WYCHOWAWCZE POSŁANNICTWO SŁOWA SŁOWA.

 

Ks.Józef Łach       

WYCHOWAWCZE POSŁANNICTWO                                                                                                                                   SŁOWA.

 

Zarys i wybrane zagadnienia.                                                     Rzeszów 2004

———————————————————————————————————————–

Na stronie tytułowej:”Słowo stało się ciałem(człowiekiem)…/J 1,14 a/ w wersji Łk 1,26-38 przedstawione przez artystę Mathiasa Gruenewalda jako”Verkuendigung”(„Zwiastowanie”)-Ołtarz w Isenheim -Colmar.

Projekt okładki:autor

Redakcja naukowa i korekta:ks.prof.dr hab.Józef Łach,Uniwersytet Rzeszowski

Redakcja literacka;mgr Dorota Jaźwiecka –Wrońska,Akademia Pedagogiczna,Kraków

 

 

 

Motto: „Ponad wszystkie wasze uroki,

/…/Jeden –wiecznie będzie wysoki:

Odpowiednie dać rzeczy-słowo![1]

 

 

 

 

Spis treści:

Wstęp:

1.Słowo jako piękno i dobro oraz jako sztuka /służąca/wychowaniu.”

2.Słowo w najstarszych kulturach.

3. Słowo „źródłem nadziei” i kształtowania dojrzałości(osobowości) „każdego człowieka”.

Cz.I :Wychowawcze posłannictwo Słowa w Biblii ST.Zarys.

   Od d/e/bar Jahwe do Logos.

1.Prolog J 1,1n i Rdz 1,1n i ich przesłania o potędze Słowa.

2.Pouczająca i wychowawcza rola Słowa w klasycznych tekstach biblijnych.

3.Terminologia.

4.Jan Paweł II i jego rozważania wokół Psalmu 119, a współczesne badania biblijne.

Cz.II:Wychowawcze posłannictwo małżeństwa i rodziny.Wybrane zagadnienia z pedagogiki małżeństwa i rodziny.Rodzinne i małżeńskie drogowskazy.

A/Z myślą o małżeństwie i rodzinie:Homo familiaris w świecie grecko –rzymskim.Wybór tekstów.

1.Małżeństwo a dobro społeczne.

2.Wybór żony.

3.Rady w podejściach pedagogicznych do wad żony i o „małżonce modnej.”

4.Pośrednictwo w sprawach łączenia małżonków.

5.Dzieci i ich wychowanie.

6.Nauczanie i wychowanie młodzieży.Antropologiczno-pedagogiczne wskazania:

   a/ Nauczanie według Plutarcha.Tekst 1.

   b/Wychowanie młodzieży według Plutarcha.Tekst 2.

   c/ Wychowanek,wychowawca i nauczyciel(homo paedagogicus) według Platona

B/Z myślą o małżeństwie i rodzinie:Homo familiaris w świecie Biblii.Rodzinne i małżeńskie drogowskazy w literaturze biblijnej ST:

1.”Na obraz Boga”

2.”Stworzył ich mężczyzną i kobietą”

3.”Czy chcesz iść z tym człowiekiem?”

4.”Bóg was złączy i wypełni błogosła­wieństwo swoje nad wami”

5.”Nie możemy tak się łączyć jak narody, które nie znają Boga”

6.Wzór miłości dla małżonków

7.”Dar Pana – dobra żona”

8.Małżeństwo jako przymierze

C/ Rodzinne i małżeńskie drogowskazy w literaturze biblijnej NT: Ewangelie.

1.Drogi do szczęścia

2.”Sól ziemi i światło świata”

3.Dobre i trwałe małżeństwo to „dom zbudowany na sk­ale”

4.”Małżeństwo nierozerwalne?”

5.”Największe i pierwsze przykazanie”

6.Złączeni przez Boga będziecie stanowić jedno ciało

7.Znak nowego stworzenia, miłości oblubieńczej i odkupienia

8.”Aby radość wasza była pełna”

9.”Ja was wybrałem”

10..”Aby stanowili jedno”

Aneks I: Małżeństwo i rodzina „domowym Kościołem”

Aneks II:”Dekalog” najważniejszych wskazań dla rodziców.

Aneks III:”Dekalog”najważniejszych wskazań dla nauczycieli.

Cz.III:Wychowawcze posłannictwo Słowa w Biblii NT:

                 Od Dziejów Apostolskich do Apokalipsy. … Aż po krańce ziemi”….

1.Posługa Słowa w Kościele pierwszego wieku w świetle podsumowań /=summariów/ o głoszeniu Słowa Bożego i pomnażaniu się liczby wierzących w Dziejach Apostolskich.

Zagadnienia szczegółowe:

Ekskurs 1:Świadek i świadectwo(gr. martys,- ria) w Dziejach Apostolskich.

Ekskurs 2:Teologia Słowa Bożego(ewangelizacji) w dwudziele Łukasza, głównie w Dziejach Apostolskich.

Ekskurs 3:Zdarzenia i biografia św. Pawła w Dz i w innych pismach NT.(Schemat)

2.” Posłannictwo głoszenia Słowa Bożego”(Kol 1,24):Działalność ewangelizacyjna św.Pawła i innych apostołów w świetle NT.

2.1.Wprowadzenie ogólne.

2.2. Wprowadzenie szczegółowe.

2.3.”Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całą obfitością.”Listy św.Pawła(proto- i deuteropaulina).Treść i                                        schematy:

   a/Pierwszy do Tesaloniczan (1 Tes)

   b/ Drugi list do Tesaloniczan(2 Tes)

     Podsumowanie: Główne przesłania antropologiczno-paranetyczne w 1-2 Tes.

   c/Cztery tzw.”Wielkie listy św. Pawła”(Ga,1-2 Kor i Rz)

     List do Galatów(Ga).Treść i schemat. Tekst Ga 5,16-26:Postępowanie wedlug Ducha…

     Pierwszy list do Koryntian(1 Kor).Treść i schemat.

     Pawłowe myśli o małżeństwie i rodzinie :

     Tekst :15a.17-20 „Ciało jest przybytkiem Ducha Świętego”

    Tekst :12,35-13,8a:”Największy dar-miłość.”

     Drugi list do Koryntian (2 Kor).Treść i schemat.

     List do Rzymian.Treść i schemat.

     Podsumowanie: Główne tematy etyczno –pedagogiczne w Rz.

     Pawłowe myśli o małżeństwie i rodzinie:

     Tekst 8,31 b-35.37-39:Miłość małżeńska czerpie siłę i wzoruje się na miłości Chrystusa

     Tekst 12,1-2.9-18:Zasady życia chrześcijańskiego.

   d/Listy więzienne (Flp,Kol,Ef i Flm)

     List do Filipian(Flp).Treść i schemat

     List do Kolosan(Kol).Treść i schemat.

     Pawłowe przesłanie o małżeństwie i rodzinie:

     Tekst 3,12-17:Wspólnota wybranych.

     List do Efezjan(Ef).Treść i schemat.

     Pawłowe przesłanie o małżeństwie i rodzinie:

     Tekst 5,2a-33:”Tajemnica to wielka”.

     List do Filemona(Flm).Treść i schemat.

     e/ Listy pasterskie(1 Tm,Tt,2 Tm /

     Pierwszy list do Tymoteusza(1 Tm).treść i schemat.

     List do Tytusa (Tt).Treść i schemat.

     Drugi list do Tymoteusza (2 Tm).Treść i schemat.

     f/List do Hebrajczyków(Hbr).Treść i schemat

3.Rola Słowa u innych apostołów w świetle tzw. listów powszechnych /=katolickich/ w NT.

Wprowadzenie ogólne.

a.       List Jakuba (Jk)Treść i schemat.

b.       Pierwszy list Piotra (1P).Treść i schemat.

       Tekst 1P 3,1-9:”Pierwsza encyklika papieska” o małżeństwie i rodzinie.

c.List Judy(Jud).Treść i schemat.

d. Drugi list św. Piotra(2 P)

   Ekskurs:Kim są występujący w Jud i 2 P innowiercy?

e.Dalsze trzy listy katolickie (1-3 J).Treść i schematy.

   Wprowadzenie ogólne.

   Wprowadzenie szczegółowe.

   Drugi list św.Jana.(2 J) Treść i schemat.

   Trzeci list św.Jana(3 J) Treść i schemat.

   Pierwszy list Jana(1 J).Treść i schemat.

   Zagadnienie szczegółowe:Z myślą o małżeństwie i rodzinie:

   Tekst 1 J 3,18-24:Wspólnota ,która powinna „trwać w Bogu,a Bóg w niej”.

   Tekst 1 J 4,7-12:Wspólnota doskonałej miłości.

4.Księga nadziei i ewangelia zwycięstwa.

   Wprowadzenie ogólne.

   Treść i schemat Apokalipsy św.Jana.

   Ekskurs:Jak kończy się Ap i co oznacza Maranatha ?

   Z myślą o małżeństwie i rodzinie:

   Tekst Ap 19,1.5-9a:Małżeństwo jako gody Baranka i Kościoła.

 

Cz.IV: Zrozumienie dla pouczającej i wychowawczej misji Słowa w Biblii w naszych   czasach. Najnowsze dokumenty. Antologia tekstów :

1..Benedykt XV i jego encyklika Spiritus Paraclitus z dn.15.09.1920.

2..Pius XII i jego nauczanie o Biblii w encyklice Divino afflante Spiritu z dn.30.09 1943 r.

3..Sobór Watykański II/ 1962-1965/ o „Objawieniu Bożym”/Dei Verbum z dn.18.11.1965 r./ rozdz.VI.

4.Adhortacja Jana Pawła II:O katechizacji w naszych czasach.09.1920.z dn.16.X. 1979 r.(

5.Karta Praw Rodziny, Rzym 1980-1983;

6.”Powołanie do życia w małżeństwie i rodzinie”: II Polski Synod Plenarny( 1991 r.)

7.Posłannictwo Słowa w świetle dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej:” Interpretacja Pisma św Kościele” z                                                               dn.23.04.1993 r. rozdz.IV:”Interpretacja Biblii w życiu Kościoła”.

8..Słowo w Biblii i podstawowe wspólne tematy dla Żydów i chrześcijan w ujęciu dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej:”Naród żydowski i jego Święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej”( 2001 r.)

Zamiast zakończenia……………………………………………………….

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Motto:

„Człowiek jest wielki nie przez to,co ma,

nie przez to,kim jest

lecz przez to,czym dzieli się z innymi.[2]

                                        

„Wsłuchuję się w słowa,aby były wierne tej rzeczywistości,nie okłamywały jej ani pięknosłowiem,ani wielkosłowiem.” [3]

 

Wstęp:1.Słowo jako piękno i dobro, oraz jako sztuka/służąca/ wychowaniu”

„Słowo jak pisze Jan Parandowski w swoim dziele”Alchemia słowa”[4],”to mleczny brat marzenia uchyla furtkę, którą w każdej chwili można się wymknąć na swobodę.” Ta swoboda słowa pozwala nam nie tylko uciec od dokuczliwych czasów,od niepowabnej przyrody,od nieznośnych warunków… od samego siebie, od tej istoty uprzykrzonej,natrętnej,której nie pozbędziemy się.do śmierci”,lecz dodaje ono nam również skrzydeł,by wzlecieć ponad góry i doliny,poza życie,poza śmierć i grób!…[5]

Oprócz tych walorów słowa, trzeba wymienić i inną,a mianowicie jego pouczającą.i wychowawczą, czyli dydaktyczną moc,o której tak m.in. pisali humaniści w XV stuleciu pisarz podnosi wszystkich swych bliźnich na wyższy stopień człowieczeństwa ich praca „świętą jest.” U starożytnych Greków wychowawcza i pouczająca rola słowa łączyła się z ideami dobra i piękna.Platon pisał o greckiej kalokagathia(Piękna-Dobra),iż”Potęga Dobra schroniła się w naturze Piękna”.Do tego wielkiego ideału wychowawczego słowa jako sztuki”Dobra i Piękna”, nawiązywał nasz wielki wieszcz narodowy Cyprian Kamil Norwid,:”Bo piękno na to jest,by zachwycało/Do pracy –praca,by się zmartwychwstało”[6]

Nawiązuje.do tego wiersza papież Jan Paweł II w swoim liście do Artystów[7] Zwraca się do nich jako „do tych, którzy z pasją i poświęceniem poszukują nowych << epifanii>>[8] piękna,aby podarować je światu (…)”

„Nie wszyscy-pisze dalej papież- są powołani,aby być artystami w ścisłym znaczeniu tego słowa. Jednak według Księgi Rodzaju zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia:człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki.”[9]Pisze On,iż „społeczeństwo potrzebuje artystów podobnie ,jak potrzebuje naukowców i techników,pracowników fizycznych i umysłowych,świadków wiary,nauczycieli,ojców i matek, którzy zabezpieczają wzrastanie człowieka i rozwój społeczeństwa poprzez ową wzniosłą formę sztuki, jaką jest << sztuka wychowania>>.”[10]

Pod koniec.swego listu apostolskiego papież życzy,”Oby piękno,które oni będą przekazywać pokoleniom przyszłości miało moc wzbudzania w nich zachwytu! W obliczu świętości życia i człowieka ,obliczu cudów wszechświata, zachwyt jest jedyną adekwatną postawą(…)Tego entuzjazmu potrzebują ludzie współcześni i jutrzejsi,aby podejmować i przezwyciężać wielkie wyzwania jawiące się już na widnokręgu.Dzięki niemu ludzkość po każdym upadku będzie mogła wciąż dźwigać się i zmartwychwstawać , w tym właśnie sensie powiedziano z proroczą intuicją,że << piękno zbawi świat.>>[11]

2.Słowo w najstarszych kulturach.

W najstarszych kulturach słowo mówione było pojmowane jako osobny byt obdarzony szczególna mocą.Moc słowa była zakorzeniona w mocy osoby kierującej słowa.Im większa była godność osoby tym ważniejsze i prawdziwsze były jej słowa.Ujawnia się to zwłaszcza w przypadku słowa Bożego.[12]

Słowo ludzkie było obdarzone mocą,ale w mniejszym stopniu od Bożego.Nadto w relacjach między ludźmi możemy zauważyć pewną gradację w wypowiadanym słowie ludzkim.Np.słowo króla było ważniejsze od słowa zwykłego człowieka.Miało ono moc rodzącą autorytet budzącą lęk itp.

W kulturach, które w niewielkim stopniu stosowały pismo rola słowa mówionego urastała do rangi magii moc słowa wynikała z samego słowa.Nie była konieczna nawet osoba, gdyż słowo to trwało dłużej ,niż żyła sama osoba, która je głosiła.

W samym procesie tworzenia słowa zakłada się rzeczywistość, która istnieje najpierw w sercu/w umyśle/ i pragnieniach człowieka, potem staje się mową ,następnie prowadzi do zaistnienia postulowanej i oznaczanej rzeczywistości.

Według G.van der Leeuw“moc słowa zakorzeniona jest głównie w mocy osoby, która przez mowę wyraża siebie na zewnątrz”[13],lub,jak sądzi J.Pederson”wyzwala jego energię psychiczną”[14]

Te charakterystyczne cechy słowa ilustrują liczne przykłady występujące w literaturze starożytnego Wschodu.Np. Oszukanie Izaaka przez Jakuba w Rdz 27[15] i Jakuba przez Labana w Rdz 29,20-27 prowadzi do wniosku,że nawet pomyłkowo wypowiedziane słowo, co do osoby nie może być unieważnione, wypowiedziane słowo staje się, bowiem rzeczywistościa,którą nie da się odwołać.Izaak, w tym wydarzeniu biblijnym, może dać Ezawowi ,swemu pierworodnemu synowi tylko mniejsze błogosławieństwo,ale nie może anulować danego wcześniej błogosławieństwa synowi bliźniaczemu -Jakubowi.

Według Sdz 17,1-2,gdy matka Miki przeklina złodzieja nie może cofnąć słów przekleństw,nie zdając sobie sprawy,że złodziejem jest jej własny syn.Może wypowiedzieć tylko błogoslawieństwo,aby przeciwdziałać słowom przekleństw.

Inny przykład podano w 2 Sm 12,1-18.Wyrok śmierci, który wydał Dawid na człowieka z przypowieści Natana dotyczy postępowania jego samego.Prorok podaje,że słowa -wyroku zostaną zatrzymane w stosunku do niego samego, ale dotknie dziecko zrodzone z cudzołożnego związku z Bat-Szebą,żoną Uriasza Chetyty. Cudzołożna kobieta musiała w takim wypadku dopełnić tzw. przysięgi potępiającej.Polegała ona na wypiciu wody,w której zanurzano zapisane zwój ze słowami przekleństw z Lb 5,12-31,wierząc w skuteczność tych zapisanych przekleństw.Tylko niewinność miała moc przeciwdziałać zgubnym skutkom słów klątwy.

Inny charakterystyczny rys Słowa pojawia się w Biblii i poza nią w licznych poematach o stworzeniu wszechświata.Istnieje podwójna koncepcja aktu stwórczego,a mianowicie przez pracę i stwórcze słowo.Koncepcja stworzenia przez pracę pojawia się w Biblii głównie w starszych warstwach Biblii np. w Rdz 2,4bn/J/ z ok. X stulecia przed Chr.Nie znaczy to wcale, że myśl stworzenia przez Słowo należy do idei późniejszych, ponieważ w tekstach pozabiblijnych, np.egipskich z Memfis,pochodzących -według opinii egiptologów z lat ok.2700 przed Chr.-pojawia się już ta myśl stworzenia przez Słowo.[16]W klasycznym młodszym tekście biblijnym wywodzącym się z tradycji kapłańskiej/P/ z ok. V stulecia przed Chr. w Rdz 1,1n pojawia się stworzenie zarówno przez Słowo ,jak i przez pracę.[17]

Obok Rdz 1,1n słowo Boże jest czynnikiem stwórczym także w innych tekstach biblijnych np. u Iz 40,26;48,13;Ps 33,6.9;147,15-18,które pochodzą podobnie jak Rdz 1,1n z epoki Wygnania (Deutero-Izajasza),a nawet późniejszej (V wiek przed Chr.)

Począwszy od pierwszego aktu stwórczego (Rdz 1,3nn), aż po odbudowę Jerozolimy po dekrecie Cyrusa,króla perskiego (Iz 44,28) ,słowo Boże(Jahwe) jest także istotnym czynnikiem działającym w historii Izraela.Słowo Boże spowodowało powołanie Abrahama i Mojżesza,wyjście Izraela z Egiptu,podbój ziemi Obiecanej przez Jozuego,powołanie Samuela,ustanowienie monarchii i wybór Dawida,podział królestwa i upadek dynastii Omriego,najazd Asyryjczyków i Babilończyków,upadek królestw Izraela i Judy (Rdz 12-2 Krl 25)[18]

Większość tekstów dotyczy „słowa Jahwe” w działalności proroków.Słowo Boże jest swoistym charyzmatem proroka,tak jak Tora/h/(prawo) jest charyzmatem kapłana „rada” charyzmatem mędrca(Jr 18.18).”Słowo Jahwe” nie może być pojmowane u proroków jako „doświadczenie słuchania”.Stanowi ono „dynamiczne doświadczenie” polegające na oddziaływaniu Jahwe i działaniu Jego mocy na proroka, która nakłania go do mówienia i głoszenia orędzia Jahwe(por.np.Am 3,8)

U Ez 2,9-3,3 przyjęcie „słowa Jahwe” jest porównane do „zjedzenia zwoju Księgi Bożej”.Dla Jeremiasza orędzie Jahwe jest „radością i rozkoszą”(Jr 15,16),”ogniem płonącym w kościach proroka”(20,7-9),”gniewem, który musi być wyładowany”(6,11)

Nadto „słowo Jahwe” daje Jeremiaszowi moc wykorzeniania i obalania, niszczenia i burzenia, budowania i sadzenia,”(Jr 1,9-10)[19]

„Słowo Jahwe” wypowiedziane przez proroka nie wraca do niego jako daremne (Iz 45,23;55,1-11),ani nie może być cofnięte(31,2).Najwyżej może być ono opóźnione.Jednak w sposób nieunikniony musi się spełnić(9,8).Gdyby „słowo Jahwe” wypowiedziane przez usta proroka, powróciło nie osiągnąwszy zamierzonego celu byłoby to zakwestionowaniem jego dynamicznego charakteru.

Ten dynamizm słowa wynika z dynamizmu Jahwe jako osoby, która Jest/”JESTEM, KTÓRY JESTEM”(por. Wj 3,14)/ i działa(zbawia).Stosunek między słowem proroka, a wydarzeniem,jest czymś więcej niż odniesieniem przepowiedni do jej wypełnienia.”Słowo Jahwe” jest bytem obdarzonym mocą, która urzeczywistnia rzecz określoną przez słowo.

Z dynamicznym ujęciem słowa wiąże się jego aspekt „dianoetyczny”(O.Procksch),który polega na zdolności czynienia rzeczy zrozumiałymi.Np.ujawnia się to przy nadawaniu komuś lub czemuś imienia,po którym nie tylko odróżniano dany byt od innych jednostek lub gatunków, ale także nadawano właściwą jemu tożsamość.Znać imię ,to znać nazwaną nim rzeczywistość, która nawet nie może istnieć nie mając imienia.Stąd w Biblii spotykamy różne „etymologiczne”(etiologiczne) wyjaśnienia imion, nazw itp.,które nie zawsze są usprawiedliwione z punktu widzenia badań językowych (lingwistycznych). Powstały one niejednokrotnie na podstawie skojarzeń fonetycznych imienia ,oraz czynów danej osoby, które charakteryzują ją w sposób pełniejszy.

„Słowo Jahwe” uzyskało najbardziej radykalny i ludzki status, gdy w osobie Syna Bożego stało się ciałem(człowiekiem), o czym czytamy w Księdze Mądrości (18,14-15):”Gdy wszystko było pogrążone w głębokim milczeniu noc w swym biegu dosięgła połowy drogi wszechmocne Słowo Twoje,Panie,zstąpiło z nieba ,z królewskiego tronu.”[20]Te tajemnicę Wcielonego Słowa wyraził dokładniej św.Jan w Prologu do Ewangelii J 1,1-18,gdzie między innymi czytamy takie słowa:’’Słowo) przyszło do swojej własności, swoi Go nie przyjęli.Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli dało moc,aby się stali dziećmi Bożymi ,tym,którzy wierzą w imię Jego-którzy ani z krwi ani z żądzy ciała ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.”(J 1,11-13)

W tej wypowiedzi można streścić całe wychowawcze posłannictwo słowa Bożego.Stać się „dzieckiem Boga”,doskonałym,tak jak Bóg(por.Mt 5,48) to ideał etyczno-pedagogiczny,jaki stawia przed przed nami „Słowo nad słowami” w Starym i Nowym Przymierzu.Niech ono „przebywa w nas z całą obfitością…”(Kol 3,16)

  1. 3. Słowo „źródłem nadziei” i kształtowania dojrzałości(osobowości) „każdego człowieka.”

 

We wspomnianym liście do Artystów[21] Jan Paweł II tak pisze o tajemnicy Słowa, które stało się Ciałem (J 1,14) i o roli całego Pisma św.:”Stając się człowiekiem,Syn Boży wniósł w dzieje ludzkości całe ewangeliczne bogactwo prawdy i dobra,a wraz z nim objawił także nowy wymiar piękna:orędzie ewangeliczne jest nim napełnione po brzegi.

Pismo Święte stało się, zatem swego rodzaju << ogromnym słownikiem>>(P.Claudel) i << atlasem ikonograficznym>>(M.Chagall),z którego czerpała chrześcijańska kultura i sztuka.”Dodajmy także, z wyżej cytowanych przemyśleń papieża także” sztuka wychowania”[22]

W wigilię Roku jubileuszowego 2000 lecia chrześcijaństwa Ojciec św. mówiąc o dobrym budowaniu na skale (por. Mt 7,24), którą jest Chrystus w duchu wezwania ewangelicznego tak nauczał: „Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go” (Łk 8,21 i por.), podobnie jak Maryja, Matka Jezusa „(Łk 2,51).

Podczas II nadzwyczajnego Synodu Biskupów dla Europy (1-23 X 1999r.) materiały do dyskusji (Instrumentum laboris) związano z tematem: „Jezus Chrystus, który żyje w swoim Kościele, źródłem nadziei dla Europy”. Zadaniem zaś Kościoła, w którym żyje Jezus Chrystus jest głoszenie „Ewangelii Nadziei” w potrójny sposób, a mianowicie przez świadectwo życia – (martyria), liturgię (leitourgia), i miłość bliźniego (diakonia)

Łącząc te słowa biskupów europejskich z prologiem J( 1,2), gdzie czytamy „Światłość prawdziwa /Jezus Chrystus/ oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi”, możemy powiedzieć, że „Posłannictwo Słowa ” jest nie tylko „Ewangelią Nadziei” dla chrześcijan, ale dla każdego człowieka.Powinno towarzyszyć w pracy i kształtować nie tylko postaw wychowanka, ale również pedagoga, według zasady filozoficzno-moralnej:nemo dat,quod non habet.(Nikt nie może dać tego ,czego sam nie posiada.). Pouczające i odpowiednio umotywowane słowo musi znaleźć oparcie i fundament w świadectwie życia, w etycznej postawie, w diakonii miłości, czyli w ciągłym dążeniu do zespolenia teorii z praktycznym oddziaływaniem wychowawczym.·

 

 

 

 

 

 

Rzeszów-Bochnia –Kraków dn.25.03.2004 r.                                         autor

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Motto:

„Wszelkie Pismo[jest] przez Boga natchnione i pożyteczne do nauczania do przekonywania,do poprawiania,do wychowywania w sprawiedliwości-aby człowiek Boży był doskonały,przysposiobiony do każdego dobrego czynu.”[23]

”Trzeba,żeby nam podobało się Słowo Boże.Trzeba mieć upodobanie w Słowie Bożym.Jeśli jest upodobanie w Słowie Bożym,to za nim idzie działanie w duchu tego Słowa.I o to bardzo nam chodzi.Bardzo chodzi o to,ażeby było upododobanie do Słowa Bożego/…/ Słowa Prawdy.Tylko takie upodobanie może rodzić działanie w duchu Prawdy…może kszałtować prawdziwą odnowę,a przecież tutaj na Wybrzeżu,mówiło się tak wiele o odnowie,o tej odnowie,której nie przestajemy pragnąć.”[24]

 

Część I: Wychowawcze posłannictwo Słowa w Biblii ST.Zarys.

Od d(e)bar Jahwe do Logos.

Wprowadzenie:

Jan Parandowski, autor wielu powieści, jak „Niebo w płomieniach”, „Odyseja”, „Zegar słoneczny”, „Petrarka”,czy „Dysk olimpijski” poświęcił jedną książkę jak sam się wyraził „pogawędkom o pracy pisarza”[25]. i nadał jej charakterystyczny tytuł: „Alchemia słowa”. Pisząc w niej krótko o Biblii i pracy autorów biblijnych w rozdziale: „Powołanie” tak ją gloryfikował: „Łaska tworzy proroków i apostołów. Księgi prorocze Starego Testamentu należą do najwyższych wzlotów słowa, nikomu jednak nie przyjdzie na myśl, że Izajasz i Jeremiasz zdobywali swą sztukę w rozważaniu środków pisarskich, że wybrali swą formę po starannym namyśle nad stanowiskiem, jakie może im ona zapewnić w literaturze. Tak samo listy św. Pawła, przejmujące w swym stylu, który rozsadza tradycję literatury greckiej, będąc gwałtownym, zaciekłym szamotaniem się myśli z krnąbrnym słowem-myśli, która musi być wypowiedziana, choćby na zgliszczach składni. Ten właśnie przymus, tak potężny, że go niepodobna wytłumaczyć, jak tylko natchnieniem, łaską, nakazem bożym, jest istotnym źródłem twórczości, a ona sama tylko odblaskiem wielkiej duszy. Jakie musiało być bezpośrednie oddziaływanie tej indywidualności, czym było zetknięcie współczesnych z tym żywym ogniem”[26].

Tym pięknym świadectwem znawcy antyku i literatury,zwłaszcza greckiej chciałbym wprowadzić w zagadnienie:”Wychowawcze posłannictwo Słowa w Biblii ST. – Od d(e)bar Jahwe do Logos.”

1.Prolog J 1,1n i Rdz 1,1n i ich przesłania o potędze Słowa.

Nawet dla tych, co pobieżnie znają Pismo św. zastanawiające jest nawiązanie, jakie pojawia się w prologu J 1,1n: „Na początku było Słowo…(gr. En arche en ho logos…)[27] do prologu w Rdz 1,1 tzw. heksaemeronu: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię…(hebr. Breszit bara> Elohim et haszamajim weet ha>ares).

W tych dwóch klasycznych tekstach biblijnych, została ukazana specyficzna myśl słowa, oraz jego potęga, jego przejawy i konsekwencje w świecie Biblii, które różnią się od współczesnego rozumienia tego terminu .(„słowo”, „przekaz” itp.) „Słowo” we współczesnym świecie jest przede wszystkim zjawiskiem fonetycznym i medialnym. Stanowi ono „agregat” dźwięków, technik medialnych, za pomocą, których człowiek,( media) wypowiada swe myśli, chcąc przekazać je odbiorcy. Ta zewnętrzna, można powiedzieć, neotyczna funkcja „słowa” ujmuje tylko pewną część treści przypisywanej „słowu” w Piśmie św. W Biblii istnieje ścisła więź między słowem a osobą. „Słowo” staje się uobecnieniem osoby, manifestacją jej istnienia i działania.

Odnosząc to do Boga Hebrajczyk stwierdzał nie tylko w tym tekście   z Rodz 1,1, że Bóg istnieje i działa, ale Jego Słowo zawiera moc stwórczą. Wszystko jest dziełem Jego wszechmocnego Słowa i Miłości.[28]

Autor biblijny ujął dzieło stwórcze Słowa Bożego w Rdz 1,1n w dwie odpowiadające sobie (paralelne) grupy (ww.3-13. 14-31), które poprzedził jak we wszystkich hymnach biblijnych wstępem (ww.1-2), a zakończył konkluzją (2,1-4a). We wstępie stwierdził, że Bóg istniał przed stworzeniem wszechświata („nieba i ziemi”) i Jemu zawdzięcza także człowiek swój początek i istnienie.

Bóg /dosł. Duch Boży Ruah Elohim / czuwa nad jeszcze nieuporządkowaną ziemią, pokrytą wodami (tehom), spowitą w ciemnościach (hosek). Nie było jeszcze znane pojęcie nicości tak jak w filozofii greckiej (helleńskiej) i w najpóźniejszych księgach ST. (zob.2 Mch 7,28), czy w NT, a co wyrażano w prologu J(1,3): „Wszystko przez Nie, (czyli, przez Słowo, w tym wypadku chodzi o drugą Osobę Trójcy Św.) się stało, a bez Niego nic się nie stało (z tego), co się stało”.

Pierwotnie Pismo św. ST, do V stulecia przed Chrystusem rozpoczynało się od Rdz 2,4b: „Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła, bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię…” W Biblistyce zalicza się ten drugi dzisiaj, co do kolejności opis stworzenia „ziemi i nieba” do tzw. tradycji Jahwistycznej, starszej od poprzedniej, czyli tzw. Kapłańskiej oznaczonej w biblistyce syglem: P,od niemieckiego terminu: Priesterkodex.

A zatem ta jakby pierwotna materia nie stanowi czegoś przed zaistnieniem świata, ponieważ nie był on jeszcze uporządkowany, czyli używając współczesnego języka „wszechświat jeszcze w ogóle nie istniał”. W mentalności hebrajskiej nazwanie rzeczy, czy nadanie imienia osobą wiązało się z ich istnieniem. Pierwszy, co do wielkości, a młodszy czasowo tekst hymnu o stworzeniu „nieba i ziemi”,czyli wszechświata w Rodz 1,1-2,4a w biblistyce,nazywa się heksaemeronem,czyli opisem ujmującym dzieło stworzenia w „sześć dni”. Nazwa wywodzi się z języka greckiego, gdzie heksa oznacza „sześć”, a hemera „dzień”. I rzeczywiście w drugiej części kapłańskiego hymnu o stworzeniu, możemy zauważyć schemat „sześciu dni” i „dwie grupy trójkowe” paralelnie zestawione, jakby podwójny tryptyk. W ukształtowaniu i paralelnym ujęciu tego hymnu o stworzeniu, główną rolę odegrały dwa motywy, a mianowicie religijny o konieczności świętowania szabatu (stąd ten schemat 6 dni i „odpoczynku Boga dnia siódmego” w zakończeniu (2,1-4a), a także praktyczny dla narratora i słuchaczy mający na celu ułatwienie zapamiętania i przekazywania pouczenia o stwórczym dziele „Słowa i Miłości” Boga –Elohim.

W pierwszym tryptyku heksaemeronu, czyli w ww. 3-13 przedstawiono „dzieła” oddzielenia, czyli tzw. separacji:

Dzień 1 – stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności (ww. 3-5)

Dzień 2 – oddzielenie wód górnych od dolnych (ww.6-8)

Dzień 3 – oddzielenie morza od stałego lądu (ww.9-13)

Natomiast w drugim (ww. 14-31) podano dzieła przyozdobienia, czyli tzw. ornamentacji:

Dzień 4 – stworzenie słońca, księżyca, i gwiazd (ww.14-19)

Dzień 5 – stworzenie ptaków i ryb (ww.20-23)

Dzień 6 – przyozdobienie ziemi zwierzętami lądowymi i ludźmi, (ww. 24-25.26-31)

Biblijna narracja o stworzeniu była także odpowiedzią na poglądy ówczesnego środowiska. Posiada ona charakter polemiczny i antymityczny. Występowano w niej najpierw przeciw egipskiemu ubóstwianiu zwierząt (Horus, Sfinks), a także przeciw babilońskiemu ubóstwianiu gwiazd, księżyca i innych ciał niebieskich (Marduk, Sin), co zostało wyrażone nie tylko w kulcie bóstw astralnych, a także w specjalnych opowiadaniach zwanych kosmogoniami pozabiblijnymi.[29]

Aż sześć wierszy poświęcił autor heksaemeronu, dziełu stworzenia człowieka (ludzi). (ww. 26-31).Bóg stworzył człowieka(ludzi) na Swój obraz i Swoje podobieństwo, zarówno mężczyznę i kobietę (ww. 27). Relacja ta podobnie jak poprzednia o stworzeniu innych dzieł wszechświata ma charakter antymityczny i polemiczny najpierw przeciw ubóstwianiu ciała i płci, a następnie przeciw pogardzie tych elementów u człowieka, jak to miało miejsce w historii narodów ościennych Izraela i w kulturze późniejszych czasów. Dzięki człowiekowi i jego dwurodzajowości, która podobnie jak cały wszechświat i człowiek zarówno „mężczyzna i kobieta”, czyli ludzie -pochodzą od Boga, są jego stworzeniami, a więc nie wolno ich „ubóstwiać.” Ludzie stworzeni na „obraz i podobieństwo Boże” są tylko „współpracownikami i zastępcami Boga – Stwórcy, Jego ambasadorami w nieustającym i jeszcze nie zakończonym akcie przekazywania nowego życia ludzkiego i w udoskonalaniu wszechświata przez tworzenie cywilizacji i kultury. W teologii nazywamy to creatio continua, czyli „ciągłe stwarzanie.” W konkluzji heksaemeronu (2,1-4a) jest mowa o ukończeniu dzieła stwórczego Elohim, oraz o tzw. „odpoczynku Boga w dniu siódmym.” Ten motyw religijny był ważny w czasach niewoli babilońskiej i dla wszystkich rozproszonych Żydów żyjących w diasporze. Stanowił on znak rozpoznawczy przynależności do religii żydowskiej i świadczył o tożsamości religijnej każdego wyznawcy, który świętował tzw. szabat, czyli na wzór Boga – Stwórcy „odpoczywał dnia siódmego”. Ten sposób „świętowania” dnia siódmego przejęli chrześcijanie, łącząc go z „pierwszym dniem po szabacie”, kiedy to Jezus z Nazaretu zmartwychwstał (J 20, 19; 20,7 Kor 16,2). Nie tylko w heksaemeronie moc Boża ujawnia się w postaci nakazu wydanego słowem: „Powiedział, a wszystko stało się”, lecz w innych księgach, jak w Ps 33,6-9, w Lm 3,37, w Jdt 16, 14, Mdr 9,1 Syr 42,15).

   U proroków tę dynamikę słowa podkreślają wyrażenia : „To mówi Jahwe” czy „Wyrocznia Boga Jahwe”. Gdy Bóg objawia swe plany, to z pewnością się spełnią. Wyraźnym tego dowodem jest historia Izraela i innych ludów (por. Pwt 9,5; 1 Krl 2,4; Jr 11,5)

 

2. Pouczająca i wychowawcza rola Słowa w klasycznych tekstach biblijnych.

Skuteczność Słowa Bożego przedstawił najlepiej Izajasz III, gdyż tak mówił:, „Bo jak deszcz czy śnieg spada z niebios /…/ I sprawia, że rodzi i plony wydaje, że nasion dostarcza pod zasiew, a chleba na pokarm, tak jest i z Moim Słowem, które z ust moich pochodzi – nie wraca do mnie bez skutku, ale wypełnia mą wolę i wykonuje to, z czym je posłałem”.

Ta skuteczność Słowa, które wychodzi z ust Boga – Jahwe potwierdza jego prawdziwość, w przeciwieństwie do słów bożków, które są kłamstwem,bo są bezsilne, nie towarzyszy im żaden skutek. Potwierdza to znów Izajasz II, w 41,24, gdy woła: „Oto nicością jesteście, a więc nie możecie działać”. W sposób plastyczny przedstawił to autor biblijny w 1 Krl 18, gdy opowiada o ofierze składanej przez zwolenników bożka, Baala i Eliasza na górze Karmel (ww.20-40). Ta niezwykła moc i skuteczność Słowa Bożego,co wyraził autor 1Krl 18,38 przez zwrot: „spadł ogień od Jahwe” pozwoliła nie tylko prorokom odróżnić własne myśli od prawdziwego, objawionego posłannictwa Jahwe; autentyczne proroctwa,od czysto ludzkich wyobrażeń, czy spekulacji.[30]

Prorocy otrzymując Słowo Boże czują wielką odpowiedzialność za jego przekazanie.[31] Gdyby prorok zaniechał napominania występnych byłby współodpowiedzialny za ich śmierć, którą niejako sprowadził na nich, jak pouczał o tym wyraźnie Ez 3,18-20. O tym również mówi Apostoł Narodów w NT w pełni świadomy ciążącego na nim obowiązku przekazywania Słowa Bożego: „Biada mi gdybym nie głosił Ewangelii” (1 Kor 9,16).

Przyjmowanie Słowa Jahwe niesie ze sobą radość, podobnie jak symbolicznie spożyty przez Ezechiela zwój ze słowami Jahwe,który był „słodki jak miód” /Ez 3,3/. Niekiedy słowo Boże natrafia na opór, a ich wysłannicy są prześladowani, jak Jeremiasz / 1,6 – 10 /. Spotyka się ono z dezaprobatą /”Posłuchamy Cię innym razem”/, jak przepowiadanie św. Pawła na Areopagu ateńskim / Dz. 17,16nn/.

Mimo to„ Słowo Boże, które trwa na wieki jako pouczenie i norma życia, jest dla ludzi, używając symboliki Ps 119, 105 „światłością”, „lampą”, gdyż zapewnia im odpowiednią przyszłość.

Mówiąc krótko za X. Leon Dufour.· : „ Odpowiedź ludzka na słowo… Zawiera w sobie wszystkie aspekty życia według cnót teologicznych: aspekt wiary, gdyż słowo jest objawieniem Boga żywego i Jego planów; aspekt nadziei, bo słowo jest obietnicą zapewniającą im odpowiednią przyszłość; aspekt miłości, gdyż jest ono normą życia / por. Pwt. 6,4nn /.

Stąd za kard. Henri Newmann powinniśmy często mówić:

Prowadź mnie, światło…

Prowadź mnie światło, swą błogą opieką,

Światło odwieczne!

Noc mroczna, dom mój tak bardzo daleko,

Więc Ty mnie prowadź.

Nie proszę rajów odległych widoku,

Starczy promyczek dla jednego kroku.

Nie zawsze tak się modliłem jak teraz,

Światło odwieczne.

Sam chciałem widzieć, sam chciałem wybierać

Swą własną drogę.

Pomimo trwogi łaknąłem barw świata,

Ufny w swą siłę. Przebacz tamte lata.

Tyś zawsze trwało, gdym przez głuchą ciemność,

Przez bór, pustynię

Błąkał się dumny. O, czuwaj nade mną,

Aż noc przeminie,

Aż świt odsłoni te drogie postacie,

Którem ukochał niegdyś, którem stracił.[32]

3.Terminologia „słowa” w Biblii.

Istnieje nie tylko ścisła łączność między słowem a osobą, która je wypowiada, ale także między przedmiotem i zdarzeniem oznaczonym za pomocą wypowiedzianego słowa. Wypowiedziane słowo dla hebrajczyka było nie tylko pustym dźwiękiem, który zaistniał w myśli mówiącego i słuchającego, ale niewidzialną działającą rzeczą, jak tchnienie, oddech, powietrze / ruah /, które razem ze słowem mówionym opuszcza usta. Stąd klasyczny termin hebrajski oznaczający „ słowo” dabar, oznacza nie tylko zewnętrzną wypowiedź myśli, czy woli, ale także konkretny przedmiot, który istnieje i działa, jak oddech w człowieku / hebr. ruah./. I stąd ten termin ruah występuje w Biblii w paralelizmie synonimicznym do „ słowa” dabar: np. Iz 34,16 Ps 33,6 i 147,18 czy Hi 15,13 itd./. Podobnie jak myślenie i mówienie w językach semickich oddaje się jednym terminem, a mianowicie „amar” i łączy się go konkretnie z „sercem”, tak dabar według W.N. Schmidt[33] może oznaczać „myśl” /Ez 38,10 /, „obietnicę” / 1Krl 2,4 /, „groźbę” / 1Krl 12,15 /, „polecenie i rozkaz” /Rdz 24,33 Est 1,12.19 /, „przykazanie” / Ps 50,17; 119,57 /, „propozycję”, „radę” / 2 Sm 17,6/, „prośbę, życzenie” / 2 Sm 14,15 /, a nadto oczywiście często „rzecz, sprawę” lub nawet „coś”.

A zatem „słowo” / hebr. dabar / istnieje jako „oddech” / hebr. ruah / i działa nawet wtedy, gdy człowiek myśli czy wypowiada słowa. Stąd bano się niepotrzebnych myśli i słów w świecie Biblii,zwłaszcza tzw. „przekleństw”, którym podobnie jak „błogosławieństwom”, czy innym wypowiedziom,przypisywano zwłaszcza,poza Izraelem „moc magiczną”.

W Izraelu uzależniano moc słowa głównie od Boga. Słowa pochodzące od Jahwe muszą się wypełnić. Bóg jest ich gwarantem. Piękne świadectwo daje autor biblijny w 1 Sm o Samuelu, proroku i ostatnim sędzim w Izraelu, iż on „nie pozwolił upaść żadnemu słowu (Boga) na ziemię…Cały Izrael…poznał, że Samuel zyskał potwierdzenie jako prorok Pański. I nadal Pan (Jahwe) ukazywał się Samuelowi w Szilo, poprzez słowo Pańskie (Jahwe) 3,19.20 – 21[34]   Podobne słowa wypowiada uboga wdowa o Eliaszu w 1 Krl: „Teraz już wiem, że naprawdę jesteś mężem Bożym i słowo Pańskie (Jahwe) na twoich ustach jest prawdą” (17,24) . Zwrot d(e)bar Jahweh (= słowo Jahwe) występuje w ST ponad 240 razy i jest terminem technicznym oznaczającym objawienie Boże, względnie pouczenie o objawieniu.[35]

Występuje d(e)bar /debarim / np. w alfabetycznym i najdłuższym utworze Psałterza (176 ww.)tj.w Ps 119 w znaczeniu „przykazania” (torah) (ww.1.16.57 itd.), a także, jako „źródło życia i zbawienia” (ww.25.49n.107.144.154).[36]

 

 

4.Jan Paweł II i jego rozważania wokół Psalmu 119, a współczesne badania biblijne.

W Psalmie tym słowa modlitwy tworzą razem swego rodzaju gwiazdozbiór, który staje się jakby zorzą wiary i ufności Psalmisty – powiedział Papież. Podkreślił, że modlitwa Psalmisty jest rozmową, która rozpoczyna się o świcie i trwa cały dzień, zwłaszcza w trudnych chwilach istnienia. „Odwołanie się do Pana nie zna wytchnienia, ponieważ jest nieustanną odpowiedzią na wieczną propozycję Słowa Bożego – mówił Papież. Z jednej strony, bowiem mnożą się słowa modlitwy: wołam do Ciebie, wzywam Cię, wołam o pomoc, usłysz mój głos. Z drugiej strony uwielbia się słowo Pana, który przedstawia ustawy, napomnienia, obietnice, wyrok, prawo, przykazania. Modlitwa jawi się jako dialog, który rozpoczyna się, kiedy jeszcze panuje noc i nie zaczął się świt (por.w.147) i trwa przez cały dzień, szczególnie wśród trudności życia. Na horyzoncie gromadzą się, bowiem chmury i zanosi się na burzę: Zbliżają się niegodziwi moi prześladowcy, dalecy oni od prawa Twojego (w.150). Modlący się ma jednak niezachwianą pewność bliskości Boga z Jego słowem i Jego łaską: Jesteś blisko, o Panie (w.151). Bóg nie zostawia sprawiedliwego w rękach prześladowców. Święty Ambroży w rozważaniach wokół tego Psalmu pisze, że każdy wierzący, rozpoczynając kolejny dzień, powinien się starać, aby Chrystus był pierwszym światłem, które zajaśnieje w jego sercu i rozświeci tajniki jego serca” – mówił dalej Ojciec Święty. Zachęcił on słuchaczy, aby pamiętali o tym, rozpoczynając każdy dzień modlitwą do Pana, aby stawał się Pan im coraz bliższy i aby ich prowadził przez życie.[37]

Współczesne badania biblijne .

Słowem Swoim nie tylko stworzył Bóg wszechświat, tak jak heksaemeronie w Rdz 1,1, ale także nim rządzi i kieruje, jak pouczają inni Psalmiści np. w Ps 147,15-18 czy 148,8, czy także Syr 39,17; 42,15.

Gdy dawniej uważano, że Ps 119 podkreślał głównie wartości przepisów ST[38]tzw. tory, to dziś mówi się raczej o nauce dotyczącej objawienia Bożego i wartości słowa Bożego w życiu człowieka. Jest ono, jak wynika także, z innych utworów Psałterza, środkiem objawienia i zbawienia.(Np. w lamentacji:De profundis. (Ps 130,5): „Czekam na Twoje słowo(d/e/barJahwe ) W ST występuje ten zwrot hebrajski 400 razy jako podmiot do czasownika dabar tj.mówić. Znalazł on zastosowanie w Psalmach 55 razy[39]

Słowo Jahwe(d(e)bar Jahwe) odziałowuje na historię Izraela. Taką refleksję nad historią Izraela i cudownym przejściem przez Morze Czerwone snuje psalmista w Ps 106,11-12:

„Wody pokryły ich wrogów,

ani jeden z nich nie pozostał” (w.11)

Bóg ocalił naród izraelski (por.w.10), ponieważ „uwierzyli Jego, czyli Bożym słowom i Jemu śpiewali pieśni chwały (w.12; por. także Ps 105, 8.42)

Nadto Słowo Jahwe działa także w naturze ( zob.np. Ps 33,6; 147,15,18).Oznacza ono wtedy Boże przykazania (Ps 50,17n), a także występuje jako osoba:

„Wtedy, gdy wołali do Jahwe w swej niedoli, On ich wybawił z utrapienia.

Posłał swoje s ł o w o, aby ich uleczyć i wyratować od zagłady” ( Ps 107,19).

W Ps 119 spotykamy podobne wyznania:

„Moja dusza usycha za Twoją pomocą,

Oczekuje na Twoje słowo” (w. 81: por. ww. 74.114.147)

Istnieją w tym utworze także tendencje do uosobienia słowa Bożego, ponieważ psalmista stwierdził:

„Jahwe, słowo Twoje trwa na wieki,

Niewzruszone trwa ono w niebiosach” (Ps 119,8.9)

W Ps 147,15 najbliższym synonimem Słowa Jahwe (d/e/bar Jahwe) jest >imrah, które to wyrażenie oznacza:wypowiedź,pewne oznaczone słowa( od hebr.amar tj.”mówić; por. Ps 107,20; 103,20), kosmiczne słowo Jahwe (Ps 157,15), wyjaśnienie snów faraona przez Józefa (Ps 105,19), obietnica pomocy Bożej dla niewinnych, króla (Ps 18,37), czy innej wybitnej osoby (Ps 138,2) i zwykłego czciciela Jahwe (Ps 12,7). Boże >imrach, podobnie jak d(e)bar Jahwe w Ps 119,8-9 jest trwałe i niewzruszone, ponieważ tak się zachowuje, jak w ogniu szlachetny metal (Ps 12,7: 18,3).

Innym terminem synonicznym d(e)bar Jahwe jest termin <edut, który oznacza „spotkanie się Boga z człowiekiem za pośrednictwem Bożej nauki przekazanej człowiekowi”.[40]

Spełnia ono funkcję drogowskazu, prawa (torah; Ps 119,11.67). Ma ono też za zadanie danie obietnicy, przyrzeczenia i pociechy (Ps 119,38.58.76.116.170)

Nadto inne z siedmiu synonimów, jakie występują w Ps 119 obok wspomnianych imrah, edut, torah występują tu także miszpat, piqqud, hoq ,micwah[41], które przedstawiają szeroki wachlarz różnych funkcji słowa Bożego. Np.Słowo Boże przywraca nas do życia (Ps 119,50.154)[42] i wzmacnia nasz krok w postępowaniu wobec Boga (Ps 119,133.158). Słowo Boże winno się ciągle studiować (Ps 119,148), gdyż ono prowadzi do sprawiedliwości (ww.123 i 172).Kto je przyjmuje, znajdzie radość (ww.1.162), gdyż ono jest „słodkie” (w.103), rodzi tęsknotę za Bogiem (w.82). Ponadto jest ono całkowicie czyste, pozbawione fałszu i kłamstwa, a więc prawdziwe (ww.140; por. także Ps 12,7; 18,31; 2 Sm 22,31).

Powstaje pytanie, czy „Słowo” w ST występuje jako osoba?

W świetle tego,co powiedzieliśmy o koncepcji słowa w świetle ST nie można wyciągać wniosku, że słowo Boże jest osobą,czy hipostazą niezależną od Boga, gdyż Izraelici, a także Semici i Egipcjanie każde słowo, nie tylko Boże pojmowali bardzo konkretnie i żywo,oraz przedstawiali jako konkretną i potężną wielkość, której działanie jednak absolutnie uzależnione jest od Boga. Są jednak teksty w Biblii, w których jest przedstawione słowo jako istota istniejąca niezależnie od Jahwe np. w Ps 107,20( por. Iz 9,7; 55,11) i działająca samodzielnie: np. w Ps 147, 15 – 18, a zwłaszcza w Mdr 18,14 – 16:

” Gdy głęboka cisza zaległa wszystko, a noc w swoim biegu dosięgała połowy, wszechmocne Twe słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak miecz ostry, niosąc Twój nieodwołalny rozkaz, jak srogi wojownik, runęło pośrodku zatraconej ziemi. I stanąwszy, napełniło wszystko śmiercią: niebo sięgało i rozchodziło się po ziemi.”

Liturgia Bożego Narodzenia łączy te wiersze z tajemnicą „Słowa, które stało się Ciałem”. Te i podobne wypowiedzi ST przygotowały naukę NT o Logosie w Prologu J 1,1-18, a także w hymnie chrystologicznym w Hbr 1,1-4:

” Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten /Syn/, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.”

 

Podsumowanie:

Prymas Tysiąclecia ,Stefan kardynał Wyszyński[43], tak wyjaśniał sens Logos – Verbum w Piśmie św.:

”Gdy weźmiemy do ręki Pismo św. i wertujemy karty natchnionych ksiąg, uderza nas, iż najczęściej spotykanym wyrazem jest „słowo” verbum, „słowo Boże”, „mowa Boża”. Najpierw było ono w natchnieniach i wizjach proroczych, aż wreszcie przyszło…Słowo Ciałem się stało i zamieszkało między nami…W ówczesnym słownictwie określano wyrazem: „Słowo, Verbum, Logos drugą Osobę Trójcy Świętej, Syna Bożego, Boga Wcielonego, Boga Człowieka. Przez ten fakt,mówił dalej Człowiek roku 2001, wyraz „słowo” nabrał ogromnej ceny i nieskończonej wartości. To już nie jest potoczne, zdawkowe słowo. To jest Słowo Prawdy, Słowo Żywota, które biegnie niosąc głęboką treść, zawsze prawdziwą, nigdy kłamliwą. Syn Boży dodał mu waloru, dopuszczając przez Ducha św. zestawienie wyrazu „słowo” – verbum, „słowo Boże” – verbum Dei, ze swoją Osobowością – Słowa wcielonego”.

Drugie pouczenie Męczennika Prawdy i Słowa, Sługi Bożego Stefana Kard. Wyszyńskiego: „Słowo musi kosztować, Ono rodzi się niekiedy w bólu, męce, wysiłku i dojrzewa w milczeniu. Jak ziarno pszeniczne wpada w ziemię, aby mogło wydać owoc, tak słowo musi obumrzeć sobie, aby było pożywne, krzepiące i podnoszące na duchu…Bo prawda wypowiadana w słowie…kosztuje. Trzeba za nią zapłacić! Tylko za plewy się nie płaci…Za pszeniczne ziarno prawdy, którą usiłujemy wyrazić w słowie – trzeba zapłacić! Nie można i nie wolno żonglować słowem! Nie wolno liczyć, że z pomocą słowa uda się wprowadzić w błąd drugiego człowieka. Bo człowiek jest dociekliwy. Może się to udać raz, lub drugi, ale jeżeli kłamstwo w słowie stanie się nałogiem, wówczas traci zaufanie autor kłamliwych słów i stracą wartość wypowiadane słowa, ludzie natomiast zaczną czytać między wierszami i stworzą własne, drastyczne określenia dla producentów kłamliwych słów. Kościół Boży musi się bronić przed tym niebezpieczeństwem, dlatego jest ostrożny w mówieniu. Nawet dzisiaj w czasach posoborowych, gdy wszyscy tyle mówią, Kościół jest ostrożny…”[44]

Dla nas chrześcijan drogowskazem jest to, co powiedział Pan Jezus w” Kazaniu na Górze” interpretując VIII przykazanie Dekalogu: „Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od złego pochodzi.” (Mt 5,37; por. Jk 5,12)[45]

Prośmy o ten dar Ducha św. słowami znanego pisarza katolickiego R. Brandstaettera z litanii do     Ducha św.

Spójrz Duchu Święty

Na ludzi idących przed siebie

Drogą nieskończonego postępu

Na mędrców,

Którzy ulepili golema (bożka, cielca)

Na własne podobieństwo

I na własną zgubę

Spójrz…

Duchu Święty

Na rozpad atomu

Na rozpad moralności

Na rozpad ładu

Na rozpad porządku

Na rozpad sztuki

Na rozpad cywilizacji

Na rozpad prawa

Na rozpad harmonii

Na rozpad rozsądku

Na rozpad logiki

Na rozpad wszystkich wartości

Z głębokości wołamy do Ciebie…

Zstąp…

Na ziemię samounicestwienia

Na rakowate miasta i wsie

Na trędowate domy

Na zatrute zboża, ogrody i sady

Na martwe rzeki i morza

I krąż nad nami

Ludźmi chaosu

Ludźmi kłamstwa

Ludźmi obłędu…

 

Krąż /…/

Nad rzeźnią tego świata

Nad śmietnikami pełnymi

Nie donoszonych płodów

Nad ziemią cuchnącą sądem spalonych ciał /…/

I wybaw nas od głupoty udającej mądrość

Od kłamstwa udającego prawdę

Od ślepoty udającej mądrość

Od chamstwa udającego obrażoną godność

Od fanatyzmu udającego wiarę

Od buntu udającego czystość

Od nienawiści udającej miłość

Od niewoli udającej wolność

Od obłudy udającej szczerość

Od pychy udającej pokorę

Od warcholstwa udającego odwagę

Od szatana /i jego ludzi/, którzy mówiąc: Nie!

Myślą: Tak. A mówiąc: Tak! Myślą: Nie!

/Odnów oblicze całej ziemi, polskiej ziemi i naszego serca./[46]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Motto:

„Komu trzy tysiące lat

nie mówią nic,

niech w ciemności niewiedzy

żyje z dnia na dzień.”[47]

                

II.Wychowawcze posłannictwo małżeństwa i rodziny. Wybrane zagadnienia.Rodzinne i małżeńskie drogowskazy.

A/ Z myślą o małżeństwie i rodzinie:Homo familiaris w świecie grecko-rzymskim.Wybór tekstów.

1.Małżeństwo a dobro społeczne.

Na temat małżeństwa a dobra publicznego tak pisał Platon[48]:

„ Związki małżeńskie będą zawierać obywatele w wieku od lat 30 do35 w tym przeświadczeniu, że ród ludzki na mocy prawa natury uczestniczy w pewien sposób w nieśmiertelności.Wrodzone jej pragnienie w całej pełni odczuwa każdy, bo w tym, że każdy pożąda sławy i nie chce bezimienny leżeć w mogile, wyraża się właśnie to pragnienie.Ród ludzki sprzężony jest poniekąd nierozerwalnie z całym biegiem czasu,za nim zdąża i zdążać będzie nieustannie.Żyje nieśmiertelnie w swych następujących po sobie pokoleniach jeden i ten sam pozostając wieczyście i przez swą moc płodzenia nowego życia uczestniczy w nieśmiertelności.Otóż ,nie godzi się z własnej woli pozbawiać się tego uczestnictwa z rozmysłu.Pozbawia się go człowiek, który uchyla się od tego ,żeby mieć dzieci i żonę.Posłuszny temu prawu nie dozna żadnego uszczerbku ten zaś, kto go nie posłucha i nie ożeni się do 35 roku życia płacić będzie rocznie sumę wynoszącą tyle a tyle…[49],ażeby nie wyobrażał sobie,że zyskuje na bezżennym stanie i ułatwia sobie życie.Odmówione mu będą przy tym dowody czci i szacunku, jakie młodzi za każdym razem okazują publicznie starszym od siebie wiekiem.”[50]

2.Wybór żony:

Inny z mędrców greckich Hezjod tak pouczał o wyborze żony:

„Miary przestrzegaj i pory właściwej we wszystkim dokładnie.W wieku dojrzałym ci żonę do domu wprowadzić wypadnie.Tuż po trzydziestce najlepiej założyć domowe ognisko. albo też, kiedy trzydziesty rok życia zupełnie jest blisko.

W piątym zaś roku panieństwa niech za mąż wychodzi niewiasta.Żeń się z dziewicą;niech w dobrych postępkach przy tobie urasta.Taką bierz zwłaszcza za żonę,co mieszka w pobliżu twej włości.Rozejrz się dobrze,byś swoim sąsiadom nie sprawił radości!Skarbu większego nad dobrą małżonkę wszak człek nie zdobędzie ,ani też zła groźniejszego nad żonę przewrotną,co wszędzie szuka rozkoszy.Bo ona mężczyznę, choć wielkie ma siły spali bez ognia i wnet go zawiedzie do progu mogiły.”[51]

3.Rady w podejściach pedagogicznych do wad żony i o” małżonce modnej”:

Aulus Galliusz w „Nocach Attyckich”[52] takie daje rady w podejściach do wad żony:

„Przywary żony trzeba albo tępić albo znosić.W pierwszym wypadku żona twoja stanie się lepsza,w drugim-ty sam”[53]

O żonie ulęgającej modzie(„modnej”) pisze Alkifron w II w. przed Chr.,pisarz,który wzorując się na komedii nowej tworzy fikcyjne listy różnych ludzi (wieśniaków, rybaków, pasożytów,heter) przedstawiając w ten sposób sposób życia ludzi w tej epoce.

Oto jak przedstawia żonę modną Dryatidas(wieśniak) w liście do swej żony Chronion:

„Nie dbasz już o nasze pożycie małżeńskie ani o dzieci ani w ogóle o życie na wsi!.Odeszłaś od Pana i Nimf, które kiedyś nazywałaś Epimelidami,Driadami,Najadami,a nasprowadzałaś nam tu nowych bogów od tej masy bóstw, jakich już mieliśmy.

A gdzież ja tu na polu postawię ołtarz Koliadom,czy Gentylidom?Nasłuchałaś się i innych nazw bogów, ale tyle tego jest, że wyleciały mi z głowy.

Nie postępujesz ty,kobieto,rozumnie i nie jesteś przy zdrowych zmysłach, kiedy chcesz dorównać damom z miasta, które gnuśnieją pędząc rozrzutne życie, twarz ich umalowana

życie rozwiązłe policzki malują barwnikami,bielidłem,szminkami-niczym sławni malarze.Ale ty, jeśli masz trochę rozumu zostaniesz taką, jaką byłaś, kiedy wystarczała ci woda i mydło.”[54]

4.Pośrednictwo w sprawach łączenia małżonków:

Na temat pośrednictwa w sprawach łączenia małżonków(„koligacenia małżeństwa”) pisał, Gajus Pliniusz(Pliniusz Młodszy)odpowiadając na prośbę swojego Muricusa[55]:

„Prosisz mnie ażebym rozejrzał się za mężem dla twojej bratanicy.Słusznie zwracasz się z tą sprawą przede wszystkim do mnie.Wiesz, bowiem jak bardzo szanowałem i kochałem twojego brata, który z taką życzliwością wspierał mnie w młodości swoimi radami,a   pochwałami doprowadził do tego, iż zyskałem opinie, że zasługuje na nie(…)Długo trzeba by było szukać takiego,gdyby nie było gotowego i jakby przewidzianego z góry Minicjusza Acilianusa,który darzy mnie szczerą przyjaźnią jak rówieśnika(jest parę lat młodszy),a szanuje jak człowieka starego.Pragnieniem, bowiem jego jest ,ażebym ja go wychował i nim kierował tak jak ja tego wymagałem od was.Pochodzi z Briksji,z tej części Italii,która zachowała i przestrzega po dziś dzień wiele dawnej skromności, uczciwości nawet prostoty.Ojciec jego,MinicjuszMakrinus,przedstawiciel stanu [56]rycerskiego-ponieważ niczego więcej nie pragnął.Zaliczony, bowiem przez Wespazjana(69-79 r.) do pretorów uparcie przekładał spokój ponad tę karierę naszych czasów czy zaszczyt. babka, Minicjusza ze strony matki jest Serrana Prokula,z municipium Patawium.Znasz moralność tego miasta,Serrana jednak jest wzorem surowych obyczajów nawet dla mieszkańców Patawium.A tak się złożyło, że stryj jego,Publiusz Aciliusz,znany z powagi roztropności i wyjątkowej uczciwości.Na ogół nie znajdziesz w tej rodzinie nic takiego,co nie odpowiadałoby ci równie ,jak w twojej własnej.

Sam Acicliusz-pełen energii,przedsiębiorczy,chociaż niezwykle uczciwy.Przeszedł z godnością stopnie urzędnicze: kwesturę,trybunat,preturę, a teraz już tobie przekazał konieczność starania się o dalszą karierę.co się tyczy urody rysy szlachetne piękna cera rumieńcach,wspaniała postawa i jakaś wytworność senatora.Tych zalet nie należy moim zdaniem lekceważyć: należy się to jako nagroda za niewinność młodych dziewcząt.

Nie wiem, czy mam dodać, że ojciec jego ma wielki majątek, bo kiedy myślę o was, dla których szukam zięcia,uważam,że sprawy majątkowe należy pominąć milczeniem, ale kiedy patrzę na nasze stosunki i warunki zgodnie, z którymi należy liczyć się z cenzusem majątkowym człowieka, zdaje mi się, że i tej sprawy nie należy pomijać, jeżeli więc ktoś myśli o przyszłej rodzinie i to licznej to przy rozpatrywaniu różnych okoliczności trzeba dorzucić i ten kamyczek.

Mógłbym może myśleć, że ja pod wpływem uczucia sympatii wychwalam go bardziej niż należ yale ja z całą uczciwością zapewniam cię, że znajdziesz w nim wszystkie zalety w stopniu znacznie wyższym niż ja zapowiadam.Kocham tego chłopca bardzo jak na to zasługuje, lecz właśnie objawem uczucia jest unikanie przesady w pochwałach. Żegnaj!”[1]

  1. Dzieci i ich wychowanie.

Upragnionym celem małżonków były zazwyczaj dzieci, chociaż w niektórych okresach historii potomstwo i jego wychowanie było podporządkowane dobru państwa.Występowały jednak praktyki porzucania dzieci.Ani prawo,ani religia, ani odczucie moralne społeczeństwa nie zawsze potępiało te praktyki jak świadczy list męża, który udał się za pracą jak wielu innych,do Aleksandrii i napisał do swej żony Alis takie słowa:

 

„ Hilarion śle serdeczne pozdrowienia siostrze Alis,

Pani matce Berus,

I małemu Apollonkowi,

Dowiedz się, że jeszcze i teraz jestem w Aleksandrii.Nie martw się, jeżeli wszyscy gromadnie wracają ja zostaję w Aleksandrii.Proszę cię i upominam: dbaj o dziecko, gdy tylko dostaniemy wynagrodzenie poślę ci na miejsce.Jeżeli szczęśliwie urodzisz to jeżeli będzie chłopiec zostaw go,gdy dziewczynka porzuć.[57]Powiedziałaś do Afrodisias:<<Nie zapomnij o mnie!>>Jakżeż ja mogę ciebie zapomnieć!A więc proszę cię,abyś się nie martwiła.”( I wiek przed Chr.)

Fragment dzieła historyka Polibiusza(200-118 r. przed Chr.),który przedstawił w swym dziele okres od 264 do 144 świadczy o innych wadach greckich małżonków i konsupcyjnym podejściu do życia w małżeństwie oraz posiadania dzieci:

„…w całej Helladzie w naszych czasach nastała bezdzietność i w ogóle brak ludzi, przez co miasta opustoszały i nastąpił niedostatek urodzajów , choć przecież ani wojny długotrwałe nas nie gnębiły, ani zaraza nie nękała. Gdyby jednak ktoś, zamierzył, co do tego posyłać do bogów z zapytaniem, co należy powiedzieć ,co zrobić, żeby nas było więcej i żeby nasze miasta pięknie się zaludniły, czy nie wydałby się nam głupcem? Przecież przyczyna jest jasna i poprawienie tego stanu rzeczy leży w naszej mocy.

Ludzie po prostu zwrócili się do chełpliwości i zachłanności po mienie, a także do wygodniejszego i przyjemniejszego życia, nie chcą się żenić, a jeśli się pobiorą, nie chcą wychowywać urodzonych dzieci, lecz zaledwie jedno albo dwoje z wielu, żeby te pozostawić w bogactwie i wychować w zbytku. I tak niepostrzeżenie zło to przybrało wielkie rozmiary. Bo skoro jest jedno lub dwoje dzieci, jeżeli z tych jeszcze to zabierze wojna, tamto choroba, mieszkania, oczywiście, pozostają puste, i jak te ule pszczół, tak samo miasta popadną powoli w zaniedbanie i bezwład. O to nie trzeba więc pytać bogów, jak się uwolnić od takiego niedostatku.[58]

Pierwszy lepszy człowiek powie, że przede wszystkim sami musimy zmienić nasze pragnienia, a jeśli nie, to ustanowić prawo o obowiązkowym wychowaniu urodzonych dzieci „[59]

 

Podsumowuje ten obraz małżeństwa i rodziny   w świecie grecko-rzymskim epitafium na grobowcu                                                                                                                                          żony i matki ,noszącej imię Klaudia:

„Przechodniu!Powiem słów kilka:stań i przeczytaj!

Grobowiec tu jest niepiękny, pięknej kobiety.

Rodzice Klaudią ją nazwali.

Męża swego z serca całego kochała.

Dwóch synów na świat wydała: z tych jednego

W ziemi złożyła,drugiego na ziemi pozostawia

Słowa jej wdzięku były pełne,ruchy pełne powabu.

Domem się opiekowała,wełnę przędła.Skończyłem.Odejdź!”[60]

 

6.Nauczanie i   wychowywanie młodzieży:

Antropologiczno-pedagogiczne wskazania:

 

a/Nauczanie według Plutarcha.[61]

Tekst 1:

”Twierdzę, że początkiem, istotą i zakończeniem wszystkich spraw jest dobre wykształcenie i odpowiednie wychowanie; one to, tak twierdzę, pomagają osiągnąć i właściwą postawę moralną, i szczęście. I wszystkie inne wartości są przyziemne, i małe, i nie warte zachodu.

Pochodzenie – rzecz piękna, ale to wartość otrzymana po przodkach. Bogactwo – ceni się, lecz włada nim Los, ponieważ nie raz jeden zabrał tym, którzy je posiadali, a przyniósł majątek tym, którzy się całkiem nie spodziewali, a jeszcze wielkie bogactwo staje się celem dla tych, którzy chcą utrafić w kiesę, dla szalbierzy-niewolników i dla sykofantów[62], a co najważniejsze – mogą je posiadać przecież ludzie najmarniejsi. Sława – godna szacunku, ale nie trwała. Piękność – wielce pożądana, ale przemijająca. Zdrowie – to cenny dar, ale niepewny.Siła fizyczna – zazdrości godna, ale łatwa staje się łupem choroby i starości. A w ogóle, jeżeli ktoś chełpi się siłą fizyczną, niechaj wie, że błędem jest jego mniemanie. Czymże jest siła człowieka w porównaniu z siłą innych stworzeń? Takich, powiadam, jak słonie, byki czy lwy?

Nauka zaś ze wszystkich wartości, jakie są w nas, jest jedyną t r w a ł ą i b o s k ą wartością, jakie są w nas. Dwie bowiem rzeczy w naturze ludzkiej panują nad innymi: myśl i rozum.I myśl kieruje rozumem, a ten jest na usługach myśli, nie podlegając zmiennemu losowi, nieosiągalny przez potwarz, niezniszczalny w chorobie, nieuszkodzony przez starość. Jedyny bowiem rozum z biegiem lat nabiera młodzieńczych sił, i czas, który wszystko zagarnia, starości dodaje doświadczenia. A i wojna zagarnia i unosi wszystko, jak potok rwący, nie jest tylko w stanie zabrać wiedzy” [63]

b.Wychowywanie młodzieży według Plutarcha .

Tekst 2:

„ Nie raz jeden krytykowałem tych, którzy stawali się przyczyną zepsucia młodzieży, tych, którzy chcieli dzieci swe, póki były małe, otaczali nauczycielami i wychowawcami, kiedy zaczęły dorastać, pozwalają swobodnie „wyładowywać się” ich młodzieńczej energii; tymczasem – młodzież dorastająca wymaga większej uwagi i czujności niż małe dzieci. Któż bowiem nie wie, że przewinienia dzieci są niewielkie i łatwo im zapobiec,- może to być na przykład mały szacunek dla wychowawów albo oszukiwanie nauczycieli i nieposłuszeństwo wobec nich. Ale błędy dorastającej młodzieży są często większe i grożne,- grak umiaru w jedzeniu, wyciąganie pieniędzy od rodziców, gra w kości¸hulanki, pijatyki, miłostki z dziewczętami, uwodzenie mężatek. Takie więc skłonności młodzieży należy poskramiać z całą gorliwością. Ten okres życia jest rozrzutny, jeśli chodzi o przyjemności, lekkomyślny i potrzebuje wędzideł, tak że ci, którzy ich w tym okresie nie wezmą mocno w rękę, w naiwności swej dają swoim dzieciom swobodę w dopuszczeniu się występków. Mądrzy ojcowie powinni więc, szczególnie w tym okresie, pilnować i pouczać młodych ludzi – to groźbami, to prośbami, to przykładami – wskazując ludzi, którzy przez upodobanie w uciechach popadli w nieszczęścia, i tych, którzy dzięki panowaniu nad sobą zyskali uznanie i dobre imię. Te dwa względy: oczekiwana nagroda i obawa przed karą – są jakby elementami dobrego postępowania: pierwsza bowiem jest bodźcem do energiczniejszego dążenia do najpiękniejszych osiągnięć, druga – powstrzymuje od złych czynów”

 

 

c.Wychowanek,wychowawca i nauczyciele według Platona[64]

„Nauczyciele różnych przedmiotów powściągać będą ( wychowanka) zapędy, wreszcie wykształcenie i wiedza, jaką nabędzie, staną się dla niego wędzidłem, którym kiełzać przystoi człowieka wolnego. Z drugiej jednak strony każdy wolny mąż ukarać musi, tak jak niewolnika, chłopca, jego wychowawcę oraz nauczyciela, jeżeli ktoregoś z nich przychwyci na jakimś wykroczeniu. Kto sprawiedliwej kary nie wymierzy winnemu, okryje się przede wszystkim hańbą i wstydem,a następnie przez tego strażnika praw,który ma powierzoną pieczę nad wychowaniem młodzieży,pociągnięty zostanie do odpowiedzialności,że będąc świadkiem niewłaściwego czynu, nie ukarał winowajcy, gdy trzeba go było ukarać, lub nie ukarał we właściwy sposób. Bystry bowiem musi mieć wzrok i z niezwykłą uwagą czuwać nad wychowaniem mołodzieży ten, kto ma zadanie skierować ją na właściwą drogę i zwracać nieustannie do tego, co jest dobre ,zgodnie z orzeczeniem praw”[65]

 

Bibliografia w języku polskim(Wybór):

 

Adamski F.,Struktura małżeństwa i rodziny w starożytnej Grecji i Rzymie.w:Socjologia małżeństwa i rodziny.Wprowadzenie.Warszawa (PWN) 1984 wyd.II, 107-116(1-333);

Almeras H.,Małżeństwo u różnych narodów,Warszawa 1904;

Gaarder J.,Świat Zofii.Cudowna podróż w głąb historii filozofii, tł.I.Zimnicka,wyd.4,Warszawa                                                                                                                                                                                                                          (J.Santorski) 1995

Jaczynowska M.,Historia starożytnego Rzymu, Warszawa (PWN) 1986

Jurewicz O.,Winniczuk L. Starożytni Grecy i Rzymianie w życiu prywatnym i państwowym, Warszawa 1973,470-473,

Kamieńska A.,Na progu słowa,Poznań ( W drodze) 1985;

Malinowski B.,Życie seksualne dzikich,Warszawa 1957;

Pindel R.,Na tle epoki.w:Aby zrozumieć Pawła, Kraków (Unum) 2004 wyd.II,s.99-105

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Motto:

Rodzina jest pierwszym i zasadniczym środowiskiem dla dziecka

i tam winno być-już od pierwszej chwili poczęcia-otoczone szczególną

opieką.

Wszak dzieci<<wiosna życia>>są zadatkiem przyszłości

każdej dzisiejszej ojczyzny.[66]

 

 

 

B/Z myślą o małżeństwie i rodzinie:Homo familiaris w świecie Biblii.

Rodzinne i małżeńskie drogowskazy o małżeństwie i rodzinie w literaturze biblijnej ST:

       1.Na obraz Boga.

Tekst[67]:

„Bóg rzekł:Uczyńmy człowieka na Nasz obraz,podobnego Nam.Niech panuje nad rybami morskimi,nad ptactwem powietrznym,nad bydłem,nad całą ziemią i nad wszelkim zwierzęciem pełzającym po ziemi”. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,na obraz Boży go stworzył:stworzył mężczyznę i niewiastę.Po czym Bóg im błogosławił,mówiąc do nich:Bądźcie płodni i rozmnażajcie się,abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną,abyście panowali nad rybami morskimi,nad ptactwem powietrznym i nad wszystką istotą żywą,która chodzi po ziemi”.A Bóg widział,że wszystko,co uczynił,było dobre.”

(Rdz 1,26-28.31a)

Objaśnienie tekstu:

Z   Z literackiego punktu widzenia badacze tekstów biblij­nych zaliczają pierwszy tekst z Rdz 1,26-28.31a do tzw. tradycji kapłańskiej (P). Zawdzięcza ona swe powstanie ka­płanom, którzy w czasie niewoli babilońskiej (V w.) zebrali przepisy dotyczące ofiar, świąt i przybyt­ku. Zajęli się również religij­nymi funkcjami Aarona i jego synów oraz osobami bliżej związanymi z kultem. Niemal całe prawodawstwo Izraela – z wyjątkiem tzw. kodeksu Jahwistycznego (J = Wj 34) i Elohistycznego kodeksu Przymierza (E = Wj 21-23) – należy przypisać tej tradycji. Księga, która zawdzięcza w całości swe powsta­nie tej tradycji jest Księgą Kapłańską (Kpł). Swój udział tradycja ta ma również w powstaniu innych Ksiąg, zwłaszcza Pięcioksięgu (Rdz–Pwt). Charakterystyczną cechą tej tradycji jest nie tylko zebranie i skodyfikowanie praw odnoszących się do ofiar, świąt, osób związanych z kultem w Izraelu, lecz także powiązanie ich z różnymi zdarzeniami z czasów Mojżesza. Charak­ter kultyczny uwidacznia się wszędzie, nawet w pierwszym opisie stworzenia w Rdz 1,1-2,4a, gdzie myśl teologiczna o pochodzeniu świata i człowieka od Boga została ujęta w ramy tygodnia (= Heksaeme­ron), co pozwalało na dodatkowe pouczenie o potrzebie święto­wania szabatu. Heksaemeron przedstawia stworzenie człowieka jako ukoro­nowanie całego stworzenia. Przedstawia stworze­nie człowieka w kategoriach spekulatywno-teologicznych albo, posługując się terminologią Ojca św. Jana Pawła II, kryje w sobie: „potężną zawartość metafizyczną”[68]. Pod tym względem może z nim konkurować chyba tylko Wj 3[69], która objawia Esse Boga – Jahwe (w. 14). Natomiast opis zawarty w Heksaeme­ronie – idąc za myślą papieża – zawiera esse człowieka o charakterze „bardziej metafizycznym niż fizycz­nym”[70].

Zgodnie z duchem tej tradycji, która w najwyższym stopniu podkreśla transcendentny charakter Boga (por. znaczenie: qa­dosz[71] w Kpł 19,3-6.11-18, a zwł. Iz 6,5), redak­tor biblijny rozpoczyna opis stworzenia człowieka od słów: „Uczyńmy czło­wieka…” (w. 26a). W historii egzegezy różnie tłumaczono użycie w tym opisie liczby mnogiej. Św. Tomasz (II-a II-ae, q. 174, a. 6) łączył to sformuło­wanie z Tajemnicą Trójcy Świętej, co wydaje się mało prawdo­podobne, gdyż Tajemnica Trójcy Świętej została objawiona ludziom dopiero w NT. Analogicznie tłuma­czenie O. Prockscha[72] łączące ten zwrot z aniołami wydaje się mało prawdopodobne z uwagi na brak tych istot w analizo­wanym opisie.

Nowsze opracowania egzegetyczne[73] łączą użycie liczby mnogiej z gradacyjnym charakterem literackim całego opisu. Tak więc liczba mnoga nie ma tutaj zasadniczo znaczenia rzeczowego, lecz tylko formalne. Czy oznacza wezwanie na naradę wszystkich doskonałoś­ci boskich przed stworzeniem człowieka, jak podaje w cytowanym komentarzu S. Łach, czy też, jak sugeruje papież Jan Paweł II[74], „Stwórca niejako zatrzymuje się przed powołaniem do istnienia (człowieka), jakby wchodził w siebie, gdy podejmuje decyzję: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1,26).

  1. Emilia Ehrlich OSU, która opracowała przypisy do wystąpień środowych Ojca św. Jana Pawła II[75], w swych sądach skłania się zasadniczo do formalnego znaczenia liczby mnogiej w tym opisie, chociaż nie pomija charakteru rzeczo­wego, pisząc tak: „Stworzenie człowieka różni się zasadniczo w opisie biblijnym od poprzednich dzieł, nie tylko poprzedza je uroczysty wstęp, jak gdyby namysł Boga przed doniosłym aktem (por. wyż.), ale nade wszystko wyjątkową godność człowieka podkreś­la jego ‘podobieństwo’ do Boga, którego jest obrazem” (s. 12, przypis 1).

Co sądzić o tych opiniach? Tak, jak trudno odpowiedzieć na pytanie, dlaczego autorzy biblijni używają na określenie Boga raz imienia El czy Eloah (l. poj.), a drugi raz: Elohim (l. mn.), równie trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, co chciał wyrazić autor natchnio­ny używając przy opisie stworzenia człowieka liczby mnogiej: „Uczyńmy…”. Wydaje się, się,że trzeba ją łączyć zarówno z charakterem opisu (styl gradacyjny), jak i znacze­niem merytorycz­nym aktu tworzenia, podkreślającym z jednej strony transcendencję Boga (P), a z drugiej – doniosłość tego aktu, który przewyższał dotychczasowe dzieła Boga Elohim.

To najwspanialsze dzieło Elohim hagiograf określił termi­nem adam. Etymologia tego słowa nie jest jedno­znaczna. Gdy jedni łączą ten termin z kolorem czerwonym, gdyż taka miała być ziemia, z której – według drugiego opisu stworzenia (Rdz 2,7) – mial być utworzony człowiek, lub też taki miał kolor skóry[76], inni wypro­wa­dzają znaczenie tego słowa z ościennych języków, np. z babilońskie­go udmu, oznaczającego pierwsze ludzkie narodzenie[77]. Jak wnios­kuje M.J. Lagrange[78], adam oznaczałby więc pierwszego człowie­ka, z którego zrodzili się pozostali. S. Landersdorfer[79] łączy ten termin z szumeryjskim: adamu, który oznacza „mój ojciec”, lub admu, który ma znów znaczenie „mój syn”. U Arabów termin adama znaczy „łączyć się, przylgnąć”. Tak więc w formie rzec­zownikowej oznaczał­by kogoś, kto dąży do życia we wspól­nocie czy w zespole. Co sądzić o wnioskach pochodzących z porównania terminu hebrajskiego adam z podobnymi wyrażeniami ludów ościennych? Wydaje się,że pisarzowi biblijnemu nie chodziło o przedstawienie konkretnego człowieka, lecz genezy gatunku ludzkiego, a więc słowo to ma charakter rzeczownika zbiorowego, tak samo jak wyrażenia: mężczyz­na i niewiasta, nawet wtedy, gdy występuje z rodzajnikiem jako: Ha-adam[80]. Na podsta­wie etymolo­gii nie można jednak rozstrzygnąć, czy Bóg stworzył jedną czy więcej par ludzkich, gdyż wyrażenia występujące w tym opisie (człowiek, mężczyzna i kobieta) mają znaczenie zarówno ogólne, jak i jednostkowe. Kwestie polige­nizmu czy monogeniz­mu w tej perykopie, jak i w całej Biblii nie są rozwiązane. Podobnie ma się rzecz z zagadnieniem istnienia gatun­ków.

Redaktor biblijny w szczególny sposób podkreśla prawde,że człowiek jest „obrazem Boga” (w. 26-27). Pojęcie obrazu w czasach starożytnych obejmowało coś więcej, niż samo tylko zewnętrzne podobieństwo; obraz był reprezentantem osoby, którą przedsta­wiał. Na przykład król w Mezopotamii był obrazem, tj. reprezen­tantem boga Marduka. Autor tradycji P ujmuje za pomocą tego wyrażenia relację, jaka istnieje między ojcem a synem (Rdz 5,3), a więc wyraz „obraz” (hebr. selem) ma znaczenie nie tylko zewnętrzne i przypad­kowe, lecz wewnętrzne i istotne. Dlatego autor opisu stworzenia używa drugiego wyrażenia synonimicz­nego: demut, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, iż człowiek jest obrazem Boga, i to udanym (w. 27). Potwierdzają tę interpreta­cję późniejsze utwory biblijne (Iz 2,11; Ps 29,4; 89,16; 111,2n), a zwłaszcza Ps 8, który P. van Imschoot[81] nazywa komenta­rzem do tego opisu.

Obraz Boga w człowieku ujawnia się w zdolności do myślenia, mówienia, działania i osądzania swych dzieł, czyli w działaniu osobowym(personalistycznym).

Bóg nie rodzi człowieka, chociaż istnieje między nimi taka więź, jak pomiędzy ojcem a synem (por. wyż.), lecz go „stwarza” (hebr.bara : w. 27). Termin bara występuje w Biblii ST 48 razy. Poza Heksaemero­nem znalazł zastosowanie 20 razy u Deutero- Izajasza, 11 razy w Rodzaju (P), 6 razy w Psalmach i 4 razy u Ezechiela oraz 1 raz u Amosa. Stanowi jakby termin tech­niczny – obok asah, tj. „uczynił” (w. 26) – na oznaczenie działania stwórczego Elohim (por. Rdz 1,1). Przez tę cudowną czynność Bóg najbardziej zbliża człowieka do Siebie, lecz nie czyni go równym Sobie. Wynosi go ponad zwierzęta, czyniąc go ich królem i panem (w. 26b). Idea prymatu człowieka wśród innych bytów w Heksaeme­ronie dominuje. Według niej człowiek jest ostatnim bytem stworzo­nym przez Boga. Zamie­rzeniem autora natchnionego było religijne wyjaśnienie doty­czące natury człowieka i jego miejsca w hierarchii stworzeń. Późniejsze księgi (Mdr 2,23), a zwłaszcza św. Paweł pogłębił tę naukę o obrazie Boga w człowieku (neqe­bah)[82]. Wyjaśnie­­nie to sprzeciwia się błędnym pojęciom płci, jakie przyjmowali sąsiedzi Izraela. Możemy to schematycznie zilustrować w sposób następujący:

przeciw pogardzie ciała i płci

„Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”

przeciw ubóstwieniu ciała i płci

Dzięki płci, która podobnie jak cały wszechświat i człowiek pochodzi od Boga, ludzie mogą być Jego współpra­cownikami i reprezentantami na ziemi. Stwierdza to autor biblijny w słowach przypominających liturgię uroczystych zaślubin: „Pobło­gosławił ich też Bóg, mówiąc: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie podda­ną” (Rdz 1,28b). To pierwsze błogosławieństwo inaugu­ruje powołanie mężczyzny i kobiety do przekazywania życia i doskonalenia wszechświata, co w antropologii biblijnej nazywa się creatio continua (czyli ciągłe stwarza­nie) albo – kiedy mowa o przekazywaniu życia w rodzinie – procreatio.

Autor biblijny kończy opis stworzenia człowieka zgodnie ze stylem gradacyjnym: „I widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (w. 31a). O poprzednich dziełach stwór­czych mówi_ tylko, iż „widział Bóg, że były dobre…” (np. Rdz 1,25). Pochwała po stworzeniu człowieka i jego rodzajo­wości oraz powołaniu go do dzieła postępu wspaniale pod­kreśla prymat człowieka wśród wszyst­kich dzieł stworzonych, jego chwałę (kabod) i majestat (hadar), poddając pod jego stopy zwierzęta polne i domowe (w. 26b; Ps

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

 

1.Człowiek zawdzięcza swoją egzystencję specjalnej interwencji Bożej:Kreacjonizm(                                                                                         hebr.bara; asah).

2.Tzn.został stworzony i jest obrazem Boga, gdyż posiada naturę, która wynosi go po                   nad zwierzęta czyni go królem całego widzialnego świata.

3.Płeć również pochodzi od Boga i jest rzeczą samą w sobie bardzo dobrą. Służy dziełu prokreacji.

4.Powołanie człowieka obejmuje również przekształca­nie świata.(cywilizacja,kultura itp.

Można więc, wbrew wszelkim prądom dehumanizacyj­nym, z całą powagą powtórzyć za Cyprianem Kamilem Norwidem: „Człowiek- to święta rzecz”.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

 

1.Czy jestem świadomy,że nasze małżeństwo pochodzi od Boga i że jest Jego uwielbieniem?

2.Jak pomagam współmałżonkowi w drodze prowadzą­cej do zbawienia i uświęcenia?

3.Czy potrafimy rozmawiać ze sobą o Bogu, o zbawieniu i świętości?

4.Czy jesteśmy zdecydowani przyjąć poczęte z nas życie jako dar Boga – Stwórcy i otoczyć je macierzyńską i ojcowską opieką?

5.Czy uznajemy, że dzieci są najwyższym dobrem rodziny?

 

2.„Stworzył ich mężczyzną i kobietą”

 

Tekst:

Potem Pan Bóg rzekł: „Nie jest dobrze,żeby mężczyzna był sam; uczynił mu zatem odpowiednąniego pomoc”.Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonał ię, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę „istota żywa”. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednią dla mężczyzny.

Wtedy to Pan sprawił,że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przypro­wadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta”.

Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.

(Rdz 2,18-24)

Objaśnienie tekstu:

Tekst ten należy do tzw. tradycji Jahwistycznej. Powstała ona dużo wcześniej od tradycji Kapłańskiej (P), bo w czasach monarchii Dawida, w X stuleciu. Została tak nazwa­na, ponie­waż na określenie Boga posługuje się termi­nem Jahwe (por. Wj 3,14). W odróżnieniu do poprzedniej ma charakter antropo­morficzny. Nadto różni się specyficznym słownictwem,swym stylem oraz ujęciem psychologicznym. W prostej formie omawia problem zła, ludzkiego zepsucia, śmierci. Jej zawdzięczamy barwne opowia­dania o raju (Rdz 2,8-15), o grzechu (Rdz 2,8-15), a przede wszystkim, bardzo interesujące, drugie opowiadanie o stworzeniu człowieka, a właściwie o stworzeniu niewiasty (2,18-24). Łączy się ono równie z antropomorficznym opowiada­niem o powstaniu pierwszego człowieka (Rdz 2,7), gdzie Bóg został przedsta­wiony jako garncarz lepiący z gliny człowieka, tchnący w jego nozdrza „tchnienie życia”.

Dzięki człowiekowi ziemia przyozdobiła się różnymi krze­wami i roślinami, ponieważ Jahwe, który uczynił ziemię i niebo (w. 4b), zesłał_ deszcz, a człowiek zaczął uprawiać ziemię i dobywać wody z kanału (w. 5-6). Wyrazem troski Jahwe o człowieka było „umieszczenie go w raju” (w. 8-15). Jest on obrazem szczęścia pierwszych ludzi i głębokiej więzi z Bogiem. W tym kontekście Jahwista przedstawia również w sposób antropomorficzny stworzenie niewiasty (Rdz 2,18-24).

W tym obrazowym opisie można wyróżnić trzy części: uza­sadnienie stworzenia niewiasty (w. 18),obraz defilady zwierząt (w. 19-20), obraz Boga – chirurga (w. 21-22) i aprobata mężczyz­ny dla kobiety oraz uzasadnienie ich łączności (w. 23-24).

Stworzenie niewiasty uzasadnia Jahwista dwoma motywa­mi:

  • „Niedobrze jest człowiekowi być samemu” (por. w. 18a) oraz
  • „Uczynił mu pomoc odpowiednią dla niego” (por. w. 18b).

Te dwa motywy podkreślają naturalną dla człowieka potrzebą obcowania z istotami sobie poddanymi i korzysta­nia z ich pomocy w wymiarze duchowym, materialnym, fizycz­nym oraz płciowym (dla zachowania gatunku). Jahwista w całym swym dziele maluje niezwykłą miłość Boga do człowieka, a także troskę o jego szczęście. Stworzenie niewiasty jest wybranym znakiem tej miłości, podobnie jak „umieszczenie człowieka w raju” i wyposażenie go w różne dary (zob. 2,15n).

Mimo swego piękna i podobieństwa do człowieka przyro­da nie potrafią zaspokoiły potrzeby człowieka. Obraz defilady zwierząt poucza, że wśród nich człowiek nie znalazł pomocy, która by mu odpowiadała (w. 19-20). Autor pierwszego opisu( I) zwrócił na to uwagę, podkreślając równość mężczyzny i niewiasty – zarówno on, jak i ona zostali stworzeni na obraz Boga (por. wyż.).

Po tym wstępie Jahwista przechodzi do punktu kulmina­cyjnego opowiadania. Przedstawia Boga jako chirurga, który zsyła na człowieka (= Adama) głęboki sen, a następnie poddaje go operacji – wyjmuje żebro, a puste miejsce wypełnia ciałem.

Dawna egzegeza opis stworzenia niewiasty z żebra mężczyz­ny rozumiała literalnie. Zwraca na to uwagę już w XVI w. Kardynał Kajetan, ale nie wywołało to większego echa wśród egzegetów katolickich. W XIX w. przychyliło się do tej opinii wielu uczonych protestanckich. Dziś jednak już żaden z poważ­nych uczonych nie tłumaczy opisu z Rdz dosłownie. Powszechnie uważa się go za opisową definicję niewiasty, jak definicję opisową był opis stworzenia pierwszego mężczyzny w tej tradycji. W obrazie powstania niewiasty żebra kryje się przekonanie, że niewiasta jest osobą ludzką o takiej samej naturze jak mężczyzna. Przecież pierwszy człowiek ujrzawszy niewiastę nazwał ją, bo została wzięta z męża (hebr. me isz). Jest to ludowe określenie niewiasty wywodzące się z rdzenia: n-sz, które w znaczeniu czasownikowym określa „być słabym”. Nazwa zaś mężczyzny wywodzi się od rdzenia: w-sz, który w znaczeniu czasowniko­wym określa „być silnym”. Z opisu nie wynika, jak chcą niektórzy komentatorzy, (np. J. Feldmann), że jakaś część mężczyzny (np. krew jako symbol życia; sela, tj. „żebro” – u Szumerów ma znaczenie życia) została użyta do stworzenia niewiasty, bo w takim przypadku musielibyśmy przyjąć, iż mężczyzna powstał z gliny (hebr. adamah = ziemia). Jak w opisie stworzenia Adama, tak i w opisie powstania Ewy chodziło autorowi nie tyle o odpowiedź na pytanie – jak,o ile – dlaczego Bóg powołał ich do życia. Bóg powołał do życia z mężczyzny niewiastę, a nie zwierzęta, do których według eposu Gilgamesza człowiek miał upodobanie. Aprobata mężczyzny dla niewiasty opiera się więc na etymologii słowa, iszszah, które Jahwista tu przytacza jako uzasadnienie dla związku mężczyzny z niewiastą, a nie z innymi istotami. Związek ten jest silniejszy od więzi, jaka istnieje pomiędzy dziećmi a rodzicami, gdyż mąż i żona tworzą jedno ciało. Ciała zaś nie można rozdzielić inaczej, jak tylko przez śmierć. Chrystus w nauce o monogamicznym i nierozerwalnym małżeństwie odwołuje się do „początku” cytując wyraźnie tekst Rdz 1,27 o stworzeniu człowieka jako mężczyzny i niewiasty, a następnie Rdz 2,24 o konieczności opuszczenia rodziców i ścisłej łączności mężczyzny z kobietą. (por. Mt 19,8; Mk 10,6-9).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

  1. Zróżnicowanie płci jest dziełem Stwórcy i nosi w sobie najpierwotniejszą Jego aprobatę.
  2. Wszystkie elementy obrazu stworzenia kobiety (2,18-24) podkreślają równość jej natury i osobowości z naturą i osobowością mężczyzny.
  3. Związek mężczyzny z kobietą w małżeństwie i rodzi­nie podkreśla ich ontyczną jedność. Ujawnia się to w naturalnej dążności do jedności biologicznej i psy­chicz­nej mężczyzny i niewiasty.

Czyż można, zatem nazwać niewiastę „puchem marnym”?

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

  1. Czy rozumiem, na czym polega moja rola w małżeń­stwie i rodzinie?
  2. Czy widzimy siebie jako równych w powołaniu rodziciel­skim?
  3. Czy jestem prawdziwym mężczyzną lub prawdziwą kobietą w małżenstwie i rodzinie?
  4. Czy jako mężczyzna dobrze wypełniam obowiązki ojca rodziny? Czy czerpię wzór z miłości Boga – Ojca rodziny ludzkiej?
  5. Czy jako kobieta dobrze wypełniam obowiązki matki? Czy czerpię wzór z miłości macierzyńskiej Maryi – Matki Jezusa i wszystkich matek?

 

 

 

 

  1. „Czy chcesz iść z tym człowiekiem?”

 

Tekst:

„A potem padłem na kolana i oddałem pokłon Panu; i dziękowałem Panu, Bogu pana mego Abra­hama za to,że poprowadził mnie drogą właściwą, abym wziął bratanicę pana mego za żonę dla jego syna. A teraz powiedźcie mi, czy chcecie okazać panu mojemu prawdziwą życzliwość; a jeśli nie, powiedzcie, a wtedy udam się gdzie indziej”.

Wtedy Laban i Betuel tak odpowiedzieli: „Ponieważ Pan tak zamierzył, nie możemy ci powiedzieć: nie lub tak. Masz przed sobą Rebekę, weź ją z sobą i idź. Niechaj będzie ona żoną syna pana twego, jak postano­wił Pan”.

Zawołali, zatem Rebekę i spytali: „Czy chcesz iść z tym człowiekiem?” A ona odpowiedziała: „Chcę iść”. Wyprawili, więc Rebekę, siostrę swoją, i jej piastunkę ze sługą Abra­hama i z jego ludźmi. Pobłogosławili Rebekę i tak rzekli:

„Siostro nasza, wzrastaj w tysiące nieprzeliczone: i niech potomstwo twoje zdobędzie bramy swych nieprzyjaciół!”

Po czym Rebeka i jej niewolnice wsiadły na wielbłą­dy i ruszyły w drogę za owym człowiekiem. Sługa Abrahama zabrał więc Rebekę i odjechał. A Izaak, który naówczas mieszkał w Negebie, właśnie wracał od studni Lachaj-Roj; wyszedł, bowiem pogrążony w smutku na pole przed wie­czorem. Podniósłszy oczy, ujrzał zbliżaące się wielbłą­dy. Gdy zaś Rebeka podniosła oczy, spostrzegła Izaaka, szybko zsiadła z wielbląda i spytała sługi:, „Kto to jest ten męż­czyzna, który idzie ku nam przez pole?” Sługa odpowiedział: „To mój pan”. Wtedy Rebeka wzięła zasłonę i zakryła twarz.

Kiedy sługa opowiedział Izaakowi o wszystkim, czego dokonał, Izaak wprowadził Rebekę do namiotu Sary, swej matki. Wziąwszy Rebekę za żonę, Izaak miłował ja, bo była mu pociechą po matce.

(Rdz 24,48-51.58-67)

Objaśnienie tekstu:

Można ten tekst uznać za oddzielną nowelę. Wyróżnia się, bowiem od innych opowiadań biblijnych rozwlekłymi mowami osób w niej występujących. Perykopa ta ukazuje w całej pełni koloryt życia ludzi starożytnego Wschodu. Można powiedzieć,że czytając ten urywek z Rdz czujemy zapach śródziemnomorskiego powietrza i uderza w nas podmuch pustyni; widzimy wielbłądy i karawanę przemierzającą pustynne przestrzenie. Zastanawia nas proste i szczere zachowanie się osób występujących w tym opowiadaniu[83].

Dawniejsi badacze tekstu[84] uważali to opowiadanie za dzieło Jahwisty. Późniejsi badacze tekstu (np. O. Procksch) zwrócili uwagę na pewne rozbieżności i powtórzenia w całym opowiadaniu i próbowali je wyjaśnić dwiema recenzjami tego samego źródła Jahwistycznego (J 1 i J 2) albo, – co wydaje się_ bardziej prawdopodobne – wpływem tradycji Elohistycznej (= E)[85]. Źródło to należy do zasadniczych w Pięcioksięgu. Przeważnie występuje jako przeróbka źródła J albo też w połączeniu z tym najstarszym źródłem. Tradycja E używa zamiast imienia Jahwe nazwy Elohim na określenie Boga, wychodząc z założe­nia, iż imię Jahwe zostało objawione po raz pierwszy Mojżeszowi w epifanijnej wizji na pustyni Synaj (zob. Wj 3,14). Tradycja ta odznacza się charakterystycznym słownictwem i rzeczowym stylem. Kontakty Boga z ludźmi – w porów­naniu z tradycją J – ujmuje mniej intymnie i personalistycznie. Posługuje się często snem jako środkiem kontaktu. Unika opisów antropomorficz­nych, tak częstych w tradycji J. Bóg w tej tradycji jest daleki, niewidzialny, przemawiający spośród „promieni, ognia i obłoku”.

Tradycje J i E stopiły się w jedną całość wkrótce po upadku Izraela w roku 721/722. Dziś_ w wyróżnianiu tej tradycji w poszczególnych perykopach Pięcioksięgu nie ma wśród badaczy zgodności – zarówno, co do przyporządkowania poszczególnych perykop do tej tradycji, jak i co do czasu jej powstania. Niektó­rzy uczeni przeczą nawet jej istnieniu[86]. Jednak przyjmując jednolitość tego opowiadania trudno wyjaśnić rozbieżności, jakie istnieją w całym rozdziale XXIV i w analizowanej perykopie. Np. w w. 50 sługa Abrahama prowadzi rokowania w sprawie Rebeki z Labanem i Batue­lem, a w w. 53 i 55, które w lekcjona­rzu ślubnym zostały pominięte, obowiązki swata wypełniają brat i matka Rebeki. Według w. 59 Rebeka jedzie do Kanaanu ze swą piastunką, a według w. 61 ze swymi służącymi. W. 62-67 uległy też, jakiemu_ zakłóceniu. Dziwi nas na przykład przybycie Eliezera, sługi Abrahama, z Rebeką do Negebu, do studni Lahaj-Roj. A. Clamer[87] proponuje słusznie, aby relację biblijne o śmierci Abrahama (Rdz 25,1-11) umieścił po w. 61 rozdziału XXIV. Wtedy stają się jasne w. 62-67.

Chcąc zrozumieć perykope o małżeństwie Izaaka i Rebeki trzeba poznać wcześniejsze tło tego zdarzenia. Otóż,Abraham miał już 137 lat. Po pogrzebie swej ukochanej żony Sary, czując bliską śmierć (zob. Rdz 23,19-20), pragnął ożenić swego syna Izaaka. W ST był to jeden z głównych obowiązków ojca wobec syna. Gdy ojciec już nie żył lub z jakich powodów nie mógł występować w roli ojca, jego obowiązek wyborużony dla syna przejmowała matka (por. Rdz 21,2:np.; Izmael). Abraham zleca to zadanie swemu słudze, „najstar­szemu w swoim domu” (por. Rdz 24,2a). Misja, bowiem była porwana. Redaktor biblijny nie przekażał imienia tego sługi. Na podstawie tradycji E w Rdz 15,1 łączy się go z Eliezerem. Abraham przyjmuje przysiągę swego najstarszego sługi, iż zatroszczy się o godny wybór żony dla jego jedynego i umiłowanego syna. Jednak ojciec sformuło­wał pod adresem przyszłej żony Izaaka trzy warunki. Pierwszy dotyczył jej pochodzenia, mianowicie powinna bezwzględnie być Izrae­litką, bowiem małżeństwo z cudzoziemkami było formalnie zabronione w Izraelu. Każdy Izraelita wzdragał się na samą myśl o tym, że jego syn pojmie za żonę cudzoziemkę. Biblia jednak w wielu przypadkach toleruje tego rodzaju związki. Na przykład Mojżesz wziął za żonę pewną Kuszytkę i jak twierdzi autor biblijny: „Jahwe to tolerował” (por. Wj 11,1; Lb 12,1). Deuteronomiści ostro piętnowali zwyczaj zawierania przez władców izraelskich małżeństw z cudzoziemkami (por. 1 Krl 11,5-8: Salomon; Achab: 16,31-32). Deuteronomista , co prawda toleruje te związki wśród mężczyzn z warstw mniszych, ale wyłącznie z kobietami wziętymi do niewoli na wojnie (zob. Pwt 21,10-14). Wielką batalię przeprowadzili Ezdrasz i Nehe­mias żadając od żydów oddalenia cudzoziem­skich żon i zabraniając im wstępować w takie związki (Neh 13,23-27). W małżeń­stwach mieszanych zapominano, bowiem o języku, co uniemożli­wiało czytanie Tory i w efekcie prowadziło do zanied­bywania wskazań do pobożnegożycia. Chodziło również o to, aby nie oddać z czasem w posiadanie obcym narodom Ziemi Obiecanej, która z woli Jahwe miała być wiecznym dziedzic­twem Izraela.

Drugi warunek mówił,że żona Izaaka miała się wywo­dzić z plemienia Abrahama: „Pójdziesz do mojego kraju, do mojej rodziny, aby przyprowadzić żonę dla mojego syna, Izaaka” (Rdz 24,4).

Autor biblijny nie opisuje długiej drogi Eliezera, ale przenosi czytelnika do Haranu, miasta Nachora, podając, iż w drogę zabrał wiele kosztownych przedmiotów na podarunki dla narzeczonej Izaaka i jej rodziców oraz krewnych.

Zwyczaj składania takich darów wywodził się z dawnego obowiązku tzw. „zapłaty za żonę”[88].

Trzeci zaś warunek miał charakter ostrzeżenia. Chodziło o to, aby Izaak pod żadnym pozorem nie wrócił do szczepu swego ojca, zanim nie pojmie żony (Rdz 24,6). Abraham, bowiem pragnął zachować przez to małżeństwo łączność ze swymi krewnymi aramejskimi w Mezopotamii, którzy wprawdzie byli politeistami, jak o tym świadczy incydent z terafim, zabranym przez Rachel swemu ojcu Labanowi (Rdz 31,19), jednak w porównaniu z Kananejczykami stali oni na wyższym poziomie moralnym.

Abraham zdaje sobie sprawę,że zlecil bardzo trudne zadanie swemu słudze, ale ufa Opatrzności Bożej (w. 6-9).

Centralny moment nastąpił przy studni w Aram-Naha­rajim, co LXX przełożyła: Mesopotamian (tj. „Mezopotamia”), gdzie Eliezer poznaje Rebekę, córkę Batuela, syna Milki,żony Nachora, brata Abrahama (por. w. 15). Doświadcza jej dobroci i spotyka się z zaproszeniem do przenocowania (w. 25). Staje się to okazją do kontaktu z rodziną Rebeki, co redaktor biblijny ujął w przewlekłe opowiadanie połączone z długimi mowami.

Mowa Eliezera zrobiła wielkie wrażenie na rodzinie Rebeki. Dowiedzieli się z niej o szczególnej opiece Jahwe, nad Abraha­mem i jego synem. Dlatego uważali, że nie należy odmawiać prośbie Abrahama, ojca Izaaka. Eliezer pociesza rodzinę Rebeki mówiąc: „A teraz powiedzcie mi, czy chcecie okazać panu mojemu prawdziwą życzliwość (hesed), a jeśli nie, powiedzcie, a wtedy udam się gdzie indziej” (w. 49).

W tekście masoreckim( TM) jest zwrot: hesed we emet, który oznacza nie tyle „prawdziwą życzliwość”, co raczej „łaskę i wierność”, a w tym przypadku oznacza stałość uczuć, więzi, wzajemną pomoc wypływającą z więzów krwi[89].

Rodzina Rebeki zgadza się. Autor natchniony motywuje zgodę rodziny w sposób, następujący: „Niechaj będzie ona żoną syna pana twego, jak postanowił Jahwe” (w. 51). Redaktor biblijny zgodnie ze zwyczajem wschodnim tzw.” sprawę targu” o żonę szczególnie rozbudowuje (por. w. 52-57,które są opusz­czone w rytuale ślubnym).

Przyszedł czas na wyjazd, do którego dąży sługa, lecz decyzja należy do samej oblubienicy. Wzywają, więc dziewczy­nę i pytają: „Czy chcesz iść z tym człowiekiem?” (w. 58b). Trzeba powiedzieć,że pytanie to było tylko zwykłą formalnością. Młodzi właściwie nie mieli nic do powiedzenia. O wszystkim decydowali rodzice młodych[90]. Jednak w tym przypadku brak zgody Rebeki mógł wpłynąć na opóźnienie narzeczeństwa i małżeństwa. Ponieważ Rebeka zgodziła się na wyjazd mówiąc krótko: „Chcę iść” („Pojadę” – w. 58b), ustępują także jej krewni.

Życzenia, jakie jej składają przy pożegnaniu, harmonizu­ją ze wschodnimi obyczajami (por. Rt 4,11; Tb 7,15). Mają charak­ter zupełnie świecki. Może biorą się z pieśni śpiewanej w obrzędzie przejścia z domu rodziców oblubienicy do domu oblubieńca lub błogosławieństw[91] wypowiadanych w jego trakcie. Dotyczą sprawy najważniejszej – krewni życzą jej, aby przez liczne potomstwo stała się matką potężnego i mężnego rodu.

Do spotkania narzeczonych dochodzi przy studni w Lahaj-Roj w Negeb, gdzie Hagar była zaszczycona specjalną wizją Boga (Rdz 16,7n). Tam, wieczorem, Izaak przechadzał się pogrążony w smutku (obraz smutku wiąże się z jego osamot­nieniem, która w opisie J jest wyraźnie osamotnie­niem meżczyz­ny – Rdz 2,18). Wtedy ujrzą zbliżające się wielbłądy. Rebeka zwyczajem wschodnim zeskoczyła z wielbłąda, a upewniwszy się, że to jest jej narzeczony, zasłoniła twarz. Eliezer opowiedział swemu panu o wszyst­kich zdarzeniach, a Izaak widząc w nich znaki Opatrzności Bożej pojął Rebekę za żone, która – jak stwierdza autor natchniony kończąc – „była mu pociechą po matce” (w. 67b). Przypominają się słowa z Jahwistycznego opisu stworzenia pierwszej nie­wiasty: „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną, tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (por. Rdz 2,24; Mt 19,6; Mk 10,2-9).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Mimo zepsucia ludzi – istniejącej poligamii, rozwo­dów i kultu płodności – małżeństwo monogamiczne (związek jednego mężczyzny i jednej kobiety), wzajem­na dozgon­na miłość i jedność były zawsze ideałem.

2.Mimo różnych obyczajów w ostateczności Opatrzność Boża kieruje losami ludzi i łączy ich ze sobą.

3.Mężczyzna i kobieta tworzą prawdziwą wspólnotę ży­cia i miłości nie tylko dla dobra małżonków, ale również dla zrodzenia potomstwa – „Niechaj twoje potom­stwo będzie niezliczone” (por. CIC kan. 1055 § 1).

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy korzystam w moim małżeństwie i rodzinie z do­brych rad rodziców?

2.Czy przesadna więź z własnymi rodzicami nie przesz­ka­dza mi w więzi małżeńskiej, a zwłaszcza w szacun­ku do teścia i teściowej?

3.Czy w naszych wspólnie podejmowanych decyzjach liczy się najpierw współmałżonek i dobro dzieci?

4.Czy mimo różnych doświadczeń i uwarunkowań ciągle chcę być ze współmażonkiem?

5.Czy „raz wybrawszy ciągle go wybieram”?

 

4.„Bóg was złączy i wypełni błogosławien­stwo swoje nad wami”             

Tekst:

Gdy Raguel prosił Tobiasza, aby usiadł do obiadu, rzekł Tobiasz: „Ja tu dziś jeść ani pić nie będę, aż zgodzisz się na moją prośbę i obiecasz dać mi za żonę, Sarę, twoją córkę”.

A gdy Raguel ociągał się i nie dawał żadnej odpo­wiedzi proszącemu, rzekł mu anioł_: „Nie bój się da_ jej Tobiaszo­wi, bo właśnie jemu, bojącemu się Boga, ma się dostać za żone twoja córka, i dlatego nikt inny nie mógł jej mieć”.

Rzekł więc Raguel: „Nie wątpię, że Bóg dopuścił przed swe oczy modlitwy i łzy moje. I wierzę,że dlatego sprawił to,że przyszliście do mnie,żeby się Sara złączyła z rodem swym według zakonu Mojżeszowego, a teraz nie wątp, że ją dam tobie”.

I ująwszy prawą rękę swojej córki, podał ją w prawą rękę Tobiasza mówiąc: „Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba niech będzie z wami, i niech On was złączy, i niech wypełni błogosławieństwo swoje nad wami”.

I wziąwszy kartę, uczynił zapis małżeństwa. A potem ucztowali, błogosławiąc Boga.

(Tb 7,9c-10.11c-17; Wlg)

Objaśnienie tekstu:

Nazwa Księgi Tobiasza pochodzi od imion głównych bohaterów tego dzieła, tzn. ojca i syna, których tłumaczenie łacińskie Pisma św. zwane Wulgatą( Wlg) nazywa tym samym imieniem: Tobias, tj. Tobiasz[92].

Fabuła księgi koncentruje się wokół dziejów pobożnego Izraelity Tobiasza i jego syna w niewoli babilońskiej w Niniwie w VII w. przed Chr.[93]

Tb zalicza się do pereł literatury ST. Jej wartość ściśle łączy się z gatunkiem literackim księgi. Nie jest to rzecz o charakte­rze ściśle historycznym, chociaż trudno odmówić jej walorów historycznych. Obce są jej teoretyczne rozważania, abstrakcyjne dociekania charakterystyczne dla literatury egipskiej czy greckiej. Księga ta jest bogata w mądrość praktyczną; na przykładzie jednej rodziny izraelskiej znajdu­jącej się w niewoli babilońskiej formułuje praktyczne rady z zakresu życia małżeń­skiego i rodzinnego. Można w niej widzieć nowelę o charakterze dydaktycznym z gatunku hebrajskich midraszim (= midraszy).

Rozdziały od VII do IX, w których zawarte są dwie peryko­py ślubne, w różnych kodeksach i przekładach zasadniczo są identyczne. Tobiasz jak najszybciej pragnie przybyć do domu Raguela, aby pojąć za ż onę Sarę. Wlg ogranicza się do wzmian­ki,że Raguel przyjął przybyszów, tj. Tobiasza i jego towarzysza Azariasza (= anioła Rafała), z wielką radością. W greckich kodeksach żona Raguela nosi imię Edna, a w Wlg-cie Anna. Według kodeksu synajskiego (S) Raguel podsłuchał rozmowę Tobiasza z Rafałem w sprawie zawarcia małżeństwa Tobiasza z córką Raguela, Sarą. Według Wlg Tobiasz oświadcza, iż nie będzie jadł ani pił, dopóki Raguel nie obieca mu ręki Sary. Raguel wypowia­da słowa przysięgi.

Zgodnie ze zwyczajem żydów, małżeństwa były kojarzone przez rodziców albo swata. Tę rolę w Tb przejmuje anioł Rafał (Azariasz). Raguel uczciwie przedstawia tragiczną historie Sary i jej siedmiu mężów, którzy umierali, gdy zbliżali się do niej. Ociąga się jednocześnie z tego powodu w wyrażeniu zgody. Rafał mówi: „Nie bój się dać jej Tobiaszowi, bo właśnie jemu, bojące­mu się Boga, ma się dostać za żonę twoja córka, i dlatego nikt inny nie mógł jej mieć” (w. 12, wersja Wlg).

Autor natchniony nazywa Tobiasza „bojącym się Boga”. Określenie to charakteryzuje istotną cechę religijności w ST. Wyrażała się ona w oddawaniu czci Jahwe i w unikaniu wszyst­kiego, co Bogu się nie podobało. W Rdz (20,11), w 2 Sm (23,3) oraz u Neh (5,9) występuje w połączeniu z Elohim, a w 2 Krl (4,1) i u Iz (11,2n; 33,6) oraz w Ps (34,12) z Jahwe. W księgach mądroś­ciowych stanowi podstawę mądrośi i pobożności. (por. Prz 1,7; Jb 28,28; Ps 111,10; 119,38).Drugim argumentem przemawiającym za oddaniem Tobia­szowi za żonę Sary, jest jej przynależność do jednego narodu, zalecana wyraźnie przez Prawo Mojżeszowe (por. Rdz 24,32n). Wszystkie czyny bohaterów księgi charaktery­zuja się respektem dla Prawa Mojżeszowego (Tb 6,13; 7,10.12).

Następny wiersz perykopy ślubnej stanowi jedyny opis ceremonii towarzyszącej zawieraniu małżeństwa przez Izraeli­tów. Przekazanie przez rodziców córki przyszłemu mężowi bylo u Izraelitów ważnym wydarzeniem i towarzy­szyło mu zawsze spe­cjalne błogosławieństwo (por. małżeń­stwo Izaaka i Rebeki – 3 tekst). W stosunku do błogosła­wieństwa Rebeki błogosła­wieństwo Sary ma charakter wyraźnie religijny. Najszerzej formułę tego błogosławieństwa przekazuje Wlg i ona znajduje się dziś w lekcjonarzu ślub­nym. Błogosławieństwo poprzedzone zostało podaniem sobie rąk, które zarówno u Semitów, jak i pogan było symbolem złożenia wzajemnej obietnicy i dotrzyma­nia jejUroczysta formuła zaślubin została potwierdzona specjal­nym dokumentem. Prawo Mojżeszowe poza tym jedynym tek­stem – i jeszcze „listem rozwodowym” (por. Pwt 24,1-3; Iz 50,1; Jr 3,8) – nie wymienia innego dokumentu. Występuje on w słynnym kodeksie Hammurabiego[94], gdzie małżeństwo zawarte bez tego dokumentu uznane było za nieważne (por. § 128). W czasach NT wspomina o nim Talmud nadając mu nazwę: ketuba (tj. „metryka ślubu”). Greckie kodeksy: aleksandryjski (A) i watykański (B) dodaja, iż ów dokument” podpisano”(gr.– esphragisanto ).

Po podpisaniu metryki ślubu przystapiono do uczty, która była – jak wynika z opowiadania ksiegi Tb – przerwa­ną ucztą wyprawioną przez Raguela z racji przybycia gości. Właściwą uroczystość weselną opisuje dopiero Tb 8,19-20. Potrwa ona 14 dni (2 x 7)[95].

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Tb ze względu na szeroko potraktowana problematykę małżeństwa i rodziny została nazwana „podręczni­kiem dla zaręczonych”[96] i encyklopedią wiedzy reli­gij­nej z zakresu małżeństwa i rodziny oraz wspa­niałym kodek­sem norm na ten temat[97].

2.Zaprezentowana perykopa z Tb zwraca uwagę na kilka spraw:

  • małżeństwo jest najpełniejszą formą urzeczywistnie­nia ziemskiego życia;
  • podstawą szczęścia każdej wspólnoty małżeńskiej jest zachowywanie Prawa Bożego;
  • obecność Boga w małżeństwie i rodzinie jednoczy małżonków i umożliwia im wypełnienie dzieła prokre­a­cji.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy Bóg w naszej „wspólnocie życia i miłości” jest zawsze na pierwszym miejscu?

2.Czy pamiętam o czci, jaka należy się Bogu?

3.Czy potrafię w życiu małżeńskim zaufać Bogu i Jego łasce?

4.Czy nasze ojcostwo i macierzyństwo traktujemy jako odpowiedzialne zadanie otrzymane od Boga – Jedy­nego Ojca wszelkiego życia?

5.Czy jestem wdzięczny Bogu za tę „wspólnotę życia i miłości”?

 

5.„Nie możemy tak się łączyć jak narody, któ­re nie znają Boga”

Tekst:

Po uroczystościach weselnych Tobiasz rzekł do Sary: „Jesteśmy synami świętych, i nie możemy tak się łączyć, jak narody, które nie znają Boga”. I wstawszy pilnie się oboje razem modlili, aby dostąpić ocalenia.

Rzekł Tobiasz: „Panie, Boże ojców naszych, niech Cię błogosławią niebiosa i ziemia, morze, źródła, rzeki i wszystkie stworzenia Twoje, które w nich są. Tyś stwo­rzył Adama z mułu ziemi i dałeś mu na pomoc Ewę.

A teraz, Panie, Ty wiesz, że nie dla namiętności biorę siostrę moją za żonę, ale tylko dla miłości potom­stwa, w którym by było błogosławione imię Twoje na wieki wie­ków”.

Sara też mówiła: „Zmiłuj się nad nami, i niech się oboje wespół zestarzejemy w zdrowiu”.

(Tb 8,5-10; Wlg)

Objaśnienie tekstu:

Tekst z literackiego punktu widzenia ma ten sam cha­rakter, co poprzedni. Stanowi kontynuację opowiadań o Tobiaszu. Przyjęcie związane z przybyciem Tobiasza do krewnych prze­kształciło się w ucztę weselną, po której rodzice Sary – zgodnie ze wschodnim zwyczajem – odprowa­dzili młodą parę do przygo­towanego dla nich pokoiku. W normalnych warunkach odbywało się to bardzo uroczyście, z całym orszakiem weselnym. Noc poślubną Tobiasz postana­wia spędzić według wskazań anioła Rafała. W opowiadaniu hagiograf przez ostrożność i tajemni­czość całej akcji chce zaakcentować mentalność ludzi Wschodu, którzy do tych spraw odnosili się z powagą i godnością. Nadaje samemu opowiadaniu pewną dozę dramatyzmu, aby w ten sposób zwiększyć walory artystyczne.

Tobiasz po wypędzeniu złego ducha (Asmodeusza) zgodnie z przestrogami ojca panny młodej – Raguela, a zwłaszcza z pouczeniami anioła Rafała, zachęca żonę do wspólnej modlit­wy. Racją uzasadniającą taką modlitwę jest to, że „nie mogą łączyć się ze sobą jak narody, które nie znają Boga”. Drugą – jest sprawa ich ocalenia. U podstaw pier­wszego uzasadnie­nia leży przekonanie Izraelitów o świętości związku mężczyz­ny i kobiety, a drugiego – wiara w skutecz­ność modlitwy, zwłaszcza wspólnej. Wulgata w tym miejscu wraca do wziętego z Tb 6,18 tematu o trzech nocach poślubnych i wspólnej modlitwie w czasie ich trwania. Wydaje się jednak, że ów dodatek ujawnia raczej zwyczaje charakterystyczne dla pewnych ugrupowań chrześcijańskich w czasach współczes­nych św. Hieronimowi( 340/350-419/420 r.) [98]. Należy go uważać za nieautentyczny.

Sama modlitwa młodych małżonków poprzedzona wyżej opisanym wstępem składa się z trzech części.

Pierwsza zmierza do uwielbienia Boga. Stanowi niemal dosłowne powtórzenie modlitwy Sary,żony Tobiasza, z tej Ksigi(3,11n). Obecna jest również w niektórych psalmach (18,2; 92,3; 97,7) i u Deutero-Izajasza (55,12). Podkreśla pochodzenie wszystkich dzieł od Boga.W drugiej części modlitwy, powołując się na księgę Rdz 2,18-24, Tobiasz uzasadnia celowość związku mężczyzny z kobietą. Nadto zwraca uwagę, że sprawa jego związku małżeń­skiego ze Sarą należy do wielkich dzieł stwórczych Boga. Zawiera się w tym stwierdzeniu ukryta prośba i uzasadnienie jej spełnienia.

W trzeciej części Tobiasz zwraca uwagę na czystość intencji, jakimi kieruje się biorąc za żonę Sare. Jest to miłość do żony[99] i miłość do potomstwa (dzieci). Nie stanowi jej „namiętność” (Wlg: luxuria), którą księgi NT łączą z trzema kategoriami, a mianowicie z „pożądliwością ciała, pożądliwoś­cią oczu i pychą tego życia” (zob. 1 J 2,16; por. Rz 6,12; Gal 5,24; Kol 3,5; Jk 1,14n; 4,1n.16; 2 P 2,10; w ST w księdze Dn 13,56). Katechizm rozszerza ten katalog podając aż siedem tego rodzajów grzechów (pycha,chciwość,nieczystość,zazdrośc,nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu/ obżarstwo,pijaństwo/ ,gniew,lenistwo.).Nazywa je głównymi.

Modlitwę kończy Sara, która prosi Boga o odwrócenie od Tobiasza niebezpieczeństwa grożącego ze strony złego ducha (Asmodeusza) i o błogosławieństwo w całym życiu małżen­skim aż do późnej starości. Ideałem w ST było, aby jak najdłużej cieszyć się doczesnym istnieniem (zob. Ekl 10,7; 11,8n) i umrzeć tak jak Abraham w szczęśliwej starości, po nasyceniu się życiem (Rdz 25,8; 35,29; Jb 42,17).[100] To również w jakiś sposób łączyło się z pragnieniem posiadania licznego potomstwa (por. Rdz 15,1-6; 2 Krl 4,12-17). Dzieci przedłużały egzystencję swoich rodziców i były podporą w podeszłym wieku (por. Ps 127; 128). Z tego powodu niektóre kodeksy Wlg dodają do tej prośby jeszcze suplikację o liczne potom­stwo. S. Grzybek[101] uważa ten dodatek za nieautentyczny, zaś niektóre kodeksy greckie podają,że słowa modlitwy wypowiadał tylko Tobiasz, a Sara słuchała ich w milczeniu. Na końcu zaś dodała: amen, czyli „niech się tak stanie”.

Przesłanie         antropologiczno-pedagogiczne:

Poglądy religijne na małżeństwo i rodzinę w Tb nie różnią się od tych, które podaje NT. Dlatego można powie­dzieć,że księga Tb jest w tym znaczeniu „chrześcijańska” jeszcze przed powstaniem „chrześcijaństwa”.

Można je streścić w sposób następujący:

1.Narzeczeni powinni mieć świadomość, że małżeństwo jest ustanowione przez Boga, i nie powinni „łączyć się ze sobą jak narody, które nie znają Boga”.

2.Przygotowanie do małżeństwa powinno być połączone z czystym życiem[102] i czystą intencją (por. wyż.).3

3.Pełne szczęście małżonków i całej rodziny zależy od modlitwy.

Modlitwa Tobiasza i Sary może służyć za wzór dojrzałej modlitwy chrześcijańskiej małżonków, do której zachęca Sobór Watykański II, przypominając, że rodzina jest „niejako małym kościołem przez wzajemną miłość i wspólnie zano­szoną modli­twę do Boga”.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy umieliśmy uszanować godność współmałżonka?

2.Czy w naszym życiu małżeńskim i rodzinnym pamię­ta­my o łasce Bożej?

3.Czy nasza moc ma swoje źródło w Bogu i sakramen­tal­nej jedności z Chrystusem?

4.Czy modlę się wspólnie ze współmałżonkiem i całą rodziną?

 

  1. Wzór miłości dla małżonków

Tekst:

Oto ukochany mój.Oto On! Oto nadchodzi.

Biegnie przez góry.Skacze po pagórkach.

Umiłowany mój podobny do gazeli,                                                                                       do                                                                                 młodego jelenia.

Oto stoi za naszym murempatrzy przez oknozagląda przez kraty.

Miły mój odzywa sięi mówi do mnie:„Powstań, przyjaciółko mojapiękna moja, i pójdź!

Gołąbko moja, ukryta w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści,ukaż mi swą twarz,

daj mi usłyszeć swój głos.Bo słodki jest glos twóji twarz pełna wdzięku”.

Mój miły należy do mnie, a ja do niego.On mi powiedział:

Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu,jak pieczęć na twoim ramieniu,bo jak śmierć potężna jest miłość,

a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań,żar jej to żar ognia,płomień Pana.

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości,nie zatopią jej rzeki.

(Pnp 2,8-10.14.16a; 8,6-7a)

Objaśnienie tekstu:

Ten tekst został wyjęty z księgi, w tytule której pojawia się stopień najwyższy(superl.) szir haszszirim, tzn. tyle co „pieśń najpiękniejsza spośród pieśni” czy „Pieśń nad pieśnia­mi” (Pnp).

Badania literackie wykazały podobieństwo tej księgi do utworów z Mezopotamii, Egiptu i innych narodów sąsiadują­cych z Izraelem[103]. Niemniej jednak Pnp posiada swoją literacką oryginalność wyrastającą z tradycji raczej biblijnej niż pozabib­lijnej (por. Rdz 1-2; Ps 45; 19,119).

Dawniejsi egzegeci – od starożytności poprzez Orygenesa aż do XIX stulecia (np. Delitzsch, Rothstein) – łączyli Pnp z dramatem. Późniejsze badania wykazały,że Hebrajczycy w zasadzie nie byli obeznani z dramatem jako rodzajem literac­kim. Obecnie sądzi się, że Pnp jest kolekcją pieśni miłosnych, istniejących w formie przedliterackiej w ceremonii zaślubin[104]. Wymienia się ich około 25. Pochodzą z różnych czasów, a zostały redakcyjnie opracowane i ułożone około pierwszej połowy IV w. przed Chr. po reformach Ezdrasza i Nehemiasza. Częste odwoływanie się do „córek jerozolim­skich” może prowadzić do wniosku, że Pnp została opracowa­na w środowisku mądrościo­wym świętego miasta – Jerozo­limy.

W dziejach egzegezy różnie tłumaczono Pnp, przeważnie w sensie alegorycznym jako miłość między Jahwe a Narodem Wybranym (Izraelem), a także w sensie typicznym – głoszą­cym, iż miłość oblubieńców jest typem/modelem miłości Jahwe do Narodu Wybranego, Boga do Chrystusa, do Kościoła, do ludzkości i duszy ludzkiej[105]. Wydaje się jednak, że utwór ten opiewa walory miłości ludzkiej, rozwijającej się w kierunku miłości małżeńskiej, zgodnie z wymową Rdz 2, gdzie wyraź­nie zostało powiedziane, że tego rodzaju miłość, silniejsza nawet od miłości do rodziców (Rdz 2,24), również pochodzi od Boga. Miłość ta jest potężna jak śmierć.

Stare pieśni miłosne zestawione z wielowiekową trady­cją: historyczną, kapłańską i prorocką, zwłaszcza z Oz, Jr, Ez, II Iz, odnalazły swój drugi wymiar: pouczają o odnowie­niu miłości po­między Jahwe a Jego ludem. Tak więc najwłaś­ciw­sza wydaje się interpretacja opiewanej miłości jako miłości narzeczeńskiej zmierzającej do miłości małżeńskiej, a także interpretacja odno­sząca ją do miłości, jaka powinna łączyć człowieka z Bogiem.Metafory użyte w Pnp w wielu przypadkach mogą być mało czytelne, a także mogą zaskakiwać nietypowym zestawie­niem obrazów. Wiele z nich autor natchniony zaczerpnął z życia pas­terskiego lub – królewskiego, stąd często dla współczesnego czy­telnika są one – przez swą odległość czasową – mało wyraziste.

Przytoczony tekst z Pnp zawierający urywki z tzw. Pieśni Drugiej (2,8-3,5) posiada bardziej zrozumiałe metafory miłości potężnej jak śmierć. (Pnp 8-10.14.16a).Pisarz biblijny mówi o Oblubieńcu zmierzajacym do swej Oblubienicy – przyjaciółki, „gołąbki ukrytej w zagłębieniach skały”. Niektó­rzy komenta­torzy wiążą ukrycie Oblubienicy z hare­mem i pała­cem króla Salomona. Tęsknotę Oblubienicy do Oblubień­ca przedsta­wia pisarz biblijny jako drogę prowa­dzącą przez „góry i pagórki”. Mimo to „ukochany mój (przyby­wa)! Nadcho­dzi!” (por. w. 8). Porównanie jego tęskno­ty do dwóch zwierząt: „gazeli i młodego jelenia” (jelonka) jest bardzo trafne. Gazela to zwierzę z gatunku antylop. W dawnych czasach w Palesty­nie występo­wała ona w górach stadami i uchodziła za zwierzę pospolite. Pod względem rytualnym należała do zwierząt czystych, a więc zdatnych na ofiarę (por. Pwt 14,5; 12,5-22; 2 Sm 2,18; 1 Krn 12,9). Podobnie wyglądała sprawa z jelonkiem (por. Pnp 2,17; 4,5; 7,4). Piękny wygląd tych zwierząt, ich szybkość i zwinność, a także czystość pod względem rytualnym zadecydowały o wyborze tej metafory. Nadto, zwierzęta te zjawiają się szybko, nagle i podobnie znikają, tak jak Oblubieniec – pasterz.

Pasterz – Oblubieniec nazywa swoją Oblubienicę „gołą­bką”. Autor biblijny spośród ptaków wymienia tylko gołębicę i synogarlicę (por. Pnp 1,15). Zadecydowało o tym wyborze zapewne piękno oczu gołębicy i synogarlicy(dzikiego gołębia), ich niewinność i bystrość. Poza tym gołębie uważano w ST za rytualnie czyste i odpowiednie na ofiarę. (por. Kpł 12,6.8; Łk 2,24).

W Oblubienicy urzeka Oblubieńca piękno zewnętrzne, które według C.K. Norwida (Promethidion), „kształtem jest Miłości”. Stanowi ją „słodki głos i twarz pełna wdzięku”.

Druga część opisu miłości „potężnej jak śmierć” została wyjęta z Pieśni Piątej (Pnp 8,6-7a). Autor porównuje miłość oblubieńczą do pieczęci położonej na sercu i ramieniu, co odzwierciedla zwyczaj noszenia w starożytności biblijnej pieczęci i sygnetu na łańcuszku na piersiach. Były to insyg­nia wodza szczepu (por. Rdz 38,18).

Według innych ujęć miłość oblubieńcza jest „nienasycona jak Szeol” (otchłań, miejsce zmarłych). Jej natężenie jest jak „żar ognia i płomień Jahwe” wszystko ogarniający i niszczący (por. Pwt 5,35; 18,16). Nawet wielkie wody, które pojawiają się w Biblii jako żywioły przeciwne, nie są w stanie jej ugasić.

 

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

Urywek Pnp stanowi apogeum myśli teologicznej ST o małżeństwie widząc podstawy związku kobiety i mężczyzny (Oblubienicy i Oblubieńca) w miłości, która:

1.wypływa z zewnętrznego piękna oblubieńców;

2.wyraża się w tęsknocie za ciągłą obecnością drugiej osoby;

3.ma charakter monogamiczny i nierozerwalny;

4.jest nadrzędna w stosunku do wszelkich rzeczy­wistości ziemskich.

W ten sposób ujęte myśli naj­bardziej zbliżają ST do NT i można je zestawić z dwoma hymna­mi o miłości w NT, a mianowicie w Rz 8,35-39 i 1 Kor 13,1n.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

  1. Czy staramy się podobać się sobie wzajemnie?
  2. Czy ciągle ożywiamy wzajemną miłość?
  3. Czy tęsknimy za sobą?
  4. Czy staramy się, aby nasza miłość była jak „żar ognia” i „potężna jak śmierć”?
  5. Czy żyję problemami współmałżonka i czy może on liczyć na moją pomoc?

 

 

  1. „Dar Pana – dobra żona”

Tekst:

Szczęśliwy mąż, który ma dobrą żonę, liczba dni jego będzie podwójna.

Dobra żona radować będzie męża, który osiągnie pełnię wieku w pokoju.

Dobra żona, to dobra część dziedzictwa i jako taka będzie dodana tym, którzy się boją Pana.Wtedy to serce bogatego,czy ubogiego będzie zadowolo­ne i oblicze jego wesołe w każdym czasie                   Wdzięk żony rozwesela jej męża, a mądrość jej orzeźwia jego kości.Dar Pana, żona spokojna i za osobę dobrze wychowaną nie znajdziesz nic na zamianę.Wdzięk nad wdziękami skromna kobieta i nie masz nic równego osobie powściągliwej.Jak słońce wschodzące na wysokościach Pana, tak piękność dobrej kobiety między ozdobami jej domu                   (Syr 26,1-4.13-16)

Objaśnienie tekstu:

To pouczenie zostało wyjęte z Księgi Mądrości Syracha (inaczej nazywaną Księgą Eklezjastyka). Pierwsza nazwa wystę­puje w rękopisach greckich, a druga już w pierwszych wiekach przyjęła się w Kościele Zachodnim i znajduje się w łacińskich wydaniach tej księgi. Funkcjonuje też trzecia nazwa, której używa rytuał ślubny – Księga Syracydesa. Wszystkie nazwy księgi nawiązują do autora lub redaktora tej księgi, którym był Jeszua ben Sira, tzn. Jozue, syn Syracha (TG: 50,27; 51,30).

Księga Syracha należy do grupy ksiąg mądrościowych ST, takich jak: Prz, Hi, Koh, Pnp i Mdr.[106] Zawiera pouczenia dotyczą­ce wielu przejawów życia religijnego, moralnego i obyczajowego. Można w niej tradycyjnie wyróżnić mądrość dotyczącą Boga i ludzi. Ta pierwsza występuje w księgach mądrościowych jako Osoba i jako przymiot; zaś druga ma charakter mądrości obiektywnej i subiektywnej, mądrość subiektywna natomiast może być praktyczna i spekulatywna.

Schemat wygląda następująco:

Mądrość

Boska                                                                                                                   ludzka

 

jako prz ymiot                                             jako Osoba                                   subiektywna                                      obiektywna

 

praktyczna           spekulatywna [107]

Wśród wielu pouczeń tego typu dużo uwagi poświęca Syracydes małżeństwu i rodzinie prezentując po kolei różne stany: starców, dzieci i mężów (Syr 25,1-12)Ssporo uwagi poświęca opisowi ich wad (25,13-26), a następnie przeciwstawia złej żonie – dobrą kobietę (26,1n). Przytoczony tekst zawiera tylko dwa urywki z rozdziału XXVI opiewającego dar Jahwe w postaci dobrej żony (w. 1-4; 13-16).

Podobnie jak w wielu utworach tego typu, rozpoczyna Syrach swoje pouczenie od stwierdzenia, iż „szczęśliwy jest mąż, który ma dobrą żonę”. Termin „szczęśliwy” (gr. maka­rios) znalazł zastosowanie w prologu do wszystkich psalmów tj.w Ps 1,1n, a także w ewangelicznych błogosławieństwach (Mt 5,1;Łk 6,20; w l.mn. jako makarioi, tj. „szczęśliwi”). Stanowi on odpowiednik hebrajskiego: aszre, który oznaczał ludzi szczęśli­wych w znaczeniu subiektywnym (tzn. takich, którzy sami takimi się czuli) i obiektywnym (tzn. za takich uważali ich inni). Termin hebrajski: aszre – w większym stopniu jest terminem religijnym niż świeckim. Przede wszystkim bowiem oznacza szczęście rozumiane na sposób religijny jako „dar Pana”, będące potwierdzeniem „bojaźni Pańskiej” (por. wyż.; Ps 128,1). Szczęście to pojmuje Syrach w duchu ST. Wyraża znanymi obrazami, np. „liczba dni jego będzie podwójna”, „osiągnie pełnię wieku w pokoju” czy „dobrą część dziedzic­twa” itp.

W drugiej części (w. 13-16) pojawiają się podobne obrazy podkreślajace walory dobrej matki. Składają się na nie – wdzięk osiągajacy swój najwyższy stopień w skromności, a także zewnętrzne piękno, spokój, dobre wychowanie, mą­drość, powściągliwość. Te walory dobrej mężatki wydają się wyraźniej­sze, gdy się je zestawi z opisanymi przez autora natchnionego wadami złej kobiety (przeczytaj: Syr 25,13-26).

Ten paralelizm antynomiczny charakterystyczny dla literatury mądrościowej ST wyjaskrawia obraz dobrej żony i matki, która jest dla całej wspólnoty rodzinnej i małżeńskiej „jak słońce wschodzace na wysokosciach Pana” (w. 16) i „lampa płonąca na świętym świeczniku” (w. 17).

 

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne.:

  1. Sama instytucja małżeństwa jest rzeczą dobrą przy założeniu,że tworzący wspólnotę małżeńską są ludźmi bogobojnymi.
  2. Szczególną ozdobą, wielkim darem Jahwe dla życia małżeńskiego jest dobra kobieta.
  3. Jej piękno zewnętrzne i przymioty wewnętrzne są największym bogactwem mężczyzny i źródłem jego szczęścia.[108]

Można stwierdzić, korzystając z porównania zaczer­pniętego z mitologii greckiej i rzymskiej,że dobra mężatka jest „westalką” podtrzymującą ciągle „ogień” miłości w małżeństwie i w rodzinie.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

  1. Czy nie zapominam o tym,że miłość jest darem Bożym?
  2. Czy jestem wdzięczny Bogu za dar miłości?
  3. Czy potrafię cieszyć się z obcowania ze współmałżon­kiem?
  4. Czy pracuję nad sobą, nad swoim charakterem, zwal­czam swoje wady jak chwasty, a pielęgnuję cnoty jak kwiaty?
  5. Czy spotykam się z Panem w sakramencie pokuty nie tylko po to, aby otrzymać rozgrzeszenie, lecz także by kształtować piękno duchowe?

 

 

8.Małżeństwo jako przymierze

 

Tekst:

Pan mówi:Oto nadchodzą dni, kiedy zawrę z domem Izraela i z do­mem judzkim nowe przymierze.Nie jak przymierze, które zawierałem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzic z ziemi egip­skiej.Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan.Umieszczę swe prawo w głębi jestestwa, wypiszę na ich sercu.Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem.I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: „Poznajcie Pana!”   Wszyscy bowiem, od najmniejszego do największego, poznają Mnie.

(Jr 31,31-32a,33-34a)

Objaśnienie tekstu:

Idea przymierza (hebr. berit, gr. diatheke,łac. foedus, testamentum) należy w Pismie św. do idei centralnych. Wszyst­kie księgi zostały określone jako księgi Starego i Nowego Przymierza, co nieszczęśliwie przetłumaczono za Wlg jako testament, czyli ostatnia wola w zwyczajnym rozumie­niu tego słowa. Przymierze biblijne to nie tylko ostatnia wola, ale związek Boga z Narodem Wybranym oparty na uprzedzającej, darmowej i wzywającej do wzajemności miłości.( hebr. zwrot:hesed we emet )To dwustronna relacja pomiędzy Bogiem a narodem czy człowiekiem wybranym – np. Przymierze z Noem (= noachic­kie), z Abrahamem, z Izaakiem i Jakubem, a zwłaszcza z całym Narodem Wybranym na górze Synaj (Horeb), tzw. przymierze Prawa, czyli Tory[109] – ma charakter bardziej jurydycznego zobowiązania. Prorocy akcentują w tym związku Boga z ludem elementy miłości, tkliwości, serdeczności. Przymierze, to nie zwykły kontrakt, pakt, układ znany również w świecie pozabib­lij­nym, ale związek, który można dostrzec w obrazie analogicz­nym: pasterza i owczarni, ojca i syna, oblubieńca i oblubie­nicy[110].

Punkt kulminacyjny w ST osiąga prorockie nauczanie o przymierzu w zapowiedzi nowego Przymierza. Izrael nie stanął na wysokości swego zadania, ponieważ nie okazał się wiernym partnerem Boga (por. Iz 24,5; Jr 11,10; 29,9; 31,32; Ez 16,59; 44,7; Oz 6,7; 8,1). Plan zbawienia nie może jednak ulec zmianie. Jahwe rozpocznie na nowo dzieło swego zbawienia (Oz 11,8-9; Ez 36,22; Iz 42,8). Zbawi on „wierną Resztę Izraela” i dokona restauracji swego zniszczonego niewiernego (dosł. cudzołożnego) ludu (Oz 2,20-24). Pod koniec tych dni zawrze sam Bóg nowe Przymierze. Jego zwiastunem jest w ST głównie prorok Jere­miasz (31,31). Wypowiedź prorocka ma charakter ne um Jahwe (tj. „wy­roczni”). Tego typu wypowiedzi prorockie, rozpoczynające się lub kończące formułą: Ne um Jahwe akcentują wyjątkowy charakter otrzymywanego przez proroka słowa (d(e)bar Jahwe.

W pierwszej części przytoczonego tesktu prorok wymienia istotne cechy i różnice, jakie wystąpią między starym a nowym przymie­rzem. Era nowego przymierza rozpocznie się w efekcie zerwania ze strony Izraela – poprzedniego. Dlatego nowe przymierze traci swój jurydyczny charakter dwustronnego układu i będzie miało raczej charakter jednostronny, czyli w większym stopniu niż stare przymierze będzie trwało dzięki miłości Boga. Nie będzie uzależnione od warun­ków, które mogłyby przeszkodzić w jego wypełnieniu.

W drugiej części prorok naucza o nowym przymierzu. W przeciwieństwie do pierwszego będzie ono miało charakter wew­nętrzny. Podkreśla to pisarz biblijny mówiąc: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa, wypiszę na ich sercu” (w. 33b). Poprzed­nie było wypisane na kamiennych tablicach,tj. opierało się tylko na prawie zewnętrznym. Natomiast to będzie opierało się na czło­wieku i jego przemienionym oraz odnowio­nym „sercu”. Wyraże­nie: leb względnie: lebab synonimiczne w tym tekście do „jestes­twa” znane i występujące w innych językach semickich, a użyte w ST aż 853 razy ma przeważnie znaczenie przenośne[111]. Oznacza różne uczucia: smutku (Ps 13,3; 34,19), bólu (1 Sm 1,8; Iz 1,5), radości (Ps 25,17), a także różne funkcje woli, np. decyzj i wybór (2 Sm 7,3; Krn 8,17; Ps 20,5; 21,3 itd.), a nawet funkcje umysłu – poznanie, myślenie (np. Ps 31,13). W tekstach biblijnych, zwłaszcza w psalmach lamentacyjnych lebab ma znaczenie sumienia.Łączy się wtedy zazwyczaj z różnymi przymiotnikami, jak: nisbar leb, tj. „serce skruszone” (np. Ps 34,19; 51,19), względnie z jasar, tj. „serce prawe” (Ps 7,11; 11,2 itd.) czy z bar lebab, tj. „serce czyste” (por. np. Ps 24,4). Nowe przymierze będzie dla wszyst­kich siłą wew­nętrzną, która uzdolni ludzi do „poznania” i dojścia do wiary w Boga prawdziwego (Jr 24,7; 32,39). Poznanie Boga i wiara w Niego będzie miała charakter praktyczny. Będą one polegały na uznaniu Jahwe za Boga i prawym życiu, w którym czyny ludzkie zwiąże się z normami moralnymi. Bóg ze swej strony okaże miłosierdzie, przebaczenie win: „Będzie ich Bogiem, a oni będa jego ludem”.

Dalszy rozwój nauki o nowym przymierzu zapoczątkowa­nej proroctwem Jr 31,31n możemy znaleźć u Ez 36,25-29; Iz II i III (40-66), a zwłaszcza w NT (zob. np. Mt 26,28 par; 1 Kor 11,25; 2 Kor 3,6; Hbr 7,22; 8,6; 9,15-20; 10,29; 12,24; 13,20).

 

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Małżeństwo, czyli związek miłosny mężczyzny i kobiety, znajduje swoją analogię w przymierzu Boga z Narodem Wybranym (Oz 2,4.7.10). I odwrotnie – każde małżeń­stwo jest kolejną epifanią przymierza Boga z ludźmi[112].

2.Związek małżeński, podobnie jak przymierze Boga z Narodem Wybranym, powinien być oparty nie tylko na jurydycznym (prawnym) układzie (kontrakcie), ale na uprzedzającej, darmowej, wzywającej do wzajem­ności miłości. Ma być związkiem nie tylko zewnętrz­nym, lecz także wewnętrznym – opartym na jedności serc (umysł, wola, uczucia). Oparty na prawie wypisa­nym nie tylko na „kamiennych tablicach” (Dekalog), lecz również w sercach małżonków (sumieniu).

3.W identyfikacji małżeństwa z przymierzem, mistyka tego związku osiąga swoje apogeum nie tylko w ST, ale i w NT.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy traktuję swoje małżeństwo tylko jako kontrakt (umowę)?

2.Czy widzę w nim swój związek (przymierze) z Bo­giem?

3.Czy traktuję współmałżonka jak współpartnera w życiu i miłości?

4.Czy „przymierze małżeńskie” demonstruję tylko na zewnątrz?

5.Czy modlę się razem ze współmałżonkiem?

 

Ćwiczenia:

1.Wskaż różnice i podobieństwa odnośnie zachowań małżeńskich i rodzinnych miedzy starożytnymi tekstami greckimi,a starożytnymi tekstami w/w ze ST,zwłaszcza z Prz 5,1-23;31,10-31;Syr 9,1-9;25,13-26,18.

2.Zestaw ideał wychowania dzieci w ST i w judaizmie ,głównie na podstawie tekstów Syr 3,1-16;7,22-28;22,3-6;30,1-13;42,9-14 z przedstawionymi tekstami kultury hellenistycznej.

 

Najważniejsze pozycje bibliograficzne o małżeństwie i rodzinie w literaturze biblijnej ST w języku polskim(Wybór):

Brzegowy T.,Bóg Panem życia,w:Przygotowanie do małżestwa, red.W.Szewczyk,Warszawa 1993 wyd.2,s.179-185;

Chmiel J.,Dziecko poczete według Biblii i starozytnego judaizmu,RBL 44(1991)s.42-47;

Daniel- Rops H.,Życie codzienne w Palestynie w czasach Chrystusa,tł. J.Lasocka,Poznań 1964,s.139-159;

Dąbek T.M.,Dziecko w Biblii,RBL 42(1989) 359-362;

Filipiak M.,Biblia o człowieku,Lublin 1979,s.268-276;

Tenże,Biblijne podstawy teologii małżeństwa i rodziny w Starym Testamencie,Lublin 1984;

Tenże,Dziecko w Biblii,w:Dziecko,red.W.Piwowarski,W.Zdaniewicz,Warszawa 1984,s.5-20

Tenże,Problematyka spoleczna w Biblii,Warszawa 1985;

Tenże,Problematyka spoleczna w Biblii,Warszawa 1985;

Tenże,Pojęcie i struktura rodziny w Starym Testamencie,ZNKUL 23,3(1980),s.25-31

Grzybek S.,Problematyka zycia rodzinnego w Księdze Tobiasza,RBL 40(1987) 119-124;

Hoła K.,Przymierze małżeńskie w swietle nauki Pisma św.i Tradycji,RBL 40(1987) 488-498.

Homerski J.,Życie religijne wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej w świetle tekstów biblijnych,ZNKUL 23,3(1980) 63-72;

Tenże,Małżeństwo i rodzina w starotestamentalnych przekazach biblijnych,”Zwiastowanie” 4(1994)85-100;

Langkammer H.,Etyka małżeńska w Nowym testamencie,w:Biblia .Ksiegą Ludu Bożego,red.S.Łach,M.Filipiak,Lublin 1980,s.91-103;

Tenże,Małżeństwo i rodzina w aspekcie antropologii proegzystencjalnej:homo familiaris.,w:Życie człowieka w świetle Biblii.Antropologia biblijna Starego i Nowego Testamentu,Rzeszów 2004,s.212-243;

Kułaczkowski J.,Biblijne zasady wychowania rodzinnego w świetle Mądrości Syracha,Rzeszów 1998,1-270;

Łach Jan,Biblijne określenia dziecka i ich symbolika ,w:Dziecko,red.W.Piwowarski,W.Zdaniewicz,Warszawa 1984,s.21-30;

 

Tenże,Milczenie Biblii wokół problemu usuwania podu z łona matki,CT 52,3(1982)57-89

Łach Józef., Z myślą o rodzinie,Tarnów(Biblos) 1995.

Romaniuk R.,Małżeństwo i rodzina według Biblii,Warszawa 1994

Szymik S., Małżeństwo i rodzina w Biblii.,w:Życie społeczne w Biblii, red.G.Witaszek, Lublin (RWKUL) 1997,203-225

Sitarz E.,Zarys biblijny doktryny o małżeństwie,RBL 14(1961)23-31

Stachowiak L.,Biblijny obraz małżeństwa,MPWB 5(1982) 163-168.

Tenże.,Biblijny obraz małżeństwa.Od Starego do Nowego Testamentu,ZNKUL 23,3(1980) 17-24

Stefanek S.,Rodzina w zamysłach Bożych,AK 83(1974) 362-370;

Szlaga J.,Społeczne i teologiczne aspekty biblijnego spojrzenia na dziecko,ZNKUL 23,3(1980) 51-61.

Szwarc U., Dzieci i ich wychowanie w Starym Testamencie.,w:Życie społeczne w Biblii,dz.cyt.s.227-247;

 

Bach- Olasik T.,Życie rodzinne w szkolnej edukacji.,w:Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze 2(1991),s.29-32

Bałachowicz J.,Przesłanie dla narodów świata w sprawie oświaty i wychowania.,w:Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze nr.5(1999),s.31-33;

Frindt a.,Konsumpcjonizm-zbiór wartości podrzędnych, czy sposób na życie współczesnej młodzieży polskiej?.Refleksje na marginesie badań., w : Kwartalnik Pedagogiczny 3-4(2000),s.30-72

Kukołowicz T.,Czy przygotowanie do życia w rodzinie jest nadal potrzebne,w:Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze 2 (1992);

Pilch T.,Spory o szkołę:pomiędzy tradycją a wyzwaniami współczesności,w: Kwartalnik Pedagogiczny 3-4(2002) 139-142
Motto:”Trzeba mieć przekonanie o pierwszeństwie etyki nad techniką,

prymacie osoby nad rzeczami,

o wyższości ducha nad materią”.[113]

„Kochasz ty dom,rodzinny dom,

co wpośród burz, w zwątpienie dnie

gdy duszę ci uderzy grom,

wspomnieniem swym o c a l a?[114]

C/Małżeńskie i rodzinne drogowskazy w literaturze biblijnej NT:Ewangelie.

 

Teksty biblijne z Ewangelii o małżeństwie i rodzinie i ich objaśnienie:

 

1.Drogi do szczęścia

 

Tekst:

Jezus widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystą­pili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocie­szeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy ł akną i pragną sprawiedli­wości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będa nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla spra­wiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam uragają i prześla­dują was, i gdy mówia kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albo­wiem wasza nagroda wielka jest w niebie”.

(Mt 5,1-12a)

Objaśnienie tekstu:

Ziemską działalność Jezusa ujął ś w. Mateusz w dwie serie pięciu mów i pięciu czynów. Poprzedza je ewangelia dzieciństwa (1-2) a kończy ewangelia męki,śmierci i zmartwychwstania (26,1-28,20).

Tekst:”Drogi do szczęścia”(Mt 5,1-12a) została wyjęta z pierwszej Mowy tj. z „ Kazania na Górze.” Zawiera się ona w trzech rozdziałach: 5-7. Jak wynika z badań literackich, kazanie to obejmuje fragmenty nauki Jezusowej głoszonej w różnym czasie, w różnych okolicznoś­ciach i nie tylko do wybranych uczniów. Jego podstawą jest bardzo stary zbiór mów. Znał je również św.Łukasz-ewangelista. (por. 6,20-49).

Jeżeli” Kazanie na Górze” (5-7) porównamy z wielką i piękną bazyliką, to błogosławieństwa (5,1-12) są w całej tej mowie wspaniałym portalem. Są one” konstytucją”[115] królestwa mesjań­skiego, które wyraża się w dwóch fazach: ziemskiej (Kościół) i eschatologicznej (niebo). Należy je zaliczyć do odrębnego gatunku literackiego, który występuje w literatu­rze biblijnej, a także pozabiblijnej. W ST pojawia się w Psalmach:np. 40,5; 84,13; 112,1; 144,15 i w literaturze mądrościowej (np. Syr 25,7-10; Prz 16,20; Rdz 10,17). Tu błogosławieństwa dotyczą przeważ­nie dóbr doczesnych, które przynoszą szczęście na ziemi (bogactwo, wielodzietność, mądrość, bojaźń Pańska). W NT mają charakter bardziej duchowy, chrysto­centryczny i eschatologiczny. Mniejsza liczba i prostsze ujęcie błogosła­wieństw u Łk (6,20-23 – tylko cztery) skłaniają egzegetów do opinii, że wersja Łk stanowi tekst starszy[116].

W przytoczonym tekście możemy wyróżnić wprowadzenie do” Kazania na Górze” (ww. 1-2) i 9 makaryzmów, czyli zdań rozpoczy­nających się od słowa „błogosławieni” (gr. makarioi)-tj.w w. 3-12.

Ww. 1-2 są wprowadzeniem do tego tekstu,jak i do całej mowy (5-7).Św. Mateusz ukazuje Jezusa jako nowego Mojżesza – prawodawcę. Dlatego wielu egzegetów informację o wielkiej rzeszy ludzi (w BT: o tłumie) i o wejściu Jezusa na górę łączy z perykopami z Wj 19,16-24,18 o zawarciu Przy­mierza na górze Synaj. Jezus to promulgator Nowego i Wiecznego Przymierza. Od IV w. tę górę łączy się ze wzgó­rzem położonym niedaleko Kafarnaum. Inna tradycja chrześcijańska z XII w. umiejscowiła ją w pobliżu drogi z Nazaretu do Tyberiady. Pierwsza, starsza tradycja została prawie powszechnie przyjęta i zaowocowała powstaniem w tym miejscu kościoła Ośmiu Błogosławienstw w ksztalcie ośmioboku, w którym każda z ośmiu ścian została poświęco­na jednemu z błogosławieństw.

Jezus, podobnie jak to czynili władcy, sędziowie, nauczy­ciele (rabini), „usiadł”. Mt chce zaakcentować w ten sposób powagę sytuacji i rangę mowy. Podkreśla to również typowy zwrot występujący w w. 2: „otworzył swoje usta” (por. Jb 3,1; 33,2; Dz 8,33 itd.). Zwrot zaś: „nauczał ich”, tak uczniów (w. 1b), jak i całą rzeszę ludzi (w. 1a), oznacza,że mowa Jezusa została skierowana nie tylko do wybranego grona uczniów (gr. matetai), ale do wszystkich obecnych ludzi.

Uroczystą mowę zwaną „Kazaniem na Górze” inicjuje dziewięć zdań rozpoczynających się od słowa: makarioi, co odpowiada hebrajskiemu terminowi: aszre, który oznacza tyle, co „błogosławieni”, „szczęśliwi” – w rozumieniu jednak nie świec­kim, ale religijnym. Osiem z tych zdań zostało zredago­wanych w 3 os. l. mn. (w. 3-10), a dziewiąte (w. 11) w 2 os. l. mn. To dziewiąte błogosławieństwo nie zawiera nowej treści, jedynie poszerza myśl zawartą w ośmiu poprzednich (w. 10). Stąd, zgodnie z tradycją i ujęciem katechizmowym, możemy mówić o ośmiu błogosławieństwach u św. Mateusza. Pierwsze błogosła­wieństwo (w. 3) i ósme (w. 10) zawierają w sobie identyczną obietnicę. W czwartym błogosławieństwie (w. 6) i ósmym (w. 10) występuje ten sam wyraz: „sprawiedli­wość” (gr. dikaiosyne). Możemy pierwsze cztery błogosławień­stwa (w. 3-6) złączyć z ludźmi dobrymi, nazywanymi ogólnie „ubogimi w duchu” (gr. ptochos – odpowiednik hebrajski: ani lub anaw). U podstaw ubóstwa biblijnego leży twarda rzeczy­wistość ż ycia na wzór Chrystusa, który „nie miał gdzie złożyć głowy” (Mt 8,20; por.Łk 6,20-24; 2 Kor 8,9). W stosunku do Boga „ubogi” przyjmuje postaw całkowitej pokory, w pełni ufa temu, który jest „święty, wierny, sprawie­dliwy i miłosier­ny”. Na wzór Maryi „ubóstwo” jest absolut­nym otwarciem się na Boga i absolutnym się Jemu powierze­niem (Łk 1,38.46-55). I wreszcie „ubogi” w znaczeniu biblij­nym jest otwarty na potrzeby drugich. Na tej samej płasz­czyźnie znajdują się także ludzie określani jako „ci, którzy płaczą” (gr. penthein, tj. „smucą się”), tzn. ci, którzy potrze­bują pociechy w utrapie­niu o charakterze mesjańskim (por. Łk 2,15; Ap 7,15-17; 21,3-4). Podobnie „cisi” (gr. praus = ptochos) to ludzie całkowicie zdani na Boga (por. Mt 11,9; 21,5). I wreszcie ostatnie z tej grupy błogosławieństwo dotyczy ludzi, którzy „pragną podobnie jak chleba i wody” sprawiedliwości (gr. dikaiosyne). Sprawiedliwość w znaczeniu biblijnym oznacza doskonałość polegającą na wypełnianiu woli Bożej.

Następne cztery błogosławieństwa (w. 7-10) łączą nagrodę z ludźmi o określonej postawie religijnej. Chodzi przede wszystkim o miłosierdzie (gr. eleemones), wyrażające się w czynach. W szóstym z kolei błogosławieństwie nagroda łączy się z ludźmi „czystego serca”. Serce w Biblii jest uważane za siedzibę rozumu, woli i często decyduje o „szczerości”, „prawoś­ci”, „wewnętrznej doskonałości” (Mt 23,27). W Biblii występuje często jako synonim sumienia. W języku potocz­nym określamy taką postawę za pomocą zwrotu: „kryształo­wy” albo „sumienny człowiek”. Szóste błogosławień­stwo nie dotyczy bezpośrednio czystości seksual­nej, chociaż w tej postawie się ona zawiera.

W siódmym błogosławieństwie nagroda dotyczy ludzi, „którzy wprowadzają pokój” (gr. eirenopoioi), tzn. takich, któ­rzy dzięki cierpliwemu znoszeniu przeciwności łagodzą sto­sunki międzyludzkie, jak i działają na rzecz pokoju w znacze­niu głównie mesjańskim (por. Iz 9,6; 54,4; Ez 34,25 itd.).

W ósmym błogosławieństwie (w. 10.11.12a) nagroda dotyczy ludzi, „którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedli­wości” (gr. dediogmenoi), tzn. takich, którzy dla imienia Jezusa i Jego królestwa znoszą prześladowania, urągania, potwarze. Podobnie prześladowani byli prorocy w ST (w. 12b). Jezus w swoim nau­czaniu przywiązywał dużą wagę do radości, jakiej Jego wyznaw­cy nie powinni sie wyzbywać w czasie prześladowań (w. 12a).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Błogosławieństwa to osiem dróg do szczęścia w znacze­niu nie tyle świeckim, ile religijnym, zarówno w wymia­rze ziemskim (Kościół_), jak i eschatolo­gicznym (niebo).

2.Pierwsze cztery błogosławieństwa są związane z ludź­mi dobrymi, tzn. z ubogimi w duchu, płaczącymi, ci­chymi,łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości.

3.Następne cztery błogosławieństwa mówią o nagrodzie dla ludzi o określonej postawie religijnej. Miłosier­nych, o czystych sercach, czyniących pokój, cierpliwie znoszą­cych prześladowania.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy nie zajmujemy obojętnej postawy wobec ludzi?

2.Czy umiemy przeprosić się wzajemnie?

3.Czy pamiętamy,że jako małżonkowie razem idziemy do Boga?

4.Czy staramy się tylko o to, aby jak „najwięcej mieć”, czy także o to, aby jak „najbardziej być_” przez uwzglę­dnie­nie w swoim życiu ewangelicznych błogosła­wieństw?

5.Czy myślę i dążę do „szczęścia, które wiecznie trwa”?

 

 

2.„Sól ziemi i światło świata”

 

Tekst:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podep­tanie przez ludzi.

Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.                                (Mt 5,13-16)

 

Objaśnienie tekstu:

 

Tekst jest kontynuacją pierwszej Mowy u Mt tj.”Kazania na Górze.” Po błogosławień­stwach ewangelicznych (w. 3-12) zostały wymienione obowią­zki, jakie ciążą na każdym wyznawcy Chrystusa (w. 13-16). Składają się one na teksty paralelne z Mk 4,21n; 9,50; Łk 8,16; 11,53; 14,34-35. Nie ulega wątpliwości,że mamy tu do czynienia z autentycznymi słowami (logiami) Jezusa. Z samej zmiany gramatycz­nej (3 osoby liczby mnogiej – właściwej poprzedniej perykopie – na 2 osobę) możemy sądzić, iż chodzi tu o wskazówki szczególnej wagi. Słuchaczami są ci, którzy chcieli być Jego uczniami (por. Mt 4,25; 7,28). Słowa „Jezus powiedział do swoich uczniów” nawiązują do wspomnianych tekstów i Mt 5,1b. Termin: hoi mathetai u Mt oznacza grono powołanych, towarzyszacych Jezusowi od początku. Są to przeważnie mężczyźni, którzy zdecydowali się słuchać Jego nauki i postępować według jej wskazań. Drugi krąg uczniów pozostajacych w ścisłym z Nim kontakcie tworzyła tzw. rzesza (por. BT).

Mt wymieniając obowiązki wyznawców Chrystusa wobec „ziemi” (w. 13) i „świata” (w. 14-16), tzn. wobec całej ludzkoś­ci, użył dwóch metafor: pierwsza to metafora soli (w. 13), a druga to metafora światła. Decydują one o podziale tego tekstu na dwie części.

Już w starożytności znane było przysłowie: „Nie ma nic bardziej koniecznego niż sól i słońce” (Nihil esse utilius sale et sole). Chrystus w swej metaforze odwołuje się głównie do rzeczywistości ST. U Ż ydów istniał zwyczaj nacierania noworod­ków solą (zob. Ez 16,4), mięso zwierząt przeznaczo­nych na ofiarę było również obficie solone (Wj 30,35). Nigdzie jednak w ST ani w literaturze judaistycznej nie utożsamiano ludzi z solą. Chrystus użył tej metafory jako pierwszy. Co ona oznacza?

Pyta Hiob: „Czy mi_a potrawa bez soli?” (6,6). Sól daje smak, konserwuje, chroni od zepsucia i oczyszcza. Jej znaczenie metaforyczne jest zatem dość oczywiste. Uczniowie mają chronić innych od zepsucia, konserwować( w znaczeniu: umacniać w dobrym), oczyszczać, wzbogacać o nowe wartości, wprowadzać nowe treści w rzeczywistość ziemską.

Chrystus wskazując na wielką rolę uczniów, zapowiada jednocześnie ich przegraną. Dotyczy ona niespełnienia misji Chrystusa „bycia solą”. Pomijając hipotezy dotyczące okolicz­ności utraty przez sól smaku [117], należy stwierdzić, że Chrystus posłużył się pytaniem retorycznym. Pytał, czy sól może utracić swój smak. Nie może; może natomiast zostać podeptana przez ludzi. Jeśli uczniowie nie będą świadczyć swoim życiem, ich słowa będą lekceważone[118].

Metafora światła (gr. phos czyt.fos) ma jeszcze większą wartość dydaktyczną. W życiu codziennym rola światła jest szczególnie doniosła, zwłaszcza słońca. Rozprasza ciemności, ogrzewa. Umożliwia życie. W literaturze biblijnej ST światło jest określeniem Boga, Mesjasza i czasów mesjańskich (zob. Iz 42,6; 49,6). Takim światłem było Prawo, którego narody miały szukać w Mieście świętym, na Syjonie (por. Iz 2,2-5; 51,4; 60,1-22; Ps 19,9). Chrystus oraz Jego nauka jest „światłością świata” (J 8,12; J 1,4; Ef 5,14 itd.). Światłem są ci, którzy uwierzyli w Jezusa, którzy przyjęli Jego naukę, a swoim życiem dają jej świadectwo. Tak interpretację metafory światła podpowia­dają dwa pomocnicze obrazy: „miasta położonego na górze” i „światła na świeczniku” (w. 14b i w. 15).

Pierwszy odsyła do centrum życia religijnego i polityczne­go,świętego miasta Jerozolimy. Od czasów Dawida i Salomo­na znajdowała się tutaj Arka Przymierza i świątynia – znak obecnosci Jahwe wśród swego ludu. W czasie świąt piel­grzymko­wych była ona miejscem spotkania z Bogiem. W NT takim znakiem obecności Boga i drogowskazem ma być każdy uczeń Jezusa Chrystusa żyjący na co dzień według jego wskazań, zwłaszcza – jak wynika z najbliższego kontekstu – według błogosławieństw ewangelicznych (5,1-12).

Drugi obraz jest jeszcze bardziej oczywisty. Nauka Jezu­sa, zaświadczana życiem uczniów Jezusowych, nie może po­zosta­wać w ukryciu pod korcem (miara objętości dla produk­tów sypkich), ale powinna być szczególnie eksponowa­na.

W w. 16, podsumowującym całość perykopy, należy zwrócić uwagę na sens tych zadań, jakie maja do spełnienia ucznio­wie Chrystusa. Bycie „solą i światłem” stanowi jednak środek do celu. Celem ostatecznym zmagań i batalii wyznaw­ców Chrystu­sa jest” oddanie chwały „(gr. doksadazein) Bogu. Mamy się podobać Bogu, a nie tylko ludziom (por. Mt 6,1n).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Wyznawcy Jezusa są „sola ziemi”, jeśli przyjmuja Jego naukę i jeśli, żyjąc zgodnie z ewangelicznymi błogosła­wieństwami, dają świadectwo o jej wartości.

2.Swoją wyraźną obecnością w świecie wskazują innym drogę do Boga – Ojca jako „Synowie Boży” (por. tytuł: „wasz Ojciec”w w.16: zob. Mt 5,9).

3.Swoim ewangelicznym życiem powinni przede wszyst­kim starać się o „oddanie chwały Ojcu niebieskiemu”.

4.Małżeństwo jako wspólnota „wyznawców Jezusa” ma być dla domu rodzinnego i dla ś wiata „solą i świat­em”.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy chronię współmałżonka od grzechu?

2.Czy we współżyciu małżeńskim i rodzinnym jestem znakiem miłości Chrystusa i Kościoła?

3.Czy staram się, poprzez chętne wypełnianie obo­wiązków małżeńskich i rodzinnych, zostać „ewange­liczną solą”?

4.Czy przez pouczające słowo i dobry przykład wskazuję innym małżeństwom drogę do Chrystusa – „światłości świata”?

5.Czy czerpię moc do dawania świadectwa(gr.martys)[119] z rozważa­nia słowa Bożego, sakramentów świętych i modlitwy?

3.Dobre i trwałe małżeństwo to „dom zbudo­wany na skale”

 

Tekst:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, kto Mi mówi: „Panie, Panie”, wejdzie do królestwa niebies­kiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypeł­nia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzo­ny.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypeł­nia ich, można porównać z człowiekiem nieroz­sądnym, który dom swój zbudowal na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a wielki był jego upadek”.

Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.

(Mt 7,21.24-29 )[120]

Objaśnienie tekstu:

Tekst należy do końcowych wypowiedzi w „Kazaniu na Górze”,pierwszej Mowy Jezusa u Mt(5-7).

W tych końcowych wersetach „Kazania na Górze”(7,21-29) Chrystus ostrzega najpierw przed fałszywą pobożnością (7,21-23; por. Łk 6,46; 13,25-27), a następnie porównuje wszystkich słuchających Jego słów i wypełniających je z człowiekiem roztropnym, budującym swój dom na skale (7,24-27; por.Łk 6,47-49). Wcześniej Chrystus kierował ostrzeżenie przed fałszywymi prorokami (7,15-20). Jednak fałszywa pobożność niosła ze sobą większe niebezpieczeństwo, bo wiązała się ona z wypaczeniem nauki Jezusa. Wydaje się,że na przykład imieniu Jezusa przypisywano moc magiczną. Fałszywie również rozumiano znaczenie charyzmatów.[121]

Z tej pierwszej części (7,21-23) zgodnie z rytuałem ślubnym– zarówno w wersji dłuższej, jak i krótszej – podano w cytowanym tekście tylko w. 21. Ma on charakter logionu Jezusa. Inwokacja: Kyrie („Panie”) suge­ruje już popaschalną rzeczywistość. Mt zapewne w jej świetle ułożył logion Jezusa, iż samo odwoływanie się do Jego imienia nie zapewnia królestwa niebieskiego. U Ł k (6,46; 13,25-27) pojawia się ó w logion Jezusa później, zapewne Mt uważa go za bardzo ważny, a błędy, o których jest w nim mowa, w pierwotnych gminach(=kościołach) były widocznie powszechne. Umieszcza je więc w mowie programowej o królestwie (por. Mt 5-7). Druga perykopa o roztropnym człowieku (w. 24-27) ma charakter przypowieścio­wego wyjaśnienia słów Jezusa zawartych w poprzedniej perykopie.

Wersja krótsza perykopy ślubnej wymienia tylko przykład pozy­tywny, jest w niej mowa o budowaniu na skale (w. 24-25). Wersja dłuższa wprowadza również przykład negatywny, mówi o budowaniu na piasku (w. 26-27). Zawiera nadto for­mułę kończącą pierwszą mowę Jezusa (u Mt Kazanie na Górze 5-7; w. 28-29; por. Mk 1,22; Łk 7,1a i inne formuły końcowe( tzw.summaria) po każdej z pięciu mów u Mt: 11,1; 13,53; 19,1; 26,1)[122].

Sens pierwszego wiersza przytoczonego tekstu (Mt 7,21) wyjaśnia następny (Mt 7,24). Przede wszystkim jest mowa w nim, kto może być członkiem Królestwa Bożego w znaczeniu ziemskim i eschatologicznym. Według Mt 7,21, warunkom tym odpowiada każdy, „kto spełnia wolę Ojca, który jest w niebie” (21b), a według Mt 7,24 każdy, „kto tych słów moich słucha i wypełnia je”. Pojawiający się u Mt zwrot „wola Ojca” (np. 6,10; 12,50; 18,14 itd.) oznacza zbawczą wolę Boga zapewnia­jącą „wejście do królestwa niebieskiego”, czyli zbawienie, tj.łączność z Bogiem tu na ziemi w Kościele i poprzez Kościół i „twarzą w twarz” w niebie. Antyteza: „Nie każdy, który mi mówi: Panie! Panie!” nie oznacza wcale, iż wzywający Jego imienia nie wejdzie do królestwa niebieskiego; mówi tylko, że czysto werbalne, czy nawet wręcz magiczne podejście do nauki Jezusa nie doprowadzi do zbawienia (por. dalsze wiersze tej perykopy: 22-23).

W dalszej części, czyli w przypowieś­ci o budowaniu domu (Mt 7,24-27)uwidacznia się dobra znajomość lokalnych waunków i zwyczajów. W tych okolicach do dnia dzisiejszego wznosi się miasta na wzgórzach, na twardym podłożu, na skałach. Budowanie na miękkim podłożu stanowi poważne niebezpieczeństwo, zwłaszcza w porze deszczowej. Wzmianka o wezbranych potokach, wichurze aluzyjnie nawiązuje do potopu. Sens tej przypowieści jest łatwy do uchwycenia. Podporządkowa­nie się „woli Ojca” łączy się ściśle z nauką Jezusa, której nie tylko należy słuchać, lecz ją wypełniać. Roztropnym uczniem (dosł. mądrym) jest ten, kto słucha słowa Jezusowego i zachowuje je.Ewanelista ś w. Mt mocno akcentuje potrzebę czynu. Tylko w perykopie 7,12-27 słowo „czynić, wykonywać” (gr. poiein) pojawia się aż 11 razy. Można więc mówić u Mt o potrzebie wypełniania woli Bożej, o etyce czynu. Potwierdza to przypowieść o dwóch synach (Mt 21,28-31), z których jeden początkowo nie chciał pójść do winnicy, ale „potem, odczuwając niepokój, poszedł” (w. 30b) i w ten sposób wypełnił „wolę Ojca” (w. 31). Dla Izraelitów wypeł­nianie woli Bożej było związane z zachowy­waniem Tory. Chrys­tus się temu nie przeciwstawia, ale podkreśla, że wypeł­nienia woli Bożej nie może się ograniczać tylko do etyki rozumianej czysto jurydycznie, należy słowem i czynem odpo­wiadać na zbawczy plan Boga-Ojca, który obecnie w pełni On realizuje. Wyraźnie podkreśla to zwrot: „każdy więc, kto słucha tych słów moich i je wykonuje”. Nie chodzi tu tylko o naukę zawartą w Kazaniu na Górze, lecz o całość nauczania Jezusa. Takie postępowanie jest dobrym i trwałym budowaniem, nie tylko w wymiarze ziemskim (doczesnym). To jest rzeczywiście „dom zbudowany na skale, którego nie zmogą wichry, potoki (…)”, a który stanowi przedsionek do „domu Boga – Ojca” (J 14,2n).

Wzorem „wypełniania woli Ojca” jest Jezus (Mt 26,42). Wyznawcy Chrystusa w Modlitwie Pańskiej zwracają się do Boga-Ojca: „Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie” (Mt 6,10)[123].

Do wersji dłuższej perykopy ślubnej wchodzi epilog całego Kazania na Górze (5-7), z którego dowiadujemy się, że „tłumy zdumiewały się nauką”Jezusa.

Przesłanie antropologiczno-pedagogczne:

1.Perykopa zawiera wskazania nie tylko dla wyznaw­ców Chrystusa (w. 21; por. Mt 5,1), ale również dla wszyst­kich ludzi roztropnych (w. 24). Może być używana w czasie obrzędu ś lubnego również wtedy, gdy jedna ze stron jest niewierząca lub obojętna religijnie. Dotyczy zewnętrznego i wewnętrznego budowania Królestwa Bożego w każdym stanie : bezżennym i małżeńskim, zarówno w wymiarze ziemskim, jak i pozaziemskim.

2.Dobre i trwałe budowanie Królestwa Bożego polega na:

  • wypełnianiu „woli Boga-Ojca”,
  • a także,ściśle z nią związanej, nauki ewangelicznej Jezusa.

 

Małżeństwo zbudowane na takim fundamencie bedzie dobrym i trwałym związkiem – ewangelicznym „domem na skale”.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy zachowujemy chrześcijański styl życia?

2.Czy uważam modlitwę za cel życia religijnego czy te za środek prowadzacy do godnego życia?

3.Czy przez pilne poznawanie słowa Bożego i wprowa­dza­nie go w czyn robimy postępy w budowaniu Królestwa Bożego w sobie i wokól siebie?

4.Czy w moim domu ważne miejsce zajmuje Pismo święte?

4.Małżeństwo nierozerwalne?

 

Tekst:

Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wysta­wić na próbę, i zadali Mu pytanie: „Czy wolno oddalić swoją ż onę z jakiegokolwiek powodu?”

On odpowiedział: „Czy nie czytaliście,że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będa obydwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.

Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”.

(Mt 19,3-6)

Objaśnienie tekstu:

W pierwszej części (19-23) bezpośredniego kontekstu przytoczonego tekstu, można zauważyć formal­ny wpływ tekstów prorockich, zwłaszcza mówiacych o sporze Jahwe z Narodem Wybranym (Oz 4,1; 12,3; Iz 3,13; Mi 6,2; Jr 2,9 itd.), a także wyraźny wpływ pozostałych synoptyków (Mt 19-21 = Mk 10-12; Mt 19,13-16 = Łk 18,15-17 itd.). W perykopie o nierozer­walności małżeństwa i bezżenności (19,2-12) ujawnia się wpływ Mk 10,1-12. Można w niej wyróżnić trzy części, a mianowicie: wprowadzenie (w. 2), część poświę­coną problemowi nierozerwal­ności małżeństwa (w. 3-9) i część podejmującą sprawę bezżeń­stwa (w. 10-12).W przytoczonym tekście podano tylko trzy wiersze z drugiej części (3-6).

U Mt pojawiła się już sprawa nierozerwalności małżeń­stwa w” Kazaniu na Górze” (5-7) – przy omawianiu przykaza­nia: „Nie cudzołóż” (Wj 20,14; Pwt 5,18, zob. Mt 5,27-32) – gdzie wyraźnie zaznaczano,że „każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzolóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa” (w. 32; por. 19,9). Nie wdając się w dyskusję na temat warunku restrykcyjnego u Mt (gr. parektos logou porneias, tj. „poza wypadkiem nierządu” – 5,32, czy me epi porneia, tj. „chyba w wypadku nierzadu” – 19,9), którą podejmują kanoniści, egzegeci i teologowie możemy ją pominąć,ze względu na ilość opracowań na ten temat. [124] .

Z punktu widzenia biblijnego tzw. nierozerwalność wewnętrzna (oznacza­jąca, że sami małżonkowie nie mogą zerwać węzła małżeńskie­go, bo jest on z ustanowienia Bożego) jest niepodważalna. Wymaga natomiast dalszych badań tzw. nierozerwalność zewnętrzna, w której chodzi o ustalenie, czy i kiedy władza reprezentują­ca autory­tet Boży może uznać związek małżeński za nieważny. Jezus nie precyzuje wyraźnie momentu, od jakiego datuje się ten ścisły zwiazek kobiety i mężczyzny (czy są to zaręczyny, wprowadzenie oblubienicy do domu oblubieńca, czy też moment pożycia małżeńskiego, a może religijne lub rodzinne ceremonie ś lubne, czy też świeckie przepisy obowiązujące w danej wspólno­cie), tylko stwierdza, że tego rodzaju połączenie mężczyzny z kobietą jest nierozerwalne i to z ustanowienia Bożego.

Faryzeusze wystawili Jezusa na „próbę” (Mt 19,3a; por. Mk 10,2). Polegała ona na tym, że Jezusa chciano wciągnąć w jałową dyskusję między zwolennikami różnych szkół rabinistycz­nych, między innymi – rygorystycznej szkoły Szamaja i toleran­cyjnej szkoły Hillela. Pytanie łączyło się z interpretacją przepisu z Pwt 24,1-4 o możliwości oddalenia żony, czyli o problem tzw. listu rozwodowego (por. Mk 10,4). Pytanie, podobnie jak inne (czy należy płacić podatek Cezarowi czy też nie – Mt 22,17), dotyczyło bardzo niepopu­larnej kwestii. Miało ono doprowadzić do zmniejszenia występującej wśród ludu popularności Jezusa i Jego nauki (Mt 19,2), ponieważ dotykało bardzo drażliwego problemu życia codziennego. Zreszt tak jest do dziś.

W odpowiedzi Jezus sięga po tekst Pisma św., które wśród Żydów miało w dyskusji najwyższy autorytet. Chodzi o fragment pierwszego opisu stworzenia człowieka z Rdz 1,27: „stworzył ich jako mężczyznę i niewiastę”[125]. Od Boga Stwórcy pochodzi różnica płci i to „od początku” (gr. ap` arches). Chrystus przyta­cza tylko drugą część z Rdz 1,27, gdyż tekst ten mówi także o stworzeniu człowieka na obraz Boży. W dyspucie z faryzeuszami na temat małżeństwa ten aspekt stworzenia był istotny, gdyż wyprowadzał zasadę nierozerwalności małżeńskiej z samej natury człowieka.

Chrystus swą argumentację potwierdza również drugim fragmentem z Pisma św., przywołuje tzw. jahwistyczny opis Rdz 2,24, gdzie pada stwierdzenie: mężczyzna i niewiasta „opuszcza […], łączy się […], staję się jednym ciałem”. Ich jedność i nierozerwalność ich zwiazku Jezus podkreśla przez dodanie słów: „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało”. Jedność podkreśla użycie czasownika kollao, który oznacza „spajam, łączę ściśle, dokładnie przylegam”, a także rzeczow­nika sarks, który w przeciwieństwie do soma oznacza tu nie tylko jedność w sferze duchowej (myśli, poglady), ale zespole­nie cielesne (sarks = „mięso”, „ciało”, „cielesna natura”). Związek ten jest silniejszy od więzi z rodzicami.

Przy tej okazji Jezus jako „nowy Mojżesz” formułuje zasadę obowiązującą w Jego Królestwie: „Co więc Bóg złączył,niech człowiek nie rozdziela” (w. 6). Owo „niech nie rozdziela” – jak poucza Jan Pawe_ II[126] – jest rozstrzygające. Jedność i nierozer­walność małżeństwa należy zatem do treści słowa Bożego, wyrażonego w najpierwotniejszym objawieniu[127].

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

 

1.Małżeństwo w Królestwie Chrystusa jest:

  • związkiem jednego mężczyzny z jedną kobietą,
  • ta jedność małżeńska mężczyzny z kobietą ma swoje źródło w Bogu, ponieważ On „na początku” stworzył ich „mężczyzna i niewiastą” (Rdz 1,27),
  • jedność małżeńska jest silninjsza od jedności z rodzic­a­mi (Rdz 2,24) nie tylko w sferze duchowej, ale także cieles­nej (Mt 19,6a).

2.Człowiek nie ma prawa rozrywać tego monogamicz­nego zwiazku wynikającego z jego natury i ustanowio­nego przez Boga (por. Mt 19,6b).

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

 

1.Czy pamiętam, że nasze małżeństwo jest wciąż trwają­cym świętym związkiem?

2.Czy chcę trwać w tym związku w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli aż do końca życia mimo pokus, a nawet po odejściu wspólmałżonka?

3.Czy troszczymy się i zabiegamy o trwałość naszego małżeństwa rezygnując z niebezpiecznego dla naszego związku towarzystwa – dla dobra własnego, dzieci, społeczeństwa i Kościoła?

4.Czy szerzymy właściwe opinie służące trwałości związ­ków małżeńskich innych ludzi i czy pomagamy innym w jej zachowaniu?

5.Czy odwołuję się do łaski uczynkowej sakramentu małżeństwa, dzięki której Chrystus umacnia jedność małżonków i ciągle ją odnawia?

5.„Największe i pierwsze przykazanie”

 

Tekst:

Jeden z faryzeuszów, uczony w Prawie, zapytał Jezusa, wystawiając Go na próbę: „Nauczycielu, które przykaza­nie w Prawie jest największe?”

On mu odpowiedział: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przyka­zanie.

Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”.

(Mt 22,35-40)

Objaśnienie tekstu:

Perykopa ta, podobnie jak poprzednia, należy do perykop polemicznych i ma – jak poprzednia – charakter „próby” (22,35). Ewangelista Mt pragnie ukazać w niej najgłębsze przyczyny odrzucenia Jezusa i skazania Go na śmierć (por. 19,2n). W innych ewange­liach synoptycznych występuje ona w innym miejscu i w innym kontekście (zob. Mk 12,28-34; Łk 10,25-28). Dlaczego w pierw­szej ewangelii kanonicznej została ona umieszczona w takim kontekście? Trudno dziś odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje się,że mogło chodzić o to, aby umieścić ją pomiędzy innymi ważny­mi pouczeniami (nierozerwalność małżeńska, bezżeństwo, błogosławieństwo dzieci, droga do życia wiecznego itp.; Mt 19,2-18n). Nie mogło zatem zabraknąć tego zagadnienia o największym i najważniejszym przykaza­niu[128].Żydzi znali wprawdzie to przykazanie (por. Pwt 6,5; Kp 19,18), ale je interpretowali w świetle tradycji, która rozpisywała je na różne drobiazgowe przepisy (np. Talmud: 613 nakazów, 365 zakazów i 248 innych przepisów, w sumie 1226 przepisów). Stąd tesknota do jakiejś syntezy. Dawali ją prorocy i mędrcy (zob. Mi 6,8; Koh 12,13; Ps 15; 24,3-6). Sprawa jednak, mimo tych jednostkowych wzmia­nek, nie była wyjaśniona do końca.

W perykopie możemy wyróżnić trzy części, są to kolejno: pytanie-„próba” (w. 34-36), odpowiedź poparta cytatami ze ST (w. 37-39) wreszcie ostateczna zasada Jezusa (w. 40).

Niepowodzenie saduceuszy (22,23-34a) zmobilizowało jeszcze bardziej ich przeciwników, faryzeuszy, do dyskusji z Jezusem, mającej prowadzić do skompromitowania Go w oczach ludu (22,34b-35). Przedmiotem dyskusji stał się temat przyka­zań Bożych.

Według tradycyjnej myśli żydowskiej, wszystkie przyka­za­nia Boże, jako że pochodziły od Boga, miały taką samą wartość moralną i doktrynalną. W sposób bardzo zręczny jednak omijano niektóre przykazania kosztem innych. Pojawilo się więc pytanie: „Jakie przykazanie w Prawie jest najwieksze?” (w. 36). Użyty termin megale (tj. „wielkie”) odnosi się do ich ważności w dziedzinie moralnej, doktrynal­nej i praktycznej. Problem mógł również nurtować chrześci­jan w pierwszych gminach chrześci­jańskich, zwłaszcza gminach składających się z nawróconych żydów. Nic dziwne­go,że podejmuje go Mt, aby odpowiedzieć na budzące się wątpliwości wśród judeochrześcijan. Pytanie to stawia jeden z faryzeuszy, którego ewangelista określa jako uczonego w Prawie. W dosłownym brzmieniu, chodzi tu o „biegłego w Torze” (gr. nomikos, od: nomos, tj. „Prawo”, „Tora”).

Jezus, podobnie jak w innych dysputach, odwołuje się do tekstów świętych. Najpierw zacytował tekst z Pwt (6,5), zawierający znane wszystkim żydom przykazanie miłości, które pobożny Izraelita odmawiał trzy razy dziennie w modlitwie Słuchaj Izraelu/=(Sz(e)ma Israel/ (Pwt 6,4-9; 11,13-21; Lb 15,37-41). Dotyczy ono miłości Boga nade wszystko. Zgodnie z antropo­logią semicką ta miłość ma obejmować trzy płaszczyzny: serce, duszę i umysł, tzn. całego człowieka. Podkreśla to trzy razy użyte słowo hole (od: holos), które oznacza „w sposób pełny, doskonały, wyjatko­wy”. Chrystus cytując ten tekst święty przywołuje w formie wyjaśnienia nie tylko okreslenie uczonego w Prawie, iż to jest „największe” przykazanie (megale), ale również dodaje, ze jest ono „pierwsze” (gr. prote). Wskazuje to na podrzędność innych przykazań Prawa w stosunku do tego „największego”.

„Drugie” (gr. deuteros) – co do kolejności, a nie ważności –jest przykazanie miłości bliźniego. Podkreśla to Mt, gdy używa zwrotu: „podobne jest do niego” (gr. de homoia aute = „za_ drugie podobne do niego”). Grecki termin: homoia oznacza ważność i niejako równorzędność tych dwóch wskazań (w. 39; por. w. 40). Nie utożsamia on wprawdzie tak wyraźnie jak św. Jan miłości bliźniego z miłością Boga (1 J 4,20), stwierdza jednak, że przykazanie miłości bliźniego w hierarchii przykazań Bożych jest tak ważne i konieczne jak przykazanie miłości Boga. Oczywiście, gdybyśmy chcieli te przykazania ustawić zgodnie z ważnością obiektów miłości, to najpierw trzeba miłować Boga jako Stwórcę, Pana i Zbawcę, a zaraz po Nim, albo lepiej „w Nim” i „przez Niego” trzeba miłować bliźniego.

O tym „podobnym” przykazaniu mówił Chrystus opiera­jąc się na drugim w tej dyspucie cytacie ze ST. Stanowił go tekst z tradycji kapłańskiej (Kpł 19,18b): „[…] będziesz miłował [swego] bliźniego jak siebie samego” (w. 39b). Określenie „bliźni” dotyczy w ST głównie Izraelitów (hebr. bene `am, tzn. „synów narodu”). Kpł 19,34 zalicza nadto do „bliźnich” przybyszów mieszkających pośród żydów. Powoły­wanie się na to przykazanie Mt (5,43 i 19,19). U Mt wystepuje trzy razy. W innych pismach NT spotykamy się z tym cytatem aż 5 razy (Mk 12,31; Łk 10,27; Rz 13,9; Ga 5,14; Jk 2,8), co świadczy o jego ważności. Jak wynika z tekstów paralelnych, zwłaszcza Ł k 10,25-37, Chrystus Pan nadał temu przykaza­niu powszechny zasięg. Zniósł wszelkie podziały. W ST miłość do bliźnich miała iść w parze z miłością Boga, ale miała ona obejmować tych, których Bóg miłuje. Nie było jasno powiedziane, „kto jest bliźnim”. Stąd obowiązywała wąska interpretacja pojęcia bliźniego identyfi­kująca go tylko ze wspólplemieńcem,łącząca się często z prawem do niena­wiści w stosunku do obcych (por. Mt 5,43).

Zwrot: „jak samego siebie” (w. 39c) oznacza, że miłość bliźniego powinna być personalistyczna, czyli angażująca wszystkie płaszczyzny osobowości (serce, dusza, umysł; por semicka antropologia)[129].

W analizowanej perykopie Chrystus nie zatrzymuje się nad interpretacją tych przykazań, tylko wymienia je obok siebie (Pwt 6,5 i Kpł 19,18b) stwierdzając,że „na tych dwóch przykaza­niach opiera sięcałe Prawo i Prorocy” (w. 40). Zwrot: „Prawo i Prorocy” oznacza całe objawienie Boże jako wyraz woli Bożej (por. Mt 5,17; 7,12). Jego istota zawiera się (dosł. „opiera się jakby na fundamencie”; por. gr. krematai w stronie biernej oznacza: „mieć fundament”) w tych dwóch wskazaniach Pisma św. dotyczących miłości Boga i bliźniego (por. Mt 7,12; 9,13; 12,7; 19,17-19). Tak więc Jezus złączył Boga z człowiekiem węzłem jednej i jedynej Miłości. Ma ona swój początek w Bogu i poprzez człowieka cyklicznie powraca do Niego jako wiecznej Miłości (por. 1-3 J).

 

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

 

1.Przykazanie miłości Boga i bliźniego (zwane przyka­za­niem królewskim – ze względu na swą nadrzędność w stosunku do innych norm moralnych) stanowi „duszꔿycia chrześcijańskiego, także – małżeńskiego.

2.Miłość małżeńska nie może koncentrować się tylko wokół własnych spraw, lecz przede wszystkim musi być skierowana na Boga i bliźnich, w tym inne małżeństwa i rodziny, a zwłaszcza ludzi potrzebują­cych naszej pomocy, zarówno materialnej, jak i duchowej. Podkreśla to końcowe błogosławieństwo ślubne (I schemat): „Wśród świata bądźcie świadka­mi, że Bóg jest miłością, aby stroskani i ubodzy, doznawszy waszej pomocy, przyjęli was kiedyś z wdzięcznością do wiekuistego domu Boga”.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy znam przykazanie miłości i miłując Boga nade wszystko całym sercem, duszą i całym umysłem?

2.Czy Bóg i Jego przykazania, które streszczają się w przykazaniu miłości ma pierwszeństwo przed wszyst­kimi sprawami nawet małżeńskimi i rodzinnymi?

3.Czy pomagamy sobie wzajemnie doskonale miłować Boga?

4.Czy nie zamknęliśmy się w kręgu własnych spraw i potrzeb?

5.Czy umiemy dostrzec obok siebie innego człowieka spragnionego naszej miłości?

 

 

 

 

 

6.„Złączeni przez Boga będziecie stanowić jedno ciało”

 

Tekst:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „na początku stworze­nia Bóg stworzył ludzi jako mężczyznę i kobiete: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.

Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela”.

(Mk 10,6-9)

Objaśnienie tekstu:

Paralelnym tekstem do Mt 19,2-12 jest perykopa Mk 10,2-12. Różni się ona tylko tym, że u Mt sprawa listu rozwodowe­go zostaje poruszona po sformulowaniu przez Jezusa zasady o bezwzględnej nierozerwalności małżeńskiej, natomiast u Mk tę zasadę poprzedza (por. Mt 19,7, a Mk 10,4). Inne różnice dotyczą tzw. klauzuli rozwodowej u Mt 5,32; 19,9 i innych drobnych określeń[130].

Budowa tych perykop przypomina schemat rabinistycz­nych dysput – rozpoczynały się one publicznie sformułowa­nym pytaniem poganina lub wroga, następnie koncentrowały się na publicznej odpowiedzi rabina, a kończyły po odejściu pytającego nowym pytaniem uczniów[131]. Dlatego bardzo trudno odtworzyć historyczną rzeczywistość tej dysputy. Niemniej jednak choćby forma była tylko dziełem Mk i Mt, to sam temat jest autentycz­nym logionem Jezusa. Potwier­dzaj_ to inne wypowiedzi ewange­liczne (por. Mt 5,32;Łk 16,18). W tekście Mk 2-12 możemy odnaleźć trzy charakte­rystyczne elementy, a mianowicie pytania faryzeuszy (w. 2.4), odpowiedzi Jezusa (w. 3.5-9) i pouczenie uczniów przez Jezusa (w. 10-12). W perykopie ślubnej Kościół pomija ten schemat podając jako słowo Boże tylko w. 6-9 z wprowadze­niem, które nie występuje w tym miejscu w ewan­gelii, ale wyjaśnia kontekst: „Jezus powiedział do swoich uczniów” (por. w. 10).

Podobnie jak u Mt 19,5 w w. 6 Chrystus nawiązuje do „początku stworzenia” (gr. arches ktiseos). Ten początek był początkiem stworzenia całego wszechświata (Rdz 1,1-25), ale także człowieka jako „korony” wszystkich dzieł (por. Rdz 1,26a). O tej wysokiej godności człowieka świadczy ma panowanie nad wszystkimi stworzeniami (Rdz 1,26bc), a także stworzenie go „na obraz Boży” (por. Rdz 1,27ab). Chrystus, aby podkreślił znaczenie zróżnicowania płciowego ludzi, powołuje się na Rdz 1,27c. Jednakowa godność wszyst­kich ludzi nie sprzeciwia się ich zróżnicowaniu płciowemu, które według Heksaemeronu ma służyć dziełu prokreacji. Chrystus pragnął w ten sposób pouczył o jedności i nierozer­walności związku małżeńskiego; Rdz 2,24 mówi natomiast o opuszczeniu rodziców i o ścisłym zjednoczeniu dwojga ludzi: mężczyzny i kobiety. To zjednoczenie plci wiąże się_ z „opusz­czeniem” rodziców, ale także z wyrzeczeniem się_ samego siebie, wyzbyciem się egoizmu; powstaje nowy związek. Pismo św. nazywa go „jednym ciałem”.

Akcent nauczania ewangelicznego spoczywa na jedności. Zwrot „jedno” u Semitów oznacza nie tylko zjednoczenie cielesne, lecz także zjednoczenie osobowe, bowiem nazwa „ciało” (gr. sarks) wskazuje często na człowieka jako całość. Powstaje wtedy prawdziwa komunia osób, która opiera się nie tylko na darze ze swoich ciał, ale także na wzajemnym obdarowywaniu się całym bogactwem życia psychofizycznego.

  1. 9 stanowi punkt kulminacyjny. Małżeństwo jako związek monogamiczny z ustanowienia Bożego, i to „od począt­ku”, nie może zostać rozwiązane przez człowieka. W nauczaniu Jezu­sa spoczął akcent na jedności małżeńskiej, z której wypływa ogól­na zasada: „niechaj człowiek nie rozłącza” (gr. anthropos me choridzeto).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Jedno i nierozerwalne małżeństwo, przedstawione przez Jezusa jako prawo Nowego Przymierza, nawia­zuje do prawzoru z Rdz 1,27c i 2,24. Swoją siłę zawdzięcza ono łasce wysłużonej nam przez Jezusa na krzyżu. Małżeń­stwo w świetle tajemnicy krzyża i ofiarnej miłości Jezusa staje się „jarzmem lekkim i słodkim” (por. Mt 11,30).

2.Bóg „złączyl” (dosł. „ujarzmił”) w jedności małżeńskiej dwie osoby tworząc z nich „jedno ciało”. Małżonkowie stają się niewolnikami samych siebie, ale – „niewolni­kami miłości”.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy potrafimy godzić naszą miłość z obowiazkami wobec rodziców?

2.Czy źle rozumiana miłość do rodziców nie osłabia naszej jedności małżeńskiej?

3.Czy umiem zrezygnowac z takiego otoczenia, które osłabia jedności naszego małżeństwa?

4.Czy dla kaprysu pozbawiam współmażonka „prawa do ciała”?

 

Wprowadzenie do następnych czterech tekstów:

Następne cztery teksty dotyczące małżeństwa i rodziny są wyjete z ewangelii Jana.(J) Pierwsza perykopa jest związana z tzw. księgą znaków w J (1,19-12,50) i dotyczy pierwszego znaku, jaki Jezus uczynil w Kanie Galilejskiej (2,1-11). Pozostałe trzy są związane z typowymi dla tego dzieła tzw. mowami pożegnal­nymi Jezusa (13,1-17,26). Z mowy o krzewie winnym (15,1-27) są wyjęte dwie perykopy ślubne, a mianowicie ósma (J 15,9-12) i dziewią­ta (J 15,12-16), a z ostatniej, tzw. Modlitwy arcykapłańskiej (J 17,1-26) dłuższa (J 17,20-26) i krótsza (J 17,20-23) wersja dziesiętej perykopy.

 

7.Znak nowego stworzenia, miłości oblu­bień­czej i odkupienia

 

Tekst:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i byla tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabraklo wina, matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają wina”.

Jezus jej odpowiedzial: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszyst­ko, cokolwiek wam powie”.

Stało zas tam sześć stągwi kamiennych przeznaczo­nych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.

Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi.

Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Oni zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napija, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

Taki to poczatek znaków uczynil Jezus w Kanie Galilej­skiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego jego uczniowie.

(J 2,1-11)

Objaśnienie tekstu:

Cud w Kanie Galilejskiej (J 2,1-11) stanowi pierwszy z siedmiu znaków (gr. semeion) występujących w tzw. księdze znaków (por. 1,19-12,50). Inne cuda-znaki to: uzdrowienia syna urzędnika w Kafarnaum (4,43-54) i chorego przy sadzawce Betesda (5,1-16), rozmnożenie chleba w pobliżu Betsaidy (6,1-13), chodzenie po jeziorze (6,14-21), uzdrowie­nie niewidomego od urodzenia (9,1-41) i wskrzeszenie Łazarza z Betanii (11,1-44).

Zgodnie z opinią wielu egzegetów[132] w zestawieniu epizo­dów od świadectwa Jana Chrzciciela aż do Kany (1,19-2,11) można widzieć „schemat tygodnia”. Perykopa o Kanie Galilej­skiej, stanowiąca punkt kulminacyjny w schemacie tygodnia, poucza- łaby o małżeństwie, które dane przez Boga na początku w akcie stworzenia, w Jezusie Chrystusie otrzymało „pełnię łaski i prawdy” (J 1,14b.17). Z tym „dniem” łączą_ autorzy tej hipotezy także nową rzeczywistość_ zbawczą, jak połączenie Jezusa Chrystusa – Oblubieńca ze swą Oblubienica – Kościołem nierozerwalnym węzłem wiary, który sprawia w ten sposób radość przyjaciołom Oblubieńca (por. J 3,29), czy też „nowe stworzenie” prowadzące do wiary (w. 11), wysłużone przez mękę,śmierć na krzyżu (J 19,31), podczas której z boku Jezusowego po przebiciu włóczni wypłynęła „krew i woda” (J 19,34) zapowiedziane w znakach wody i wina w Kanie Galilej­skiej (por. 2,1-11).

Trudno dziś powiedzieć, czy rzeczywiście taka koncepcja literacko-teologiczna towarzyszyła redagowaniu tzw. księgi znaków; stworzono jeszcze inne hipotezy (np. typologiczną, liturgiczną itp.) dotyczące kompozycji tego dzieła, które od czasów Klemensa Aleksandryjskiego nosi nazwę „ewangelii duchowej”.

Perykopa ślubna opuszcza ten bardzo dyskusyjny wątek „trzeciego dnia” i zajmuje sie_ tylko samym wydarzeniem zbawczym. Idąc zgodnie za tradycją Kościoła rzymsko-katolickiego i nie wdając się w liczne problemy literacko-krytyczne należy stwierdzić,że wydarzenie w Kanie ma wartość nie tylko historycznego faktu, ale również, mimo różnych ujęć, znaczenie symboliczne i teologiczne[133].

Pierwsza warstwa znaczeniowa tej perykopy łączy się z ucztą weselną w Kanie Galilejskiej. Sprawozdanie z niej łatwo uzgodni z innymi przekazami biblijnymi (zob. Rdz 29,27; Sdz 14,12; Tb 11,19) i pozabiblijnymi[134]. Uczta wesel­na trwała zwykle siedem dni. W pierwszym dniu prowadzano w uroczystej procesji narzeczoną z domu jej rodziców do domu narzeczonego. NT przedstawia tylko niektóre chara­kterystyczne zwyczaje, jak np. oczekiwanie na przybycie narzeczonej w otoczeniu gości (Mt 9,15), oczekiwanie panien, przyjaciółek narzeczonej na narzeczo­nego (Mt 25,1n); wyjątkowa rolę przyjaciela narzeczone­go przedstawił św. Jan (3,29); Apokalipsa zawiera za wzmianke o przygotowaniach narzeczonej do przyjęcia narzeczonego (Ap 21,2). Opis wesela w Kanie Galilejskiej podkreśla wielkie znaczenie starosty, czyli gospodarza wesela. Dbał on, aby niczego nie zabrakło. W przygotowaniu wesela brali udzial jego uczestnicy: albo przez dar złożony rodzinie wydającej przyjęcie, albo przez dar złożony nowożeńcom. Oprócz rodziny zapraszano osoby zaprzyjaźnione, a także znane osobistości, które przyno­siły wielki zaszczyt domowi weselnemu. Ewangelista wymienia, że wśród zaproszonych była „Matka Jezusa” (w. 1), „a także Jezus i Jego uczniowie” (w. 2a). Trudno rozstrzygnąć, czy Maryja należała do osób spokrewnionych z rodziną nowożen­ców, czy osób tylko zaprzyjaźnionych. Nie wiemy również, czy Jezus przybył na rozpoczęcie godów, czy później, w czasie ich trwania. Niektórzy próbują łączyć obecność Jezusa ze wskazówką chronologiczną: „trzeciego dnia” (w. 1a)[135]. Apokryficzny List Apostołów (Epist. Apost. 5,16) dodaje, iż na weselu obecni też byli „bracia Jezusa”, tzn. jego krewni. Istnieją również trudności w ustaleniu samego jej miejsca. Gdy jedni łączą je z Chirbet Kana, tj. z miejscowością położoną 8 km na północ od dzisiejszej miejscowości Seffurijja (Abel, Kopp), to inni tradycyjnie utożsa­miają je z miejscowoś­cią położoną na drodze pomiędzy Nazare­tem a Tyberiadą, tj. Kefr-Kenna[136].

Druga warstwa tej perykopy łączy się z jej sensem teolo­giczno-symbolicznym. Tutaj rodzi się teologia „znaku” (gr. semeion), „nowego stworzenia” (por. Rdz 1,1n), „miłości oblu­bieńczej Jezusa do Kościoła” (por. J 3,29; zob. Mt 9,15; 11,19; Mk 2,18-22; Łk 5,33-35; 7,34), odkupienia i roli Niewiasty – Maryi w dziele zbawienia (por. 2,4; 19,26; gr. gyne: Rdz 3,15).

Znaczenie teologiczne tej perykopy łączy się także „z objawieniem chwały” (gr. doksa) Jezusa. Określenie to nawiązu­je do starotestamentowego kabod, tj. uzewnętrznie­nia się mocy i potęgi Boga – Jahwe. Jezus przez swój pierwszy znak ujawnił swą boską moc równą Ojcu (w. 11a). Odpowiedzią uczniów była wiara (gr. pistis). Znak w Kanie nie tylko objawia „chwałą” Jezusa, ale rodzi wiarę prowadzą­c do poznania Jego „chwały”. Wiara staje się „najlepszym winem” w Kościele i to do końca życia każdego członka Kościoła, a zwłaszcza małżonków („domowego Kościoła”). Wiąże się ona z dążeniem do bezpośredniego Jego oglądania (2,23; 11,45; 20,27).Łaczy się z wyborem między życiem a śmiercią (5,24). Dzięki wierze człowiek ma udział w chwaleb­nym zmartwychwstaniu (11,46) i w życiu wiecznym (3,16; 6,47) wśród światła Bożego (12,46)[137].

 

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

 

Wszystkie ujęcia teologiczno-symboliczne zawierają głębokie znaczenie antropologiczne i pedagogiczne i można odnieść do małżeństwa i rodziny jako „nowej Kany Galilejskiej”.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

 

1.Czy pamiętam,że Chrystus jest obecny w naszej wspól­nocie małżeńskiej przez sakramenty – „znaki widzialne łaski niewidzialnej”?

2.Czy korzystam w życiu małżeńskim i rodzinnym z łaski sakramentów?

3.Czy czerpię z nich moc zbawczą. Czy traktuję jako wzór miłości oblubieńczej Chrystusa do Kościoła („do konca nas umiłowal” – J 13,1)?

4.Czy poprzez sakramenty umacniam swą wiarę, nadzieję i miłość stając się „nowym stworzeniem”, „dobrym winem” w winnicy Chrystusa?

5.Czy sakramenty sa dla mnie znakami magicznymi, czy rzeczywistym spotkaniem z Chrystusem, który nas ciągle uświęca i prowadzi do zbawienia?

 

 

8.„Aby radość wasza była pełna”

 

Tekst:

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiło­wałem. Wytrwajcie w miłości mojej. Jesli będziecie zacho­wywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przyka­zania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowa­li, tak jak Ja was umiłowałem”.

(J 15,9-12)

Ojaśnienie tekstu:

Mowa Jezusa o krzewie winnym (15,1-27) poprzez motyw picia wina przewidzianego w rytuale uczty paschalnej łączy się z Ostatnią_ Wieczerzą. Najprawdopodobniej stanowi ona refleksję teologiczną nad wypowiedzią Chrystusa: „Odtąd już nie będę pił owocu winnego krzewu aż do dnia, kiedy pił go będę nowy w Królestwie Bożym” (Mk 14,23; por. Mt 26,29; Łk 22,18).

Centralnego tematu perykopy nie należy łączyć z wpływa­mi manichejskimi czy gnostyckimi na J, ale ze ST. Temat ten był w nim dość popularny (zob. Oz 10,1; Iz 5,1n – słynna pieśń o winnicy; 27,2-6; Jr 5,10; 6,9; 12,10-11; Ez 15,1-6; 17,5-10; Jl 1,7; Ps 80,9-16; Syr 24,17). Jest on też obecny w ewangeliach synoptycznych (Mk 10,28-31; Mt 20,1n; 21,28-33; Łk 18,28-30). Motyw winnicy występujący w około jedenastu perykopach ST i w czterech NT został opracowany zgodnie z ujęciem Janowym, tzn. podkreśla on wyższość nauki Jezusa. Podobnie jak manna (6,32) nie była prawdzi­wym „chlebem życia”, tak również starotestamentowa „winnica” (Izrael) nie daje prawdziwego wina. Zapewnia je tylko spożywanie Ciała Jezusa (6,57) oraz trwanie w Jezusie, który jest prawdziwym i jedynym krzewem winnym (15,1 27).

Z literackiego punktu widzenia perykopa o Jezusie jako jedynym i prawdziwym krzewie winnym nasuwa szereg pytań. Czy zastosowano w tej perykopie tzw. schemat chiastyczny (abc – cba)? Czy tekst tej perykopy zdradza wtórną pracę redakcyj­ną? Jaki charakter mają poszczególne elementy kompozycyjne? Pomijając je należy stwierdzić,że perykopa ma charakter refleksji zarówno przypowieściowej (alegorycznej), jak i mowy bezpośredniej typu: Ego eimi („Ja Jestem”). Można w niej wyróżnić dwie części. Na pierwszą składa się wypowiedź Jezusa o sobie jako jedynym i prawdzi­wym krzewie winnym w nowej winnicy (15,1-8). Drugą zaś dotyczy przykazania wypływającego z tej wypowiedzi (15,9-17).

Pierwsza część przytoczonego tekstu została wyjęta z tego fragmentu.Jest tu mowa głównie o potrzebie trwania w Chrystusie poprzez miłość do Niego (w. 9-11). W w. 12, występującym również w następnej części cytowanego tekstu, podkreśla się potrzebę miłości do braci, aby trwać w Chrystusie, w jedynym i prawdziwym krzewie winnym.

Kościół jednoznacznie łączy tę perykopę (w. 9-12) z Wiecze­rzą Paschalną w Wieczerniku, dodając na początku frazę: „W czasie ostatniej wieczerzy Jezus powiedział do swoich uczniów”. Nie występuje ona w tym miejscu (por. 13,1 i wyż.).

Pouczenie dotyczy miłości, która bierze początek w Bogu – Ojcu, poprzez miłość Jezusa dosięga uczniów (w. 9a). Najpełniej­szym jej świadectwem jest posłanie Syna Bożego na świat z misją zbawczą (J 3,16). Jezus przez słowa i czyny, a zwłaszcza śmierć na krzyżu uosabia najpełniej tę miłość, przelewajac ją na swoich uczniów, którzy, przekazując i zachowując ją, kontynuują dzieło miłości Ojca.

Podstawowym warunkiem życia i owocowania w Króles­twie Bożym jest łączność z Jezusem jako szczepem macie­rzystym. Wyraża się ona w miłości (gr. agape). Stąd wezwa­nie Chrystusa: „Wytrwajcie w mojej miłości” (w. 9b; gr. meinate en te agape te eme). „Trwanie w Chrystusie” nie jest czymś statycznym. Prze­jawia się w „zachowywaniu Jego przykazań” (gr. entolai). Są one przykazaniami Ojca (gr. tas entolas tou patros). Wzorem za­chowywania przykazań jest Jezus, który jest wierny woli Ojca, „trwa w Jego miłości” (w. 10). Podobnie Jego uczniowie i wyz­nawcy mają „wytrwać w miłości Chrystusowej” (gr. jak w w. 9b).

To „trwanie w Chrystusie”, które znaczy „wytrwanie w Jego miłości”, prowadzi do radości, i to pełnej (w. 11). Pojęcie to występuje w NT w podwójnym sensie. W J 8,56 pojście radości przynależy do rzeczywistości eschatologicznej (gr. agalliaomai). W w. 11 radość, która stanie się udziałem wszystkich trwają­cych w miłości Chrystusa, określa się termi­nem: chairo. Jego znaczenie obejmuje oprócz pełni radości w rzeczywistości eschatologicznej, także – rzeczywistości doczesnej (ziemskiej; por. J 14,28). Dialektykę smutku i radości uczniów, w odróżnie­niu od radości „tego świata”, ukaże J później (16,20-22). W w. 11 podobnie jak u J 17,3 nie chodzi o radość zewnętrzną, tj. „tego świata”, ale wewnętrz­na, która bierze się ze świadomości trwania w Chrystusie, w Jego zbawczej miłości (J 3,29; 4,36).

Ewangelista przechodzi z kolei do omówienia wzajem­nych stosunków mi_dzy „winnymi latoro_lami” w winnicy Chrystu­sa. Streszcza je w postulacie nowego przykazania (gr. entole) wzajemnej, braterskiej miłości (por. 13,1n). Kończy się nim ósme czytanie z ewangelii i rozpoczyna się nim następ­ne, dziewiąte, czytanie z J. Tak więc w. 12 znalazł zastoso­wanie zarówno w ósmym, jak i dziewiątym czytaniu słowa Bożego podczas obrzędów ślubnych w kościele rzymsko-katolickim. Kościół chce przez tego rodzaju powtórzenie zaakcentować wagę i doniosłość tego zadania we wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej.

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Źródłem prawdziwej miłości jest Bóg, który przez Jezusa obdarza swoich wyznawców swoją zbawcza miłością.

2.Uczestnikami tej zbawczej miłości mogą byc wszyscy, którzy trwają w Chrystusie jak latorośle w winnym krzewie (15,1n).

3.To trwanie w Chrystusie polega na wypełnianiu przyka­zań Bożych, zwłaszcza przykazania miłości.[138]

4.Prowadzi to do prawdziwej i pełnej radości.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy wciąż jestem pełen miłości do współmażonka?

2.Czy potrafimy mówić ze sobą o Bogu, zbawieniu i świętości?

3.Czy znajduje radość w przykazaniach Bożych i trwam w miłości do Boga?

4.Czy radośnie podejmuję obowiązki małżeńskie i rodzi­cielskie?

5.Czy wśród trosk i kłopotów pamiętam o „pełnej radości”, która płynie z coraz ściślejszego zjednoczenia z Bogiem przez miłość?

 

 

9.„Ja was wybrałem”

 

Tekst:

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus powiedział do swoich uczniów: „To jest moje przykazanie, abyście sie wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albo­wiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przez­naczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje”.

(J 15,12-16)

Objaśnienie tekstu:

Druga część mowy o jedynym i prawdziwym krzewie – Jezusie (15,9-17), oprócz podkreślenia potrzeby trwania w Chrystusie stanowiące podstawę wszelkiego życia nadprzy­rodzonego i prowadzące do pełnej radości (15,9-11), podejmu­je tematy wzajemnej miłości braterskiej, przyjaźni i wybrań­stwa. Możemy w tym tekście wyróżnic trzy bloki tematycz­ne:

  • o przykazaniu wzajemnej miłości (15,12-13),
  • o przyjaźni Chrystusowej (15,14-15),
  • o wybraństwie (15,16).
  1. 17 powtarza przykazanie wzajemnej miłości (por. w. 12), a równocześnie jest epilogiem tej perykopy.

Podobnie jak w poprzednim tekście, kościół rzymsko-katolicki w rytuale śłubnym na wstępie wprowadza frazę: „W czasie ostatniej wieczerzy Jezus powiedział do swoich uczniów”, która w J nie występu­je w tym miejscu (por. J 13,1n). W ten sposób łączy wyraźnie te teksty z Wieczernikiem i Ostatnią Wieczerzą, w czasie której Jezus ustanowił sakrament Eucharystii, do którego „zmierzają inne sakramenty /tego kościoła/, wszystkie posługi kościelne i dzieła apostolskie. Stanowi on źródło i szczyt całej ewangelii” (DK 5). Wokół niego koncentruje się i osiąga swój szczyt „całe życie chrześcijańskie” (KK 11).

W tym kontekście Jezus mówi o przykazaniu wzajemnej miłości (15,12-13), nazywajac je „swoim”. Charakterystyczne w tej perykopie jest przejście od liczby mnogiej w w. 10 („przyka­zania”) do liczby pojedynczej w w. 12. To przejście wskazuje, i ż wszelka miłość, nawet ku Bogu i Chrystusowi, mieści się w miłości braterskiej (por. 1 J 4,12; 4,16: I i II śpiew przed Ewangelią s. 66). Streszcza ona wszystkie przykazania[139].

Wzór tej miłości wykłada Jezus w przypowiesci o Dobrym Pasterzu oddającym swoje życie za trzodę (J 10,11n). Spełnia w sposób doskonały w swej męce i śmierci na krzyżu. Komentarz teologiczny i moralny, odnoszący się do bliźnich, daje św. Paweł w Rz 5,6-8 i św. Jan w 1 J 3,16: „po tym poznaliśmy miłość (Boga)[140],że On (tj. Chrystus) oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci”.

Miłość do braci stanowi sprawdzian autentycznej miłości (por. 1 J 3,18n). Świadczy o nadprzyrodzonym życiu winnicy Bożej i zapewnia pełne owocowanie każdej latorośli trwającej w Chrystusie (por. J 15,1-11). Miłość do braci powinna odznaczać się w świetle Chrystusowego modelu absolutnej wierności, niezmienności, a także gotowości do złożenia ofiary nawet ze swego życia (w. 13; por. J 13,1n).

Te trzy cechy prawdziwej miłości zapewniają miłującym Chrystusa wysoka godność „przyjaciół” (w. 14-15). O ile już sam tytuł: „sługa” (gr. doulos; J 13,16; 12,26; 15,20), nawią­zujący do mesjańskich pieśni o słudze Jahwe w Iz (hebr. ebed Jahwe) był zaszczytny, o tyle drugi – „przyjaciel” – w jeszcze większym stopniu gloryfikuje miłość (gr. agape) i służby (por. Mk 19,45 i par.; Dz 20,19; 22,3 itd.) wszystkich wyznawców żyjących według wzoru Chrystusa i Jego miłości „do końca” (J 13,1n)[141]. Jak wynika z kontekstu, właśnie agape prakty­ko­­wana totalnie i według wspaniałego wzoru Jezusowego wynosi wyznawców do rzędu uprzywilejowanych powierników objawienia Bożego (w. 15). Sługa wykonywał polecenia swego pana nie zawsze pozna­jąc ich sens. Nie był wprowadzany w tajemnice swego pana. Jezus nawiązuje zapewne do misji takiego sługi, gdy mówi: „sługa nie wie, co czyni pan jego” (w. 15b). Jezus objawia swoim uczniom tajemnice swego króles­twa, życia Bożego, niezgłębionej miłości i zbawienia, czyli to wszystko, co „usłyszał od Ojca swego” (por. 1,18; 3,11; 5,20; 6,46; 8,38). W ST Abraham został nazwany przyjacielem Bożym, ponieważ był powiernikiem Bożych tajemnic (Rdz 18,17; por. Iz 41,8; Jk 2,23). Jezus jest najdoskonalszym rzecznikiem Ojca. Podobnie uczniowie Jezusa z tytułu przyjaźni z Jezusem zostali wybrani do tej misji. Jezus nie tylko objawił im tajemnice Boże, (por. określenie: „wszystko” w tym wierszu), nie tylko dopuścił ich do uczestnictwa w życiu Bożym, ale także sprawił,że stali si zdolni do przeka­zywania tego życia wszystkim, którzy chcą wejść w krąg miłości nadprzy­rodzonej.

Ta inicjatywa wyszła od Jezusa i łączy się z ideą wybrań­stwa. Wybranie jest darem absolutnie wolnej miłości (w. 16a). „Nie my umiłowaliśmy Boga, ale On nas (pierwszy) umiłował” (1 J 4,10). Ma na celu zbawienie człowieka.

Miłość czyni wszelkie czyny człowieka, a nawet modlitwę czymś trwałym, wyrastającym ku wieczności (w. 16b; por. 1 Kor 13,8a.13). Obejmuje swymi pędami cały świat (por. Mt 13,31-32). Zarówno miłość (w. 12-13), jak wybraństwo z niej wynika­jące (w. 14-16), stanowią jedyną siłę mogącą przeksz­tałcić człowieka i świat za sprawą Boga w Chrystusie. Nic dziwnego, że jeszcze raz J powtarza podobnie jak w w. 12 przykazanie o wzajemnej miłości: „To wam nakazuję, abyście się wzajemnie miłowali” (w. 17).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

1.Nowe przykazanie miłości, w przeciwieństwie do zasady miłości bliźniego w ST, nakazuje miłować bliźnie­go nie tylko jak siebie samego, ale tak jak Chrystus go miłuje, „do końca”, czyli aż do ofiary ze swego życia.

2.Wzywa ono do miłości wiernej, niezmiennej i gotowej do złożenia ofiary na wzór Chrystusa.

3.Wybraństwo Boże, które przez miłość wierną, nie­zmien­ną i ofiarną według wzoru Chrystusowego prowadzi do owoców trwających na wieki.

4.Małżonkowie też zostali wybrani przez Boga do wzaje­m­nej miłości według wzoru, jaki daje nam Chrys­tus.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1Czy traktuję małżeństwo jako wybranie, jako powoła­nie?

2.Czy dobrze wypełniam swe powołanie małżeńskie i rodzicielskie?

3.Czy umacniam je przez pamięć o obecności Chrystusa w naszym małżeństwie i rodzinie?

4.Czy przyjaźń z Chrystusem dodaje mi sił do pogłębia­nia miłości i przyjaźni do współmałżonka?

5.Czy jako małżonkowie i rodzice idziemy z Chrystusem Jego drogą poprzez krzyż do chwały zmartwych­wstania?

 

 

10.„Aby stanowili jedno”

Tekst:

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu rzekł: „Ojcze, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie: aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stano­wili jedno w Nas, aby świat uwierzył,ż e Ty Mnie posłał.

I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie. Oby sie tak zespolili w jedno, aby świat poznał,że Ty Mnie posłal i ż e Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.

Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś_, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moja, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.

Ojcze sprawiedliwy!Świat Ciebie nie poznaŁ, lecz Ja Ciebie poznaŁem i oni poznali,że Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.

(J 17,20-26)

Objaśnienie tekstu:

Ten tekst został wyjęty z tzw. Modlitwy arcykapłańskiej z J ( 17,1-26). Nazwa ta pochodzi od ewangelic­kiego autora z XVI wieku, Dawida Chytraeusa, i dobrze podkreśla różnicę, jaka zachodzi pod względem literackim i teologicznym między tą mową pożegnalna w ewangelii a poprzednimi. Nie wdając się w skomplikowane dyskusje historyczno-literacko-teologiczne trwajace aż do dziś[142], należy stwierdzić krótko,że podobnie jak w przypadku poprzednich mów nie ma ona układu odpowiadającego współczesnej logice kompozycyjnej. Można w niej wyróżnić pięć różnych tematów, które są bardzo luźno związane ze sobą:

  • prośba o uwielbienie (w. 1b-5),
  • wyjaśnienie misji Jezusa w stosunku do uczniów (w. 6-8),
  • modlitwa Jezusa za uczniów (w. 9-19),
  • modlitwa za przyszły Kościół (w. 20-24),
  • zakończenie w formie przeciwstawienia: „świat” a wiara uczniów i ich miłość ku Ojcu (w. 25-26).

Całość mowy poprzedza wstęp mówiący o wymownym geście podniesienia oczu ku niebu (w. 1a).

Kościół rzymsko-katolicki w obrzędach ślubnych wykorzystuje perykopy z czwartej i z piątej sekcji. Wersja krótsza łączy się głównie z modlitwą Jezusa za przyszły Kościół (w. 20-23), natomiast wersja dłuższa zawiera dodatkowo w. 24 tej sekcji oraz całą piątą sekcję, w której „światu” zostaje przeciwstawiona wiara uczniów i ich miłość do Ojca (w. 24.25-26).

Wersję dłuższą i krótszą (w. 20-23.20-26) poprzedza wprowadzenie wyjęte z w. 1a. Ewangelista połączył tę mowę, podobnie jak poprzednie, z Wieczernikiem i Ostatnią Wiecze­rzą, w czasie której Jezus, umywszy nogi apostołom (J 13,1n), spożył z nimi ucztę paschalną. Ustanowił podczas niej sakrament swojej miłości, pamiątkę męki,śmierci i zmar­twychwstania. Mowie Chrystusa towarzyszy charakterys­tyczny gest podnie­sienia oczu do nieba. Czynił go Jezus przy spełnianiu cudów (np. u Mk 6,41; 7,34; 11,41n) i w czasie modlitwy do Ojca (w. 1b). Stąd nazwa całej mowy: Modlitwa arcykapłańska Jezusa. Był to również zwyczajny gest modlitewny u żydów (por.Łk 18,13). Nie można chyba przyjmować, iż gest ten ujawniał zamiar Jezusa odejścia z tego świata[143].

Najsilniej ten modlitewny charakter mowy uwidacznia się w w. 9-19 i 20-26. W tej drugiej sekcji odnosi się on glównie do tych, co uwierzą w przyszłości, a więc wszystkich wyznaw­ców Jezusa aż do Jego powtórnego przyjścia. Prośba o jedność Kościoła została przygotowana przez wyznanie o charakterze trynitarnym (w. 11): „Już nie jestem na świecie, lecz oni są na

świecie, Ja zaś idę do Ciebie, Ojcze święty, zachowaj ich w swoim imieniu, które mi dałeś, aby byli jedno, jak i My jesteś­my”. Jezus w tej części modli się o jedność tej społecz­ności Bożej, która gwarantowałaby wierne przekazywanie Jego nauki i to na wieki. Chrześcijanin osiąga tę jedność jedynie przez żywy kontakt z Ojcem i Synem – doskonałą jednością (por. 10,38; 14,10).

Słowo „Ojcze” (w. 1b.5), „Ojcze święty” (w. 11), „Sprawie­dli­wy Ojcze” (w. 25) zw_aszcza w języku aramejskim: Abba, nabiera specjalnego znaczenia. Jest ono wyrazem bezpośred­niego, niemal dziecięcego, obcowania Jezusa ze swoim Ojcem i przypomina żywe, intymne Jego kontakty z Bogiem (por. np. Mk 14,35n; Rz 8,15; Ga 4,6), a zwłaszcza modlitwę w Ogrójcu (zob. Mk 14,36n). W tym wierszu słowo „Ojcze” nie występu­je. Kościół wprowadza je, podobnie jak słowa wstępu do tej perykopy, chcąc podkreślić modlitewny i intymny charakter prośby o jedność, która decyduje o wiarygodności wyznawców Chrystusa i przyjętej przez nich nauki (w. 21). W tym celu Jezus daje im swoją „chwałę” (gr. doksa; hebr. kabod). Zapewnia im udział w Bożym życiu czy dziecięctwie Boga. Dzięki tym darom mogą stać się doskonałą jednością, zgodnie ze wzorem jedności Boga-Ojca i Syna (w. 22b). W w. 23 J nie waha się zestawić miłości Ojca do Syna z agape samego Boga Ojca do wyznawców Jezusa. Objawienie się Bożej miłości w Jezusie (3,16n; Tt 3,4) powinno oddziaływać jednocząco na chrześcijan i prowadzić ich, przez udział w tej jedności z Bogiem, do chwały (w. 24).

Tym razem J zastępuje słowo „proszę” (gr. eroto) wyra­zem „chcę” (gr. thelo), podkreślającym boską moc Jezusa w dziele zbawienia (por. 5,27). Jezus chce, aby Jego wyznawcy, żyjący w jednoczącej milości z Ojcem „oglądali Jego chwałę” (por. w. 24). Tutaj wiec termin „chwała” ma nieco inny sens niż w w. 22. Chodzi nie tyle o przemianę chrześcijanina, ile o wizję uszczęśli­wiającą (łac. visio beatifica).

Następna sekcja przeciwstawiająca „świat” wierze i miłości uczniów do Ojca (w. 25-26) rozpoczyna się od wezwa­nia modli­tewnego: „Ojcze sprawiedliwy” (w. 25a). Stanowi ono typowe dla J określenie, które odnosi się tylko do Boga (4,10; 16,10). Zakłada ono pełną realizację zbawczej woli Boga-Ojca. „Świat” jest natomiast jej zaprzeczeniem. Tylko Chrystus w pełni ją poznał i wypełnił.

Jezus wprowadził swoich uczniów w tajemnicę życia Bożego i objawil im imię Ojca (por. w. 6). Znajomość Ojca pogłębi działanie Ducha Świętego, którego Jezus pośle po swoim odejściu (por. 14,15-31). Całe bowiem objawienie i zbawcza wola Ojca zmierza do pełni miłości według modelu agape między Ojcem a Synem (w. 26).

Miłować, i to do końca (13,1), oraz trwać w jedności z Bogiem – to dwa polecenia Jezusa zamykajace Jego mowy pożegnalne, testament pozostawiony przez Mistrza przed Jego męka,śmiercią i zmartwychwstaniem, podsumowanie całej działalności, pełnia Jego „łaski i prawdy” (1,14.18).

Przesłanie religijno-pedagogiczne:

1.Małżonkowie, którzy przez sakramentalny związek małżeński stają się „jednym ciałem” (Rdz 1,24; Mk 10,6-9; Mt 19,3-6) powinni swoją jedność stale pogłę­biać.

2.Fundamentem i wzorem tej jedności małżeńskiej jest jedność trynitarna. Stanowi ona znak miłości do Boga i trwania w Nim oraz jest świadectwem praw­dziwej wiary.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy świadomie każdego dnia chcę być zawsze przy współmałżonku (duchowo, a w miarę możliwości także fizycznie)?

2.Czy umiem ponosić ofiary z miłości do współmałżonka?

3.Czy modlę się za współmałżonka, a także za trwałość naszego małżeństwa?

4.Czy moje osobiste poglądy na jedność i nierozerwal­ność małżeństwa są zgodne z nauką Kościoła?

5.Czy umiem wskazać na błąd w przekonaniu,że w Kościele istnieją rozwody? Czy sam nie mieszam takich pojęć jak: a) separacja z bardzo ważnych powodów, b) urzędowe stwierdzenie przez Kościół nieważności małżeństwa, c) rozwód, który w Kościele katolickim nigdy nie może mieć miejsca?

6.W czym wyraża się sakramentalna jedność naszego małżeństwa?[144]

***********************************************************

Nowsza bibliografia w języku polskim do Ewangelii(Wybór):

 

Komentarze ogólne:

 

Bartnicki R.,Przesłanie Ewangelii,Warszawa(Wyd. Arch.Warsz.) 1996

Bednarz M.,Ewangelie synoptyczne(Academica 4),Tarnów (Biblos) 1999 ,wyd.4

Tenże, Pisma św.Jana(Academica 18),Tarnów(Biblos) 2000,wyd.4

Grzybek S.,Kudasiewicz J.,Olszański T., Biblia na co dzień.Komentarz do Ewangelii.,Kraków (PTT)1981.

Kudasiewicz J.,Ewangelie synoptyczne dzisiaj,Ząbki(Apostolicum) 1999,wyd.2.

Tenże,Teologia Ewangelii synoptycznych /Teologia Nowego Testamentu,T.1.,red.F.Gryglewicz,Lublin (TNKUL) 1986.

Łach J.,Ewangelie wczoraj i dziś,Rzeszów (WSD) 2002 i podana tu bibliografia.

Łach S.(red. Roku Bi C),Homerski J.,(red.Roku A i S),Komentarze biblijne do czytań mszalnych,Lublin (TNKUL) 1981,

Tenże(uzup.Łach J.),Psalmy.Wstęp-przekład z oryginału-komentarz niedzielno –świąteczny,Poznań 1986
Do ewangelii wg św.Mateusza:

 

Homerski J.,Ewangelia wg św.Mateusza.Wstep –przekład z oryg.-komentarz (PSNT,III1),Poznań (Pallottinum) 1979.

Tenże,Ewangelia według św.Mateusza (Biblia Lubelska),Lublin (RW KUL) 1995.

Loska T., Ewangelia wg św. Mateusza.ksiega wypełnionych obietnic Bożych/Moja Ewangelia,1./Katowice (Księgarnia św. Jacka) 1995

Leske A.,Ewangelia wg św. Mateusza,w:Międzynarodowy Komentarz do Pisma św.,Warszawa(Verbinum) 2000,ss.1139-1205.

Łach J.,Ewangelia o Mesjaszu i Jego Królestwie(Kościele)-Mt 3,1-28,20. w:Ewangelie wczoraj i dziś,dz.cyt.s.71-83

Wolniewicz M.,Ewangelia wg św. Mateusza.,w:Pismo św. ST i NT.,red.M.Peter I M.Wolniewicz.T.3:Nowy Testament,Poznań (Ksiegarnia sw. Wojciecha) 1998(wyd.3),s.6-87.

 

Do ewangelii wg św.Marka:

 

Galizzi M.,Czytając Ewangelię św. Marka,Warszawa (ATK) 1985.

Tenże,Ewangelia wg św. Marka.T.1Człowiek,który umie wybierać,warszawa (ATK) 1986;T.2.Wy Go zabiliście (Mk 9,30-16,20),Warszawa (ATK) 1986.

Howard V.,Peabody D.B., Ewangelia według św. Marka.,w: Międzynarodowy komentarz…dz.cyt. 1206-1238.

Langkammer H.,ewangelia wg św.Marka.Wstęp –przekład z oryginału-komentarz (PSNT,II/2/),Poznań (Pallottinum) 1977.

Tenże, Ewangelia wg.św. Marka.(Biblia Lubelska),Lublin (RWKUL) 1997.

Loska T.Ewangelia wg.sw.Marka.Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie Synu Bożym(Moja Ewangelia,2),Katowice (Ksiegarnia św.Jacka) 1996,wyd.2

Łach J.,Ewangelia o Jezusie Chrystusie jako Synu Bożym.(Mk 1,1-16,8.9-20),w: ewangelie wczoraj i dziś,dz.cyt.s.58-70.

Wolniewicz M.,Ewangelia wg św.Marka.,w: PSSTNT,t.4.Nowy Testament,dz.cyt.s.88-141

 

Do ewangelii wg św.Łukasza:

 

Abogunrin S.O.,Ewangelia wg św.Łukasza.,Miedzynarodowy komentarz.,dz.cyt. s.1239-1301.

Bednarz M.,Bierz i czytaj.t.1:Ewangelia św.Łukasza (1,1-8,56),Tarnów (Biblos) 2000,wyd.2;t.2:ewangelia św.Łukasza (9,1-15,32),Tarnów(Diec.Duszp.Młodzieży.) 1994;t.3:ewangelia św.Łukasza (16,1-24,53), Tarnów (Diec. Duszp.Młodzieży) 1995.

Galizzi M.,Długa droga Jezusa (Łk 9,51-19,28),Warszawa (ATK) 1989.

Tenże,Jezus ofiara władzy Łk 19,29-24,53),Warszawa (ATK) 1988;

Tenże,Wybór ubogich (Łk 1,1-9,50),Warszawa (ATK) 1989.

Gryglewicz F., ewangelia wg.św.Łukasza.Wstep-przeklad z oryginału-komentarz.,w:PSNT,III,3,Poznań(Pallottinum) 1974.

Loska T., Ewangelia wg św.Łukasza.Tajemnica Chrystusa posród nas.(Moja Ewangelia ,3),Katowice(Księgarnia św.Jacka) 1996.

Łach J.,Ewangelia o Zbawicielu i historii zbawienia.(Łk 3,1-22;4,1-24,53);w: Ewangelia wczoraj i dziś,dz.cyt.s.84-93.

Wolniewicz M.,Ewangelia wg św.Łukasza,w:PSSTNT,t.4:Nowy Testament,Poznań (Ksiegarnia św.Wojciecha) 1998 wyd.3,s.142-216.

Do ewangelii wg św.Jana:

Łach J,Ewangelia o wcielonym Słowie i światłości prawdziwej (J 1,19-20,31;21,1-25) w: Ewangelie wczoraj i dziś,dz.cyt.s.131-144.

Okure T. Ewangelia wg św.Jana.,w:Miedzynarodowy komenentarz.,dz.cyt.1302-1363.

Paciorek A.,Ewangelia wg św.Jana (Biblia Lubelska),Lublin (RwKUL) 2000;

Tenże, Ewangelia umiłowanego ucznia,Lublin (RWKUL) 2000.

Stachowiak L.,Ewangelia wg św.Jana.Wstęp –przekład z oryg.-komentarz.,w:PSNT,IV,Poznań (Pallottinum) 1975.

Wolniewicz M.,Ewangelia wg św.Jana.,w :PSSTNT,t.4 Nowy Testament,Poznań(Księgarnia św.Wojciecha) 1998 wyd.3 s.217-288.

 

 

 

 

AneksI:Małżeństwo i rodzina”domowym kościołem(sanktuarium) przez wzajemną miłość i wspólnie zanoszoną do Boga modlitwę”[145]: Modlitwa księgach Biblii.[146]

  1. A) Modlitwy w Pięcioksięgu:

1.w tradycji jahwistycznej (X wiek przed Chr.): Rdz 18,17n; 24,12-21; 32,10-13; Wj 4,10-13; 32,10-12; Lb 14,17-19; Lb 11,11-15; 12,13

2.w tradycji elohistycznej (IX wiek przed Chr.): Rdz 27,28-30; 31,42; 35,3; Wj 35,3, a zwłaszcza Wj 15 (J + E)

3.w tradycji deuteronomistycznej (VIII wiek przed Chr.): Pwt 32,1-43; 33,1-29

4.w tradycji kapłańskiej (P; po roku 587): Wj 39,43; Lb 6,22-27

 

Widać ze schematu, że najwięcej przekazów modlitew­nych znajduje się w tradycji/źródle/ J. Jak wynika z lektury tych modlitw, są one przeważnie prośbami i to wstawienniczymi. W tradycji/źródle/ E przeważają modlitwy dziękczynne, a w tradycji/źródle/ D mamy dwie modlitwy w intencji ludu Bożego, aby wiernie strzegł zobowią­zań podjętych przy zawieraniu przymierza. Wreszcie, według tradycji/źródła/ P, kapłani mają przez swe błogosła­wieństwa sprowadzać na lud wszelkie łaski, jakie Bóg przy­rzekł tym wszystkim, którzy będą wierni Jego przymie­rzu.

Małżonkowie złączeni podwójnym przymierzem – z Bogiem i z sobą nawzajem mogą owocnie dla rozwoju swego życia religijnego w małżeństwie i w rodzinie korzystać z tych najstar­szych modlitw biblijnych z Pięcioksięgu (Rdz-Pwt).

  1. B) Modlitwy w dziele historyczno-deuteronomistycznym /DtrG/:

1.w Joz: 7,7-9

2.w Sdz: 5,1-27; 6,36-40; 13,8; 15,18; 16,28

3.w 1-2 Sm: 1.17; 2,1-11; 2 Sm 7,18-29; 22,2-51 (= Ps 18)

4.w 1-2 Krl: 3,6-9; 8,22-53; 18,36; 2 Krl 19,15-19 (= Iz 38,3.9-20)

 

Modlitwy z DtrG/Joz-2 Krl/ akcentują łaskawość Jahwe i Jego je­dyność. Te dwie cechy charakterystyczne dla całej teologii deuteronomistycznej były źródłem różnych próśb, jakie zano­sili do Boga zarówno Jozue w chwili klęski pod Haj, jak i Dawid w chwilach swoich zwycięstw; Salomon, kiedy objął tron po swoim ojcu, czy też w końcu Ezechiasz, gdy lękał się o losy stolicy Dawida, oblężonej przez Sennacheryba (705-681).

One również były źródłem modlitw, jakie zanosiła do Boga bezpłodna Anna, matka Samuela, czy Eliasz na górze Karmel.

Łaskawość i jedyność Boga są także inspiracją hymnów Debory i Dawida. Można zatem bez trudności stwierdzić, że DtrG stanowi bardzo ważny etap w rozwoju modlitwy biblijnej nie tylko przez to,że ujawnia się to jeszcze bardziej niż w Pięcioksięgu łaskawość (hesed) Boga na podstawie doświadcze­nia histo­rycznego, ale również przez to, że podkreśla niespo­tykaną dotąd jedyność (ehad) Jahwe, Boga Zbawcy.

 

  1. C) Modlitwa w dziele kronikarskim:

1.w 1-2 Krn: 1 Krn 16,7-38 (= Ps 105,1-15; 96; 106,1); 17,16n (por. 2 Sm 7,18-29); 29,6-20; 2 Krn 6,22-42 (por. 1 Krl 8,12-52); 14,10; 33,12.18.19

2.w Ezdr: 9,6-15; 10,2-3

3.w Neh: 1,5-11; 2,4; 3,36-38; 4,3.13-15; 8,6; 9,5-37

 

Modlitwy w dziele kronikarskim są wyznaniem wiary w Boga oraz prośbą o nawrócenie pogan i o powrót z wygnania do swej ziemi.

  1. D) Modlitwa w literaturze proroczej:

1.Am 7,2-5

2.Oz 8,2

3.Iz I 1,15; 2,2-5; 12,1-6; 26,1b-4.7-9.12; 29,11; 33,13-16; 38,10-14.17.19b-20

4.Mich 3,4; 6,6

5.Jr 7,2-7; 14,17-21; 17,7-8; 31,10-14; Lm (całość)

6.Sof 2,3; 3,14-18.19-20

7.Hab 3,1-19

8.Ez 11,16; 36,24-28

9.Iz II 40,1-8.10-17; 42,10-16; 44,23; 45,15-25; 49,7-13

10.Iz III 61,6-9.10-62,5.6-7; 66,10-14a

11.Dn 3,26-27.29.34.41; 3,52-57.58-88

 

Modlitwa u proroków, zwłaszcza u Jeremiasza, który może być nazwany „ojcem autentycznej modlitwy”, słowem i przykła­dem pogłębiły ten temat i przygotowały tę naukę w NT.

  1. E) Modlitwa w księgach historyczno-dydaktycznych i księ­gach 1-2 Mch:

1.w Tb: 3,1-6; 3,11-15; 8,5-7; 10,14; 13,1-18

2.w Jdt: 9,1-14; 16,1-17

3.w Est: 4,17a-17j = Wlg 13,8n; 4,17b-17z = Wlg 14,1n

4.w 1 Mch: 2,7-13; 4,30-33

5.w 2 Mch: 1,24-29; 3,31-34; 12,43-46; 15,12-16

 

Modlitwy w Tb tchną wiarą w bliskość Boga, podobnie jak w najstarszej tradycji(źródle ) Pięcioksięgu. Bóg jest Panem wszelkich wydarzeń i, pełen miłosierdzia, troszczy się o ludzi przy pomocy aniołów, którzy ludzkie modlitwy zanoszą z ziemi przed Boży tron. W Jud i Est modlitwy przypominają psalmy,w których przedstawia się Boga jako Stwórcę świata i władcę historii. Podobny styl można zauważyć w modlitwach w 1-2 Mch, gdzie między innymi wraz z wyznaniem wiary wzmartwychwstanie zmarłych są zalecane modlitwy za nich.

  1. F) Modlitwa w księgach mądrościowych:

1.w Jb: 7,7-21; 9,25-31; 11,13n; 15,18-28; 17,2-4; 21,15; 34,31n

2.w Prz: 15,8-29; 29,9

3.w Syr: 14,20-21; 15,3-4; 5a-6b; 31,8-11; 36,1-17; 39,13-16a; 51,1-12

4.w Mdr: 1,1; 3,1-6.7-9; 9,1-11; 10,17-21

 

Księgi Mądrościowe w jeszcze większym stopniu zbliżają się w rozważanych tematach do modlitw NT i wskazań Chrystuso­wych. Uwydatnia się to zwłaszcza w końcowym hymnie po­chwalnym na cześć Boga, którego nazywa się tu „Ojcem” (por. Syr 51,10).

  1. G) Psalmy: Weź do swych rąk Pismo św., odszukaj w nim Księgę Psalmów i módl się także jej słowami.

Rano: Ps 3, 5, 63, 70, 95, 116, 121, 123

Wieczorem: Ps 4, 31, 91, 134

Przed spowiedzi_: Ps 32, 51, 123

Po spowiedzi: Ps 103

Przed Komunią: Ps 15, 24, 27, 34, 42, 84-86, 116

Po Komunii: Ps 16, 23, 73, 81, 96-98, 100, 144-150

O błogosławieństwo Boże: Ps 67, 80, 134

O wytrwanie w dobrym: Ps 25, 27, 114, 127

O pomoc w chorobie duszy i ciała: Ps 6, 30, 38, 41, 91

Za zmarłych: Ps 5-7, 23, 25, 27, 30, 40-42, 51, 56, 63, 65, 88, 90, 115, 120n, 130, 142n, 146…[147]

 

  1. A) Uwielbiajmy Boga słowami psalmów:

1.Ps 8, 19, 29, 33, 100, 103, 104, 111, 113, 114, 117, 145, 146, 148, 149, 150 (Hymny wielkości Boga i Jego przy­mio­tów)

2.Ps 47, 93, 96-99 (Hymny królewskiej godności Boga)

3.Ps 46, 48, 76, 84, 87, 122 (Hymny na cześć stolicy Boga; Syjonu – Jerozolimy – Kościóła – Nieba)

 

  1. B) Chwalmy Go:

1.indywidualnie: 9, 10, 30, 32, 34, 40 (w. 2-12), 41, 92, 107, 116, 138 (Psalmy dziękczynne jednostki)

2.zbiorowo: 65, 66, 67, 68, 118, 124 (Psalmy dziękczynne narodu)

3.za Mesjasza: 2, 18, 20, 21, 45, 72, 89, 101, 110, 132, 144 (Psalmy królewskie = mesjańskie)

 

C)Błagajmy Go:

1.indywidualnie: 5, 6, 7, 13, 17, 22, 25, 26, 28, 31, 35n, 38n, 42n, 51, 54-57, 59, 61, 63n, 69, 70n, 86, 88, 102, 109, 120, 130, 140, 141, 142n (lamentacje jednostki)

2.zbiorowo: 12, 44, 58, 60, 74, 77, 79n, 82, 85, 90, 94, 106, 108, 123, 126n (lamentacje narodu)

 

  1. D) Zaufajmy Mu:

1.jako jednostka: 3, 4, 11, 16, 23, 27, 62, 121, 131 (Psalmy ufności jednostki)

2.jako naród: 115, 125, 129 (Psalmy ufności narodu)

 

  1. E) Rozważajmy Jego Słowo i wprowadzajmy je w czyn:

1.źródło prawdziwej mądrości: 1, 37, 49, 73, 91, 112, 119, 127n, 133, 139 (Psalmy mądrościowe)

2.„Historia nauczycielką życia”: 78, 105 (Psalmy histo­rycz­ne)

3.Wartość liturgii w życiu religijnym: 15, 24, 134 (Psalmy liturgiczne)

4.Inne zbawcze upomnienia: 14, 50, 52n, 75, 81, 95 (Psalmy upominające

  1. G) Rozwój modlitwy w NT:

1.Formuły wiary: 1 Kor 15,3-5; 1 Kor 8,6 (por. Ef 4,5.6); Tm 2,5

2.Aklamacje: Flp 2,11 i inne tytuły: Chrystus – Mesjasz, Abba, Amen, Syn Dawida, Zbawiciel świata, Syn Czło­wie­czy, Prorok, święty Boga, Król Żydów itp.

3.Hymny chrystologiczne: J 1,1-14 (o Logosie), 1 Kol 1,15-20 (prymat Chrystusa w dziele stworzenia i zbawie­nia), 1 Tym 3,16 (o drodze Chrystusa), Flp 2,6-11 (o Chrystu­sie uniżo­nym i wywyższonym), Ef 2,14-17 (o Chrystusie Pokoju naszym), 1 P 1,19-21; 2,22-24; 3,18-22 (trzy hymny pasyjne)

4.Inne sformułowania modlitewne: Mt 6;Łk 11 (Ojcze nasz), Łk 1,28b (Bądź_ pozdrowiona: Zdrowaś_…), Łk 1,46-55 (Wielbi dusza moja Pana – Magnificat), Łk 1,68-79[148] (Błogo­sławiony Pan, Bóg Izraela – Benedictus), Łk 2,14 (Chwała na wysokości Bogu… – Gloria in excelsis Deo), Łk 2,29-32 (Teraz o Panie – Nunc dimittis…), 1 Kor 29,10-13 (Bądź błogosławiony…), Ap 4,11; 5,9.10.12 (Godzien jesteś Panie), Ap 11,17-18; 12,10b-12a (Dzięki Ci składamy, Panie…), Ap 15,3-4 (Wielkie i godne podziwu…), Ap 19,1c-2a.5b.7 (Alleluja. Zbawienie…)

 

 

  1. Całe Pismo święte modlitwą„domowego Kościoła” i drogowskazem w codziennym życiu.

 

  1. Jak przejść z lektury Pisma św. do mod­litwy?

 

Sobór Watykański II zwraca uwagę,że „modlitwa powinna towarzyszy czytaniu Pisma św., by ono było rozmową mi_dzy Bogiem a człowiekiem”. Powołuje się tu sobór na wypowiedź św. Ambrożego [149], który pouczał zgodnie z bogatą w tym względzie tradycją judaistyczną, apostolską i kościelną.[150] iż „do Niego (tj. Boga) przemawiamy, gdy się modlimy, a Jego słuchamy, gdy czytamy boskie wypowiedzi” (nr 25). Weź zatem do swej ręki Pismo św. i zaczynając od tekstów łatwiejszych (np. Ewangelii, Dz i innych ksiąg NT) przejdź do ksiąg mądrościowych, psalmów i innych ksiag ST i uczyń je wielkim podręcznikiem modlitwy. Zwłaszcza małżonkowie i rodziny powinny z Pisma św. uczynić w swym domu jakby tabernakulum, z którego powinny czerpać, podobnie jak z Eucharystii, życie, które podobnie jak słowo Boże będzie trwać na wieki (por. Iz 40,18; por. 1 P 1,23-25). Pięknie zachęcał do tego św. Jan Chryzos­tom, gdy mówi: „Sprawcie sobie Pismo święte jako lekar­stwo dla swej duszy. Postarajcie się przynaj­mniej o Nowy Testament – Ewangelie, Dzieje Apostolskie, Listy, jako swych stałych nauczycieli”[151].

  1. Modlitwy i krótkie wezwania przed lekturą Pisma św.

 

Panie, Boże mój!

Ty jesteś światłością świata,

Kto idzie za Tobą,

nie będzie chodził w ciemności,

lecz będzie miał światło życia.

Nie ukrywaj przed nami tajemnicy Twego Słowa.

Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

(Wszyscy członkowie rodziny: ojciec, matka i dzieci całują Księgę słowa Bożego)

Inne modlitwy:

Użycz mi czasu na rozważanie o Prawie Twoim,

nie zakrywaj go przede mną.

(Św. Augustyn, Wyznania)

lub:

Ty mów do mnie,

Ty rozmawiaj ze mną!

Uwierzyłem Twoim Księgom

a slowa ich są bardzo tajemne.

(Św. Augustyn, Wyznania)

Wezwania:

Niech czytanie Słowa Twego Panie

będzie nam zbawienną pomocą.

lub:

Przez to święte czytanie

niech Bóg rozpali w sercach

ogień swojej miłości itp.

 

  1. Czytanie:

 

Po tych wstępnych modlitwach, które mogą być wypowia­dane albo przez wszystkich członków rodziny(kręgu biblijnego), albo prowadzą­cego, następuje lektura Pisma św. Może to być lektura kilku wierszy dowolnie wybranych lub czytanie systematyczne, zmierzające do zapoznania się z całym Pismem św. Każda rodzina(chrześcijanin) powinna(-nien) chociaż raz w ciągu pieciu lat przeczytać/ w ten w czy inny sposób/ całe Pismo św.: „Nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Chrystusa” (św. Hieronim).

  1. Refleksja

 

Trzeba sobie uświadomić,że Bóg do nas przemówi przez czytanie Pisma św. Gdy w Kościele (również w domowym, tj. w rodzinie lub”gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię Chrystusa”(Ew.)) czyta się Pismo św., Chrystus jest obecny w zgromadzonych i w swoim Słowie (por. KL 7). „W Piśmie św. każdy może znaleźć – jeśli tylko szuka – odpowiedź na dręczące go pytania” (św. Grzegorz).

 

  1. Rozmawiaj z Bogiem

 

Wejdźcie w głąb własnego serca i mówcie do Boga tak jak do najserdeczniejszego Przyjaciela, Ojca, Brata, który pragnie waszego szczęścia nie tylko tu na ziemi, ale przede wszyst­kim w życiu przyszłym. Postawcie sobie zasadnicze pytanie: jak wy, jako małżonkowie, jako wspólnota życia i miłości – rodzina, a także wasze dzieci odpowiadają na słowo Boże? Czy rzeczywiście jesteście świadkami Chrystusa w swoim domu i „aż po krańce ziemi” (por. Dz 1,8).

  1. Zanurzcie się w Bogu i przylgnijcie do Jego Prawdy

 

Przerwijcie tok pytań i rozważań. Uciszcie swoje serce przed Bogiem. Zanurzcie się w Bogu! Zaufajcie Mu. Swoją wolą przylgnijcie do Niego. Niech was ogarnie uczucie radości i pokoju.

  1. „Wprowadzajcie Słowo w czyn”

 

Natchnieni Słowem Bożym, ogarnięci troską z samowychowawczą,wychowawczą,zbawczą biorąc za wzór Boga i Jego Słowo Prawdy, idźcie do zadań w nowym tygodniu(miesiącu) kierując się sumieniem i Bożą Prawdą Słowa Bożego w swoim życiu.

Czytając Pismo św. w większych grupach(kręgach) biblijnych można też posłużyć następującym planem:Najpierw zapraszamy Boga.Otwieramy się na Jego obecność wśród nas.( Stosowna pieśń,psalm ,modlitwa,najlepiej spontaniczna lub po odpowiednim wprowadzeniu cisza modlitewna itp.)[1].

Następnie czytamy tekst biblijny .Wszyscy wyszukują tekst w Biblii i jeden z uczestników kręgu biblijnego głosno odczytuje dany tekst biblijny.[2]

Wypowiadamy słowa,zdania,zwroty w ciszy,które nas poruszyły.Można je wypowiadać także głosno,albo wypisać na kartonie flamastrem,zwłaszcza wtedy,gdy grupa ma niewielu uczestników i gromadzi się przy stole.[3]

Pozwalamy Bogu mówić w ciszy do nas.Można to uczynić z zegarkiem w ręku tj. określony czas,albo spontanicznie,tak długo,jak chcą tego uczestniczący w kręgu biblijnym,oczywiście z zachowaniem umiaru i możliwością kontynuacji następnych punktów programu.[4]

Wymieniamy głośno nasze doświadczenia,które zrodziły się w naszym umyśle , sercu i duszy pod wpływem usłyszanego i rozważanego Słowa Bożego.[5]

Mówimy na temat naszych zadań i planów,jakie chcemy zrealizować zainspirowani medytacja biblijną.[6]

W końcu modlimy się spontanicznie i wspólnie.Jeśli jest obecny kapłan w grupie udziela on błogosławieństwa Kościoła lub przewodniczący grupy odmawiając

końcową modlitwę lub błogosławieństwo czyniąc znak krzyża egzemplarzem Pisma św.[7].

Końcowa modlitwa lub błogosławieństwo (do wyboru)

Błogosławieństwo małżonków i rodziców z rytuału ślubnego dostosowane do prywatnego odmawiania:

Bóg Ojciec wszechmogący, niech nas napełni swoją radością i błogosławi nam i naszym dzieciom. Amen.

Jednorodzony Syn Boży niech nas wspomaga w dniach pomyśl­ności i w chwilach doświadczeń. Amen.

Duch Święty niech zawsze udziela naszym sercom swojej miłości. Amen.

albo:

Bóg Ojciec niech nas zachowa w miłości wzajemnej i zgodzie, aby pokój Chrystusowy w nas zamieszkał i stale przebywa_ w naszym domu. Amen.

Chrystus, który wydał się całkowicie za swój Kościół, niech nieustannie napełnia nasze serca swoją miłością. Amen.

Niech to sprawi Duch Święty, abyśmy wyznając wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa, z radością oczekiwali błogosła­wionej nadziei Jego przyjścia. Amen.

 

Wyjątki z II, z I częściowo i z III formularza ślubnego akomodowane i dostosowane do prywatnego odmawiania:

Niech Bóg Ojciec Odwieczny nas błogosławi i wspomaga. Amen.

Jednorodzony Syn Bozy rozpali w sercach naszych żar swojej miłości i umilowanie Jego Prawdy. Amen.

Niech Duch Święty oświeci i nas prowadzi po _ścieżkach Słowa Bożego. Amen.

albo:

O Jezu Chryste, Słowo Wcielone, gdy będę rozpoczynać pracę – poucz i kieruj, gdy będę kroczyć – wypełnij i doprowadź do szczęśliwego skutku:

Ty, który jesteś prawdziwym Bogiem i człowiekiem,

Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

albo:

Modlitwa św. Ignacego Loyoli o wspaniałomyślności w życiu i w pracy:

Słowo odwieczne! Jednorodzony Synu Boży! Prosimy Cię naucz nas prawdziwej wspaniałomyślności w życiu i w pracy; naucz nas służyć tak, jak tego jesteś godzien; naucz nas dawać, a nie liczyć kosztów i ofiar; walczyć, a na rany nie zważać; pracować, a nie szukać spoczynku; spalać się dla chwały i Imienia Twego; nie oczekiwać innej nagrody prócz poczucia, iż spełniliśmy Najświętszą wolę Twoją. Amen.

W święta Maryjne:

(Z Adhortacji Apostolskiej Jana Pawła II, Familiaris consortio, tj. o zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym)[152]

Niech Maryja Panna, tak jak jest Matką Kościoła, będzie również Matką naszego „Kościoła domowego”, ażeby dzięki Jej macierzyńskiej pomocy każda rodzina chrześcijańska mogła rzeczywiście stać się „małym Kościołem”, w którym będzie odzwierciedlać się i żyć tajemnica Kościoła Chrystuso­wego. Niech Ona Służebnica Pańska, będzie przykładem pokornego i wielkodusznego przyjęcia woli Bożej, niech Ona Bolesna Matka u stóp Krzyża, łagodzi cierpienia i osusza łzy tych, którzy cierpi z powodu trudności rodzinnych. Amen.

 

Modlitwa Ojca świętego Jana Pawła II za małżonków i rodziny

 

 

Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi,

Ojcze, który jesteś Miłością i życiem,

spraw, aby każda ludzka rodzina na ziemi

przez Twego Syna, Jezusa Chrystusa, „narodzonego z Nie­wiasty”,

i przez Ducha Świętego

stawała się prawdziwym przybytkiem życia i miłości

dla coraz to nowych pokoleń.

Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżon­ków

ku dobru ich własnych rodzin

i wszystkich rodzin na świecie.

Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie

Dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.

Spraw, aby miłość umacniana łaską Sakramentu Małżeństwa

okazywała się mocniejsza od wszelkich słabości i kryzysów,

przez jaki nieraz przechodzą nasze rodziny.

Spraw wreszcie – błagamy Cię o to za pośrednictwem

Świętej Rodziny z Nazaretu –

ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi

mógł owocnie spełniać swe posłannictwo

w rodzinach i poprzez rodziny.

Przez Chrystusa Pana naszego,

który jest Drogą, Prawda i Życiem

na wieki wieków. Amen.

 

Całość spotkania kręgu biblijnego można zakończyć stosowną pieśnią albo odpowiednim psalmem itp.

Schemat ogólny spotkania kręgu biblijnego:

[1]: Zapraszamy Boga i otwieramy się na Jego obecność.

[2]:Czytamy tekst biblijny.

[3]:Wypowiadamy z lektury Pisma św. słowa, zwroty,zdania i myśli ,które nas poruszyły.

[4]:Pozwalamy Bogu w ciszy do nas mówić.

[5}:Wymieniamy głosno nasze doświadczenia związane z medytacją biblijną.

[6]:Mówimy na temat naszych zadań osobistych,rodzinnych,małżeńskich itp.

[7]:Modlimy się spontanicznie i wspólnie.[153]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Motto:

„Winniście kochać rodzinę w sposób szczególny.Kochać rodzinę to znaczy umieć ocenić jej wartości i możliwości i zawsze je popierać.Kochać rodzinę to znaczy poznać niebezpieczeństwa i zło,które jej zagraża,aby je pokonać.Kochać rodzinę to znaczy przyczyniać się do tworzenia środowiska sprzyjącego jej rozwojowi.Zaś szczególna forma miłości wobec dzisiejszej rodziny chrześcijańskiej,kuszonej często zniechęceniem,dręczonej rosnącymi trudnościami jest przywrócenie jej zaufania do siebie samej,do własnego bogactwa natury i łaski,do posłannictwa powierzonego jej przez Boga…”[154]

Z nauczania papieskiego o małżeństwie i rodzinie.Niektóre charakterystyczne myśli.

 

1.„Rodzina silna Bogiem,kraj silny rodziną”.Szczecińska stacja II Kongresu Eucharystycznego podczas III pielgrzymki Ojca św. Jana Pawła II do naszej ojczyzny poświęcona była głównie temu tematowi.[155]Stąd prezentując nauczanie papieskie o małżeństwie i rodzinie potraktujemy ją najszerzej,przytaczając z niej najwięcej wypowiedzi.

* Przypomniał ostatni sobór,że dwie podstawowe wartości chrześcijańskie stanowią zarazem imię własne rodziny,”wspólnoty życia i miłości „(KDK 9). A Ty uczysz,Ojcze św.,że „przyszłość Kościoła i ludzkości idzie/tędy/,przez rodzinę.”(FC 86)[156]

*Sakrament małżeństwa wyrasta z eucharystycznego podłoża wyrasta z Eucharystii i do niej prowadzi.

*Ludzka miłość „aż do śmierci” musi się głęboko zapatrzeć w tę miłość,jaka Chrystus do końca nas umiłował.Musi tę Chrystusową miłość-poniekąd-uczynić swoją,ażeby sprostać treściom małżeńskiej przysiegi:”ślubuję ci miłość,wierność i uczciwość małżeńską oraz,że cię nie opuszczę aż dośmierci.”

*Z tej przysiegi buduje się szczególna jedność:wspólnota osób(Communio personarum).Jest to jedność-zjednoczenie serc i ciał.Jedność-jedność na służbie życiodajnej miłości.

*Zjednoczenie osób,mężczyzny i kobiety,i zarazem zjednoczenie z Bogiem,który jest Stwórcą i Ojcem.

*Zjednoczenie obojga w Chrystusie,w orbicie tej oblubieńczej miłości,jaką On-Odkupiciel świata-obdarza Kościół,a w tym Kościele każdego człowieka.

*…miłość jest „więzią”(por. Kol 3,13),stanowi jakby życiodajne centrum,które trzeba jednak systematycznie i wytrwale „odbudowywać” całym postępowaniem.

*Sakrament(małżeństwa) zawiera w sobie wyraźne zobowiązanie:wierność miłość,uczciwość.Są to zobowiązania natury moralnej.Małżeństwo-rodzina buduje się na ich gruncie.W ten sposób staje się wspólnotą godną ludzi,prawdziwą wspólnotą zycia i miłości;Arka przymierza z Bogiem w Chrystusie.

*Rodzina według zamysłu Bożego jest miejscem świętym i uświęcającym.

*Nie można”rozchwiać” tej „małej” wspólnoty,może słabej,niewystarczającej samej w sobie,która jednak jest u korzenia wszystkich wspólnot,ażeby całe życie społeczne i narodowe nie doznawało strat i szkód niepowetowanych.

*Nie ma skuteczniejszej drogi odrodzenia społeczeństw,jak ich odrodzenie przez zdrowe rodziny.

*Odpowiedzialność wzajemna:męża za żonę,żony za męża,rodziców za dzieci.Odpowiedzialność ojcowska:Pan uczcił ojca przez dzieci-mówi Księga Syracha(3,2).I odpowiedzialność macierzyńska.Nie można jednak zapominać,że mężczyzna musi być pierwszy w podejmowaniu tej odpowiedzialności.Jeśli Apostoł mówi:Żony,bądźcie poddane męzom(Kol 3,18),to mowi zarazem:Mężowie,bądźcie odpowiedzialni!zasługujcie prawdziwie na zaufanie waszych małżonek.I waszych dzieci.

*Stale więć pozostaje naszym polskim zadaniem praca nad pracą w odniesieniu do podstawowych praw i wymagań życia rodzinnego(…) Ta zasada prosta,benedyktyńska: „módl się i pracuj.”

*W … małżeńskim ślubowaniu śłowo Chrystusa w całym bogactwie swej zbawczej,uswięcającej treści,stało się słowem sakramentu małżeństwa.[157]

2.Dużo na temat rodziny i małżeństwa zwłaszcza roli kobiety mówił papież do włókniarek łódzkich[158] .

Oto niektóre jego charakterystyczne zdania:

*Źródła wiary i kultury chrześcijańskiej- a w szczególności Pismo św.-głoszą dobrą Nowinę o powołaniu człowieka,którego Bóg od początku stworzył jako mężczyznę i niewiastę( por.Rd 1,27).Obojgu też oddał w ręce przyszłość rodzaju ludzkiego.Obojgu powierzył tę ziemię jako doczesną ojczyznę,obojgu zlecił,aby czynili ja sobie poddaną.

*Kobieta bowiem,jak uczy doświadczenie,jest nade wszystko sercem wspólnoty rodzinnej.Ona daje życie-ona też pierwsza wychowuje.Oczywiście wspomagana przez meża i dzieląc z nim systematycznie ca

cały zakres powinności rodzicielskich i wychowawczych.jednakże wiadomo,że organizm ludzki przestaje żyć,gdy zabraknie w rodzinie tej,która jest sercem rodziny.

*Powołanie to-istotnie zwiazane z Bożym darem macierzyństwa-wyraża się także w posłannictwie żony i matki przez przekazywanie prawd wiary i wartosci etycznych.Słusznie mówi się,że kobieta stoi na straży ogniska domowego,że jest jego opiekunką.Jest ona rodzicielką.Dajac życie dziecku,kobieta-matka uczestniczy w tajemnicy życia.Bóg jest Dawcą każdego życia i wszystko,co żyje podlega ojcowskiej pieczy Boga.U Boga znajduje matka łaskę miłości i duchową siłę do macierzyńskiej ochrony życia poczętego i zycia rozwijającego się.

* To naturalne posłannictwo kobiety-matki bywa często poddawane w wątpliwość z pozycji akcentujących uprawnienia społeczne kobiety.Niekiedy patrzy się na jej pracę zawodową jako na awans społeczny,a oddanie się bez reszty sprawom rodziny i wychowania dzieci bywa uważane za rezygnację z rozwoju własnej osobowości,za jekieś zacofanie.

*Macierzyńskiego trudu potrzebują szczególnie dzieci,aby mogły rozwijać się jako osoby odpowiedzialne,religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone.Dobro rodziny jest tak wielki,iż słusznie żąda ono od współczesnego społeczeństwa dowartościowania zadań macierzyńskich w strukturach propagujacych awans społeczny kobiety i zakładajacych konieczność podejmowania pracy zarobkowej poza domem.(Laborem exercens 19)

*Jeżeli żyję na świecie,to dlatego,że była ona ,która mi to życie dała.(…)

3.Przemówienie do przedstawicieli świata nauki:[159]

a/ Podmiotowość człowieka .

Na temat tekstu z Rdz 2,19-20:”Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta ladowe i wszelkie ptaki podniebne,Pan Bób przyprowadził je do mężczyzny,aby przekonać się,jak on je nazwie.Każde jednak zwierzę,które określił mężczyzna,otrzymało nazwę „istota żywa”. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu,ptakom podniebnym i wszelkiemu zwierzęciu dzikiemu,ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.”( tł.BT.)

Objaśnienie tego tekstu przez papieża:Rdz 2,19-20 nie posiada zapewne wartosci z punktu widzenia założeń i metod wiedzy empirycznej.Posiada natomiast znaczenie suymboliczne.Wiemy ,że”symbol” znaczy tyle,co znak zbieżności,spotkania i przystawania do siebie danych elementów.Otóż myślę,że tekst z Księgi Rodzaju(1-2) bez aspirowania do charakteru naukowego z punktu widzenia nauk empirycznych posiada również własne,swoiste znaczenie dla samego rozumu dociekajacego prawdy o człowieku.

*Otóż bez względu na to,co osiagamy metoda empiryczną( a raczej wieloma metodami) na temat „początku”,powyższy tekst zdaje się trafia do samych korzeni problemu,” miejsca człowieka we wszechświecie.”.Można by też powiedzieć,że stanowi jakis wyraz zbieżności tegio wszystkiego,co kryja w sobie dociekania prowadzone metodami nauk empirycznych.Wszystkie wszakże szukając możliwie pierwotnych śladów człowieka.Posiadają elementarna odpowiedź przynajmniej na pytanie:czym człowiek różni się od innych istot w widzialnym kosmosie.

*Człowiek”od początku” odróżnia siebie od całego widzialnego wszechświata,a szczególności,od świata istot poniekąd sobie najbliższych.

Wszystkie one są dla niego podmiotem?ta sama Ksiega Rodzaju mówi o człowieku jako istocie stworzonej na obraz Boga i jego podobieństwo.Co wiecej w swietle powyższego tekstu jest rownocześnie jasne,ze owa podmiotowość człowieka łączy się w sposób podstawowy z poznaniem.człowiek jest podmiotem pośród świata przedmiotów dlatego,że jest zdolny poznawczo obiektywizować wszystko,co go otacza.Dlatego,że przez swój umysł zwrócony jest „„z natury” ku prawdzie.W prawdzie zawiera się źródło transcedencji człowieka wobec wszechświata,w którym żyje.

*tekst biblijny mówi poniekad o pierwszych elementarnych prawdach(nadawał „nazwy”) poprzez które człowiek stwierdził i potwierdził swoją podmiotowość wśród świata.

*zdaje się także,iż człowiek współćzesny coraz bardziej zdaje sobiesprawę z tego,że Bóg( a więc i religia)-zwłaszcza zaś Bóg osobowy Biblii i Ewangelii,Bóg Jezusa Chrystusa-pozostaje ostatnim( i ostaetecznym)gwarantem ludzkiej podmiotowości,wolności ludzkiego ducha,zwłaszcza w warunkach,w których ta wolność i podmiotowość bywa zagrożona nie tylko w sensie teoretycznym,ale badziej jeszcze-praktycznym.Przez system i skalę wartosci.Przez „etos”(lub antyetos) jednostronnie technokratyczny,przez upowszechnianie się modelu cywilizacji konsupcyjnej,przez różne odmiany ustrojowego totalitaryzmu.W ten sposób wracamy do prastarego paradygmatu Biblii:Bóg –Stworzyciel,ale i sprzymierzeniec człowieka.Bóg Przymierza!Ojciec!

 

b/”Wprowadzić w czyn zasady Ewangelii,sprawiedliwości i solidarności…”[160]

*Czyż nie są „solą ziemi” te chrześcijańskie rodziny wśród których wzrastaja powołania kałańskie czy zakonne? Te zdrowe rodziny,gdzie młodzi czuja „smak” ewangelicznej prawdy i życia w duchu tej prawdy!Czyż nie sa „światłem świata” te wspólnoty Ludu Bożego-parafie i inne srodowiska ,gdzie światła… nie stawia się pod korcem,ale na świeczniku,aby swieciło wszystkim(Mt 5,15): i bliskim, i także dalekim

Bo Chrystus mówi:Niech świeci wasze światło przed ludźmi (tamże w.16).A światłem tym są”dobre uczynki”(tamże),życie zgodne z wiarą! Czy nie są „światłem i sola ziemi” ci wierzący,którzy we wszystkich dziedzinach życia,zwłaszcza w środowisku pracy staraja się wprowadzić w czyn zasady Ewangelii,sprawiedliwości i solidarności.?

c/Kwiaty polskich rodzin:

Bł. Karolina Kózka[161]

W domu Kózków panował duch miłości Boga i bliźnich.W atmosferze pobożności,ukochania pracy i powsciagliwości obyczajowej wzrastała Błogosławiona.Żywa wiara jej rodzinnego domu wyrazała się w modlitwie wieczornej,w modlitwie przy posilkach,w codziennym śpiewaniu Godzinek o NMP,pobożnym uczestniczeniu we Mszy św. niedzielnej i w dni powszednie oraz w częstym korzystaniu z sakramentów św.

*Religijna atmosfera domu rodzinnego pomagała Karolinie do pogłębienia miłości Boga.Od najmłodszych lat ukochała ona modlitwę.Często w ciagu dnia odmawiała „Zdrowaś Maryjo”,bo jak sama twierdziła,modlitwa ta dawała jej „odczuwać wielka radość w sercu.” Nie rozstawała się z różańcem podarowanym jej przez matke.Modlitwę przedłużała do późnych godzin kosztem zasłużonego wypoczynku.Z radością spieszyła do odległego koscioła,aby uczestniczyć we Mszy św.,nie tylko w niedziele,ale także w dni powszednie.

*Rodzina Karoliny odznaczała się … wyjatkowym duchem apostolskim.w domu rodzinnym Błogosławionej często gromadzili się sąsiedzi i krewni na wspolne czyatnie Pisma św.,Żywotow Świetych i religijnych czasopism.W Wielkim Poście spiewano tam Gorzkie Żale,a w okresie Bozego Narodzenia kolędy.Słusznie więc dom Kózków nazywano we wsi”kościółkiem.”

*Oprócz modlitwy ukochała również pracę,która zawsze starała się wykonywać jak najlepiej.wrażliwa na potrzeby bliźnich,ofiarnie usługiwała starcom i chorym oraz chętnie uczyła katechizmu młodsze rodzeństwo i inne dzieci.Piękne świadectwo o niej złożyła koleżanka,która wcześnie straciła matke:”karolcia była dla mnie wiecej niż matką.”

*Dzieki tej miłości oddziaływała apostolsko na otoczenie.Nazywano ja prawdziwym aniołem i duszą pierwszą do nieba.Ducha apostolskiego rozwijała u boku swego wuja Franciszka Borzęckiego,inspiratora życia religijnego i kulturalnego wioski.Pomagała mu w prowadzeniu biblioteki i świetlicy,w której gromadzili się mieszkańcy wioski.

*Rany zadane ( i śmierć 18.11.1914)… świadczą o ogromie cierpień i świadectwem bohaterskiej obrony dziewictwa.Upodabniając się do Chrystusa już w czsie swojego zycia i zawsze posluszna woli Bożej,także w momencie decudującym,nie chcąc popełnić grzechu,przyjęła śmierć jako największe świadectwo miłości Boga.W ten sposób upodobniła się do Chrystusa w przelaniu krwi.(…)[162]

„Błogosławieni jesteście…(Mt 5,11) w tych słowach odczytujemy przeszłość i przyszłość.[163]

Orędzie Ośmiu Błogosławieństw,siejba Bożej Ewangelii idzie przez stulecia.

…Bóg wybrał właśnie to…,co niemocne,aby mocnych ponizyć,aby zawstydzić mędrców.(por. 1 Kor 1,27)

Czyż swieci nie są poto,ażeby… zawstydzać? Tak.Mogą być i poto.Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd,ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie.Potrzebny jest,ażeby odkryć,lub: odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości.

*(Bł.Karolina) mówi o wielkiej godności kobiety: o godności ludzkiej osoby.O godnosci ciała,które wprawdzie na tym swiecie podlega śmierci,jest zniszczalne… ale nosi w sobie to ludzkie ciało zapis nieśmiertelnosci,jaka człowiek ma osiągnać w Bogu wiecznym i zywym przez Chrystusa.

*Karolina Kóźkówna była świadoma tej godności,świadoma tego powołania.

(…)”Przypatrzcie się,bracia,powołaniu waszemu…(por.1 Kor 1,26).Osiem błogosławieństw… /to/ światło Bożego przeznaczenia człowieka…światło tego dziedzictwa,które jest naszym udziałem w Jezusie Chrystusie…

*”Królewski szczep Piastowy”(M.Konopnicka,Rota): synowie i córki tego szczepu,tu od Wisły do Karpat,trwajcie przy tym dziedzictwie! Do was należy królestwo niebieskie!Trwajcie jak trwały pokolenia.Jak świeci Pustelnicy nad Dunajcem(ŚŚ.Świerad i Benedykt)[164],jak Stanisław biskup,który”żyje pod mieczem”,jak Karolina,która w naszym stuleciu dała świadectwo życia przez śmierć.Trwajcie przy tym świetym dziedzictwie.Do was należy…królestwo niebieskie.[165]

 

Stanisława Leszczyńska,łodzianka z dzielnicy Bałuty:

 

*Stanisława Leszczyńska[166]-pisali wasi biskupi:[167]” prowadziła głębokie życie religijne w scisłej łączności ze Mszą św. i sakramentami sw.,zarazem zaś wykonując swój zawód położnej,promieniowała niezwykłą uczynnością wobec rodzacych matek i zachwycajacą miłością ku dzieciom”… z trzech tysiecy niemowląt,urodzonych szczęśliwie dzieki jej pomocy,trzydzieścioro przeżyło obóz zagłady…dla całej Polski,Stanisława Leszczyńska zostawiła wielkie przesłanie w obronie życia.

 

Bł.bp Michał Kozal[168];

*Oto człowiek,jeszcze jeden wśród tych,w których okazała się Chrystusowa władza” w niebie i na ziemi.”Władza milości-przeciw obłędowi przemocy,zniszczenia,pogardy i nienawisci.

*Tę miłość,którą Chrystus mu objawił,biskup Kozal przyjął w całej pełni jej wymagań.Nie cofnął się nawet przed najtrudniejszym:”miłujcie waszych nieprzyjaciół”(Mt 5,44)

*Niech będzie jednym jeszcze patronem naszych trudnych czasów,pełnych napięcia,nieprzyjaźni i konfliktów.Niech będzie wobec wspołczesnych i przyszłych pokoleń świadkiem tego,jak wielka jest moc łaski Pana naszego Jezusa Chrystusa-tego,który „ do końca umiłował.”[169]

 

Prymas Tysiąclecia,Człowiek Roku 2001 Stefan kard.Wyszyński-Sługa Boży:”Rodzice pamiętajcie:Przyszła w Polsce wasza godzina.jesteśmy w tak trudnym polożeniu,że często nie wiemy jak ubezpieczyć nasz byt narodowy,jakich sił szukać,an jakiej skale się oprzeć…Nie znajdziemy ani dla naszego bytu narodowego,ani dla kultury chrzescijańskiej innego oparcia,jak tylko zdrową rodzinę.

Rodzice! Wasza godzina w Polsce n a d e s z ł a.Nie myślcie,ze kto inny uratuje nasz naród.Nas uratuje zdrowa rodzina katolicka.rodzina oddana Bogu,zdrowa ,wierna obyczajowi ojczystemu i ognisku domowemu,to po prostu p o l s k a r a c j a s t a n u.”[170]

 

 

Modlitwa Ojca św.[171]

 

Niech Maryja,Matka Kościoła,najbardziej „wrażliwy świadek tej Chrystusowej miłości aż do końca,pomoże nam wszystkim(…) wyjść z bezdroży, z manowców,ku którym nieraz zmierza nasze ziemskie bytowanie.Niech nam pomoże stanać przy Tym,który jest Drogą!

Jest Drogą ,Prawdą i Życiem(por.J 14,6)

Jezus Chrystus:Odkupiciel człowieka

Jezus Chrystus:Eucharystia.[172]

Aneks II :Dekalog najważniejszych wskazań antropologiczno-pedagogicznych dla rodziców w ich postępowaniu w wychowywaniu dzieci:

1.Miłość daje miłość-uczę swoje dziecko otwartości,dobroci.bezinteresownosci względem drugiego czlowieka.

2.Szanuje cudze poglądy-staram się spokojnie wysłuchać relacji mojego dziecka zanim wyrażę ostateczną opinie.

3.Lęk jest wrogiem zaufania-dążę do zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa,atmosfery przychylnosci i aprobaty.

4.Autoretytety są drogowskazami w osiąganiu życiowych celów-podsuwam mojemu dziecku przykłady wartościowych,zasłużonych ludzi- dla ojczyzny ,kultury,nauki i sportu.

5.Przykład własnego życia jest najlepszą nauką-unikanie fałszu i dwuznacznosci w swoim postępowaniu.

6.Mówię dziecku,że jest dobre,że może,że potrafi-mobilizuje je do działania,wskazuję jego mocne strony.

7.Umię „czytać” swoje dziecko-znam jego psychikę,zachowanie,potrafię szybko zareagować na pojawiąjace się zagrożenia.

8.Empatia to dar rozumienia bez słów-reaguję na przeżycia dziecka właściwą,emocjonalną postawę.

9.Pochwała jest motorem dalszych sukcesów-rozsądnie nagradzam sukcesy swego dziecka,doceniam nawet najmniejsze starania.

10.Pomagam w granicach rozsądku-uczę dziecko samodzielności,odpowiedzialności za własne czyny,podejmowania trafnych decyzji i wyborów.[173]

 

*************************************************************************************************************************

AneksIII:Dekalog najważniejszych wskazań antropologiczno-pedagogicznych dla nauczycieli(pedagogów) w ich relacjach wychowawczych do dzieci.

1.Działać na serce przez miłość,na rozum przez przekonanie,uspokajać swoim spokojem-być cierpliwym,rozsądnym i opanowanym ,unikać emocji i nieprzemyślanych decyzji.

2.Zachęcać,a nie zniechęcać-pobudzić do działania,aktywności,kreatywnego myślenia,wiary we własne siły.

3.Sukces ucznia moim sukcesem-cieszyć sie z osiagnieć swoich podopieczych,czerpać z nich siłę do pracy.

4.Być mediatorem-pośredniczyć między szkołą,domem,środowiskiem lokalnym.

5.Dążyć do kompromisu-widzieć sprawę oczyma nie/tylko/ nauczyciela,ale także

ucznia.

6.Otwierać duszę dziecka na piękno-uczyć wrażliwości, poczucia dobrego smaku,taktu i właściwej kultury bycia w każdej sytuacji.

7.Aby zło zwyciężać,ze złem trzeba walczyć-dawać dziecku szansę poprawy,ukazywać drogi dojścia ku dobremu i ku zmianie sposobu zachowania.

8.Nadzieja jest matka mądrych,którzy umieją daleko patrzeć-uczyć perspektywicznego spojrzenia w przyszłość,mądrego i odpowiedzialnego planowania dalszego życia.

9.Najlepszym przykładem:przykład własnego życia-staram się być pogodnym,usmięchniętym człowiekiem,uczciwie i mądrze kierować własnym życiem.

10.Pamiętać ,że bilansem każdego dnia jest zaakceptowanie jego rezultatu wraz z rozczarowaniem i trudem[174]

 

************************************************************************************Bibliografia wybranych prac w języku polskim ,zwłaszcza z pedagogiki i pedagogii małżeństwa i rodziny:

 

Braun –Gałkowska M.,Psychologia domowa.Małżeństwo-Dzieci-Rodzina.Olsztyn(Warmińskie wyd.diec.) 1985;

Bednarz M.,Metoda czytania Pisma św. w grupach opracowana przez Karola Mastersa.,w:Scrutamini Scripturas,Kraków 1980,99-11:

Cirner R.i Th. ,W 10 tygodni ulepszyć małżeństwo.,tł.S.i J.Demscy,Tarnów(Biblos) 1993;

Dar wychowania-Pedagogika Jana Pawła II,red.J.Homplewicz,Rzeszów 2001;

Dzięgiel A., Podmioty odpowiedzialne za realizację prawa do nauki dziecka,w:Dzisiejszy katecheta .Stan aktualny i wyzwania. Pr.zb. pod red.J.Stali Kraków (WAM),s.281-295;

Godlewski J.,Laicyzacja instytucji małżeństwa w Polsce,Warszawa 1970;

Homplewicz J.,Pedagogika rodziny.Zarys wykładów na podyplomowym studium rorodzinnym.,Rzeszów 2000;

Horyzonty ojcowstwa, red.A.Garbarz,Rzeszów 2000;

Frączek Z.,Edukacja aksjologiczna wobec potrzeb współczesności,Rzeszów(UR) 2002

Kaczmarczyk Cz.,Podstawy życia rodzinnego, Kielce(Jedność) 1948 wyd.2 uzup.

Kamiński R.,Biblia w życiu parafii i małych wspólnot religijnych,w:Biblia w nauczaniu chrześcijańskim,red.J.Kudasiewicz,Lublin 1991,139-168;

Kukołowicz T.,Czy przygotowanie do życia w rodzinie jest nadal potrzebne,w:Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze 2 (1992)

Łach J.,Biblijna religijność „jesieni życia”,w:Pedagogika jesieni.Problemy wychowawcze ludzi starszych,red.J.Homplewicz,Rzeszów 2003,s.21-30;

Tenże,Z myślą o rodzinie,Tarnów(Biblos) 1995;

Łobodzińska B.,Społeczna rola męża –ojca w sytuacji dążeń emancypacyjnych kobiety,żony-matki,Roczniki Nauk Społecznych,Lublin 1976,t.IV;

Łuczak H.,Dorastanie do miłości,Warszawa 1980;

Maliński M.,Zanim powiesz kocham,Wrocław 1987;

Maria:Rozmowy o życiu i miłości,(stała rybryka odpowiedzi na listy w Tygodniku”Niedziela”),Częstochowa

Martin G.,Czytanie Pisma św. jako Słowa Bożego,Kraków 1982;

Miąso J.,Antropologia.Wychowanie.Miłość,Rzeszów(UR) 2004

Miłość-Małżeństwo-Rodzina, praca zb. Pod red.F.Adamskiego,Kraków (WAM)1981 wyd.2 i podana tu podstawowa literatura pomocnicza i uzupełniająca(ss.535-539);

Modlitewnik harcerza-Czuwajmy aby był pochwalony,ułożył i zebrał hm.J.Homplewicz,Rzeszów 2002,wyd.I :ss.32,wyd.II:ss.36

Myśl pedagogiczna ks.Bronisława Markiewicza,pod red.J.Homplewicz,A.Grabarz,Rzeszów 1997,

Pedagogika św.Michała-Rozważania o św.Michale Archaniele,Rzeszów 2002,ss.142

Poręba P.,Psychologiczne uwarunkowania życia rodzinnego.,Warszawa(PAX) 1981;

Plenković,Ekologia humanistyczna wobec globalizacji,Rzeszów (UR) 2004.

Rzeszewski M.,Domu ,rodzinny domu nasz,Poznań –Warszawa (Pallottinum)1983;

Sujak E.,Kontakt psychiczny w małżeństwie i rodzinie.Wrocław 1985;

Służba dziecku w instytucjach świeckich i kościelnych,pod red.J.Homplewicz;A.Garbarz,Rzeszów 1998;

Solak A.,Człowiek i jego wychowanie.Zagadnienia wybrane.,Tarnów 2001;

Śniegulska A.,Środowiskowe uwarunkowania przemocy,Rzeszów (UR) 2004

Trobisch W.,Kochałem młodą dziewczynę,Pienieżno 1986;

Woroniecki J.,Wychowanie człowieka,Kraków 1961;

Tenże.,Człowiek-moralność –wychowanie.Życie i myśl Jacka Woronieckiego OP(opr. zb.),Lublin 2000

Wysocki J.,Rytuał rodzinny(Aby rodzina była bardziej Kościołem) , Olsztyn (Warmińskie wyd.diecezjalne)1983;

W dobrej i złej doli,Ankiety:wybrał i zest. S.Klimaszewski MIC,Rzym 1980

 

Cz. III Wychowawcze posłannictwo Słowa w Biblii NT.

Od Dziejów Apostolskich do Apokalipsy.„…Aż po krańce ziemi…”

1.Rola Słowa w Kościele pierwszego wieku w świetle podsumowań (Summariów) o głoszeniu Słowa Bożego i pomnażaniu się liczby wierzących w Dziejach Apostolskich[175]

 

Obok ewangelii o Zbawieniu i historii zbawienia Łk napisał drugą Księgę, która po prologu (1,1-11) przedstawia dzieje ewangelizacji najpierw w gminach Palestyny (1,12,25), a następnie wśród narodów pogańskich (13,1-28,31). W pierwszej części kluczową rolę odgrywa św. Piotr, a w drugiej św. Paweł (4/7 Dz). Istnieją wzmianki o Jakubie młodszym i starszym oraz o św. Janie Apostole. Inni Apostołowie zostali tylko wymienieni w katalogu w Dz 1,13. Znaczną rolę a Dz odgrywają: św. Szczepan, Filip, Barnaba, Marek i Apollos. Według tej księgi być Apostołem to znaczy dawać świadectwo o Jezusie, zwłaszcza o tajemnicy Jego Zmartwychwstania: „gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (1,8; 1,22; 2,32; 3,15; 4,33; 5,32; 10,39-41; 13,31). Dlatego też nazwą „Dzieje Apostolskie” została objęta działalność tych ludzi, którzy przyczynili się do założenia i ekspansji chrześcijaństwa w starożytnym świecie poczynając od Jerozolimy, a kończąc na Rzymie przez 30 lat od śmierci Jezusa Chrystusa. Czyż więc byłaby to pierwsza historia chrześcijaństwa i Kościoła? Współcześni badacze zastanawiają się nad celem tej drugiej księgi Łk. Postawione nawet hipotezę, że Łk chciał przedstawić chrześcijan i nową religię w jak najbardziej korzystnym świetle aktualnym reprezentantom rządu rzymskiego. Miałyby o tym świadczyć niektóre momenty podkreślające bezstronność, a nawet uprzejmość przedstawicieli władzy rzymskiej w stosunku do Pawła (zob. Dz 13,12; 18,12-14; 19,31-37; 23,29). Wydaje się, że wynikały one nie tylko ze względów religijnych, ile z faktu posiadania przez Pawła obywatelstwa rzymskiego. Trudno też z dedykacji dzieła „dostojnemu Teofilowi” (gr. Theos i philein, tj. miłujący Boga) wiązać jakieś argumenty, ponieważ nie wiemy dokładnie, kim był ów dostojnik, a nawet jak powszechnie sądzi się, mógł stanowić osobę fikcyjną (por. Ewangelia Łk). Wydaje się z powiązań tego dzieła z ewangelią (Łk 1,1-4; Dz 1,1-11) trzeba wysnuć wniosek, że autorowi chodziło o kontynuowanie myśli i dzieła (ewangelii) o historii zbawienia, która teraz zgodnie z poleceniem Zbawiciela miała przekroczyć granice Jerozolimy, Judei i Samarii i sięgać aż po krańce ziemi (por. Dz 1,8). W to dzieło zostali wprzęgnięci Apostołowie, mężowie przez nich wybrani i wszyscy wierzący.

Z tego powodu niektórzy egzegeci, np. J. Kurzinger,[176] stosują trójpodział w Dz. Podając, że Łukaszowi chodziło najpierw o przedstawienie Kościoła macierzystego w Jerozolimie (1,1-5,42), a następnie rozwoju wewnętrznego i zewnętrznego Kościoła od Jerozolimy do Antiochii (6,1-12,23). G. Schreiner[177] przedłuża tę część aż do 15,35, aby w końcu zilustrować myśl zbawczą Zbawiciela (Dz 1,8) drogą misyjną św. Pawła: od Antiochii aż po Rzym, gdzie „ przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili, głosząc królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie zupełnie swobodnie, bez przeszkód” (13,1-28,31). Inni natomiast[178] nie przeciwstawiając się zasadniczemu tematowi dawania świadectwa i ewangelizacji, zwracają uwagę, że Łk przedstawia rozwój chrześcijaństwa jakby w 6 etapach. Wskazówkami podziału są tzw. podsumowania o głoszeniu Słowa Bożego i pomnażaniu się liczby wierzących (por. 6,7; 9,31; 12,24; 16,5; 19,20; 28,31). Podział ten z punktu widzenia literackiego, a także teologicznego wydaje się być najlepiej uzasadniony.

Po prologu (1,1-11), gdzie znajdują się wiersze nawiązujące do pierwszej Księgi, tj. Ewangelii (1,1-4) i zawierające mandat dawania świadectwa (1,5-8) oraz opis wniebowstąpienia (1,9-11), następuje część pierwsza (1,12-6,7). Otwiera ją opis pierwotnego stanu Kościoła w Jerozolimie po wniebowstąpieniu (1,12). W jego skład wchodzili Apostołowie (1,13), Maryja , matka Jezusa i tzw. bracia w liczbie 120 osób (1,14-15a). Grono Dwunastu zostało uzupełnione przez wybór Macieja w miejsce Judasza (1,15b-26). Zesłanie Ducha Św. i wystąpienie św. Piotra w dzień Pięćdziesiątnicy (2,1-36) przyczyniło się do pierwszego nawrócenia i przyłączenia do Kościoła około 3.000 ludzi (2,37-41).

Życie pierwotnego Kościoła, trwanie w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba (w Eucharystii) i w modlitwach oraz we wzajemnej miłości powodowało jego dalszy rozwój (2,42-47 tzw. I Summarium /Dz/).

Uzdrowienie chromego (3,1-11), druga mowa Św. Piotra (3,12-26), prześladowanie Apostołów Piotra i Jana (4,1-22), modlitwa wspólnoty wierzących (Kościoła) wśród prześladowań (4,23-31), a zwłaszcza miłość zespalająca Kościół pierwotny (4,32-37: tzw. II Summarium /Dz/) przyczyniło się do dalszej ekspansji Kościoła. Nadużycie Ananiasza i Safiry (5,1-11) nie zdołało przeszkodzić w tym dziele ewangelizacji i świadectwa, ponieważ „wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów, wśród ludu” (5,12-15). Podobnie prześladowania ze strony Senhedrynu (5,17-42) nie powstrzymały Apostołów od głoszenia Ewangelii o Jezusie Chrystusie (por. w. 42), wręcz przeciwnie – jeszcze je wzmogły. Wyrazem tego jest perykopa kończąca pierwszą część Dz o ustanowieniu siedmiu diakonów z tą myślą, aby zajęli się wszelkimi posługami charytatywnymi, a Apostołowie nie zaniedbywali głoszenia słowa Bożego (6,1-6). Podsumowanie tej części kończy Łk słowami: „A słowo Boże rosło, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę” (6,7).

Drugą część (8-9,31) rozpoczyna wystąpienie św. Szczepana diakona „pełnego łaski i mocy,który dokonywał wielkich cudów i znaków wśród ludu” (6,8-15) i jego mowa przed Sanhedrynem (7,1-53), która kończy się męczeństwem (7,54-60). Prześladowanie Kościoła Jerozolimskiego (8,1-3) prowadzi do działalności diakona Filipa w Samarii (8,4-13) i Apostołów: Piotra i Jana (8,14-24) oraz nawrócenia dworzanina etiopskiego (8,25-40). Ten drugi etap ewangelizacji i świadectwa kończy opis nawrócenia Szawła (9,1-10) i typowe podsumowanie: „ A Kościół cieszył się pokojem w całej Judei, Galilei i Samarii. Rozwijał się i żył bogobojnie i pomnażał się wspomagany przez Ducha Świętego” (9,31).

Trzecią część (9,32-12,24) otwierają cuda dokonane przez Piotra ( 9,32-43) i sprawa Setnika Korneliusza (10,1-11,18), która otwarła bramy Ewangelii także poganom w Antiochii Syryjskiej (11,19-30). Pojmanie Św. Piotra (12,1-4), a zwłaszcza cudowne uwolnienie go z więzienia (12,5-17) i tragiczny koniec z Heroda Agryppy I (12,18-23) stanowiły niespodziewane bodźce do rozwoju chrześcijaństwa. Podkreśla to znowu podsumowanie: „A słowo Pańskie rosło i rozszerzało się coraz bardziej” (12,24).

Czwarta część dotyczy głównie początków Kościoła w Azji Mniejszej (12,25-16,5), łącznie z działalnością misyjną świętych Barnaby i Pawła (Szawła) w czasie tzw. Pierwszej wyprawy misyjnej. Brał w niej udział Jan zwany Markiem, który odszedł od nich w Pamfilii (por. 12,25; 15,36-40). Po wspólnej modlitwie i włożeniu rąk przez starszych Kościoła w Antiochii u ujścia Orontesu, a stąd płynęli na Cypr. Tutaj głosili słowo Boże w najznamienitszym mieście wyspy w Salaminie (13,5) i w stolicy wyspy na zachodnim brzegu w Pafos (dziś: Baffa 13,6-12). Później przeprawiali się do Azji Mniejszej, na południowe jej krańce do Perge w Pamfilii (13,13), a następnie dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, gdzie Paweł przemawiał do tamtejszych Żydów i prozelitów (13,14-52).

Następne wydarzenia to:

działalność cudotwórcza i ewangelizacyjna w Ikonium i Likaonii (14, 1-7), w tym

uzdrowienie kaleki w Listrze (14,8-19. 20a);

tzw. Sobór Jerozolimski i jego dekret zwalniający pogan przy przechodzeniu na

chrześcijaństwo z obowiązków judaizmu(49/50; 15,1-35)

tzw. spór o Jana Marka, w wyniku którego Barnaba zabrał Marka i popłynął na Cypr,

a Paweł dobrał sobie za towarzysza Sylasa i przechodząc przez Syrię i Cylicję

przybył do Derbe i Listry, gdzie dołączył do nich syn Żydówki, która przyjęła wiarę i

ojca Greka imieniem Tymoteusz (15,36-16,4). W ten sposób we trzech podejmują

drugą wyprawę misyjną do Europy. Poprzedza je, jak w częściach, podsumowanie:

„tak więc, utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę” (16,5).

W piątej sekcji (16,6-19,20) Łk zajmuje się tzw. Drugą wyprawą misyjną. Poprzez Azję Mniejszą (16,6-10) przeprawiają się do Macedonii, gdzie w głównym mieście tej prowincji w Filipi spędził kilka dni, poświęcając swój czas kobietom, z których imieniem Lidia przyjęła chrzest (16,11-15), a inna została uwolniona „w imię Jezusa Chrystusa” od ducha złego (16,16-18). Stało się to między innymi powodem uwięzienia Pawła i Sylasa (16,19-24). Cudowne uwolnienie z więzienia (16,25-29) doprowadza strażników więzienia do wiary w Jezusa i chrztu (16,30-40).

Następne wydarzenia dotyczą:

pobytu w Tesalonice – stolicy Macedonii (17,1-9)

i leżącej na uboczu Berei (17,16-34), a następnie również niełatwej w Koryncie (18,1-11), gdzie przebywał „rok i sześć miesięcy” (por. w 11).

Po sprawie z Gallionem (18,12-17) popłynął do Syrii poprzez Efez, Jerozolimę i przybył do Antiochii (18,18-22), gdzie zabawił pewien czas, a następnie wyruszył, aby umocnić w wierze kolejną krainę Galacką i Frygię (18,23).

Po opisach działalności Apollosa w Efezie (18,24-28) i św. Pawła (19,1-19) kończy tę sekcję cyklicznym podsumowaniem: „tak to potężnie rosło i umacniało się słowo Pańskie” (19,20).

Ostatnia sekcja (19,21-28,31) obejmuje głównie tzw. Trzecią podróż misyjną św. Pawła i koniec jego działalności wraz z optymistycznym epilogiem. Otwierają ją plany Apostoła narodów (19,21-22), które zostają pokrzyżowane rozruchem z powodu złotnika Demetriusza i wyrabianej przez niego bogini Artemidy efeskiej (19,23-40).

Następne wydarzenia ewangelizacyjne to:

wyprawa do Macedonii (20,1-6),

cud w Troadzie (20,7-13),

pobyt w Milecie i pożegnanie z Efezjanami (20,14-38),

powrót do Jerozolimy (21,1-16),

przyjęcie przez Kościół jerozolimski (21,17-26),

pojmanie św. Pawła w świątyni (21,27-40),

przemówienie do Żydów (22,1-21),

św. Paweł korzysta z praw obywatela rzymskiego (22,22-29) i składa świadectwo o Chrystusie przed Sanhedrynem (22,30-23,11),

sprzysiężenie Żydów w celu zabicia św. Pawła (23,12-22),

trybun odsyła św. Pawła do Cezarei (23,23-35),

św. Paweł przesłuchiwany przez prokuratora Feliksa (24,1-23),

dwuletnie uwięzienie w Cezarei (24,24-27),

przed trybunałem nowego prokuratora Festusa Paweł odwołuje się do Cezara (25,1-12),

Paweł przed Herodem Agryppą II i Berenike, którzy w tym czasie przybyli do Cezarei (25,13-27),

mowa Apostoła Narodów (26,1-32),

jako więzień wyrusza ku Rzymowi (27,1-8),

burza rozbija okręt (27,9-38),

wylądowanie rozbitków na Malcie (27,39-44),

pobyt Pawła na wyspie (28,1-10),

dalsza droga ku Rzymowi (28,11-16),

spotkanie z Żydami w Rzymie (28,17-28).[179]

Cała księga kończy się optymistycznym epilogiem, gdzie Łk. stwierdza, iż św. Paweł „przez całe dwa lata pozostawał w wynajętym przez siebie mieszkaniu[180] i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili, głosząc królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie zupełnie swobodnie bez przeszkód” (28,30-31).

Historia Jezusa stała się początkiem historii Kościoła. Dzieło zbawcze Jezusa osiągnęło swój cel w Rzymie poprzez ogłoszenie Ewangelii poganom, zwłaszcza przez św. Pawła. Z Ewangelią są związane dary zbawcze, takie jak: „odpuszczenie grzechów przez Jezusa Chrystusa” (Dz 2,38; 5,31; 10,43; 13,38; por. 8,22). Warunkiem są pokuta i nawrócenie (Dz 3,19) oraz chrzest (Dz 10,48). Dz mówią o włożeniu rąk i udzieleniu Ducha tym, którzy „przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa (Dz 8,14-17; 19,1-6). Wielokrotnie wspominają o „łamaniu chleba i modlitwie” (Dz 2,42; 20,7-11; 27,33-35), co wiązało się nie tylko ze wspólnym posiłkiem, ale ze sprawowaniem Eucharystii (por. Łk 22,19-20; 1Kor 11,24-25).

Oprócz bogato ukazanego życia sakramentalnego, modlitewnego i ewangelizacyjnego Kościoła, Dz ukazują, zwłaszcza w 24 mowach, znaczenie męki i zmartwychwstania Jezusa dla całego dzieła zbawczego. Ujawnia się to w formule: „Wyście Go ukrzyżowali – Bóg wskrzesił Go z martwych” (por. Dz 2,23n; 3,15; 3,26; 4,10; 5,30; 7,52; 10,39n; 13,28-30).

W innych wydarzeniach zbawczych Dz również podkreślają inicjatywę Boga w dziele zbawczym Jezusa.

Można ją zestawić za G. Schneiderem[181] w małe „credo” w następujących punktach:

Bóg zesłał Jezusa jako Zbawiciela (13,23; por. 3,22),

namaścił Go przy chrzcie Duchem Św. (4,27; 10,38),

oznajmił pokój przez Niego (10,36),

działał przez Niego cuda (2,22),

pozwolił na „wydanie” Jezusa (2,23; por. 3,18; 4,28),

wskrzesił Jezusa z martwych (2,24.32; 3,15.26; 5,30; 10,40; 13,30.33n.37; 17,31),

sprawił, że się ukazał (10,40),

wywyższył Jezusa (2,33; 5,31),

dał Mu miejsce po swojej prawicy (2,33n),

dał Mu Ducha Św., by dalej Go przekazywał (2,33n; por. 5,32),

uwielbił przez cuda dokonane przez Apostołów po Pięćdziesiątnicy (3,13; 4,36),

postanowił Jezusa sędzia (10,42; 17,31),

pośle Jezusa na końcu czasów (3,20),

będzie sądził świat przez Niego (17,31).

Dzieje Apostolskie w głoszeniu Ewangelii, w dawaniu świadectwa i w zbawieniu człowieka podkreślają rolę Ducha Świętego. Z tego powodu od czasów Euzebiusza (VI w.)[182] funkcjonuje na określenie Dz nazwa: „Ewangelia Ducha Świętego”. Duch Święty w Dz jest:

darem (2,38; 8,15; 10,45-47; 15,8; 19,6),

obiecanym przez Jezusa (1,4-8),

zesłanym przez Niego w 50 dni po Jego Zmartwychwstaniu (2,1-47),

stanowi źródło mocy Dwunastu (4,33),

przyczynia się do skuteczności ewangelizacji w Jerozolimie (2,41 –4,4) i poza nią (6,5; 8,12),

Jest obecny w człowieku, poprzez niego działa, przemawia i daje świadectwo (1,8.16; 5,32).

Tak więc Dz są nie tylko dziełem przedstawiającym historię chrześcijaństwa i Kościoła, ale zawierają również głęboką teologię ewangelizacji, posługi Słowa w Kościele i poprzez Kościół.

Ekskurs I:

Świadek i świadectwo (gr.martys,-ria) w Dziejach Apostolskich[183]

 

W Dziejach Apostolskich tematem wiodącym,obok obowiązku ewangelizacji jest zagadnienie dawania świadectwa.Temat ten pojawia się   w dwudziele Łk najpierw w zakończeniu ewangelii Łk 24,48,gdzie czytamy takie słowa:”Wy jesteście tego świadkami”(gr.martyres) [184] i w podobnej wersji na początku Dz :”będziecie moimi świadkami”(1,8) Temat ten w Dz występuje najczęściej w NT,bo aż 13 razy,co stanowi ponad 40% wszystkich zastosowań tego terminu w pismach NT.

Przeanalizowanie tych miejsc biblijnych w Dz na temat świadectwa pozwoli nam dać odpowiedź na pytanie,co to znaczy „być świadkiem” czyli „homo testis” w świetle Dziejów Apostolskich.

Złączymy tę analizę tekstów biblijnych najpierw z głównym nakazem Chrystusa do dawania o Nim świadectwa w Dz 1,8(por.Łk 24,48)/a/,a następnie zapoznamy się krótko z charakterystycznym przesłaniem wzoru świadka,jaki dał wszystkim chrześcijanom wszystkich czasów św.Szczepan,pierwszy i najdoskonalszy martys(świadek) Jezusa Chrystusa.(Dz 6,1-8,2)/b/.Na końcu poddamy analizie niektóre z 13 tekstów dotyczące wyrażania świadectwa o Jezusie Zmartwychwstałym (np.1,22;2,32;3,15;4,33; 5,32;10,39.41;13,31)/c/

a/Nakaz dawania świadectwa o Jezusie w Dz 1,8(por.Łk 24,48)

Nakaz dawania świadectwa o Jezusie w dwudziele Łk ma podwójne sformułowanie literackie,które możemy przedstawić w dwóch paralelnych kolumnach:

Łk 24,48-49                                                                       Dz 1,4-8

Wy jesteście świadkami tego.                                   Kazał im oczekiwać obietnicy Ojca…gdy

Oto ja ześlę na was obietnicę                                     Duch Św. zstąpi na was,otrzymacie Jego

Mojego Ojca.Wy zaś pozostańcie                               moc i będziecie moimi świadkami w Jero-

w mieście,aż będziecie przobleczeni mocą z wysoka. zolimie i w całej Judei i w Samarii,i aż po krańce ziemi.[185]*

W związku z tymi dwoma paralelnymi tekstami powstaje pytanie,czy te obydwa nakazy są tworem redakcyjnym Łukasza,czy też należy w nich wyróżnić części należące do tradycji przed-Łukaszowej?

Pogłądy egzegetów można ująć w dwa skrajne poglądy,mianowicie jedni uważają w.47 i 48 Łk za twór wspólnoty hellenistycznego chrześcijaństwa(R.Bultmann) lub samego Łukasza jako redaktora(E.Hirsch,W.Grundmann)

Według J.Kudasiewicza[186] istnieje jeszcze trzecia możliwość,a mianowicie uznanie zarówno tradycji przed-Łukaszowej,jak i dużego wkładu redakcyjnego autora dwudzieła.Do części wyraźnie Łukaszowych należy zaliczyć frazy w w.48: „Wy jesteście świadkami tego”i w w.47c:”począwszy od Jeruzalem”[187]

Inne części tego wiersza tj.47 ab wykazują już wyraźne analogie z pozostałymi Ewangeliami,zwłaszcza z Mt i J. I tak z nakazem misyjnym w redakcji Mt 28,18 można znaleźć u Łk takie wspólne terminy jak”imię”(gr.onoma) i „wszystkim narodom”(gr.panta ta ethne). U J 20,23 zaś podano w nieco w innej formie podano frazę Łk 24,47 o „odpuszczeniu grzechów”(afesis hamartion),a mianowicie: „komu grzechy odpuścicie”(afete tas hamartias).

Obok tych wspólnych terminów pojawiają się tez wspólne tematy,takie jak nakaz misyjny dany uczniom(Mt 28,19;Łk 24,48;J 20,21) i zadanie misyjne powierzone apostołom(Mt 28,19;Łk 24,42;J20,23)

To wszystko świadczyłoby,iż te tematy pojawiły się już w starożytnej tradycji apostolskiej sięgającej do „słów Pana” ,do której nawiązuje refleksja teologiczna Łk (por.Dz 2,38;3,15,5,32;8,16;10,41.48;13,31;19,5)

Należy zatem przyjąć,że „Łukasz w w.47 ab korzystał z pierwotnego kerygmatu apostolskiego,a więc najstarszej tradycji Kościoła;tradycja ta łączyła już ukazywanie się Zmartwychwstałego z misją apostolską.”[188]

Przyjmuje się też ,iż sformułowanie drugie nakazu Jezusa tj. w Dz 1,8 jest redakcją sformułowania pierwszego z Łk 24,47n,ponieważ występują tu wyraźne cechy redakcji trzeciego ewangelisty,do których należy zaliczyć” jego pneumatologię,teologię świadectwa i misję .”[189]*

U Łk 24,48 jest prostsze sformułowanie faktu:”Wy jesteście świadkami tego.” Natomiast w Dz 1,8 ten tekst brzmi:”Będziecie moimi świadkami.”Termin :”tego”,”tych rzeczy”(gr.touton) dotyczy głównie męki śmierci i zmartwychwstania Jezusa i tych ,którzy zetknęli się bezpośrednio z tymi faktami i byli ich uczestnikami.Termin „świadek”(gr.martys) został tu powiązany z terminologią prawniczą,gdzie wiązało się go z człowiekiem,który przez to ,że uczestniczył w wydarzeniach lub osobiście na nie patrzył mogł wydać jakiś sąd o nich.Stad mógł być powołany na oficjalnego świadka w procesie sądowym lub też w innych sprawach administracyjnych i społecznych dotyczących tej sprawy.

Poza środowiskiem jurydycznym termin martys w szerszym znaczeniu oznaczał również człowieka,który publicznie przejawia swoje przekonania lub przeświadczenie odnośnie jakiejś doktryny czy prawdy religijnej lub filozoficznej,a także moralnej.[190]

W tłumaczeniu greckim Starego Testamentu( tzw. Septuagincie /dosł. w tłumaczeniu 70;skrót:LXX) był znany ten termin zarówno w znaczeniu jurydycznym,jak i religijnym.Np. w Lb 5,13;35,30;Pwt 17,6.7;19,18 używa się tego wyrazu na oznaczenie świadka w sądzie i to głównie jako świadka obciążającego kogoś w swych zeznaniach.

Ze znaczenia świeckiego tego terminu w Septuagincie,a później w pismach Nowego Testamentu(skrót:NT) przeszły niektóre elementy do znaczenia religijnego ,jak znaczenie bezpośredniej relacji wizualnej(świadek naoczny) czy słuchowej(świadek nauszny) między poświadczonym faktem,a świadectwem oraz wyrażenie węwnetrznego przekonania,które może udziela się innym.Znaczenie religijne terminu martys pochodzi nie ze sposobu świadectwa,lecz raczej z przedmiotu tego świadectwa,czyli czy prawda dotyczy zwykłych faktów czy prawdy religijnej,filozoficznej i moralnej.Specyfiką Biblii jako księgi religijnej jest używanie tego terminu martys w znaczeniu głównie religijnym.

Na szczególną uwagę w LXX zasługują dwa teksty z Deutero-Izajasza, mianowicie Iz 43,9-13 i 44,7-11.

W tych tekstach prorok przedstawia proces sądowy Boga-Jahwe nad ludami pogańskimi i ich bożkami.Na świadka w tej rozprawie zostaje powołany Izrael jako naród. W w.10 pierwszego tekstu i w w.8 drugiego tekstu, używa tu prorok identycznej formuły,którą posłużył się Łk w swoim dwudziele(Łk 24,48;Dz 1,8): „Wy jesteście świadkami tego” (gr.martyres hymeis este).Formuła ta występuje jeszcze dwa razy u Iz 43,10.12.Wzywała ona Izrael jak naród z racji swego wybrania,wybawienia od nieszczę ść i niewoli do dawania świadectwa o jedyności Boga Jahwe( hebr.Jahwe ehad) przed wszystkimi narodami,a także głoszenia wielkich dzieł Boga dokonanych w historii i wynikających z realizacji proroctw zwłaszcza mesjańskich.Do tych tekstów wyraźnie nawiązał trzeci ewangelista ,gdy przedstawiał teologię świadectwa w swoim dwudziele odnosząc głównie obowiązek świadectwa do postaci Jezusa-Mesjasza(gr.Chrystusa) zwłaszcza Jego tajemnicy paschalnej.(męki,śmierci i zmartwychwstania.)[191]

W tych dwóch tekstach i często w innych ,gdzie wystepuje termin martys Łk

mówiąc o obowiązku dawania świadectwa(martys,martyria) poucza o obietnicy i mocy Ducha Św.Świadkowie Jezusa będą wzmacniani w swym świadectwie „mocą DuchaŚw.”(gr.dynamis):”Otrzymacie zstępującego na was Ducha Świętego i będziecie moimi świadkami.”(Dz 1,8)

Cechą specyficzną nauki o DuchuŚw.(pneumatologii) Łk jest łączenie działalności Ducha Św. z mocą(gr.dynamis) Np. Łk 1,17.35;4,14.36;Dz 1,8;10,38).Ten aspekt w pneumatologii Łk nie występuje u pozostałych ewangelistów,tylko św.Paweł używa analogicznych wyrażeń.(Rz 15,13.18;1 Kor 2,4;1 Tes 1,5).

Według refleksji pneumatologicznej w   dwudziele Łukasza całe życie Jezusa,od Jego poczęcia,naznaczone jest aktywną mocą Ducha Św.(Łk1,15.67;2,1-27.36).Powrót Jezusa do Galilei i rodzinnego miasta Nazaret dokonał się „w mocy Ducha Św.”(Łk 4,14).W Dz 10,38 św.Piotr pouczył,że Jezus został namaszczony przez Boga”Duchem Św. i mocą”.Dzięki temu mógł wypełnić swą misję mesjańską,czyniąć dobrze wszystkim,którzy wyczekiwali ocalenia.

Nadto Jezus napełniony mocą Ducha Św. obiecuje Go swoim uczniom najpierw jako szczególna pomoc i obecność w prześladowaniach:”Kiedy was ciągnąć będą do synagog,urzędów i władz,nie martwcie się,w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mowić,bo Duch Św. nauczy was w tej własnej godzinie,co mowić należy.”(Łk 12,11-12;por 21,12-19).Obietnicę tę ponowi i potwierdzi już po śmierci jako zmartwychwstały Pan(Kyrios),jak to podkreślił Łk w swym dwudziele w dwóch analizowanych tekstach Łk 24,48-49 i Dz 1,4-8,gdzie moc Ducha Św. uzdolni uczniów Jezusa do dawania świadectwa.

To dawanie świadectwa według teologicznej koncepcji Łk ma rozpocząć się w Jeruzalem(Łk 24,47;Dz 1,8),a następnie ma przejść do Judei,Samarii,aż po krańce ziemi.(Dz 1,8). Zdążanie Jezusa ziemskiego w ewangelii do”Jerozolimy”” poprzez Galileę i Samarię czyli w odwrotnym kierunku niż w Dziejach Apostolskich świadczy o tej strukturze literacko-teologicznej obydwu dzieł.[192]Nakaz misyjny w Dz 1,8 ma charakter jakby wstępu.Geografia jest dla Łukasza środkiem,którym posługuje się,aby przedstawić rozwój chrześcijaństwa przez prace ewangelizacyjne i dawanie świadectwa.

Posługująć się tym programowym wierszem(Dz 1,8) możemy przedstawić geograficzno-teologiczne etapy rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa,ewangelizacji i świadectwa.Pierwszy etap to początki w Jeruzalem (Dz 1-7),drugi etap to Judea i Samaria(Dz 8-9).Od rozdz.10,gdzie przedstawiono nawrócenie poganina Korneliusza rozpoczyna się zwycięski pochód ewangelii,” aż po krańce ziemi”(Dz 1,8).

Czy „krańce ziemi” oznaczają tylko starożytny Rzym? Porównanie obydwóch nakazów misyjnych w dwudziele Łk prowadzi do wniosku,że nie należy odczytywać ten zwrot w sensie ówczesnej geografii świata,ile raczej w sensie teologiczno-symbolicznym. W pierwszej redakcji nakazu misyjnego(Łk 24,47) akcja misyjna powinna obejmować „wszystkich pogan”,zaś w drugiej(Dz 1,8) ma dojść „ na krańce ziemi” .”Krańce ziemi” w Dz należy łączyć nie tylko ze starożytnym Rzymem jako centrum świata pogańskiego(sens geograficzny), lecz także z Rzymem w znaczeniu religijnym jako ośrodkiem i uosobieniem wszystkich narodów pogańskich,które potrzebują ewangelizacji i świadectwa.(sens teologiczno-religijny)

A zatem w ujęciu teologiczno-symbolicznym w dwudziele Łk zwroty:”wszystkie narody” i „aż po krańce ziemi” mają takie samo znaczenie.

b/Przesłanie wzoru świadka,jaki dał wszystkim chrześcijanom wszystkich czasów św.Szczepan,pierwszy i najdoskonalszy martys(świadek)Jezusa Chrystusa.

Św.Łukasz proces i męczeństwo Szczepana relacjonuje na wzór procesu i śmierci Jezusa.(Łk 22,69-Dz 7,56;Łk 23,34-Dz 7,60).Jezus umierając prosi o przebaczenie dla ludu izraelskiego,gdyż nie wie ,co czyni; w perykopie o Szczepanie istnieje podobny motyw prośby o przebaczenie,lecz bez żadnych racji tego czynu.Stąd dla kamieniujących Szczepana mieszkańców Jeruzalem nie ma już mowy o niewiedzy,gdyż nauka o zbawieniu w Jezusie Chrystusie była znana od dawna,gdy”Bóg chwały ukazał się Abrahamowi” i innym świadkom(Józefowi,Mojżeszowi) w ST,jak to szeroko uzasadniał pierwszy świadek ,św.Szczepan w swej mowie przeciwko Żydom w Sanhedrynie( por.Dz 7,2-53) Jeruzalem(Dz 1-7) traci swą ostatnia szansę.Historia Szczepana jest punktem zwrotnym       w     dziejach zbawienia.Nastepuje bowiem radykalne zerwanie chrześcijaństwa z judaizmem.Ewangelia i jej głoszenie przechodzi od Żydów do pogan,”od Jerozolimy,Judei i Samarii …po krańce ziemi”(Dz 1,4-8). Zarówno przywódcy żydowscy,jak i   lud uparcie trwający przy nich tracą swą ostatnią szansę : orędzie zbawienia przechodzi od Żydów do pogan. Jak wynika to z takich tekstów Dz np.2,47;3,10;4,21;5,12n;5,16 do czasów Szczepana lud jerozolimski,w przeciwieństwie do swych przywódców,otwierał się na Ewangelię i jej przepowiadanie,to w momencie męczeństwa Szczepana brał on udział w kamienowaniu pierwszego świadka Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii.Ponieważ Jeruzalem odrzuciło Ewangelię ,Boże plany zbawienia będą realizowane przez Kościół nie tyle jerozolimski,lecz rzymski.Centrum Kościoła a wraz z nim centrum ewangelizacji zosatje przeniesione z Jeruzalem do Rzymu.Stąd Ewangelia Chrystusa rozprzestrzeni się na cały świat,uwalniając się od związków z judaizmem,stając się religią uniwersalną ze swym centrum nie Jerozolimie,lecz w Rzymie.

Tę tendencję odejścia od Jeruzalem/Jerozolima można zauważyć w stosowaniu tych nazw w Dz. I tak do Dz 19,21 „Jeruzalem” wymienia się aż 27 razy,a w pozostałych rozdziałach tylko 12 razy.Gdy zaś chodzi o drugą nazwę”Jerozolima” to częstotliwość występowania jest odwrotna,a mianowicie do rozdziału 19,21 wystepuje tylko 10 razy,a w pozostałych rozdziałach znalazła zastosowanie taż 15 razy.Byłoby to świadectwem,iż częstotliwość nazwy „Jeruzalem”w znaczeniu teologiczno-symbolicznym czy soteriologiczno-eschatologicznym [193] zmniejsza się na rzecz „Jerozolimy” jako miasta w znaczeniu tylko geograficzno-politycznym. A zatem odrzuczenie Chrystusa i Jego Ewangelii przez Jeruzalem przyczyniło się do utraty przez to miasto znaczenia religijno-teologicznego.

Kościół Chrystusa będzie się rozwijał nadal,chociaż jego centrum będzie przeniosione z Jeruzalem do Rzymu.Stąd ewangelia rozprzestrzeni się na cały świat,a równocześnie Kościół Chrystusowy uwolni się od ścisłych związków z judaizmem ,stając się religią powszechną. I jak słusznie pisze J.Kudasiewicz[194]<<Szczepan ucieleśnia w sobie pierwszy element „od Żydów”,Paweł ten drugi –„do pogan”.Temu przejściu Ewangelii do centrum pogan-do Rzymu –Łukasz poświęca ostatnią część Dziejów(19,21-28,31)>>

Stąd św.Szczepan,jeden z siedmiu diakonów Kościoła jerozolimskiego „pełen łaski i mocy,napełniony mądrością i Duchem” (Dz 6,8.10) stał się pierwszym i wyjątkowym świadkiem Jezusa jako Mesjasza i zmartwychwstałego Pana (Kyriosa) wobec Żydów,przelewając dla wsparcia swego świadectwa własną krew.Wzorem takiego świadectwa dla Szczepana był sam Jezus(Dz 6,54-60),a Duch Św. udzielił mu mocy(dynamis) do tak wspaniałego i odważnego wyznania Chrystusa łącznie ze śmiercią męczeńską.Nic dziwnego ,że już w Dz św.Paweł w mowie do Żydów nadaje św.Szczepanowi honorowy tytuł świadka(martys)/Dz 22,30/,co w tradycji Kościoła katolickiego zostało zaakcentowane przez obchodzenie w liturgii jego męczeńskiej śmierci zaraz po uroczystości Bożego Narodzenia .(26.XII)

c/ Ważniejsze teksty z Dz o dawaniu świadectwa i ewangelizacji „aż po krańce

ziemi”(Dz 1,8)

Po tym kluczowym tekście,jakim niewątpliwie jest wiersz 1,8 całe Dzieje Apostolskie pokazują realizację tej podwójnej obietnicy Pana(Kyriosa),a mianowicie:

1-uczniowie Jezusa z Nazaretu otrzymają (gr.lempsethe/otrzymacie: czas przyszły) moc (gr.dynamis) Ducha Św.

2- do dawania świadectwa(gr.martys)

Rozpoczyna tę serię świadectw w Dz św.Piotr „opoka i fundament” Kościoła Chrystusowego.Autor Dz nazywa wprost pierwsze przemówienie Księcia Apostołów i widzialnej Głowy Kościoła na ziemi „świadczeniem” lub „ dawaniem świadectwa”:”W wielu też słowach <dawał świadectwo> i napominał:<<Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!>>(Dz 2,40).To odważne świadectwo o Jezusie i pierwsze przemówienie św.Piotra było wypowiedziane w dzień Pięćdziesiątnicy(Zielonych Świąt) czyli wtedy,gdy apostołowie i osoby zebrane w Wieczerniku otrzymały „moc Ducha Św.„(Dz 2,1-4)

Podobnie w Dz 4,33 czyli w drugim summarium Dz czytamy takie słowa:”Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa,a wielka łaska spoczywała na wszystkich.”[195]

Szczególną moc dawał Duch Św. w prześladowaniach i i trudnościach.Stąd czytamy na innym miejscu o świadectwie św. Piotra w Dz:”Wtedy Piotr napełniony Duchem Św. powiedział do nich:<< Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchacie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa,dzieki któremu chory człowiek odzyskał zdrowie,to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela,że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka-którego wy ukrzyżowaliście,a którego óg wskrzesził z martwych-że dzięki Niemu ten człowiek stanął przed wami zdrowy.<On jest kamieniem odrzuczonym przez was budujących,tym,który stał się głowicą węgła.( lub zwornikiem sklepienia)>/ z Ps 118(117),22. I nie ma w żadnym innym zbawienia,gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia,przez które moglibyśmy być zbawieni.>>… a teraz spójrz ,Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim,głosić słowo Twoje z całą odwagą… Po tej modlitwie zadrżało miejsce,na którym byli zebrani,a wszyscy zostali napełnieni Duchem Świetym i głosili odważnie słowo Boże” (małe zesłanie Ducha Świętego)[196]

Kiedy indziej św.Piotr oskarżony przed Sanhedrynem ponownie daje odważne świadectwo o Jezusie Mesjaszu i Zbawicielu:”Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa,którego wy straciliście,zawiesziwszy na drzewie.Bóg wywyższył Go na (miejscu) po prawicy swojej jako Władcę( inni tł. Wodza;por.3,5;Hbr 2,10;12,2.) i Zbawiciela,aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów.dajemy temu świadectwo(gr.esmen martyres) my właśnie oraz Duch Św.,którego Bóg udzielił tym,którzy są Mu posłuszni.”( Dz 5,30-32)

Podobne świadectwo składał w Antiochii Pizydyjskiej św.Paweł,jak to czytamy w Dz 13,31:A Jezus” ukazywał się przez wiele dni tym,którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jeruzalem,a teraz dają ś w i a d e c t w o o Nim przed ludem.”

Podsumowanie:

A zatem homo testis (świadek) w znaczeniu religijnym(gr.martys) w Dz :

1-0 Był związany z dawaniem świadectwa o Jezusie z Nazaretu jako Mesjaszu(Chrystusie) i Panu(Kyriosie)

2-0 Dotyczyło ono głównie faktów Jego ukrzyżowania i zmartwychwstania.

w odważnym dawaniu świadectwa wobec Żydów i pogan”aż po krańce ziemi”poma                                                                                                                                                    ga Duch Św.

3-0 Punktem przełomowym w dawaniu świadectwa o Jezusie   w kościele jerozolimskim w   Dz było wystąpienie św. Szczepana, diakona,który słowem i przelaną krwią dał najwyższy akt świadectwa.

4-0 Nakaz dawania świadectwa i dziś stanowi podstawową misję Kościoła, o czym pisali biskupi Europy podczas Synodu w Rzymie( 1-23 X 1999 r.) wszystkim chrześcijanom wkraczającym w nowe stulecie i tysiąclecie wiary chrześcijańskiej.W dokumencie końcowym tego Synodu( tzw.Instrumentum laboris) zwrócono uwagę,iż „Jezus Chrystus,który żyje w Kościele jest źródłem nadziei dla Europy”, a zadaniem współczesnego Kościoła jest „głoszenie tej ewangelii nadziei” i to nie tylko przez liturgię(kult)/gr.leitourgia),lecz także przez miłość bliźniego(gr.diakonia;łac.caritas) i świdectwo życia(gr. martyria,łac.homo testis)[197]

 

Ekskurs II :Teologia Słowa Bożego(ewangelizacji) w dwudziele Łukasza głównie   w Dziejach Apostolskich.

Obok tematu „świadectwa” centralnym tematem w całym dwudziele Łk jest głoszenie Słowa Bożego czyli ewangelizacja. Stąd H.Langkammer [198]tak pisze w krótkim opracowaniu:”Nikt … z ewangelistóww taki sposób i w takiej mierze nie wypracował tego rodzaju t e o l o g i i Słowa jak właśnie Łk i to zarówno w Ewangelii,jak i Dz.”

Spotykamy się z tym zagadnieniem już w prologu i to w pierwszym zdaniu Dz,gdzie czytamy takie słowa:”W pierwszym moim słowie,opisałem wszystko,Teofilu,co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia,w którym udzielił przez Ducha Św. poleceń Apostołom,których wybrał,a potem został wzięty do nieba.”(Dz 1,1n) W świetle tego wiersza ewangelia jest „pierwszym Słowem” Łk,a konsekwentnie Dz są „drugim Słowem” tego samego autora.Słowo Boże w teologii Łk ma swój początek Bogu,jest twórcze i żywotne w dziejach zbawienia Starego Testamentu.

Tworzy jednak swoistą erę zbawczą dopiero w Jezusie Chrystusie.Słowo Boże ,ukszałtowane przez Ducha Św. z Maryi Panny rozpoczyna w Nazarecie czas Jezusa.Według H.Conzelmanna[199] czas Jezusa łączy się w Dz z czasem Kościoła.Niemniej jednak,jak na to zwrócił uwagę H.Langkammer[200] „ nie czas jest w kerygmacie   sprawą najważniejszą,lecz Słowo Boże,które Duch Święty przelewa na czas,formuje je,nadaje mu wyraz,czyniąc z niego historię zbawienia.Tak Łk pojmuje czas i historię,w którym Słowo Boże stało się wielka „Obietnicą”,którą jest Duch Święty.

Wypełnił ją Jezus Chrystus,a realizuje Kościół aż do paruzji Chrystusa.” W Dz ewangelia jako spełnienie Bożych obietnic-Bożego Słowa- w Jezusie Chrystusie wyzwala to,co dzieje się w Kościele apostolskim,jak czytamy o tym w Dz 10,35:”(Bóg) posłał swe słowo synom Izraela,zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa.On jest Panem wszystkich.”

Już w Ewangelii Dzieciństwa(Łk 1-2) położono akcent na drogę Jezusa do Jerozolimy/Jeruzalem ,co od chrztu w Jordanie czyli w czasie działalności publicznej Jezusa będzie jeszcze wyraźniejsze i zintensyfikowane jako charakterystyczny zamysł redakcyjno-teologiczny autora trzeciej kanonicznej Ewangelii,który nie znika nawet po zmartwychwstaniu Jezusa ( Łk 24,13n).Słowo Boże i Jezus muszą dotrzeć” aż po krańce ziemi”(Dz 1,8) Stąd ciągłe i usilne „zdążanie” Jezusa do Jerozolimy/Jeruzalem w Ewangelii przekszałca się w drugim dziele Łk w Dz w „zdążanie” aż po Rzym czyli„ aż po krańce ziemi”(Dz 1,8)

Kościół,który rozwija się i rozrasta dzięki głoszeniu Słowa Bożego.”Chrystus (zaś)żyje dalej w Kościele ,gdyż w Nim realizuje się On jako Słowo Boże i realizuje się Jego Słowo”(H.Langkammer)

Jezus wyposażony Duchem Św. głosił słowo Boże za swojego życia,a teraz jako wywyższony Pan(Kyrios) udzielił także apostołom Ducha Św.,aby jego „mocą”(dynamis) słowa apostolskie nabierały namacalnej mocy przez „ znaki i cuda,które towarzyły ich misji ewangelizacyjnej.((por.Dz 4,33n;14,8n).Stąd ewangelia jako” słowo Pana” po Jego wniebowstąpieniu „rośnie”(Dz 6,7)„rozpowszechnia się”(Dz 13,49) i „pomnaża się”( Dz 19,20)

Słowo w Dz jest”słowem zbawienia”(łac.Verbum salutis)/Dz 13,26/,”nawrócenia i wiary w naszego Pana Jezusa”(Dz 20,21),”słowem życia”(łac.Verbum vitae)( Dz 14,3;20,23 oraz „odpuszczenia grzechów”(Dz 3,19;13,38;26,18)[201]

Podsumowując to krótkie ujęcie teologii Słowa Bożego w dwudziele Łk możemy powiedzieć :

  • 1-0 Łk w swym pouczeniu o Słowie Bożym nawiązuje do jego roli w ST,zwłaszcza podkreślając jego aspekt zbawczy i chrystoperspektywiczny.
  • 2-0 Po przyjściu Jezusa słowo Boże w NT stało się chrystocentryczne i tematem pierszoplanowym zwłaszcza w dwudziele Łk,gdzie używa się go jako terminu technicznego dla głoszonej „ewangelii Jezusa Chrystusa”(Mk 1,1).
  • 3-0 Moc i działanie Ducha Św. służy ewangelizacji w czasach Jezusa(Łk),a także w czasach Kościoła(Dz)
  • 4-0 W Słowie Bożym objawia się człowiekowi „po wszystkie dni”(Mt 28,20) zbawcze orędzie Boga przez Jezusa Chrystusa w Duchu Św.

 

 

 

 

Ekskurs III:Zdarzenia i biografia św. Pawła w Dz i w innych pismach NT.(Schemat)*

Zdarzenia:                                       Lata naszej ery:         Źródła:

 

Narodzenie Szawła –Pawła w Tarsie               ok.8(między 5 a 10)   Dz 7,58;Flm 9

Nauka w Jerozolimie” u stóp Gamaliela           Po kilkunastu latach: Dz 22,3

Świadectwo św.Szczepana o Chrystusie           36/37* 33/34/?/[202]         Dz 7,58 n

i jego śmierć męczeńska.

Nawrócenie Szawła pod Damaszkiem               37*34/?/[203]                   Dz 9,1-19;22,6-16;                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                         26,12-18

Pobyt w Damaszku,w Arabii,znów w Da-

maszku,zakończony ucieczką                           37-39*[204]                       Dz 9,19-22;Gal 1,                   ,                                                                                                17;Dz 9,23-25;2 Kor 11,32 n

Odwiedziny gminy chrześcijan w Jerozolimie 39*[205]               Dz 9,26-28;Gal 1,18n;Dz 22

,17-21

Pobyt w Tarsie                                                   39-43             Dz 9,30;11,25;Gal 1,21

 

 

Działalność w Antiochii.Przepowiednia głodu. 44                   Dz11,26-30;12,25

Wyprawa do Jerozolimy w celu udzielenia po-

mocy materialnej .

Pierwsza wyprawa misyjna                               45-48               Dz 13n;2 Tm 3,11

Sobór jerozolimski.Powrót do Antiochii.

Konflikt antiocheński.                                       49/50               Dz 15,1-35,Gal 2,1-14

Druga wyprawa misyjna                                     50-53*[206]           Dz 15,36-18,22

Św.Paweł przed trubunałem Galliona w

Koryncie-powrót do Jerozolimy.                       52                     Dz 18,12-17.22

Trzecia wyprawa misyjna:                                 53-58               Dz 18,23-21,17

W tym : trzechletnia działalność w Efezie,         54-57                Dz 19

wyjazd do Macedonii,Koryntu,Illirii(?)               57                   Dz 20,1-6;Rz 15,19

Pascha w Filippi,podróż do Jerozolimy

Aresztowanie i mowa obronna.                           58                     Dz 20,6-23,22

Więzienie w Cezarei Nadmorskiej                     58-60               Dz 23,23-26,32

Podróż do Rzymu                                               60/61               Dz 27,1-28,16

Pierwszy pobyt w więzieniu w Rzymie             61-63               Dz 28,16.30

Uwolnienie i podróż misyjna na Zachód

prawdopodobnie do Hiszpanii(?) i na

Wschód                                                     63-66                 1 Clem. 5,6n;Fragment Mura-

toriego   4 ; Atanazy ,Chryzo-                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               Hieronim;1 Tm 1,3;Tt 1,5                                                   stom

 

Pobyt w Italii                                             64                       Hbr 13,24

Pobyt w Nikopolis                                    zimą 64               Tt 3,12

Drugi pobyt więzieniu rzymskim               66/67                 2 Tm 1,15-18;4,9-21

 

Śmierć męczeńska za murami Rzymu       67( 64/?/)           1 Clem.5;apokryfy,

Dionizy z Koryntu,                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             św.Hieronim

Euzebiusz

 

Zestawienie ważniejszej i nowszej bibliografii do Dziejów Apostolskich w języku polskim.(Wybór):

 

E.Dąbrowski,Dzieje Apostolskie.Wstep-przekład z oryginału-komentarz,Poznań 1961;

R.Fabris(red.)-G.Vigini,Ewangelie i Dzieje Apostolskie.Tekst z komentarzem.Konsultacja naukowa do wydania polskiego: dr hab.J.Łach,tł. z włoskiego:T.Truś,Lublin(Paulistki)2000

F.Gryglewicz(red.)-J.Szlaga,Dzieje Apostolskie,w:Materiały pomocnicze do wykładów z Biblistyki,T.3-6,Lublin 1978-1983 r.

F.Jóźwiak,Dzieje Apostostolskie,w:Pismo św. ST i NT ,M.Peter i M.Wolniewicz (red). T.4:Nowy Testament,Poznań(św.Wojciech,wyd.3) 11998,289-347.

J.Frankowski(red.)-W.Rakocy,Dzieje Apostolskie i Listy św.Pawła.w:Wprowadzenie w myśl i wezwanie Ksiag biblijnych,T.9,Warszawa (ATK)1997

W.R.Farner(red.)-J.Taylor,Dzieje Apostolskie,w:Międzynarodowy komentarz do Pisma Św..Komentarz katolicki i ekumeniczny na XXI wiek.,Warszawa(Verbinum) 2000,s.1367-1403

 

 

 

 

 

 

 

2.„Posłannictwo głoszenia słowa Bożego”(Kol 1,24):Działalność ewangelizacyjna św.

Pawła i innych apostołów.

 

2.1.Wprowadzenie ogólne :

Zasadniczo możemy mówić o dwóch głównych źródłach informacji o życiu, działalności apostolskiej św. Pawła. Są to Dzieje Apostolskie /Dz/, które 4/7 wierszy poświęcają Apostołowi „nieznanego Boga” (Dz 17,23), św. Pawłowi, a przede wszystkim jego listy /14/. Ich znaczenie dla poznania życia i działalności tego Apostola Narodów jest ogromne i niepodważalne historycznie. Wprawdzie wg. opinii współczesnych egzegetów i historyków nie wszystkie wyszły spod ręki św. Pawła, niemniej jednak były one w jakiś związane z postacią i jego misyjną działalnością. Stad w listach św. Pawła wyróżnia się tzw.deuteropaulina (2 Tes., Kol., Ef., 1-2 Tm. Tt) /6/, które mogły powstać na polecenie Apostoła lub po jego śmierci. Specjalny status posiada Hbr. w Corpus Paulinum. Oprócz tego zarówno protopaulina /7/, jak i deuteropaulina (6+1) chociaż stanowią ważne źródło autobiograficzne św. Pawła, niemniej jednak nie w tym celu zostały napisane i dlatego występujące w nich informacje biograficzne mają charakter okazjonalny i niepełny.

Podobny charakter mają także Dz, które przekazują najwięcej szczegółów o św. Pawle, ale główny nacisk kładą na ewangelizację i szybkie rozprzestrzenianie się nauki Jezusa zwłaszcza wśród pogan. Dz. Mimo tego teologicznego aspektu ukazują św. Pawła jako pioniera ewangelizacji wśród pogan. W Dz nie ma jednak informacji o listach. Stąd niektórzy egzegeci i historycy nie chcą porównywać i łączyć w zdobywaniu informacji o św. Pawle to pismo z listami apostolskimi. W związku z tym powstają wątpliwości, co do liczby i kolejności wczesnych kontaktów św. Pawła z chrześcijanami w Jerozolimie (Dz 11-15; Gal 1-2),a także co do liczby aresztowań, gdyż jest mowa w listach o uwięzieniu św. Pawła w Efezie (Rz 16,7; 1Kor 15,32; 2Kor 1,8; 11,23), o czym nie wspominają Dz. Niemniej jednak Dz stanowią cenną wskazówkę, co do chronologii dziejów Pawła z Tarasu.

Na podstawie dedukcji możemy ustalić, że Apostoł Narodów urodził się na początku naszej ery /BT. ok. 8r po Chr./ w Tarsie w Cylicji. Należał do rodziny żydowskiej, ale już mocno zhellenizowanej, o czym świadczy posiadanie obywatelstwa rzymskiego (Dz 16,37-38; 23,27) i to „od urodzenia” (Dz 22,25-26). Było to również świadectwem zamożności tej rodziny, gdyż nabywano to prawo m.in. za pieniądze zwłaszcza za czasów Klaudiusza. Najczęściej przywilej ten był nadawany przez cesarzy na podstawie nadania jakiejś grupy ludnościowej. Indywidualnie przechodziło obywatelstwo zazwyczaj po rodzicach, albo drogą aktu wyzwolenia ze strony obywatela rzymskiego, albo też jako nagrodę za specjalne zasługi wobec Rzymu. Stąd mogło to być świadectwem, iż pozycja społeczna rodziny Pawła była wysoka. Przodkowie Pawła pochodzili jako Żydzi z plemienia Beniamina (Rz 11,1; Flp 3,5). Nosił on podwójne imię a mianowicie jako żyd Szaweł (Saul) oraz jako Rzymianin Paulus, gdyż prawo obywatela rzymskiego nie tylko podnosiło rangę społeczną, ale dawało obok przywileju noszenia białej togi, ochrony przed karami cielesnymi, możliwości apelacji w sądach, prawa nabywania, dziedziczenia, zawierania małżeństw (ius connubii), władzy ojcowskiej (patria potestas), także prawo wyborcze i pozwalało na używanie nawet potrójnego imienia. Było to równocześnie związane z obowiązkiem płacenia podatków, służby wojskowej i znajomości języka łacińskiego.

Jako trzecie źródło informacji o Pawle wymienia się także pisma apokryficzne. Stanowią one dla egzegezy i historyka mniejszą wartość. Jednak w niejednym wypadku mogą dostarczyć prawdziwych informacji na temat życia i działalności Pawła. Do tych pism zalicza się powszechnie „Dzieje Pawła i Tekli”, apokryf, który powstał w Syrii, ok. 300 roku i był dobrze znany zwłaszcza w Egipcie. Podaje on m.in. informację o zewnętrznym wyglądzie Apostoła, o mężczyznach i niewiastach jako współpracownikach Pawła.[207]

Po omówieniu Dziejów Apostoskich,które stanowi podstawowe i główne źródło życia i działalności ewangelicznej św. Pawła i innych apostołów oraz „sług Słowa”[208]; zajmiemy się działalnością pisarską św.Pawła,która bezpośrednio pochodzi od Apostoła Narodów ( tzw. protopaulina) lub powstała w oparciu o jego myśli tzw.deuteropaulina).Deuteropaulina powinno się nazywać, tak jak ewangelie, „według św. Pawła”, a nie „św. Pawła”. Wśród tych pism list do Hebrajczyków nie wymienia w ogóle w tytule listu imienia św. Pawła.[209]

W lekturze i studium dzieł św. Pawła niech nam towarzyszy myśl, którą podjął już Książę Apostołów św. Piotr: „A cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł, według danej mu mądrości napisał do was, jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne pisma…(2P 3,15-16), a także to ,co napisał współczesny znawca literatury antycznej pisarz Jan Parandowski:”łaska tworzy proroków i apostołów. Księgi prorocze Starego Testamentu należą do najwyższych wzlotów słowa, nikomu jednak nie przyjdzie na myśl, że Izajasz i Jeremiasz zdobyli swą sztukę w rozważaniu środków pisarskich, że wybrali swą formę po starannym namyśle nad stanowiskiem, jakie może im ona zapewnić w literaturze. Tak samo listy św. Pawła, przejmujące w swym stylu, który rozsadza tradycję literatury greckiej, będąc gwałtownym szamotaniem się myśli z krnąbrnym słowem-myśli, która musi być wypowiedziana, choćby na zgliszczach składni. Ten właśnie przymus, tak potężny, że niepodobna go wytłumaczyć, jak tylko natchnieniem, łaską, nakazem bożym, jest tu istotnym źródłem twórczości, a ona sama tylko odblaskiem wielkiej duszy. Jakie musiało być bezpośrednie oddziaływanie tej indywidualności, czym było zetknięcie współczesnych z tym żywym ogniem”.

Święty Pawle,

nie wiem dlaczego tak trudno

znaleźć modlitwy do Ciebie pisane

a tak dużo do niektórych innych świętych

może się Ciebie ludzie boją

mówią nawet czasem niektórzy

że w twych listach

ciepła współczucia otuch za mało

przynajmniej w porównaniu

z Ewangeliami

A może dlatego

że dynamizmem

determinacją

w pójściu za Jezusem z Nazaretu

przeszedłeś wszystkich

z ubiegłych wieków i nadchodzących

od drogi Damaszku

do trąb sądu ostatecznego

proszę Cię

za tymi wszystkimi

którzy trudzą się dla Ewangelii

i jak Ty

zrezygnowali z ciepłego kąta

są często w podróżach

zakładają kościoły

spotykają się z trudnościami różnymi

wstaw się za nami

by Twój Mistrz Jezus Chrystus, Syn Boży

dał im

choć nieco

Twego Charakteru

zapału

determinacji

a kościoły nowe rosnąć zaczną

na północy

południu

wschodzie i zachodzie

„aż po krańce ziemi”.

Amen.[210]

 

 

 

 

 

 

 

2.2.Wprowadzenie szczegółowe:

Listy Apostoła Narodów z literackiego punktu widzenia mają związek formalny z literaturą epistolarną starożytnego świata (por. np.: list Pseudo – Arysteasza o LXX czy listy Platona, Arystotelesa, Epikura, Cycerona, Seneki). Zasadniczo dzieli się tego typu literaturę na listy właściwe (łac.litterae) i rozprawy w formie listu (łac. epistulae). Egzegeci listów św. Pawła nie są zgodni co do literackiej przynależności tzw. Corpus Paulinum do jednej czy drugiej formy listów, ale nie przestrzegał ic zbyt rygorystycznie. Dlatego A. Penna[211] proponuje zaliczyć pisma św. Pawła do nowej kategorii listów tzw. „kolektywnych”. Nie wdając się tutaj w dyskusję o uzależnieniach św. Pawła od antycznej literatury należy zająć się, jak poprzednio, głównie znaczeniem historyczno – zbawczym listów. Dotyczą one, mówiąc ogólnie, podobnie jak w Dz, ewangelizacji i zbawienia. Geneza listów ściśle łączy się z działalnością misyjną Apostoła Narodów. Powstały one w czasie jego pracy ewangelizacyjnej (por. II i III wyprawa misyjna św. Pawła: Dz).

Różnie grupuje się listy św. Pawła. Do tzw. „wielkich listów” zalicza się listy do: Rzymian (Rz), 1i2 Koryntian (1i2 Kor) i Galatów (Ga); zaś do tzw. „listów więziennych listy do: Efezjan (Ef), Filipian (Flp) i Kolosan (Kol) oraz zaliczany do najstarszych listów 1 i 2 Tesaloniczan (1 i2 Tes).[212] Te 9 listów skierowano do całych gmin chrześcijańskich, a następne mają już charakter indywidualny. Są to tzw. listy pasterskie: 2 listy do Tymoteusza, biskupa w Efezie (1 i 2 Tm) i list do Tytusa, biskupa Krety ( Tt), w sumie 3. Do indywidualnych i o charakterze raczej prywatnym oraz pisanych z więzienia zalicza się także listy do Filemona, najkrótsze pismo NT (Flm). Odmienny charakter ma list do Hebrajczyków. Mimo bardzo dyskusyjnej sprawy autorstwa włącza się go przeważnie i omawia przy Corpus Paulinum.

Te 14 listów w relacji do podróży misyjnych św. Pawła znanych z Dz i innych danych chronologicznych często układa się w następującej kolejności:

I podróż (45-49)                                     – Ef (?)

II podróż po soborze

Jerozolimskim                                     – Gal (?), 1 i 2 Tes

III podróż (53-58)                                   – aramejski Mt (?), Gal, 1i2

Kor, Rz (58)

Więzienie św. Pawła:

  • w Cezarei (58-60)                       – Łk (?), Dz (?), Jk (61-62)
  • w Rzymie (61-63)

Męczeństwo św. Jakuba (62)                 – listy więzienne: Flp, Kol,

Ef i Flm

Podróż św. Pawła do Hiszpanii (62-63)   – 1i 2 P

Pożar Rzymu/

Prześladowanie chrześcijan (64)               – Hbr (?), Jud (?)

  • (64-70) – Mk
  • (65-66) – Tm, Tt

Wybuch powstania żydowskiego

(66) i drugie uwięzienie św. Pawła

w Rzymie (66-67)                                     – 2 Tm

Śmierć Apostoła Narodów (67)

2.3.”Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całą obfitością”.[213]

Listy św. Pawła. Treść i schematy:

 

a/ Pierwszy list do Tesaloniczan.(1 Tes)

Pomijając tutaj dokładniejsze omawianie badań odnoszących się do chronologii genezy, redakcji i środowiska listów zaakcentujemy krótko w formie aneksów typowe wskazania etyczno-pedagogiczne.Całość treści teologiczno-parenetycznej(moralnej) przedstawimy w formie poszczególnych tematów,które podamy w charakterystycznych epistolarnych schematach,ujmując w poszczególne punkty A(prolog)B(część teologiczna)C(część parenetyczna(moralna)D(epilog). W świetle tego ,co przedstawiono na tabeli chronologicznej nie przychylimy się do jednostkowej raczej opinii o Ef i Ga(?)[214],iż te pisma powstały wcześniej od 1 Tes.Należy raczej przyjąc zgodnie z prawie powszechną opinią, iż 1 Tes należy do najstarszych listów św. Pawła. Powstał on w Koryncie podczas II podróży misyjnej w roku 50 lub 51.

Treść teologiczno- parenetyczna ujęta została podobnie jak w innych pismach tego samego typu w charakterystyczny schemat:

  1. Prolog: 1,1: Pozdrowienie apostolskie – Paweł, Sylwan i

Tymoteusz

1,2 – 5: Dziękczynienie za dary łaski wiary, miłości i

nadziei oraz wybrania w Jezusie Chrystusie przez moc

Ewangelii w Duchu Św.

1,6 –10: Uznanie dla chrześcijańskiego życia i postawy

Tesaloniczan

  1. Część teologiczna: 2,1 – 3,13: Bezinteresowne i czyste podejście

Apostoła do głoszenia „Ewangelii Bożej” oraz otwarte

i właściwe ustosunkowanie listu do niej.

  1. Część parenetyczna: 4,1 – 5,24
  • zasady świętości życia (4,1 – 12)
  • postawa wobec Paruzji (4,13 – 5,11)
  • zasady ładu społecznego (5,12 – 22)
  1. Epilog:                  5,23 – 28: Życzenia, napomnienia końcowe wraz z

końcowym pozdrowieniem: „Łaska Pana naszego Jezusa

Chrystusa z wami!” (w. 28).

b.Drugi list do Tesaloniczan(2 Tes)

Drugim z kolei pismem Apostoła Narodów było prawdopodobnie pouczenie

zawarte w 2 Tes. Bezpośrednim powodem napisania tego listu było niewłaściwe zrozumienie 1 Tes zwłaszcza odnośnie powtórnego przyjścia Pana (=Paruzji). Powstał on jak poprzednie pismo w Koryncie podczas drugiej wyprawy misyjnej w niedługim czasie po 1 Tes (ok. 51 r.).

Po prologu (A), który obejmuje:

  • 1) Pozdrowienie (1, 1-2),
  • 2) dziękczynienie Apostoła za wzrost życia Bożego:
  • wiary i miłości (1, 3-4)
  • zrozumienie cierpienia (1, 5-10)
  • modlitwa w tej intencji (1, 11-12)

 

następuje część doktrynalna (teologiczna- B), która dotyczy powtórnej nauki o paruzji Chrystusa, której będą towarzyszyć znaki, odstępstwa i antychryst (2,1-12).

Trzecia część listu/C/ parenetyczna (moralna) łączy się z przestrogami, zachętami i praktycznymi wskazaniami, np. „Kto nie chce pracować, niech też nie je”. (3, 10)[215], które Apostoł skierował do gminy w Tesalonice (2, 13-3, 15).

Część czwarta listu (D) zawiera końcowe pozdrowienia pisane własną ręką Apostoła (3, 16-18).

Główne przesłania antropologiczno- parenetyczne w 1-2 Tes :

A/ cnoty kszałtujące „nowego człowieka.”

B/Norma i cel moralności

C/Paruzja

 

 

 

c/Cztery tzw.wielkie listy św.Pawła.(Ga,1-2 Kor i Rz)

Z trzecią podróżą misyjną św. Pawła są związane listy: do Gal, 1-2 Kor i Rz. Istnieje

problem, czy list do Galatów powstał przed 1 Kor (por. 16,1; Gal 2,10), czy też po nim (por. Dz 18,23; Gal 4,13). Sprawa jest ciągle otwarta. Przeważnie łączy się list do Gal z rokiem 54, a 1 Kor z rokiem 55, a następnie listy III podróży z rokiem 56 (2 Kor) i z latami 58 – 60 (Rz). Opuszczając inne kwestie związane z tymi 4 „wielkimi listami” należy podać ich pouczenia teologiczno-parenetyczne.

 

List do Galatów:

  1. Prolog:   Pozdrowienia poprzedzone urzędowym i apologetycznym adresem

(1, 1-2. 3-5). Wprowadzenie w tematykę listu:

  • Jest tylko jedna prawdziwa ewangelia (1,6-10);
  • – głosi ją Paweł jako specjalnie powołany przez Chrystusa do tej misji (1,11-24)
  • – i jako ten który otrzymał potwierdzenie ze strony Apostołów (2, 1-10).

Słuszność tej ewangelii dowodzi zwycięstwo św. Pawła w konflikcie ze św. Piotrem w Antiochii (Dz 15, 7-11) i dekret soboru Jerozolimskiego (Dz 15, 25n) .Apostoł staje się rzecznikiem i obrońcą chrześcijan (2, 11-21).

  1. Część teologiczna (doktrynalna) dotyczy nauki o usprawiedliwieniu:
  • – Jedyną drogą do zbawienia jest wiara, a nie Prawo (3, 1-29).
  • – „Nie jesteś już niewolnikiem (Prawa), lecz synem” (4,7)
  • – Wspomnienia osobiste (4, 12-20).
  • – Alegoria Sary i Hagar, Stare i Nowe Przymierze (4, 21-31),
  1. Część parenetyczna:
  • – wolność a miłość (5, 1-15),
  • – owoce ciała a owoce ducha (5, 16-26),
  • – różne upomnienia dotyczące budowania wspólnoty (6, 1-10).
  1. Epilog: Krzyż Chrystusa a świat (własnoręczny dopisek Apostoła: 6, 11-17) i

końcowe pozdrowienie (6,18).

Postępowanie według Ducha .

Tekst: Ga 5,16-18.22-26:”Oto,czego uczę:postępujcie według ducha,a nie spełnicie pożądania ciała.Ciało bowiem do czego innego dązy niż duch,a duch do czego innego niż ciało,i stad nie ma między nimi zgody,tak że nie czynicie tego ,co chcecie.Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi,nie będziecie podlegaćPrawu.(…) Owocem zaś Ducha[216] jest:miłość,radość,pokój,cierpliwość,uprzejmość,dobroć,wierność,łagodność,opanowanie.Przeciw takim[cnotom] nie ma Prawa[217].

A ci,którzy należą do Chrystusa Jezusa,ukrzyżowali ciało swoje z jego namietnościami i pożądaniami.Mając życie od Ducha,do Ducha się też stosujmy.Nie szukajmy próżnej chwały,jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc.”

 

Pierwszy list do Koryntian:

  1. Prolog: Adres, pozdrowienia i dziękczynienia Apostoła (1, 1-9).
  2. Część teologiczna (doktrynalna) łączy się w tym liście z parenetyczną.
  3. Są to:
  • pouczenie o jedności, spowodowane sporami w gminie (1,10- 4,21)

trzy przypadki niemoralności (kazirodztwo, szukanie sprawiedliwości przed sądami pogańskimi, swoboda obyczajów) powodem odpowiedniego pouczenia (5,1 – 6,20).

Dalsza doktryna związana z odpowiedziami na pytania postawione przez gminę:

  • – co do spożywania potraw od bożków pogańskich (8, 1-11) ,
  • – co do właściwego ubioru w zgromadzeniach eucharystycznych, o samej Eucharystii (11, 2-34),
  • – co do właściwego korzystania z charyzmatów, z których największym jest miłość (12, 1-14. 40).Najpiękniejsza i najtrudniejsza droga.(1 Kor 13,1-13)*
  • – co do zmartwychwstania umarłych (15, 1-58).
  1. Epilog: Zachęta do składki, wiadomość o Apollosie i trzech innych

misjonarzach, pozdrowienia i życzenia końcowe (16, 1-24).

Zagadnienia szczegółowe:

Pawłowe myśli o małżeństwie i rodzinie:

1.”Ciało jest przybytkiem Ducha Świętego.”

Tekst:

Bracia: Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa?

Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeźcie sie rozpusty; wszelki grzech popeł­niony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy.

Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że ju nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!

(1 Kor 6,13c-15a.17-20)

 

Objaśnienie tekstu:

Pierwszy List do Koryntian powstał w Efezie (1 Kor 16,8) – najwcześniej wiosną roku 55, a najpóźniej pod koniec dwulet­niego pobytu w tym mieście, jeszcze przed Paschą w roku 58 (por. 1 Kor 5,7). Bezpośrednim powodem napisania 1 Kor byly liczne budzące niepokój zapytania z Koryntu (por. 1 Kor 7,1n).

W układzie treści jest podobny do innych tego typu listów. Po wstępnych pozdrowieniach (1,1-9) następuje część pier­wsza listu poświęcona omówieniu niedociągnięć w gminie, zwłaszcza sporów w sprawie głosicieli ewangelii, a także nadużyć obyczajo­wych (por. 1,10-6,20). Druga część to głównie odpowiedzi na pytania przedstawione mu przez gminę koryncką (por. 7,1-15,58). W zakończeniu listu omawia aktualności i przesyła pozdrowienia (16,1-23).

Pierwsza perykopa ślubna z 1 Kor stanowi zakończenie pierwszej części listu (1,10-6,20).

Listowne napomnienia (1,10-4,13), a także posłanie Tymoteusza, przypominającego nauczanie św. Pawła, mają przy­gotować gmin_ do przyjazdu Apostoła (4,14-21). Przyczy­ną głębokiego bólu Apostoła był_ grzech kazirodztwa: „ktoś żył z żoną swego ojca”, zapewne macochą (5,1-13). Innym grze­chem jest prawowanie się przed sadami pogańskimi (6,1-11). Trzecim – swoboda obyczajów uniemożliwiająca osiągnie­cie zbawienia w królestwie Bożym (6,12-20). Z tego ostatnie­go fragmentu są wzięte wiersze perykopy ślubnej (13c-15a.17-20).

 

W odpowiedzi na szerzącą się swobodę obyczajów w Koryncie, znanym mieście portowym (6,2-13ab), Apostoł Narodów formułuje normę życia chrześcijańskiego: „Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała” (w. 13c). Jan Paweł II w katechezach środowych na temat małżeństwa tak wyjaśnia tekst: „Trudno było zwięzlej wyrazić to, co niesie w sobie dla każdego wierzącego tajemnica Wcielenia. Fakt, że ciało ludzkie, stawszy się w Jezusie Chrystusie ciałem Boga – Człowieka, dostępuje przez to w każdym człowieku nowego, nadprzyrodzonego wyniesienia, z którym każdy chrześcijanin musi się liczyć w postępowaniu względem ciała ‘własnego’ i – oczywiście – względem ciała ‘drugiego’: mężczyzna wzglę­dem kobiety, a kobieta wzgledem mężczyzny”[218]. Drugim faktem decydujacym o świętosci ciała (por. 1 Tes 4,3-5) jest Zmartwych­wstanie. Zmartwychwstanie Chrystusa oraz nasze zmartwych­wstanie (w. 14), cała zbawcza rzeczywistość odkupienia. Chrzescijanin został wpisany w Chrystusa, w Jego Ciało. Potwierdza tę interpretację następny wiersz (15a), gdzie czytamy: „Czy_ nie wiecie,że ciała wasze są członkami Chrystu­sa?”. W sposób dosadny przestrzega przed nierządem: „Czyż wezmą członki Chrystusa i uczynił je członkami nierządnicy?”. I odpowiada stanowczo: „Prze­nigdy!” (w. 15bc; pomija go perykopa ślubna podobnie jak w. 16, który bliżej precyzuje myśl Apostoła). Świetość ciała wiąże się z chrztem. Apostoł przypo­mniał o tym Koryntianom w w. 17, kiedy pisał: „Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem”. Przy tej okazji przypomina ponownie, aby chrześcijanie strzegli się rozpusty, ponieważ jest to grzech przeciwko ich własnemu ciału, które od chwili chrztu uczestniczy w łączności z Ciałem Chrystusa i Jego wszyst­kimi członkami, tj. całym Kościołem – Mistycznym Ciałem Chrystusa. Nieczystość w wyjątkowy sposób rozrywa łączność duchową z Chrystusem i Jego Mistycznym Ciałem. W końcu o świętości ciała decyduje to, że chrześcijanin przez chrzest stał się „przybytkiem Ducha Św.”. W tekście oryginal­nym przymiotnik „święty” jest pierwszy w kolejności. Umieszcza go Apostoł Narodów przed określeniem Duch, jakby chcąc zaakcentować prawdę o szczególnej świętości ciała chrześci­jan. Ten nowy wymiar to Dar Najwyższego Boga (Donum Altissimi), który nieustannie uświęca i zbawia całego człowieka (por. w. 19; BP tak tłumaczy ten wiersz: „Czyż nie wiecie, że ciała wasze są świątynią Świętego Ducha, który w was przebywa? Otrzymaliś­cie Go od Boga i nie należycie do siebie”). To nowe rozumienie ciała jako świątyni Ducha Świętego, stanowi nie tylko źródło godności, ale zarazem powinności moralnej. Przypomina o niej ponownie, mówi_c o cenie tego stanu rzeczy „Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci” (por. w. 20a), za cenę odkupienia Chrystusowego (por. 1 Kor 7,23), za cenę Jego krwi (Ef 1,7).

Apostoł Narodów kończy wezwaniem: „Chwalcie więc Boga w waszym ciele” (w. 20b – BP tłumaczy tę_ zachętę_ w sposób nastepujacy: „Niech więc wasze ciała chwalą Boga”) czyli: Bądźcie czyści! Odznaczajcie się cnotą czystości! (por. Rz 12,1; 2 Kor 3,18; Flm 3,21).

Główne myśli religijno-pedagogiczne:

1.„Ciało nie jest do rozpusty”.

2.Jest święte i godne szacunku z racji Wcielenia i Zmar­twychwstania Jezusa.

3.W sakramentach świętych staje się „świątynią Boga”.

4.Będzie uczestniczyło w chwale i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa na końcu dziejów (w czasach ostatecz­nych).

Małżeństwo, jako „dwoje w jednym ciele” (Rdz 2,24) musi w swej wspólnocie uwzględnić tę naukę.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy staraliśmy się poznać chrześcijańską etyke małżeń­ską?

2.Czy zachowałem wierność wobec współmałżonka?

3.Czy zachowałem ciało w czystości i skromności, pamię­tając że jest ono świątynią Ducha Św. i że zostało ono powołane do chwalebnego zmartwych­wstania?

4.Czy nie splamiłem mego ciała nierządem, nieczystoś­cią, bezwstydem, niegodziwymi słowami, nieczystymi prag­nieniami lub uczynkami?

5.Czy w pożyciu małżeńskim zachowałem prawo moralne?

 

Zagadnienia szczegółowe:

  1. Pawłowe myśli o małżeństwie i rodzinie:Największy dar- miłość

 

Tekst:

Bracia: starajcie się o większe dary:

a ja wam wskażę droge jeszcze doskonalszą.

Gdybym mówił jezykami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęczaca albo cymbał brzmią­cy.

Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możli­wą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskal.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.

Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi,wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje.

(1 Kor 12,31-13,8a)

Objaśnienie tekstu:

Z drugiej części 1 Kor (7,1-15,58), na który składają się odpowiedzi Apostoła na pytania Koryntian, Kościół do czytania lubnego wybrał najpiękniejszy chyba fragment z NT: Hymn o miłości (12,31-13,8a).[219]

Apostoł wymienia w 1 Kor aż dziewięć nadzwyczajnych darów Ducha Św., które nazwano charyzmatami. Są to: mądrość (logos sophias), umiejętność poznawania prawd wiary (logos gnoseos), dar uzdrawiania (charismata iamaton), dar czynienia cudów (henergemata dynameon), proroctwo, tzn. dar przemawia­nia pod specjalnym natchnieniem, rozpoznawanie duchów (diakriseis pneumaton) pozwalające odróżnić fałszywe natchnie­nie od prawdziwego, dar języków (gene glosson) oraz dar ich wyjaśniania (hermeneia glosson). Świadczą one o niezwykłym entuzjazmie religijnym w przeżywaniu ewangelii Chrystusa i jej szerzeniu. Falszywe ich rozumienie wplywało jednak dezorgani­zująco na zebrania wiernych. Często rozbijało jedność gmin(parafii) chrześcijańskich, gdyż prowadziło do nieliczenia się z autoryte­tem apostołów i ustanowionych przez nich biskupów czy prezbiterów (starszych). Apostoł Narodów podaje więc w swoich listach zasady, jakimi powinni kierować się wierni (np. 1 Kor 12,12-30; 14,1n). Przy tej okazji nak_ania chrze_cijan, aby wkroczyli na drog_ jeszcze doskonalsz_ (por. w. 31). Stanowi ją najwię­kszy dar (charyzmat): miłość (por. 1 Kor 13,1-11).

W obecnej wersji Hymnu o miłości można wyróżnić trzy części, a mianowicie: w. 1-3 – uzasadniające potrzebę tego nadzwyczajnego charyzmatu, w. 4-7 – opisujące miłość, i w. 8-13 – podkreślające jej nieustający charakter.

Potrzebę tego daru uzasadnia św. Paweł w różny sposób: „gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał” (w. 1a), „stałbym się jak miedź brzęczaca albo cymbal brzmiący” (w. 1b); Apostoł wymienia instrumenty muzyczne, które wydają przy uderzeniu głuche, matowe dźwięki. Dalej: „gdybym też miał dar prorokowania (propheteia) i znał wszyst­kie tajemnice (mysterion) i posiadał wszelką wiedzę (gnosis) i wszelką możliwą wiarę (pistis) przenoszącą góry”, „a miłości bym nie miał” (w. 2a) „byłbym niczym”, ut stercora (tj. „jak odchody”, „jak śmiecie”). Wreszcie „gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie”, „lecz miłosci bym nie miał”, „nic bym nie zyskał”.

Te przeciwstawienia, charakterystyczne dla poezji, zwłaszcza dla Księgi Psalmów, mają na celu podkreślenie, że najważ­niejszym darem charyzmatycznym jest miłość (gr. agape).

W drugiej części hymnu (w. 4-5) autor bliżej charaktery­zuje miłość, personifikując jej cechy.

Miłość jest przede wszystkim „cierpliwa” (w. 4a). Potrze­ba takiej postawy u chrześcijan widoczna jest w nauczaniu Jezusa. Zalecał On cierpliwość wobec krzywd, a także wobec przeciw­ności (por. Mt 26,50.63; Łk 23,34). „Bez cierpliwości nie będzie miłości. Miłość niecierpliwa to płomień, który buchnie i zagaś­nie; miłość cierpliwa to ogien ciągle palący się”[220].

Następna charakterystyczną cechą miłości jest „łaska­wość” (BP tłumaczy gr. chresteuetai przez „uprzejma”), czyli okazywa­nie dobroci, serca, życzliwości wobec bliźnich. Do takiej postawy zachęcał Jezus w swej ewangelii (por. Mt 5,45.47; Mk 10,14; Łk 6,32). Miłość „łaskawa jest – bo dąży do tego, ażeby dawać, a nie tylko brać”. Tu można powołać się na słowa Pana Jezusa, które przytacza ś w. Paweł: „Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu”[221].

„Miłość nie zazdrości” – to kolejna jej cecha. „Nie zaz­drości”, tzn. nie smuci się pomyślnością innych. Zazdrość czesto nakła­nia ludzi do innych grzechów; jest ona przyczyną różnych prze­stępstw i zbrodni. Jest o tym mowa w Biblii między innymi w jahwistycznym opowiadaniu o Kainie, który „z zawiści” zabija swego brata, sprawiedliwego Abla (Rdz 4,1-16; Hbr 11,4; 12,24), a także w przekazie o Józefie egipskim, który zostaje „z zazdroś­ci” „wrzucony do studni”, a następnie „sprzedany przez swych braci kupcom udającym się do Egiptu” (por. Rdz 37,1n). W NT Jezus naucza: „Ale wy tak nie postępujcie” (por. Łk 22,26). W szkicu homilii ślubnej na ten temat, ks. J. Chmiel pisze: „Ilu tragedii małżeńskich jest powodem zazdrość. Ile szkód mogą wyrządzić złe języki: plotki, oszczerstwa (…)”[222].

„Miłość nie szuka poklasku” (gr. perpereutai, BP tłuma­czy: „nie przechwala się”), czyli nie szuka uznania za wszelką cenę ze strony bliżnich. Przed tego rodzaju postawą prze­strzegał swoich wyznawców Chrystus w Kazaniu na Górze (zob. Mt 6,1n). W życiu małżeńskim i rodzinnym wzorem miłości może być „cicha i świeta rodzina z Nazaretu”.

„Miłość nie unosi się pychą” – to nastepna cecha praw­dzi­wej miłości. Pycha bowiem zaślepia człowieka, czyni go mało krytycznym. Mówi o tym Jezus w przypowieści o pokornym celniku i pysznym faryzeuszu (zob.Łk 18,9-14).

Miłość prawdziwa „nie dopuszcza się bezwstydu” (BP tłuma­czy greckie aschemonei jako „nietaktownie”; inne tłuma­czenie to „zdrożnie”, „niemoralnie”). Określenie greckie aschemo­nei (-eo) w znaczeniu czasownikowym oznacza „czynić coś, co nie wypa­da”[223], a w znaczeniu rzeczownikowym (= aschemon) oznacza wszelką deformację (łac. deformis) lub coś odrażającego (łac. turpis) lub też „czyn niecny” (łac. dede­cens)[224] (por. 1 Kor 7,36).

„Nie szuka swego” – to następna cecha prawdziwej miłosci. Miłość ze swej natury nastawiona jest na drugiego człowieka, obce jest jej egoistyczne nastawienie, głównie troszczy się o dobro innych. W małżeństwie, jak słusznie stwierdza J. Chmiel[225]­, nie ma miejsca na egoizm.

Miłość_ „nie unosi si_ gniewem”. „Człowiek, który się często gniewa – poucza przysłowie wschodnie – szybko spali drwa, które gromadził przez wiele lat”. Podobnie w małżeń­stwie, nieopanowany gniew może zaprzepaścić długoletni trud budowa­nia „komunii małżeńskiej”.

Prawdziwa miłość „nie pamięta złego”, tzn. zapomina o krzywdach. „Nie cieszy się z niesprawiedliwości” (BP tłuma­czy gr. adikia jako „nieprawość”). Określenie to jest przeci­wień­stwem „prawdy” (gr. aletheia), gdyż prawda w rozumie­niu biblijnym oznacza właściwe, zgodne z sumieniem, prawe postępowanie człowieka. „Dzieci nie miłujmy słowem i językiem, lecz czynem i prawdą (1 J 3,18; por. 3,19 itp.). Miłość i prawda to dwie siostry”[226].

W w. 7 następują dalsze pozytywne cechy prawdziwej miłości.

  • „Miłość wszystko znosi”, tzn. jest cierpliwa (por. wyżej) i potrafi wszystko przetrzymać;
  • „Wszystkiemu wierzy”, tzn. ufa Bogu, podobnie jak Abraham, „nawet wbrew nadziei” (Rdz 12,1n);
  • „We wszystkim pokłada nadzieję” – orientuje się niejako na przyszłość. Człowiek powinien ufać, że póki żyje, ma szansę                                         nawrócenia.
  • Taka miłość „wszystko przetrzyma”.

Perykopa ślubna kończy się stwierdzeniem zawartym w w. 8: „miłość nigdy nie ustaje”. Dalsze wiersze precyzują to stwierdzenie w kontekście różnych darów (charyzmatów) i cnót (w. 8b-12). Kończy je podsumowujący cały hymn wiersz 13: „Teraz ważne są trzy rzeczy: wiara, nadzieja, miłość. A z nich najwię­ksza jest miłość”.

Streszczenie myśli o małżeństwie i rodzinie:

1.Największym darem (charyzmatem) i cnotą jest miłość.

2.Objawia się ona w codziennym życiu przez wierność cnotom, które ją bliżej charakteryzują[227] i decyduja o jej trwaniu[228].

3.Życie ludzi, a zwłaszcza małżonków, pozbawione jest sensu, jeśli nie objawi się im Miłość, jeśli nie spotkają się z Miłością, jeśli nie zapragną żywego w niej uczes­tnictwa[229].

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy pojmujemy naszą wspólnotę jako „powołanie do życia i miłości”?

2.Czy w małżeństwie nie zajmujemy się tylko sprawami materialnymi, pomijając najważniejsze – duchowe?

3.Czy nie popadliśmy w skrajny egoizm?

4.Jak staramy się podtrzymać świeżość naszej miłości?

5.Czy nasza miłość małżeńska i rodzinna „jest cierpli­wa, łaskawa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz (…) wszystko znosi i wszystkiemu   wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję i nigdy nie ustaje”?

Korzystając z myśli C.K.Norwida,iż „piękno jest kszałtem miłości” możemy powiedzieć,że hymn o miłości św. Pawła przedstawia „najpiękniejszą „ a zarazem „najdoskonalszą i najtrudniejszą” , według nauczania Biblii i tradycji Kościoła; „drogę „nie tylko dla małżonków i rodzin chrześcijańskich ,ale drogę,którą powinien iść także każdy człowiek. Według Jana Pawła II :”Człowiek bowiem nie może żyć bez miłości.”[230]

 

Drugi list do Koryntian:

  1. Prolog: Adres, pozdrowienia i dziękczynienia (1, 1-11).
  2. Część teologiczna (doktrynalna) i
  3. Część parenetyczna dotyczą one trzech głównych tematów:
  • – apologii Pawła jako Apostoła (1, 7-12. 16)
  • – jałmużny dla ubogich w Jerozolimie (8-9)
  • – apologii osobistej godności (10, 1-13).

Epilog: Końcowe polecenia, pozdrowienia i życzenia (13, 11-13)

 

List do Rzymian:

 

 

  1. Prolog: Adres, pozdrowienie, modlitwa, zapowiedź przybycia, cel i temat listu

(1, 1-17): „Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego”

(por. w. 16).

  1. Część teologiczna (doktrynalna): Zbawienie i usprawiedliwienie w Chrystusie.
  2. Zbawienie;
  • potrzebę zbawienia odczuwają wszyscy poganie i żydzi, (1,18 – 3,20)
  • Bóg darmo zbawia wszystkich w Jezusie Chrystusie (3, 21-26)
  • Zbawienie jako dar Boży należy przyjmować z wiarą (3,27 – 4,25)
  1. Usprawiedliwienie:
  • pojednanie z Bogiem (Adam iChrystus, 5,1-21),
  • nowe życie – chrzest (6,1-23),
  • uwolnienie od Prawa (7,1-25),
  • życie według ducha (8,1-30),
  • hymn wdzięczności (8,31-39).
  1. Izrael i poganie wezwani do zbawienia:
  • wybraństwo Boże i niewierność Izraela (9),
  • zawiniona niewierność (11),
  • nawrócenie z niewierności (11).

 

C.Część zachęcająca (parenetyczna):

  • życie ludzkie – składanie ofiar Bogu (12,1-2),
  • pokora i miłość (12,3- 13),
  • miłość nieprzyjaciół (12, 14-21),
  • posłuszeństwo wobec władzy świeckiej(13, 1-6),
  • życie w sprawiedliwości, miłości i w światłości (13, 7-14),
  • wyrozumiałość dla odmiennych poglądów (14, 1-12),
  • unikanie zgorszenia (14, 13-23),
  • Chrystus wzorem postępowania wobec słabych braci (15, 1-13).

D.Epilog: pobudki do napisania listu, plany misyjne Apostoła, polecenie

diakonisty Feby, pozdrowienie dla chrześcijan w Rzymie i przestrogi (15,14-16,20)

Dodatkowe pozdrowienia od współpracowników Apostoła i doksologia końcowa

(16, 21-27).

 

Podsumowanie:Główne tematy etyczno- pedagogiczne w Rz:

1.Sprawiedliwość jako atrybut Boga i przymiot człowieka;

2.Sprawiedliwość i miłość;

3.”Jako grzesznika poczęła mnie matka”(Ps 51).Tajemnica grzechu pierworodnego w Rz 5,12-21:

4.Natura władzy w świetle Rz 13,1-7.

 

Pawłowe myśli o małżeństwie i rodzinie:Miłość małżeńska czerpie i wzoruje się na miłości Chrystusa.

 

Tekst:

Bracia: Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?

Któż może wystapić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia?

Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co wiecęj – zmar­twychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapie­nie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeń­stwo czy miecz?

Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umilował.

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekol­wiek inne stworze­nie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

(Rz 8,31b-35.37-39)

Objaśnienie tekstu:

Przytoczony tekst pochodzi z Listu do Rzy­mian. Należy on do rozbudowanych pism teologicznych NT. Jego celem, jak to wynika z 1,11 i 15,23, miało być przygoto­wanie gminy rzymskiej do przybycia św. Pawła, który po zakończeniu pracy misyjnej chciał udać się do Hiszpanii. Napisał go z początkiem roku 58 podczas ostatniego pobytu w Koryncie.

Podobnie jak w innych listach i w nim można wyróznić cztery części. Pierwsza to wstęp, gdzie św. Paweł dziękuje Bogu,że gmina charakteryzuje się żarliwą wiarą i pragnie­niem głoszenia ewangelii. Przy tej okazji podaje przewodni temat całego posłania: „Ewangelia jest mocą Boga do ratowania każdego wierzącego, w niej bowiem objawia się usprawiedliwie­nie wiary” (1,16).

Druga część to pouczenie (1,18-11,36), trzecia ma charak­ter parenetyczny (12,1-15,13), a czwarta, analogiczna do pozdrowień (1,1-7), stanowi zakończenie listu (15,14-16,27).

Pierwsza perykopa ślubna została wyjęta z części pouczają­cej listu (8,31b-35.37-39).

Pierwsza perykopa ślubna ma charakter hymnu o miłości Boga. Po stwierdzeniu,że usprawiedliwienie dokonuje się przez wiarę, która stanowi jedyną drogę zbawienia, i po wskazaniu Abrahama jako wzór takiej wiary (1,18-4,25), wymienia Apostoł Narodów wiele owoców duchowych, jakie niesie ze sobą łaska usprawiedliwienia na czele z udziele­niem Ducha, dziecięctwa Bożego wraz z możliwością ciągłego doskonalenia się (por. 5,1-8,17) i osiągnięcia chwały w przyszłości (8,18-30). Tę część kończą wspomniane słowa hymnu o miłości Bożej (8,31-39), które tylko w części przyta­cza perykopa ślubna. Są nimi w. 31b-35.37-39.

Przytoczony tekst perykopy ślubnej wprowadza typowe dla listów wezwanie „bracia”, którego nie ma w tekście oryginalnym. Hymn rozpoczy­na się pytaniem: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (w. 31). Sprawa wyboru jest nieodwołalna. Użyty przez Apostoła czas przeszły wyraźnie na to wskazuje w w. 30: „Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których uspra­wiedliwił – tych też obdarzył chwałą” (por. Ef 2,6). Wyraź­nym tego świadectwem jest Jezus Chrystus – „pierworodny między wielu braćmi” (w. 29), którego Bóg – Ojciec „nie oszczędził_”, ale „wydał go za nas wszystkich” (w. 31a; 34b), podobnie: „poniósł (za nas)śmierć (…)”.

Niektóre kodeksy opuszczają w tym drugim zdaniu formę hyper (tj. „za nas”). W pierwszym wierszu występuje z dodat­kiem „za wszystkich” (gr. panton). Forma zaś czasowni­kowa: „nie oszczędził” (gr. epheisato) przypomina hymn o kenozie Chrystusa z Flp 2,6 (ekenosen, tj. „ogołocił”). Apostoł w drugiej części przytacza dodatkowe argumenty. Są nimi nie tylko śmierć krzyżowa, która jest znakiem najwyższej miłości, gdyż Chrystus umarł za nas wtedy, gdyśmy byli grzesznikami, a przecież nawet za człowieka sprawiedliwego ludzie podejmują się oddać życie tylko z największą trudnoś­cią (por. Rz 5,8n), ale i to,że Chrystus „zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami” (w. 34b). Przez swoje zmartwychwstanie dał nam przekonywający dowód swej mocy, która potrafi pokonać każdego przeciwni­ka. Człowiek rzeczywiście zasłużył na śmierć, ale dzięki ofierze Jezusa może być od niej wybawiony. Nie może bowiem skazywać ludzi na śmierć ktoś, kto sam poniósł śmierć, aby ich od niej wybawił. Miłość Boga i Jezusa Chrystusa nie skończyła się na jednorazowym akcie. Ona trwa, bo Chrystus otrzymał należną chwałę także jako człowiek (obraz zasiadania po prawicy Boga) i za nami stale oręduje (gr. entynchanei). Czasownik ten oznacza „zbierać się razem, przychodzić do kogoś, szukać, prosić”, a w tej wersji trzeba go oddać przez zwrot: „prosić o coś dla kogoś_”, czy też_ „wstawiać_ się za kimś”.

Po zapewnieniu o miłości zbawczej Boga do nas (w. 31b-33) i miłości Jezusa (w. 34) Apostoł Narodów ukazuje moc tej miłości, która jest zdolna pokonać wszelkie trudności (w. 35-39). Paweł wylicza aż siedem przyczyn (w. 35), które mogłyby odebrać nadzieję i doprowadzić do zamknięcia się człowieka na działanie łaski. Sa to: utrapienie, ucisk, prześladowanie, głód, nagość, niebezpieczeństwo czy śmierć męczeńska (miecz)[231]. Ich wszystkich doświadczył_ Apostoł_ Narodów, ale żadna z nich nie zdołała go odłączyć od Chrystusa.

Wśród przeszkód, na które napotyka miłość, zostały wymienione – śmierć – jako przedmiot szczególnej bojaźni – i życie – jako obiekt największego pożądania ze strony człowieka. Nawet aniołowie jako Boży wysłannicy, choćby zwiastowali co_ innego, nie będą w stanie zniszczyć prawdzi­wej miłości i łączności z Chrystusem (por. Ga 1,8). Podobnie nie mogą tego uczynić wyższe rangą „zwierzchności”, dyspo­nujące wyjątkową władzą wśród aniołów (Wlg rozszerza: neque virtutes, por. Prefacje we Mszy św.).

Wszystko, co może zdarzyć się w czasie, zostało nazwane rzeczami „teraźniejszymi i przyszłymi”, natomiast przestrzeń została zamknięta w pojęciach „wysokości i głębokości”. Cokol­wiek więc mogłoby zaistnieć_ w czasie lub przestrzeni, nie może nas odłączyć od „miłości Chrystusowej”. W wyraże­niu „miłość Chrystusowa” chodzi o miłość Chrystusa do ludzi, która ujawnia się w krzyżu Chrystusa. Na krzyżu też zrodziła się nasza zdolność do miłowania Chrystusa, a w Nim wszystkich ludzi. Od takiej miłości, umocnionej krzyżem i w nim wciąż znajdującej źródło mocy, nikt nie może nas oddzielić. Czasownik mówiący o tym oddzieleniu, użyty tutaj w formie pytającej, ma charakter także twierdzenia, a więc zawiera przestrogę: „Troszczcie się (bacznie), aby nic was nie oddzieliło od Chrystusa!”. W w. 37 powstaje trudność, kto jest podmiotem zdania: „który nas umiłował”. Czy chodzi o miłość Boga – Ojca? (por. w. 31b-33). Wydaje się,że kontekst naj­bliższy, który ma charakter chrysto­centryczny (w. 34), zdaje się sugerować,że chodzi o miłość, której podmiotem jest Jezus Chrystus. Dzięki Chrystusowi bowiem chrześcijanie odno­szą pełne zwycięstwo, tj. zbawienie. Cały hymn zmierza bowiem do tego, aby zgłębić_ odwieczną miłość Boga wcieloną w obecnych czasach w osobę Jezusa Chrystusa. O tej miłości świadczy także często powtarzane przez św. Pawła stwierdze­nie: „Jezus ukochał nas i wydał samego siebie za nas” (Gal 2,20).

Streszczenie głównych myśli o małżeństwie i rodzinie:

1.„Bóg z nami” okazuje nam wielka miłość, która wiedzie do usprawiedliwienia przez wiarę.

2.Objawił ją najdoskonalej światu przez ofiarną miłość i posłuszeństwo swego umiłowanego Syna (śmierć krzyżo­wą_).

3.Dzięki niej odnosimy „pełne zwycięstwo”, tj. zbawie­nie.

4.Małżeństwo jako wspólna droga, która ma doprowa­dzić małżonków do życia wiecznego, powinno czerpać wzór z tej odwiecznej miłości Boga Ojca, a zwłaszcza z wcielo­nej, ofiarnej miłości Jezusa Chrystusa.

 

Kierunki autorefleksji dla malżonków i rodzin:

1.Czy wierzę,że Bóg kocha mnie bardziej niż ja Jego?

2.Czy jestem w stanie bezgranicznie zaufać Miłości Chrystusa do mnie?

3.Czy uczestnicząc we Mszy św. myślę o naszym małżeń­stwie, które swoje źródło ma w ofierze Chrystusa i w Nim ma swe oparcie?

4.Czy często mówię współmałzonkowi, że miłuję go coraz bardziej?

5.Czy nasza postawa życiowa jako małżonków skiero­wana jest na dawanie czy raczej na branie?

 

Pawłowe myśli o małżeństwie i rodzinie:Zasady życia chrześcijańskiego i małżeń­skiego

Tekst:

Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą ,świętą, Bogu przyjem­ną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawia­nie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co dosko­nałe.

Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrym. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie żzyczliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprze­dzajcie. Nie opuszczajcie się w gorli­wości. Bądźcie płomien­nego ducha. Pełnijcie służbę Panu. Weselcie się_ nadzieją. W ucisku bądźcie cierpli­wi, w modlitwie – wytrwali. Zaradzajcie potrzebom świetych. Przestrzegajcie gościn­ności.

Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogo­sławcie, a nie złorzeczcie.

Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne.

Nie uważajcie samych siebie za madrych. Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszyst­kich ludzi. Jeśli to jest możliwe, o ile od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi.

(Rz 12,1-2.9-18 )

Objasnienie tekstu:

Z części parenetycznej listu (12,1-15,13)[232] został wyjęty ten tekst jako drugie czytanie w liturgii Słowa w obrzędach ślubnych.[233]Podobnie jak w innych listach obok części doktrynalnej wystepuje część, która przedstawioną doktrynę chce zastosować do życia duchowego chrześcijan. Są to różne praktyczne wskazówki, które winny być przyjmowane przez wszystkich chrzescijan, a zwłaszcza chrześcijańskich małżonków, aby ich służba była „ofiarą żywą,świętą, Bogu przyjemną” (por. Rz 12,1).

Część parenetyczną listu rozpoczyna Apostoł Narodów czasownikiem parakalo (tj. „proszę”). W tekście greckim jest on nie tylko zwrotem retorycznym, ale gorącą zachętą opartą na autorytecie apostolskim (por. Rz 12,3; 15,30; 1 Kor 4,16; 2 Kor 5,21 itp.). Ci, których usilnie i goraco prosi, są dla Apostoła „braćmi[234] w Chrystusie”. Prosząc powołuje się na „miłosierdzie Boże”. Prosi o wypełnianie woli Bożej. Korzysta­jąc z analogii do ofiar ST prosi, aby chrześcijanie składali swe ciała na ofiarę, co jest wyrazem rozumnej służby Bogu. Użyty termin „ciało” oznacza całego człowieka w jego wymia­rze ziemskim. „Ofiara” zaś powinna posiadać trzy przymioty. Winna być żywa, święta i Bogu przyjemna. Takie ofiary składano w ST. Musiała być „żywa”. Zgoda na pozbawienie życia jest wyrazem całkowitego oddania Stwórcy (por. ofiara Izaaka na wzgórzu Moria). Ofiara powinna być „święta”, czyli najlepsza wśród rzeczy, jakie można by złożyć Bogu Najświę­tszemu w darze („bez skazy”, zob. przepisy dotyczące baranka paschalnego – Wj 12,5n). Ofiara odznaczająca się_ tymi przymiotami będzie miła Bogu (por. Flp 4,18; Rz 14,18; Ef 5,10), a jednocześnie będzie wyrazem rozum­nej służby Bogu (gr. logike latreia). W ST składano w ofierze Bogu płody ziemi i zwierzęta. Bóg od chrześcijan powinien otrzymywać jako ofiarę duchową samego człowieka, najrozum­niejszą istotę po aniołach (J.M. Lagrange).

Apostoł Narodów zaraz w w. 2 przestrzega: „Nie bierzcie wzoru z tego świata”. Termin „świat”, podobnie jak u św. Jana (zob. 1 J 2,15; 3,1 itd., por. Jk 4,4 itd.), jest dla Pawła uosobie­niem zła. Wchodzenie z nim w zażyłość_, nabieranie jego manier jest dla czlowieka, zwłaszcza chrześcijanina, wysoce niebezpiecz­ne. Mimo odkupienia, które objęło cały wiat materialny (Rz 8,19-27), kryje się w nim wiele zła. Na doskonały świat trzeba czekać do ponownego przyjścia Chrystusa (Ap 11,15 itp.).

Przestrzegając przed niebezpieczeństwem, Apostoł wzywa chrześcijan do przemiany i odnowy, czyli głębokiej wew­nętrznej metamorfozy (gr. matamorphustai; zob. Rz 8,29; Flp 3,10; 2 Kor 3,18 itp.). Taka głęboka i wewnętrzna przemiana oparta na Chrystusie jest niezbędna do rozpoznania woli Bożej, która dla chrześcijan jest najwyższą i ostateczną normą wszystkich czynów. Kierując się tym wskazaniem chrześcijanin jest zdolny stwierdzić, „co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe”. Te trzy przymiotniki odpowiadaja ulubionemu przez św. Pawła systemowi trójkowemu (por. w. 1). Pod względem znaczenia sa synonimami, gdyż człowiek, który czyni to, co jest dobre, Bogu przyjemne i co doskonałe”, spełnia wolę Bożą.

Dalsze wiersze są katalogiem różnych przejawów prawdzi­wej miłości obejmującej wszystkich, nawet nieprzy­jaciół ( w. 14-18). Cały ten fragment pod wzglę­dem literackim wydaje się być kompozycją złożoną z tradycyjnych napomnień żydowskich skonfrontowanych z nauką Chrystu­sa. Mają o tym świadczyc formy partycypialne czasowników, które później przechodza_ w imperatywy (por. w. 9-13).

Prawdziwa miłość przede wszystkim powinna być szczera. Nieszczerość w miłości jest nie tylko większym złem moral­nym niż brak miłości, lecz także przedmiotem w pelni uzasadnionego wstrętu (odrazy; w. 9a). Miłość nie polega na deklaracjach, lecz na świadczeniu dobra i usiłowaniu, by zło nie miało dostępu do naszych bliźnich (w. 9b).

Wzajemne stosunki chrześcijan określa Apostoł mianem „bratniej miłości”, gdyż wyznawcy Chrystusa – Brata – są między sobą również spokrewnieni czyli są braćmi (por. 1 Tes 4,9; 1 P 1,22; 2 P 1,7; Hbr 13,1). Przymiotnik philostorgoi (hapax legomenon[235] całego NT) oznacza nie tyle życzliwość jako uczucie, ale jako sposób bycia (w. 10a). Podobnie szacunek jest tutaj nie tylko czymś zewnetrznym i przelotnym, ale przede wszystkim wewnętrz­nym i ciągłym. Nie tyle chodzi o zachowywanie zewnętrzne jego form, ile raczej o wewnętrzną, szczerą postawę. I w tak rozumianym szacunku chrześcijanie winni się wyprzedzać, i to nie tyle z nakazu, ile z potrzeby serca (w. 10b; por. Flp 3,6).

W w. 8 gorliwość była jednym z przymiotów rozdajacych jałmużnę, tu natomiast chodzi o gorliwość w miłości (w. 11). Ociężałość, lenistwo to zaprzeczenie prawdziwej miłości. Metafora „płomiennego ducha” dobrze tłumaczy „gorliwość” chrześcijańską. Ap 3,16 przeciwstawia „gorliwym” chrześcija­nom – „letnich” i „zimnych”. „Zapał ducha” Apollosa w gminie korynckiej (zob. Dz 18,25), bliżej charakteryzuje pojęcie gorli­wości. W służbie Panu nie można być opieszałym ani leniwym (w. 11).

W dalszej zachęcie (w. 12) nakazuje, aby chrześcijanie „weselili się nadzieją”[236], tzn. pragnęli dóbr wiecznych i wierzyli w ich osiągnięcie. Żadna trudność doczesna nie może pozba­wić chrześcijanina tej prawdziwej radości. Chrześcijanin powinien wykazać się cierpliwością w ucisku i wytrwałościa w modlitwie.

Końcowe wskazanie Apostoła Narodów dotyczy zaspoka­ja­nia potrzeb „świętych” i przestrzegania gościnności (w. 12). „Świętymi” (gr. hagioi) nazywano w pierwszych wiekach chrześcijan nie bezgrzesznych, lecz obdarowanych łaską chrztu,tj. wszystkich ochrzconych. Obowiązki wobec nich były większe niż w stosunku do niewie­rzących. Od chwili chrztu tworzyli oni bowiem jakby jedną rodzinę. Każda ich bieda powinna być bez specjalnej prośby dostrzeżona i w miarę możliwości załago­dzona (por. Dz 2,45; 6,3; 20,34; 28,10; Flp 2,25; 4,16.19).

Jeśli wsparcie jałmużną było zasadniczym obowiązkiem wobec współbraci w wierze, to gościnność obowiązywała wobec wszystkich. Jest to cnota po dziś dzień ceniona przez ludzi Bliskiego Wschodu. Chrześcijanie uważali ją za istotną ceche każdego człowieka (por. 1 Tm 3,2; Tt 1,8; Hbr 13,3; 1 P 4,9).

W dalszych wierszach tekstu zawiera się katalog form prawdzi­wej miłości, która obejmuje – według nauki Chrystusa – także nieprzyjaciół (Mt 5,44). Apostoł Narodów jest jej gorącym zwolennikiem. Wyjaśnia ją w w. 14-21. Z tej katechezy rytuał ślubny Kościoła rzymsko-katolickiego stosuje do życia małżonków tylko w. 14-18. Zawierają one jednak istotę nauki o mi_o_ci nieprzyja­ciół. W w. 14 Apostoł każe „błogosławic”, tzn.życzyć Bożego błogosławień­stwa nawet prześladowcom chrześcijan (por. 1 Kor 4,12; 1 P 2,23). Dalsze wskazania dotyczą jednomyślności w uczuciach: „weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą” (w. 15).[237] Chrześcijaństwo zatem to nie tylko wspólnota dóbr material­nych i jedność wiary, lecz nade wszystko „wspólnota myśli i uczuć” (por. Dz 4,32). To samo można powiedzieć o wspólnocie małżeńskiej chrześcijan.W w. 16 zachęca się do pokory. U podstaw wszelkich waśni leży ludzka pycha i chęć wywyższenia się. Wysiłek chrześcijan nie powinien brać się z niezdrowej ambicji, przesadnej pogoni za wielkością czy to w dziedzinie materialnej, czy moralnej (por. w. 16; 1 Kor 8,2).

Chrześcijanin odznaczajacy sie prawdziwą miłością musi umieć zrezygnować z zemsty opartej na prawie: „życie za życie, ząb za ząb, oko za oko”(ius talionis) (Mt 5,1n). Tak nauczał św. Paweł w najstarszych swych listach: „Uważajcie, aby nikt nie odpłacal złem za złe…” (1 Tes 5,15). Człowiek NT dobrze znajacy historię męki i śmierci Jezusa nie może „nikomu złem za złe odpłacać” (por. w. 17). Wręcz przeciwnie, powi­nien „wszystkim ludziom dobrze czynić_” (w. 17b)

W w. 18, niejako podsumowuje się wskazania dotyczące prawdziwej miłości. Odnosi sie do życia z wszystkimi ludźmi. To wskaza­nie Apostoła Narodów przypomina mądrość ludowa: „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.

 

Streszczenie głównych myśli o małżeństwie i rodzinie:

Główne pouczenia tej perykopy w stosunku do małżonków i rodzin to:

1.potrzeba ofiary jako wyraz rozumnej służby Bogu i konieczności wypełniania woli Bożej jako rękojmi zbawienia (w. 1-2);

2.potrzeba prawdziwej miłości obejmujacej wszystkich, nawet nieprzyjaciół (w. 9-18).

 

Małżeństwo i rodzina żyjąca według tych wskazań jest naprawdę „święta, Boża i szczęśliwa”.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy moje małżeństwo jest rzeczywiście świetym sakra­mentem?

2.Czy słowo Boże zawarte w Piśmie św. i w nauczaniu Kościoła ma dla mnie decydujące znaczenie w spojrze­niu na sakrament małżeństwa?

3.Czy otwarcie się na potrzeby bliźnich charakteryzuje naszą wspólnotę małżeńską i rodzinną?

4.Czy umiemy przebaczać sobie i bliźnim, a także – darować urazy?

  1. Czy spełniam uczynki miłosierne,spełniająć także postulat cywilizacji” życia i miłośći” prymatu miłosierdzia przedsprawiedliwością?

 

d/Listy więzienne(Flp,Kol,Ef i Flm)

Po wielkich listach św. Pawła należy zająć się tzw. listami więziennymi (Flp, Kol, Ef, Flm). Powstały one najprawdopodobniej w Rzymie podczas pierwszego więzienia w latach 55-57 albo z pobytem w więzieniu w Cezarei w latach 58-60 (?).[238]

List do Filipian:

A.Prolog: Adres, dziękczynienie i modlitwa za adresatów. (1,1-11)

B.Część teologiczna i

C.Część parenetyczna(złączona):

  • „Kajdany” Apostoła przyniosły korzyść Ewangelii:
  • położenie Apostoła Narodów (1, 12-26),
  • zachęta do wierności, jedności i pokory na wzór Chrystusa Boga – Człowieka czyli tzw.hymn o kenozie(gr.kenosis tj.wyniszczeniu Jezusa: 1,27-2,5.6-11;
  • – zachęta do pracy nad zbawieniem (2,12-18),
  • – zamiary ewangelizacyjne Pawła, wysyłanie Tymoteusza i Epafrodyta (2, 19-30),
  • – przestroga przed nawrotem do judaizmu (3,1-4,3),
  • – zachęta do radości w Panu (4, 4-9),
  • – uznanie za okazywaną pamięć (4, 10-20).

D.Epilog: końcowe pozdrowienia (4, 21-23).

List do Kolosan:

  1. Prolog: Adres, uznanie dla Kolosan w formie modlitwy dziękczynnej, prośba o

znajomość woli Boga w Jezusie (1, 1-14).

  1. Część doktrynalna: Prymat Chrystusa, „obrazu Boga niewidzialnego i Głowy

Kościoła”:

  • – powszechna władza Chrystusa jako obrazu i Głowy Kościoła (1, 15-20 hymn

chrystologiczny),

  • – udział adresatów w skutkach odkupienia Chrystusa (1, 21-23),
  • – udział Apostoła w tajemnicy odkupienia Chrystusa (1, 24-29),
  • – ciągła troska Apostoła o prawdziwą wiarę w prawdziwego Chrystusa (2, 1-23).
  1. Część parenetyczna: Nowe życie w Chrystusie:
  • – chwalebny Chrystus zasadą nowego życia (3, 1-4),
  • – konieczność umartwienia (3, 5-17),
  • – wskazanie co do życia domowego, tzw. Haustafeln (3, 14-4, 6).
  1. Epilog: Informacja o misjonarzach, pozdrowienia, drobne polecenia i podpis

Apostoła z błogosławieństwem (4, 7-18).

 

Kwestie szczegółowe.Pawłowa nauka o małżeństwie i rodzinie:

Wspólnota wybranych

 

Tekst:

Bracia: Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpli­wość, znosząc jedni drugich i wybacza­jąc sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugie­mu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy.

Na to zaś wszystko obleczcie się w miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystu­sowy, do którego też zostaliśmy wezwani, w jednym ciele. I bądźcie wdzięczni.

Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominaj­cie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach.

I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.

(Kol 3,12-17)

Objaśnienie tekstu:

Podobnie jak Ef, List do Kolosan należy do grupy listów wię­zien­nych św. Pawła. Pod względem literackim ma bardzo po­dobny charakter. Po pozdrowieniu (1,1-2) i wstępie, w którym św. Paweł dziękuje Bogu za rozwój gminy w Kolo­sach, założonej przez Epafrasa (1,3-8), następuje modlitwa o jej dalszy rozwój (1,9-12), a wreszcie część doktrynalna listu (1,15-2,23). Część pa-renetyczna listu mieści się w w. 3,1-4,6, epilog zaś w w. 4,7-18[239].

Nauczanie dotyczy tajemnicy Chrystusa (1,15-2,23) oraz konse­kwencji jej przyjęcia dla codziennego _ycia chrze_cijan (3,1-4,6).

W przytoczonym tekście łączy się z częścią parenetyczną listu, w której głoszona jest konieczność zrzuczenia z siebie „dawnego człowieka”, a przyobleczenia się w nowego, „który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu [Boga], według obrazu Tego, który go stworzył” (3,10; por. Rdz 1,26n; 2 Kor 3,18; 4,4; Ef 4,24).

Po katalogu wad „dawnego człowieka” (3,5.8-9) i za­pewnie­niu o nowej godności płynącej z sakramentu chrztu (3,10-11) następuje katalog cnót chrześcijańskich (3,12-14). Składają się one na wspaniałe przesłanie adresowane do tych, którzy jako wspólnota „wybranych,świętych, umiłowa­nych” rozpo­czynają życie małżeńskie.

W soteriologicznych tekstach św. Pawła idea wybraństwa odnosi się do całej ludzkości. Nie wszyscy jednak spośród wybranych pozytywnie odpowiedzieli na głos Boga. Bóg wybrał Kolosan, a Kolosanie odpowiedzieli przyjmując chrzest. Dzięki łasce chrztu Bóg wyłączył ich z tego świata. Są odłączeni, poświęceni Bogu, czyli święci (hebr. qadosz, gr. hagios). Kolosa­nie, zgodnie z przedstawioną w liście naukę, razem z Chrystu­sem „umarli dla żywiołów świata” (Kol 2,20), a zmartwychwstali razem z Nim do nowego, lepszego życia (zob. Rz 6,3n). W tym momencie również Chrystus, podobnie jak na krzyżu, „umiłował nas i wydał samego siebie za nas” (Ef 5,2). Wszyscy ci, którzy Jego miłości nie odrzucili, lecz ją przyjęli, mogą zwać się „umiłowanymi” (1 Tes 1,4; 2 Tes 2,13; Jud 1,1 itd.).

Sytuacja chrześcijanina wymaga od niego dbałości o zachowywanie cnót we własnym życiu. Wśród nich pojawiają się takie jak: serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokora, cichość, cierpliwość, wyrozumiałość w stosunku do drugich i gotowość do przebaczenia (12-13). Pierwsza wymieniona cnota polega na umiejętności rozpoznawania potrzeb swego otoczenia. Druga zaś cnota to gotowość do służenia bliźnim nie tylko w trudnych chwilach, lecz zawsze. Trzecia cnota, często występująca w pouczeniach św. Pawła (np. Flp 2,6n), jest najskuteczniejszym lekarstwem przeciw pysze, zatruwającej współżycie między ludźmi. Czwarta znów, pobłogosławiona przez samego Chrystu­sa w Kazaniu na Górze, pomaga w wypełnianiu przykazania miłości bliźniego. Cierpliwość zapobiega wielu wybuchom gorszącego gniewu, podobnie jak wyrozumiałość. Jednak, mimo najszczerszych chęci, nie zawsze udaje się uniknąc_ nieporozu­mień, często bolesnych. Wtedy potrzebny jest „duch wzajemnego przebaczenia”. Uzasadnia go pamięć o zachowaniu samego Jezusa Chrystu­sa (zob.Łk 23,34; por. Dz 7,60).

Katalog cnót kończy się wezwaniem: „na to zaś wszystko obleczcie się w miłość, która jest więzią doskonałości” (w. 14). Nie tylko charyzmaty znajdują swój szczyt w miłości (por. 1 Kor 13,1n), ale także wszystkie cnoty. Podkreśla to Apostoł_, gdy stwierdza, że „miłość jest więzią doskonałości”. Z niej, jak ze źródła, wypływają wszelkie dary łaski, na czele z „Chry­stuso­wym pokojem”. Stanowi on owoc męki, śmierci i zmartwych­wstania (por. np. 1 J 20,19.21 itd.). „Nowi ludzie” łączą się ze Zmartwychwstałym Panem i mistycznym Jego Ciałem, czyli z całym Kościolem[240]. Apostoł kończy wezwa­niem: „I bądźcie wdzięczni” (w. 15). Wdzięczność ze strony człowieka to najwłaś­ciwsza postawa wobec Boga[241].

Do cennych pouczeń należy też pouczenie dotyczące słowa Chrystusa. Ma ono z całym bogactwem przebywać_ nie tylko w sercu nowego człowieka, ale także musi promie­nio­wać na zewnątrz. Między innymi ma się ono ujawnić w formie napom­nień braterskich. Apostoł wymienia rodzaje tych na­pomnień. Są to „psalmy, hymny, pieśni pełne ducha”. Należy jednak pamię­tać , że raczej chodzi o improwizowane śpiewy charyzmatyków, a nie o konkretne utwory z Psałte­rza.

W w. 17, pojawia się podsu­mowujące wskazanie Apostoła odnoszące się do całego życia chrześcijan. „Wszystko, cokolwiek działacie słowem i czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa”. A więc trzeba tak mówic i postępować, aby zawsze mógł do nas przyznać się Chrystus. A także powinniśmy występować w imieniu Jezusa ciesząc się Jego szczególnym wstawiennictwem u Ojca.

Po raz czwarty w tym liście św. Paweł mówi o obowiązku wdzięczności (1,12; 2,7; 3,15). Jego wypełnienie polega na zanoszeniu modłów dziękczynnych do Ojca przez Syna. Stanowi to świadectwo wiary chrześcijan w rolę Jezusa Chrystusa jako Pośrednika zbawienia (w. 17).

Przesłanie antropologiczno-pedagogiczne:

Wprawdzie wskazania te kieruje św. Paweł do wszyst­kich chrześcijan, jednak małżonkowie – jako wspólnota na nowo „wybrana, święta i umiłowana” (w. 12) – przez sakra­ment małżeństwa – mają je przestrzegać. Powinni się oni troszczyć o:

1.liczne cnoty, które mogą uczynić związek kobiety i mężczyzny oraz całą rodzinę wspólnotą naprawdę Chrystusową;

2.naczelną cnotą w życiu chrześcijańskim, małżeńskim i rodzinnym, czyli „miłość, która jest więzią doskonałości”, a więc zapewnia wszystkim cnotom jedność i siłę;

3.aby samemu żyć „słowem Chrystusa”, a także aby prowadzić działalność apostolską.

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy w rocznicę naszego lubu bierzemy udział we Mszy św. przystępujemy wspólnie do Komunii św.?

2.Czy staramy się zobaczyć_ w sakramencie małżeństwa źródło naszego wzajemnego uświęcenia i zbawienia?

3.Czy trwamy w miłości do Boga i siebie samych świad­cząc ją czynami chrześcijańskiego miłosierdzia?

4.Czy „słowo Chrystusa” w nas i w naszym domu przeby­wa z całym swym bogactwem?

5.Czy wszystko czynimy w imię Jezusa, za wszystko dziękując za Jego pośrednictwem Bogu?

 

 

List do Efezjan:

A.Prolog: Adres i pozdrowienie (1, 1-2).

  1. Część teologiczna (doktrynalna): Tajemniczy plan zbawienia przez Chrystusa w

Kościele:

  • – hymn dziękczynny o tajemniczym planie zbawienia (1, 3-23),
  • – powołanie grzesznej ludzkości do życia w Chrystusie (2, 1-10),
  • – zjednoczenie żydów i pogan w Chrystusie, naszym pokoju i w jednym Kościele (2,11-13. 14-17. 18-22),
  • – Apostoł głosicielem zbawczego planu Boga (3, 1-13),
  • – modlitwa o zjednoczenie wiernych z Chrystusem i doksologia końcowa (3-14,19.20).
  1. Część parenetyczna (zachęcająca): Następstwa tego planu w życiu chrześcijan:
  • – zachować jedność i budować Kościół, który jest ciałem Jezusa (4, 1-24),
  • – zamiast wad – cnoty (4,25-5,20),
  • – troszczyć się o „Kościół domowy” (5,21-6,9),
  • – zachęta do walki duchowej (6,10-20).
  1. Epilog: Polecenie Tichika, misjonarza i błogosławieństwo końcowe (6,21-22.

23-24).

  1. Pawłowe przesłanie o małżeństwie i rodzinie:

„Tajemnica to wielka”

 

Tekst:

Bracia: Postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus nas umiłował i samego siebie wydał za nas.

Poddani bądźcie sobie wzajemnie w bojaźni Chrys­tusowej.Żony niechaj będą poddane swym mężom jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus głową Kościoła: On, Zbawca Ciala. Lecz jak Kosciół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim.

Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umilował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświę­cić, oczyściw­szy obmyciem wodą, któremu towarzyszy slowo, aby sam stawić przed sobą Kościól jako chwa­lebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był świety i nieskalany.

Mężowie powinni miłować_ swoje żony tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z niena­wiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnu­je, jak i Chrystus Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem.

Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystu­sa i do Kościola. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego. A ona niech się odnosi ze czcią do swego męża.

(Ef 5,2a.21-33)

Objaśnienie tekstu:

List do Efezjan (Ef) łączy się z listami – do Kolosan, Filemona i Filipian (?). Powstały one najprawdopodobnie w latach 61-63, a więc podczas uwięzienia św. Pawła w Rzymie (?)[242]. Dlatego te pisma noszą nazwę „więziennych”. Niektórzy uczeni uważają Ef za zaginione pismo, o którym wspomina autor Kol 4,16, skierowane do gminy w Laodycei. Wydaje się,że list ten mógł być przeznaczony pierwotnie dla tej gminy. Został on poddany licznym przeróbkom, zanim uzyskał aktualny kształt Ef[243].

Pod względem struktury nie odbiega zbytnio od innych pism. Po pozdrowieniu (1,1-2) następuje część dogmatyczna, dotycząca zbawienia przez łaskę, obejmującego wszystkich ludzi, a więc żydów i pogan (1,3-3,21). W części etycznej Apostoł zachęca do zachowania jedności, do życia zgodnego z powoła­niem. Epilog listu zawiera zachęty do walki duchowej, informa­cje końcowe oraz pozdrowienia.

W tekście Ef po wskazaniach dotyczących postępowania „nowego człowieka”, stworzonego przez Boga w sakramencie chrztu, Apostoł domaga się prawdziwej świętości, tj.życia zgodnego z ewangelią Chrystusowa. Cała seria wskazań rozpoczyna od wezwań: „Bądźcie dla drugich dobrzy i miłosierni. Wybaczaj­cie sobie nawzajem, jak i wam przebaczył Bóg w Chrystusie” (4,32). „Naśladujcie Boga jako [Jego] dzieci umiłowane” (5,1). Przypo­minają one naukę Jezusa z Kazania na Górze (zob. Mt 5-7). Z uwagi na chrzest adresaci listu zostali nazwani „dziećmi umiłowanymi”. Wezwanie w w. 2 sklada się z części parenetycz­nej („Postępujcie drogą miłości”) i uzasadniającej w postaci frazy: „bo i Chrystus nas umiłowal_ i samego siebie wydał za nas”. Trzecia fraza tego wiersza („w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu”) stanowi cytat z Wj 29,18; z Ps 40(39),7; Ez 20,41. W obydwu przypadkach wezwanie do miłości zostało uzasadnione w formie: kathos hos, houtos (tj. „bo”, „i”) z powołaniem się na przykład Chrystusa.

Druga część tekstu(perykopy ślubnej) jest fragmentem tzw. ko­deksu domowego (= Haustafeln; 5,21-6,9), odnoszącym się do życia małżeńskiego (5,21-33)[244]. W. 21 ma charakter wprowa­dzenia, w. 22-24 zawierają wskazania dla żon. W. 25-32 zawierają wskazania dla mężów. W. 33 stanowi zakończe­nie.

W w. 21 aktualnej redakcji została sformułowana naczelna zasada dla całego kodeksu domowego, która brzmi w języku greckim następująco: Hypotassomenoi allelois en phobo Chris­tou. Hypotassomenoi jest piątym, a zarazem ostatnim w tej serii imiesłowowym wskazaniem (zob. w. 19-20: 1. „przemawiając – gr. lalountes – do siebie wzajemnie…; 2. „śpiewając” – adontes; 3. „wysławiając” – psallontes; 4. „dziękując” – eucharistountes), które później pojawia się w w. 22 i 24 jako wskazanie dla żon. Pewnego rodzaju ciekawostkę lingwistyczno-teologiczną jest to, że w tej części listu autor używa aż pięciokrotnie czasownika: agapein (2 razy w w. 25, a trzy razy w w. 28), a tylko trzy razy hypotassein (w. 21,22,24). Motyw miłości (agapein) dominuje więc nad motywem uległości (hypotassein), który w w. 21 został związany ze zwrotem: allelois en phobo Christou. Pierwsze określenie: allelois oznacza „jeden drugiemu”, czyli „wzajem­nie”. Drugie: en phobo Christou występuje jako hapax legomenon w NT. Bibliści łączą ten zwrot z prawie identycz­nym, częściej jednak występującym w NT, a mianowicie: toh phobon tou Kyriou, który stanowi odpowiednik starotesta­mentalnego motywu: „lęku”, „drżenia” (hebr. j-r-), „bojaźni Jahwe czy Elohim” (Rdz 3,10; Wj 3; Sdz 5,4n; Iz 6,1n). W księgach mądroś­ciowych i licznych psalmach bojaźń Boga uważana jest za podstawową cechę religijności (Ps 55,20). W Mk reakcja tlumów na cuda i slowa Jezusa została określona jako „bojaźń, lęk”. Termin phobos” lub phobetai wskazuje tu aspekt wiary. Uwidacznia się takie znaczenie tego zwrotu w wypowiedziach św. Pawła, który przyznaje się do „bojaźni i drżenia” w naj­trudniejszych chwilach działalności apostol­skiej (por. 1 Kor 2,3; 7,15; Flp 2,12; Ef 6,5). Charakterystycz­nym i podobnym do w. 21 tekstem wydaje się tu 2 Kor 7,1, gdzie czytamy: „Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej” (en phobo Theou). Chodzi zatem o uległość biorącą się z troski o własne zbawie­nie i uświęcenie, a nie tylko – z szacunku czy czci w stosun­ku do Chrystusa (por. niektóre współczesne tłumaczenia tego zwrotu: „we czci Chrystusa” BJ, NEB, RSV). Takie tłumacze­nie powyższego zwrotu wydaje się stać w opozycji do wypo­wiedzi św. Pawła: „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, aby znowu pogrążyć się w bojaźni (eis phobon), ale otrzyma­liście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze!” (Rdz 8,15). Sprzeczność jednak ma charak­ter pozorny, gdyż św. Pawłowi chodzi o bojaźń uwzględniającą nową rzeczywistość zbawczą związaną z przyjęciem Jezusa Chrystusa.

Druga część tekstu( perykopy ślubnej) jest bardziej rozbudowana. Można w niej wyróżnić więcej elementów. Ogólna zasada „uległości” (hypostassein) została tu przyjęta na określenie stosunku żon do mężów. Wprawdzie sam czasownik hypostas­sein dość dobrze charakteryzuje trudną sytuację kobiety w dawnym społeczeństwie żydowskim czy greckim, a dzisiaj – w niektórych krajach afrykańskich czy muzułmańskich, jednak wiersz ten należy odczytywać tylko w relacji: żona – mąż, a nie kobieta – mężczyzna. Trzeba również pamiętać o przeprowadzo­nych analizach lingwistyczno-teologicznych. Uległość jest tu wyrazem miłości (por. w. 25.28.33). Tego rodzaju „poddaństwo” (w w. 22a) żon wobec mężów motywuje św. Paweł przy pomocy wyrażenia: hos to Kyrio, (w. 22), które ma podobne znaczenie do „bojaźni Chrystusowej” w w. 21. Drugie uzasadnienie czerpie św. Paweł z obrazu Kościoła jako organizmu (Ciała Chrystusa; por. 1 Kor 12,12n). Relacja Kościół – Chrystus (Członki – Glowa) stanowi właściwy model życia małżeńskiego. Zwykle zwraca się uwagę na ideę „podporządkowania” żony – mężowi, a nie uwzględnia się innych, np. idei ofiary i miłości.

Trzecią część tekstu( perykopy ślubnej) stanowi wskazania dla mężów (w. 25-32). Jest to część najbardziej rozbudowana. Rozpoczyna się od sformułowania ogólnej zasady parenetycz­nej: „Mężowie, miłujcie żony…” (w. 25a), po której pojawia się jej uzasadnienie doktrynalne w formie opisu miłości Chrystu­sa do Kościoła (w. 25b 27). Zachęta do miłowania żony (agapein) jak własnego ciała (w. 28-29b) została uzasadniona odwołaniem się do relacji: Chrystus – Kościół (Członki, w. 29c-30.32) i cytatem z Rdz 2,24 (w. 31)[245].

  1. 33 stanowi zakończenie, co sygnalizuje zwrot: „w końcu” (gr. plen). Zgodnie z układem chiastycznym[246] autor powraca do parenetycznych wskazań i motywacji znanych z poprzednich wierszy.

Streszczenie głównych zasad dla małżeństw i rodzin:

1.Życie małżeńskie jest chrześcijańską drogą miłości, świętości i zbawienia.

2.Opiera się ono na modelu Chrystus – Kościół, stano­wią­cym Jego Ciało.

3.Rzeczywistość ukazana w Rdz 2,24 osiąga swoją pełnię w wielkiej tajemnicy Chrystusa i Kościoła.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy nie sprowadzam sakramentu małżenstwa do religijnego obrzędu w kosciele?

2.Czy rozumiem wielkość sakramentu małżeństwa, w którym Chrystus „włącza miłość małżonków w swoją miłość do Kościoła”, umacnia ich jedność, konsekruje, udziela pomocy w dobrym wypełnianiu obowiązków małżeńskich i rodzinnych, na które składają się miłość, wierność i uczciwość małżeńska, a także chętna i ofiarna współpraca z Bogiem w przekazywaniu nowegożycia i wychowaniu potomstwa?

List do Filemona(Flm).Treść i schemat:

Najkrótsze pismo NT (25 wierszy.), (w ST: Ab-21 ww.) dotyczy sprawy zbiegłego do Filemona niewolnika imieniem Onezym, którego św. Paweł ochrzcił w więzieniu i pragnie jako brata w Chrystusie zwrócić swemu Panu. Przy tej okazji dowiadujemy się, jakie relacje powinny istnieć pomiędzy chrześcijanami mimo tego, że w państwie Rzymskim sankcjonowano niewolnictwo [247](ww. 8-20). Poprzedza ten delikatny problem w liście: adres, pozdrowienia i dziękczynna modlitwa (ww. 1-7), a kończą drobne polecenia i finalne pozdrowienia (ww. 21-25).

e/ Listy pasterskie(1 Tm,Tt,2 Tm)

Następną grupę listów należących do Corpus Paulinum stanowią tzw. listy pasterskie (1 Tm, Tt, 2 Tm)

Pierwszy list do Tymoteusza(1 Tm).Treść i schemat:

  1. Prolog: Adres i pozdrowienia (1, 1-2). Wprowadzenie: Walka z błędami i

wypaczeniami to główne zadanie Tymoteusza w Efezie (1, 3-20)

  1. Część teologiczna (doktrynalna): Kult i urzędy w Kościele:
  • – wspólne modlitwy i porządek na zgromadzeniach liturgicznych (2, 1-15)
  • – urzędy w Kościele: biskupi (3,1-7), diakoni i diakonise (3,8-13)
  • – podsumowanie: Kościół fundamentem prawdy i drogą do prawdziwej pobożności (3,14-15). Hymn o posłannictwie Syna Bożego (3,16).
  1. Część parenetyczna: Wskazania pasterskie: Obowiązki Tymoteusza jako

biskupa: (4,1-16).

D.Epilog:Ostatnie upomnienia i błogosławieństwo(6,20-21)

List do Tytusa(Tt) Treść i schemat:

A.Prolog:Adres i pozdrowienie(1,1-4)

B.Część doktrynalna:O organizacji kościelnej i trosce o czystość nauki:

o przełozonych Kościoła na Krecie(1,5-9);

o siejacych niepokój (1,10-16)

C.Część parenetyczna:

wskazania duszpasterskie dla rożnych stanów(2,1-10)

łaska Boża fundamentem życia chrześcijańskiego(2,11-15);

cnoty społeczne(3,1-8);

ostrzeżenie przed błędnowiercami.(3,9-11);

D.Epilog:Wezwanie Tytusa do Nikopolis,pozdrowienia i błogosławieństwo(3,12-15)

Drugi list do Tymoteusza(2 Tm).Treść i schemat:

A.Prolog:Adres,pozdrowienie idziekczynienie(1,1-5)

B.Część doktrynalna:O obowiązku dawania świadectwa i ewangelizacji:

  • ponowne wezwanie do znoszenia cierpień na wzór Apostoła i ponoszenia ofiarnej służby dla Ewangelii(1,6-14)
  • smutne i radsne wspomnienie Apostoła Narodów z pracy ewangelizacyjnej(1,15-18);
  • zachęta do wytrwania po żołniersku(2,1-10);
  • hymn chrzcielny(2,11-13)

C.Część parenetyczna:O właściwym ustosunkowaniu się do fałszywych nauczycieli:

  • unikać bezużytecznych sporów słowa(2,14-21)
  • upominać ze słodyczą(2,22-26);
  • nie zapominać ow ielkim odstępstwie w czasach ostatecznych(3,1-9);
  • nie szczędzić pasterskiego trudu(3,10-4,8);

D.Epilog:Ostatnie polecenia,informacje misyjne i końcowe pozdrowienia(4,9-22).

f/List do Hebrajczyków(Hbr) Treść i schemat:

List do Hbr nie należy do listów Pawłowych ani ze względu na tytuł,który mu nadała starożytna tradycja[248],ani ze względu na styl i formę epistolarną.Mimo dekretu Komisji Biblijnej z 1914 r.,gdzie znajduje się stwierdzenie o”pośrednim pochodzeniu Hbr od św.Pawła” w świetle aktualnych badań literackich mamy prawo list do Hbr przypisywać innemu autorowi.[249]

W tym piśmie NT mamy do czynienia raczej z wykładem doktrynalnym albo katechezą,a nie

z listem.W odróżnieniu od listów Pawłowych zarówno proto-,jak i deuteropaulina napomnienia moralne nie zjawiają się dopiero przy końcu pisma,jako ogólne wnioski ,lecz po każdej części tematycznej.Forma tych pouczeń moralnych przypomina bardziej listy 1-3 Jana.Niemniej jednak zwłaszcza w XIII rozdziale przybiera on charakter epistolarny,ponieważ zawierają się tu wiadomości,życzenia i pozdrowienia(13,18-25).Także na początku występuje prolog w formie hymnu chrystologicznego(1,1-4).Mimo tych różnic,trzymająć się schematu:ABCD,możemy podać w ten sam sam sposób,co poprzednich pism Pawłowych,schemat treściowy tego pisma:

A.Prolog:Syn Boży w dziejach stworzenia i zbawienia( 1,1-4-/wcześniej/ hymn chrystologiczny)

B.Część teologiczna(doktrynalna):

wyższość nowego objawienia(dosł.przymierza) nad dawnym( dosł.starym): 1,5-4,13;

wyższość kapłaństwa Chrystusowego nad dawnym:4,14-6,28;

wyższość Ofiary Chrystusa nad ofiarami Starego Przymierza :8,1-28;

i ich zniesienie :10,1-18.

C.Część parenetyczna:

wierność nowemu objawieniu (10,19-39),

wielkie przykłady wiary(11,1-40);

Chrystus-Arcykapłan największym wzorem wytrwałości(12,1-17);

zachęta do ofiarnej służby chrześcijan w Nowym Przymierzu(12,18-13,17)

D.Epilog:Końcowe zachęty do troski o zbawienie,informacja o zwolnieniu Tymoteusza[250],pozdrowienia i błogosławieństwo(13,18-25)

 

Bibliografia ważniejszych prac w języku polskim o listach św.Pawła(Wybór):

Opracowania ogólne:

Dąbrowski E.,Dzieje Pawła z Tarsu,Warszawa 1953,wyd.2

Tenże,Święty Paweł.Życie i pisma,Poznań 1952.

Cullmann O., Zarys historii Ksiąg Nowego Testamentu,Warszawa 1986;

Gryglewicz F.(red.),Wstęp do NT,Poznań –Warszawa 1969;

Jelonek T.,Święty Paweł i jego listy,Kraków 1995;

Langkammer H., Wprowadzenie do Ksiąg NT.,Wrocław 1992 wyd.4;

Tenże,Metodologia Nowego Testamentu,Opole 1991;

Paciorek A.,Paweł Apostoł –Pisma. Cz.I ,Tarnów(Biblos)1995,82-219;

Tenże,                                               Cz.II,Tarnów(Biblos) 1996,9-129;

Romaniuk K., Wprowadzenie metodologiczne do NT,Poznań 1966 ;

Tenże.,Zagadnienia wybrane z introdukcji szczegółowej do Listów św.Pawła(Sprawy biblijne 26),Poznań 1981;

Tenże,Świety Paweł-życie i dzieło,Katowice 1988

Szymanek E.,Wykład Pisma Św. NT,Poznań 1990

Wstęp do Nowego Testamentu.Z serii:Wstęp do Pisma św..t.3,red.F.Gryglewicz,Poznań 1969

 

Opracowania szczegółowe:

 

Dąbrowski E.,Gryglewicz F.(red.), Listy św.Pawła.Wstęp – Przekład z oryg.-komentarz. w: PŚNT: t.VI -X ,Poznań-Warszawa (Pallottinum) 1958-1979;

Jankowski A.,Listy wiezięnne świetego Pawła.Do Filipian-Do Kolosan-Do Filemona-Do Efezjan.Wstęp-Przekład z oryg.-Komentarz (PŚNT t.7),Poznań 1962.

Kosowski S.,Miłość bliźniego w ujeciu św.Pawła Apostoła,RBL 10(1957) 261-266[ Ga 5,13-6,10];

Tenże,Dobre czyny w nauczaniu świetego duszpasterza w Galacji,RBL 11(1958) 38-42;

 

Łach S.,List do Hebrajczyków.wstęp-Przekład z oryg.-Komentarz,w:PŚNT t.10,Poznań 1979

Łach J.,Dłużnicy miłości.Egzegeza wybranych tekstów Pawłowych.[Rz 12,12;13,1-7.8-14;1 Kor 12,31-14,1;Ga 5,1-6,;Kol 3,1-4;1 Tm 2,1-5.8-15;2,11nn] Warszawa 1994 i podana tu literatura szczegółowa(s.216- 219)

Paciorek A.,List do Hebrajczyków(Biblia Lubelska),Lublin 1998;

Tronina A.,Do Hebrajczyków,Częstochowa 1998.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3.Rola Słowa u innych apostołów w świetle tzw. listów powszechnych (=katolickich) w NT.

Wprowadzenie ogólne:

Siedem listów NT zwraca się do całego Kościoła lub wielkich grup Kościołów lokalnych. Stąd w epistolografii NT określa się je mianem powszechnych lub katolickich (od gr. Katholikos). W porównaniu z listami św. Pawła są nieco prostsze i uboższe doktrynalne kosztem bogato rozwiniętej parenezy i praktycznych rad dotyczących życia chrześcijańskiego. W tych pismach dużo miejsca zajmuje polemika Kościoła z różnymi herezjami, a zasadniczym tematem jest sprawa ewangelizacji i zbawienia wszystkich w Chrystusie. Są to następujące pisma: Jakuba (61-62), 1-2 Piotra (62-63), Judy (64-?), 1-3Jana (98-100)[251].

 

a/List Jakuba(Jk).Treść i schemat:

  1. Prolog: Adres (Jakub, sługa boga i Pana Jezusa Chrystusa) i pozdrowienie

(„śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w rozproszeniu”- 1,1).

  1. i C.- Część doktrynalna występuje łącznie z parenezą.

 

Problemy:

jak się zachować wobec doświadczeń i pokus? (1,2-18)

jak zmieniać „słowo prawdy” w czyn? (1,19-27).

 

Odpowiedzi:

prawdziwa wiara nie ma względu na osoby (2,1-9)

Ewangelia jako norma wolnego działania „nowego człowieka” w Chrystusie, tzw. „Prawo wolności” (2,10-13)

prawdziwa wiara bez uczynków jest martwa (2,14-26)

znaczenie i niebezpieczeństwa słowa grzechy języka (3,1-12)

prawdziwa mądrość to prawdziwe życie chrześcijańskie jako owoc miłości (3,13-18)

jej przeciwności to: chciwość, pycha i grzechy przeciw miłości bliźniego (4,1-12)

zawodność planów ludzkich (4,13-17)

marność bogactwa (5,1-6

Różne zachęty i przestrogi. Namaszczenie chorych (5,7-13; 14-15, 16-20).

Brak typowego dla listu zakończenia.

 

b/Pierwszy list Piotra(1 P).Treść i schemat:

  1. Prolog: Adres („Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych…”) i pozdrowienie (1,1-2).

B   i C . Część doktrynalna i parenetyczna:

żywa nadzieja i jej podstawy (1,3-12)

powołanie do świętości; odkupienie przez Chrystusa – Baranka (hymn

pasyjny 1,13-18, 19-21, 22-2,10)

upomnienia dotyczące ustosunkowania się do bliźnich (2,11-3, 17);

drugi hymn pasyjny (2,22-24)

prawda o zstąpienu Chrystusa do otchłani (3,18-22); trzeci hymn

pasyjny

zachęta do czerpania wzoru ze świadectwa Chrystusa cierpiącego (4,1-4)

upomnienia uzasadnione sądem Bożym (4,5-19)

zachęta dla duszpasterzy – prezbiterów (5,5-11)

  1. Epilog: Upomnienia końcowe (5,5-11), informacje ewangelizacyjne, pozdrowienia (5,12-14).

W świetle tego zestawienia można powiedzieć, że autor tego listu nie jest teologiem na miarę św. Pawła, czy autora listu do Hebrajczyków. Niemniej jednak mimo przewagi czynnika parenetycznego do ciągłego dawania świadectwa Chrystusowi przez prawdziwe życie chrześcijańskie, dał również pouczenie teologiczne o cierpieniu. Pismo to posiada bogatą chrystologię, którą można ująć w następujące punkty:

  1. Chrystus cieszy się praistnieniem (1, 10. 11. 20).
  2. Przyszedł na świat, aby cierpieć i umrzeć za nas (hyper) na krzyżu (1, 18-22; 2,24).
  3. Zgodnie z przekonaniami ST, tak jak każdy człowiek, Chrystus zstąpił do otchłani zaznając uprzednio goryczy śmierci z tą różnicą, że przyniósł zmarłym zbawienie oraz zmartwychwstanie (3, 19).
  4. Powstał z martwych (1,3.21; 3,21).
  5. Wstąpił do chwały Bożej (1,1; 3,22)
  6. Ujawni się ponownie w chwale przy paruzji (1,7.13; 4,7; 5,1.4), (por. Hymny pasyjne w 1P)[252].

 

„Pierwsza encyklika papieska” o małżeń­stwie i życiu rodzinnym

 

Tekst:

Umiłowani: żony niech będą poddane swoim mężom, aby nawet wtedy, gdy niektórzy z nich nie słuchają nauki, przez samopostępowanie żon zostali pozyskani dla wiary bez nauki, gdy będą się przypatry­wali wa­szemu, pełnemu bojaźni, świętemu postępowa­niu. Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga.

Tak samo bowiem i dawniej święte niewiasty, które miały nadzieję w Bogu, same siebie ozdabiały, a były poddane swoim mężom. Tak Sara była posłuszna Abraha­mowi nazywa­jąc go panem. Stałyście się jej dziećmi, gdyz dobrze czynicie i nie obawiacie się żadnego zastraszenia.

Podobnie, mężowie, we wspólnym pożyciu liczcie się rozum­nie ze słabszym ciałem kobiecym. Darzcie żony czcią jako te, które są razem z wami dziedzicami łaski, to jest życia, aby nie stawiać przeszkód waszym modli­twom.

Na koniec zaś bądźcie wszyscy jednomyślni, współ­czujący, pełni braterskiej miłości, miłosierni, pokorni. Nie oddawajcie złym za złe ani złorzeczeniem za złorzeczenie. Przeciwnie zaś, błogosławcie. Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo.

(1 P 3,1-9)

Objaśnienie tekstu:

Listy św.Piotra mają nieco inny charakter niż św. Pawła. Książę Apostołów pomija teoretyczne dowodzenia, a tylko „upomina i stwierdza” (por. 1 P 5,12), jak należy ż y ć po chrześci­jańsku. Zajmuje się on różnymi tematami: osobistą świętością (1,3-21), miłością braterską i problemem „nowego życia” (1,22-2,10). A także– stosunkiem chrześcijan do pogan (2,11-12), do władz (2,13-17), niewolników do panów (2,18-25) itd. Egzegeci podkreślają godne uwagi porównania w tym liście, które są piękniejsze i prostsze od porównań św. Pawła. Piotr prawdopo­dobnie podawał sekretarzowi Sylwanusowi zasadnicze myśli, a resztę zostawił jego własnej inwencji i umiejętnościom kompila­cyjnym. Dlatego badacze tekstu wyróżniają w 1 P różne teksty liturgiczne, zwłaszcza z ceremonii chrzcielnej[253] i widzą duże podobieństwa do teologii św. Pawła. Uwidacznia się to zwłaszcza w tzw. Haustafeln, tj. kodeksie domowym (2,13-3,7) św. Piotra, który pod względem formy i treści wydaje się identyczny z Ef 5,21-6,9[254] i Kol 3,18-4,1. W tekście( także w rytuale ślubnym) przedstawiono z tego kodeksu tylko wskazania dotyczące żon (3,1-6) i mężów (3,7). Dalsze wiersze są wyjęte z ogólnych wskazań etycznych odnoszących sie do wszystkich chrześcijan (3,8-9). Te wszyst­kie wskazania można nazwać „pierwszą encykliką papieską o małżeństwie i życiu rodzinnym”.[255]

Poza znanymi głównie z Ef 5,21 i Kol 3,18 wskazaniami pod adresem żon, autor 1 P zajmuje się również szczególnym przypadkiem małżeństw, przypadkiem tzw. małżeństw miesza­nych, gdy żona jest chrześcijanką, a mąż poganinem. Nienagan­ne postępowanie żony ma w tym przypadku wartość nie tylko dla życia małżeńskiego, ale również dla dobra wiary. Nienagan­ne życie żony – chrześcijanki – może doprowadzić męża – poganina – do wiary i Chrystusa. Żony chrześcijańskie powinny przywiązywać wagę nie do zewnętrz­nych ozdób, złotych pierście­ni czy różnych sukni, uczesania włosów, lecz do piękna wew­nętrznego, bo ono jest cenne dla Boga (w. 1-4, por. Rz 7,22; 2 Kor 4,16; Ef 3,16; 1 Tm 2,8-15; 5,3-8; 6,1n; Tyt 2,1-10; Didache 4,9-11).

W dalszych wierszach odwołuje się autor do starotesta­mentowych przykładów „świętych niewiast”, które odznaczały się cnotami dobrych żon i matek, a przez swą uległość, cierpli­wość, łagodność ducha, bogobojność, „nadzieję w Bogu” i świętość były prawdziwymi ozdobami wspólnoty małżeń­skiej i rodzinnej. W ten sposób doprowadzały mężów do wiary bez „nauki” (dzięki świadectwu życia). Najlepszym przykła­dem była Sara, żona Abrahama, która „była posłuszna Abrahamowi nazywając go „panem” (Rdz 18,12n). Tak jak Abraham uchodził za ojca wszystkich wierzących, tak Sara w dziejach Narodu Wybranego była „matką wszystkich wierzących” (por. Rz 4,11n; Gal 3,7n). Wyraźnie to podkreśla się w w. 6, w którym czytamy: „Stałyście się jej dziećmi,gdyż dobrze czynicie i nie obawiacie się żadnego zastraszenia”.

W w. 7 autor zawarł wskazówki dla mężów. Oprócz znanych z poprzednich” Kodeksów domowych” (Haustafeln) wskazań, pierwszy papież,św.Piotr wymienia też nowe. Wymaga od mężów szacunku dla kobiet; są one – według św. Pawła – godne czci ze względu na to, że na równi z mężczyznami są dziedzicami łaski. Kobieta jako istota z natury delikatna i słabsza (dosł. „naczynie”: por. 1 Tes 4,4), powinna oczekiwać od męża szacunku. Dlatego mąż –według pouczeń św.Piotra- powinien „liczyć się rozumnie ze słabym ciałem kobiecym” (w. 7a). Chodzi tu o podkreślenie partnerskiego charakteru wspólnoty małżeń­skiej. Opiera sie ona także na wspólnym powołaniu małżonków do życia nadprzyrodzonego (w. 7b; por. 1 P 4,7).

Te wszystkie zalecenia skierowane najpierw do żon (w. 1-6), a następnie do mężów (w. 7) mają swoje źródło w miłości. Według Księcia Apostołów wyraża się ona w jedno­myślności, we współczuciu, braterstwie, w miłosierdziu, w pokorze (zob. w. 8; por. 1 Kor 13,1n). Człowiek nie powinien się kierować prawem zemsty: „życie za życie, oko za oko, ząb za ząb” (por. Kpł 24,19n; Mt 5,38), lecz prawem miłości nie­przyjaciół, aby otrzymać błogosławieństwo „w dziedzic­twie”, a więc zbawie­nie i życie wieczne (w. 9, por. Mt 6,6n; Łk 6,27n; Rz 8,17; 12,9-19; Ef 4,1n; Kol 3,12-15; 1 Tes 5,13-22).

 

Streszczenie głównych myśli o małżeństwie i rodzinie w 1P:

1.Chrześcijańskie postępowanie współmałżonka może pozyskać dla wiary drugą stronę.

2.O szczęściu wspólnoty małżeńskiej decyduje nie to, co zewnętrzne, lecz „wnętrze serca człowieka”.

3.Wyraża się ono w różnych sprawnościach( cnotach), a zwłaszcza w miłości.

Wskazanie praktyczne M. Quoista (Niezwykly dialog):

„Jeśli chcesz być piękna,

zatrzymaj się minutę przed lustrem,

pięć minut przed sobą

piętnaście minut przed Bogiem…”

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy przez wzajemny szacunek stajemy się naśla­dowcami Boga, który wie o naszych słabościach?

2.Czy dbam o to, aby swojemu współmażonkowi podobać się nie tylko zewnętrznie?

3.Czy jako mąż nie umniejszam godności kobiety?

4.Czy „liczę się rozumnie” ze słabszym ciałem kobiety?

5.Czy nie odpowiadam złym za złe ani złorzeczeniem na złorzeczenie?

 

 

c/List Judy(Jud).Treść i schemat:

  1. Prolog: Adres (Juda, sługa Jezusa Chrystusa, brat Jakuba), pozdrowienia (1,1-2).

Wprowadzenie: Cel listu (zbawienie, walka o prawdziwą wiarę 1,3-4).

B i C. Część doktrynalna i parenetyczna:

Ostrzeżenia przed innowiercami w świetle dziejów zbawienia w ST (1,15- 16)

Upomnienie do strzeżenia „najświętszej wiary” (1,17-23).

  1. Epilog w formie końcowej doksologii (1,24-25).

Sam fakt wykorzystania przez autora 2 P całego niemal listu Judy w II rozdziale nie tylko świadczy o uprzedniości listu Judy, ale również łączy ich wspólnie w ujęciach teologicznych. List Judy stanowi kontynuację nauki apostolskiej. Wiarę Kościoła normuje doktryna apostolska związana ściśle z tradycją przekazaną przez Apostołów i ich następców. Na początku tej wiary i prawdy stoi Bóg i Jezus – Zbawca. List Judy nie rozwija specjalnie chrystologii. Posługuje się znanymi tytułami chrystologicznymi: „Jezus Chrystus”, „Władca” i „Pan, miłosierny Pan nasz”. W ciekawy sposób formułuje doksologię końcową zestawiając „Jedynego Boga – Zbawcę” z „Jezusem Chrystusem” (por. 1,24-25).

d/Drugi list św.Piotra (2P).Treść i schemat

Obok tych wspólnych powiązań 2 Listu Piotra z listem Jud wnosi pewne nowe elementy i ujęcia. Oto schemat nauczania w 2 P:

  1. Prolog: Adres i pozdrowienie (1,1-2).
  2. i C. Część doktrynalna i paranetyczna:

powołanie i wybór oraz wezwanie do rozwoju życia chrześcijańskiego (1,3-11),

doktryna o paruzji i jej pewność (1,12-21),

innowiercy (2,1-22, por. Jud 1,5-23),

oczekiwanie na paruzję (3,1-10).

D.Epilog: Końcowe wnioski (3,11-16) i zachęty (3,17-18).

Ekskurs:Kim są występujący w Jud i 2 P innowiercy?

 

Jud i 2 P dla określenia innowierców i tego, co oni reprezentują, używa terminów: ausebeis (forma przymiotnikowa), ausebeia (forma rzeczownikowa) i ausebein (forma czasownikowa). Przeciwieństwem tych terminów jest określenie: eusebeia, tj. wierność Bogu i wierze apostolskiej (por. w 2 P: 4 razy, częściej w listach pasterskich św. Pawła i w Dz 3,12). U podstaw tych sformułowań w sensie pozytywnym i negatywnym leży rdzeń grecki: sebomai, który oznaczał pierwotnie oddanie należytej czci i hołdu z wielką bojaźnią danemu bóstwu. Tak więc w Jd, gdzie te terminy występują 6 razy, a w 2 P 3 razy, oznaczają przeciwieństwo do tej postawy, a więc bezbożność połączoną często ze złym postępowaniem moralnym (por. np. 2 P 2,2-10).Do tych ludzi należy zaliczyć różne ugrupowania chrześcijan, którzy od początku chrześcijaństwa „folgując swym namiętnościom wykorzystują łatwowierność i prostotę współbraci uwodzili dusze nie utwierdzone” (w wierze). Do nich należeli już w czasach św. Pawła tzw. libertyniści hołdujący przesadnej wolności głoszącej, że wszelkiego rodzaju życie płciowe stanowi rzecz normalną (1 Kor 6,9-20; por. Ef 5,6; Flp 3,19) czy gnostycy, którzy głosili, że duchowi wcale nie przeszkadza to, co robi ciało. Nawet do takich wypaczeń, iż głosili, że współżycie cielesne prowadzi do uwolnienia się poprzez zniszczenie od ciała, tak jak drewno całkowicie się niszczy, gdy się je zapali. W związku z tym nie tylko uprawiali rozpustę, ale również głosili błędnie, że Jezus miał tylko ciało pozorne (doketyzm). O nich to zapewne pisze ostre zdanie autor 2 P (2,22), które kończy przysłowiem z Prz 26,11, gdzie porównuje ich do psa i świni: ;pies, który powraca do tego, co sam zwymiotował i świnia umyta do kałuży błota”. Z nauką apostolską o paruzji były związane również wypaczenia. W związku z nimi autor 2 P wyjaśnia, że opóźniający się Dzień Pański należy odczytać jako znak miłosierdzia Bożego względem ludzi dający im możliwość nawrócenia się i pokuty, a nie jako „glejt” do rozpusty (por. 3,1-13).[256]

 

Bibliografia ważniejszych opracowań do listów katolickich(Wybór):

Dąbrowski E.,Gryglewicz F.(red), Listy katolickie.Wstęp- przekład z oryg.-komentarz (PŚNT,XI),Poznań(Pallottinum);

Bartnicki R., Problem żywej wiary.(List Jakuba),w:Ewangelia św.Jana.Listy Powszechne.Apokalipsa,red.J.Frankowski,R.Bartnicki(współred.)Wprowadzenie w myśl i wezwanie Ksiąg biblijnych.T.10,Warszawa 1992,s.117-131 i podana tu bibliografia.

Tenże,Walka z herezjami.(List św.Judy),tamże s.132141 i podana tu bibliografia.

Tenże.,W trosce o czystość wiary(Drugi List św.Piotra),tamże,s.142-155 i podana tu bibliografia.

Farner W.R.(red)Międzynarodowy komentarz do Pisma św.Komentarz katolicki i ekumeniczny na XXI wiek. ,Warszawa (Verbinum) 2000;

Załęski J.,Chrześcijanin w swiecie i wobec świata(Pierwszy List św.Piotra),w: Ewangelia św.Jana(wyż),dz.cyt.s.102-116 i podana tu bibliografia..

 

e/Dalsze trzy listy katolickie należą do pism Janowych, czyli tzw. Corpus Joanneum.

   Zbiór pism Janowych( J,1-3 J i Ap)

Wprowadzenie ogólne :

Trzecia część pism NT obejmuje tzw. Corpus Joanneum tj. zbiór pism Janowych. Należą do nich obok ewangelii Janowej[257] także trzy listy św. Jana i Księga Apokalipsy. Najwięcej z tradycją Janową wiąże się Czwarta Ewangelia kanoniczna NT i Pierwszy lisy Jana, który nie mógł powstać bez jej znajomości. Luźniejsze związki można zauważyć z tą tradycją w pozostałych dwu listach św. Jana (J 2.3). Najmniej z pism Janowych z tą tradycją łączy się Apokalipsa. Niemniej jednak wszystkie pisma janowe, które starsi egzegeci zaliczali do Corpus Joanneum mają w większym czy mniejszym stopniu jakiś związek z tradycją czy ze „szkołą” św. Jana Apostoła, „umiłowanego ucznia” Jezusa z Nazaretu, który podczas Ostatniej Wieczerzy Paschalnej w Jerozolimie „spoczywał przy boku (=sercu) Zbawiciela” (J 13,23).Ujmując chronologicznie pisma Janowe należy przychylić się do opinii, że Apokalipsa należy najprawdopodobniej do najstarszych pism. Została zredagowana i to kilka razy w coraz szerszych rozmiarach w szkole „tradycji Janowych”. O znaczącym wydaniu Apokalipsy możemy mówić już po roku 70, a końcowym już ok.r.95, podczas prześladowań za czasów Dominicjana . Najpóźniej zostały napisane rozdziały II i III tej Księgi. Adresatami Apokalipsy były chrześcijańskie gminy w Małej Azji, w których rozwijał działalność misyjną św. Jan Apostoł (por. niżej).Ostatnia Księga NT nawiązuje do gatunku literackiego zapoczątkowanego przez Księgę Daniela w ST, później kontynuowanego także w innych pismach ST, a także w NT w ewangeliach synoptycznych (Mk 13 i par.) i w listach Pawłowych (1 Tes 5; 2 Tes 1; 1Kor 15). Występują w tym gatunku liczne opisy wizji, różne obrazy i przenośnie, symboliczne liczby i figury.(por. niżej)

Wprowadzenie szczegółowe:

Pierwszy list św. Jana ma charakter pewnej „kolekcji tekstów homiletycznych”[258], które są skoncentrowane wokół tematu miłości Boga do ludzi i ich odpowiedzi na tę miłość. Przybiera ten list oryginalną formę teologicznego pouczenia z nawiązaniem do tradycji reprezentowanej w późniejszej kanoniczej ewangelii Janowej.

2 i 3 J przybrały formę jakby „krótkich listów – biletów”. Powtarzają one centralne idee 1 J. W sumie stanowią oba te listy 1/8 listu 1 J.

Ostatnie pismo związane ze środowiskiem i tradycją św. Jana Apostoła tj. Ewangelię św. Jana należy łączyć z ostatnimi latami pierwszego stulecia.(por. Najstarsze świadectwa o czasie powstania J z II i III stulecia chrześcijaństwa)

Począwszy od R. Bultmana wyróżnia się w J trzy większe źródła oprócz pieśni o Logosie, a mianowicie źródła narracyjne o męce Jezusa (1), o cudach jako znakach (semeion) (2) i o mowach objawieniowych (3). Trzecie najmniej pewne. Uczeni badając J zastanawiają się dzisiaj, jaki istnieje stosunek tych źródeł do tradycji Janowej i czy ostatni redaktor (ew. grupa redaktorów) nie przejęła tych źródeł łącznie z tradycją Janową, a także czy redaktorzy tej tradycji nie wykorzystali także jeszcze innych źródeł? [259] Po schematycznym omówieniu problemu autorstwa pism Janowych i ich porządku chronologicznego należy stwierdzić, że wszystkie trzy listy cechuje podobny charakter przekazu dotyczący Prawdy i jej świadectwa w miłości, która jest z Boga i prowadzi do Niego poprzez uwiarygodnienie się w miłości braterskiej.

1J, który stanowi najobszerniejsze pismo, wykazuje wiele myśli podobnych do IV ewangelii (por. Prolog: 1,1-4). Natomiast 2,3 J podają jako nadawcę „Prezbitera”, który oznacza tytuł zwierzchnika w gminie chrześcijańskiej. Tutaj może oznaczać św. Jana, który według tradycji zajmował wybitne stanowisko kościelne w gminie chrześcijańskiej w Efezie, albo kogoś z jego grona.

1 J nie ma typowego dla listów nadawcy ani adresu, tylko prolog nawiązujący do ewangelii J (1,1nn). 2 J jako adresat listu podaje „Wybraną Panią”. Należy tę nazwę łączyć z przenośnią oznaczającą bliżej nieznaną gminę chrześcijańską w Azji Mniejszej albo z nazwą każdego Kościoła lokalnego. 3 J wydaje się mieć charakter listu prywatnego, ponieważ jako adresata wymienia „umiłowanego Gajusa” (por. list do Flm). Pod względem teologicznym 2 i 3 J powtarzają centralne idee 1 J stanowiąc w sumie 1/8 tego pisma.

Drugi list Jana(2 J).Treść i schemat.

Najkrótszym listem jest 2 J, (13 ww.) Oto schematyczne ujęcie jego treści:

  1. Prolog: Nadawca, adres i wstępne pozdrowienia powiązane tematem prawdy i miłości (1,1 – 4).
  2. i C. Doktryna z parenezą:
  • prośba do trwania w bratniej miłości (1,5-6),                                                               –   prośba do trwania w prawdzie: ostrzeżenie przed fałszywymi  

prorokami (1,7-11).

  1. Epilog: W formie przypomina drugi epilog IV ewangelii (por. „Wiele mógłbym…” J  

21,25). Informacje o nadziei przybycia i pozdrowienia od „dzieci Wybranej    

Siostry”, tj. gminy, gdzie mieszkał autor (ww. 12-13).

 

 

Trzeci list św. Jana(3 J).Treść i schemat:

  1. Prolog: Nadawca, adres i pozdrowienia (1,1-2).
  2. i C. Doktryna z parenezą:
  • pochwała dla adresata Gajusa i polecenie misjonarzy (1,3-8),
  • nagana Diotrefesa (1,9-11),
  • pochwała dla Demetriusza (1,12).
  1. Epilog: Podobnie jak poprzednie zakończenie, nadzieja spotkania i końcowe
  2. Pozdrowienia (1, 13-15).

 

Pierwszy list Jana (1J).Treść i schemat:

  1. Prolog nawiązujący do IV ewangelii (1,1-4).
  2. i C. Doktryna i pareneza ułożona cyklicznie:

I część: „ Bóg jest Światłością” (=Wiara w Chrystusa). Wyznawcy Chrystusa

mają żyć w światłości (w.5), a grzech jest życiem w ciemności (1,6-

2,2).

II część: Obowiązek miłości braterskiej (2,3-11). Bóg jest „ Sprawiedliwością,

Życiem i Prawdą” (1,9; 2,2.9; 4,7; 2,9; 5,11; 5,6). Należy wystrzegać

się świata i antychrystów (=fałszywych proroków; 2,12-3,3).

III część: Wyznawcy Chrystusa a grzech (3,4-10). Obowiązek miłości

braterskiej (3,11-24)

„Bóg jest miłością” – Wiara w Chrystusa (4,1-6).

Miłość Boża i braterska (4,7-5,3).

Wiara w Chrystusa (5,4-12).

  1. Epilog: (5,13-21) – Wyznawcy Chrystusa a grzech (5,16-18).

 

Tak więc 1J łączy doktrynę i parenezę z jakby trzema tematami teologicznymi: Bóg jest Światłością (1,5nn), Sprawiedliwością, Życiem, Prawdą (1,9; 2,2.9; 4,7; 2,9; 5,11; 5,6) oraz Miłością (4,7-17). Z tych pouczeń wynikają wskazania praktyczne takie jak:

  • żyć w światłości, tzn. zerwać z grzechem (1,6-2,2 /I/; 3,4-10 /II/; 5,16-18 /III/ );
  • zachowywać przykazania, a zwłaszcza przykazanie miłości braterskiej (2,3-11 /I/; 3,11-24 /II/; 4,7-5,3 /III/ );
  • żyć w Prawdzie, tzn. wystrzegać się świata i antychrystów (2,12-3,3 /II/; 4,1-6; 5,4-12 /II/ ) i trwać w Jego Miłości, która ściśle łączy się z miłością braterską (por. wyż.).

Zagadnienia szczegółowe:

Z myślą o małżeństwie i rodzinie:Wspólnota, która powinna „trwać w Bogu, a Bóg w niej”

 

Tekst:

Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą.

Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce.

Bo jeśli nasze serce oskarza nas, to przecież Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko.

Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponie­waż zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co sie Jemu podoba.

Przykazanie Jego zaś jest takie, abysmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał.

Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.

(1 J 3,18-24)

 

Objaśnienie tekstu:

Pierwszy List św. Jana (1 J) stanowi – jeśli nie w całości, to przynajmniej w części – dzieło tego, który „spoczywał na piersi Pana” i był Jego „umiłowanym uczniem” (J 13,23). Tylko nieliczni uczeni negują autorstwo sw. Jana Apostola. Adresata­mi listu byli prawdopodobnie chrześcijanie nawróce­ni z judaiz­mu, mówiący po grecku, którzy byli narażeni na wpływy nauki gnostyckiej. List ten powstał pod koniec I albo na początku II wieku.[260]

Św. Jan polemizując w swym liście z nauką wczesnognosty­cką przeciwstawił jej naukę chrześcijańską. Zasadniczy temat orędzia św. Jana dotyczy tematu: „Bóg jest światłoś­cia”, rozumia­nego jednak bardziej moralnie niz intelektual­nie, jak to miało miejsce w nauczaniu wczesnognostyckim (zob. 1 J 1,5; 2,8). Drugi zasadniczy temat to: „Bóg jest miłością”, a chrześcija­nin jest agapon, tzn. „tym, który miłuje” („miłujący”, zob. 2,20; 3,14; 4,7). Z tym tematem łączy się zagadnienie wiary. Oznacza ona w 1 J nie tylko intelek­tualną akceptację prawdy, ale również akceptację życiowej decyzji pozostawania w ścisłej łączności z Bogiem (3,23; 4,16; 5,1; 5,4), zachowywania przyka­zań, miłości wzajemnej (por. 3,20-24).

W 1 J brak adresu i zakończenia, tak charakterystycz­nych dla tego gatunku pism. 1 J posiada szereg elementów właści­wych listom (por. np. 1,1-4; 4,1-6; 5,13; 2,1), ale jednocześnie ma charakter zbliżony do tekstów mądrościo­wych. Dlatego integral­ność tego pisma jest wciąż jeszcze przedmiotem badań. Z dotychczasowych ustaleń na uwagę zasługuje to, które w 1 J dostrzega dwie warstwy: pierwotną (dokument, list św. Jana Apostoła) i późniejszą (wykład homiletyczno-pastoralny o charakterze cyklicznym).

Mimo charakteru cyklicznego 1 J można za H. Langkam­merem[261] podać plan listu: pierwsza część rozpoczyna się od prologu (1,1-4) i deklaracji, że Bóg jest światłością (1,5); w dalszej kolejności zostały podjęte następujące zagadnienia: chrześcijanin a grzech (1,6-2,2) i obowiązek miłości brater­skiej (2,3-11). W drugiej części listu powracają niektóre zagadnienia: chrześcijanin i grzech (3,4-10), obowiązek miłości braterskiej (3,11-24). W części trzeciej następuje pewne przeformułowanie zagadnień, ale charakter cykliczny wykładu został zachowany.

Przytoczony tekst( w rytuale:pierwsza perykopa ślubna) z 1 J (3,18-24) wzięty jest z drugiej części pisma Janowego i łączy się z powtarzającym się cyklicznie zagadnieniem miłości braterskiej (3,11-24), por. 2,3-11. Druga zaś_ perykopa (4,7-12) została wyjęta z części trzeciej listu i dotyczy podobnego zagadnienia, a mianowicie miłości do Boga i bliźnich (4,7-5,3). Przy analizie tych perykop trzeba uwzględnić wzajemne powiązanie perykop.[262]

 

Po zwrocie typowym dla pism Janowych: „dzieci” (dosł. „dziateczki”, gr. teknia; teknion – forma zdrobniała: „dziatecz­ki”, od teknon – „dziecko”,łac. filius, filiolus; zob. 2,18.28; 3,7; 4,4; 5,21) autor postawił zasadę: „nie milujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą” (w. 18). Doświadczony Apostoł zdaje sobie dobrze sprawę, że miłość objawia się w czynach (por. Jk 2,15.16). Zwrot „słowem i językiem” jest przeciwstawny do określenia „czynem i prawdą” (gr. en ergo kai aletheia). Przypo­mina Pawłowe: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów…” (por. 1 Kor 13,1). Termin aletheia, który odpowiada hebrajskiemu: emet, oznacza tutaj „wierność”, „szczerość”, „stałość”, „postępo­wanie w świetle przykazań i objawienia” (2 J 1,4-6; por. Ps 25,4n; 26,3; 86,11)[263]. W tym kontekście zwrot: „czynem i prawdą” oznacza życie, które łączy się w jakiś sposób z Chrystu­sem – Prawdą (por. J 1,14; J 14,6 itd.). Prawda objawiona przez Chrystusa inspiruje i daje wzór takiej miłości. Stanowi ona znak,że jesteśmy „dziećmi Boga” i postępujemy sprawiedliwie, zgodnie z wolą Bożą (w. 19).

Człowiek jednak z jednej strony ma świadomość powoła­nia do miłości, a z drugiej strony zna swą ułomność w tym wzglę­dzie. Apostoł miłości uspokaja: „Bóg jest większy od naszego serca” (w. 20b; J 21,17). Nawet wtedy, gdy poczuwa­my się do niewierności, powinniśmy całkowicie zdać się na Boga, który „zna” ludzką słabość i potrafi ja przemienić w dobro (por. w. 20). Nie oznacza to wcale jakiegość laksyzmu czy pobłażliwości wobec grzechu (3,6-8), lecz wielkość Bożej miłości: „Bóg jest większy od naszego serca” (w. 20b); „do końca nas umiłował” (J 13,1; por. Rz 5,8).

Autor listu rozważa dwa przypadki: „gdy serce nasze oskarża nas” (w. 20), i gdy „serce” nas nie oskarża (w. 21). Rozpoczy­na swe pouczenie od ulubionej apostrofy: „Umiłowani” (gr. agapetoi; por. 3,2; 4,1.7.11). Z jednej strony jest ona wyrazem braterskiej miłości do adresatów listu, daje do zrozumienia,że słowa zawarte po niej stanowią istotną treść pouczenia, z drugiej natomiast strony przypomina o wielkiej miłości Boga (Umiło­wani przez Boga w Jezusie Chrystusie)[264]. Czystość sumienia stanowi podstawę zaufania Bogu (w. 21). O cokolwiek prosić będziemy, otrzymamy to od Niego (w. 22a). Pewność ta opiera się_ na słowach Jezusa: „Jeżeli we mnie trwacie, a słowa moje w was, poproście o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni” (J 15,7; por. 14,13; 16,23). Opiera się także na doświadczeniu Apostoła i chrześcijan. Na wysłucha­nie modlitw ma wpływ „zachowywa­nie Jego przykazania” (gr. entole), a także „czynienie tego, co się Jemu podoba” (w. 22b). W 1 J termin: entole występuje 14 razy i – w liczbie pojedyn­czej – oznacza przykazanie braterskiej miłości. W w. 22b – jedyny raz w liście – wydaje się- mieć znaczenie szersze. Rozszerza je dopowiedzenie w postaci zwrotu „i czynimy to, co się Jemu podoba”. Bliżej tlumaczą ten zwrot takie do­określenia, jak: „chodzić w światłości” (1,7); „zachowy­wać Jego naukę” (1 J 2,5); „postępować sprawiedliwie” (2,29). W w. 23 entole odnosi się nie tylko do przykazania bratniej miłości, ale także do „wiary w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa”. Św. Jan, w odróżnieniu od św. Pawła, używa określenia nomos tylko na oznaczenie Prawa Mojżeszowego, a na oznaczenie prawa, które objawił Bóg przez swego Syna, Jezusa Chrystusa, używa zawsze entole („droga i polecenie”). Można w pismach Janowych wyróżnić inne jeszcze znaczenia tego terminu[265]:

1) entole Ojca dane Synowi, będące prototypem entole Chrys­tusa przekazanego uczniom (J 10,18; 12,49; 12,50; 14,31; 15,10);

2) entole, które polega on na poddaniu się wpływowi miłości Ojca i świętości Chrystusa oraz na wyplywającej z tego „nowego sposobu życia” miłości bratniej – „Miłujcie się tak, jak nam nakazał”Pan (w. 23; J 13,15).

To ostatnie rozumienie „przykazania” (entole) przyjmuje autor końcowego wiersza przytoczonego tekstu( w rytuale: z pierwszej perykopy ślubnej z 1 J): „Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim”. Pomocą w tym, a równocześnie znakiem rozpoznawczym jest Duch Święty, który sprawia, iż chrześcijanin staje się zdolny do życia zgodnego z wyznawaną wiarą (w. 24).

 

Streszczenie przesłania o małżeństwie i rodzinie:

Wbrew gnostyckim pogladom o poznaniu Boga bez umiłowa­nia braci (por. 1 J 2,4-6), św. Jan określa miłość jako:

1.znak wiarygodności chrześcijaństwa („jesteśmy z praw­dy”),

2.fundament efektywnej modlitwy („otrzymamy od Nie­go”),

3.naczelne przykazanie (entole), które decyduje o wspól­no­cie z Bogiem i trwanie w niej.

Nie można wyobrazić sobie chrześcijańskiego małżeństwa i rodziny bez tych wartości.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy jestem zdecydowany we wszystkim poddawać się woli Bożej i kszałtować rodzinę według zamysłu Boga-Stwórcy i Zbawiciela?

2.Czy nie miłuję tylko zewnętrznie, „słowem i językiem”?

3.Jak wyglada nasze wspólne życie religijne?

4.Jak wypełniam Jego przykazania, zwłaszcza przyka­za­nie miłości?

5.Czy trwamy w Bogu żyjąc w łasce uświęcającej na co dzień?

 

Wspólnota doskonałej miłości

 

Tekst:

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga.

Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu.

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my powin­niśmy miłować się wzajemnie.

Nikt dotąd Boga nie oglądał.

Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

(1 J 4,7-12)

Objaśnienie tekstu:

Temat miłości braterskiej występujący we wszystkich trzech częściach listu (2,3-11; 3,11-24; 4,7-5,3) jest stopniowo uzupeł­niany. W pierwszej części miłość braterska ma głównie cechy przykazania, w drugiej otrzymuje jeszcze wymiar praktyczny, a w trzeciej zostaje dodatkowo wskazane źródło tej miłości, którym jest Bóg. Z tej trzeciej części (4,7-5,3) w przytoczonym tekście( także dziś w perykopie ślubnej) znalazły zastosowanie tylko w. 7-12. Pisarz biblijny rozważa tu następujące tematy:

  • braterska miłość, która wypływa z Boga (4,7),
  • „Bóg jest (bowiem) miłością” (4,8.16),
  • największym znakiem tej miłości jest Syn Boży posłany przez Boga-Ojca jako ofiara przebłagalna za nasze grzechy (4,9.10),
  • braterska miłość, która stanowi warunek doskonałej miłości Boga (4,11-12).

Już po raz trzeci w tym liście wraca św. Jan do tego samego przykazania, powtarzając po prostu słowa Chrystusa Pana: „Miłujmy się wzajemnie” (gr. agapomen allelous; 1 J 3,11.23). To powtarzanie, które wiąże się z cyklicznym charakterem pisma, wpłynęło na powstanie pięknego podania.Świadczy o tym między innymi św. Hieronim. W komentarzu do Gal 6,10 opowiada, że uczniowie zapytali św. Jana, dlaczego tak często powtarza to przykazanie. Miał wtedy św. Jan odpowiedzieć: „To przykazanie Pana i jeśli to tylko będzie przestrzegane, wystar­czy” (PL 26,433).

To fundamentalne przykazanie poprzedza zawołanie: „Umiłowani” (1 J 2,7; 3,21; 4,1), które oznacza nie tylko „moi umiłowani”, ale „przez Boga umiłowani”. Służy również do wyróżnienia przekazywanej prawdy, podobnie jak w Ap słowo „napisz” czy „zaprawdę” w ewangeliach[266].

Chrześcijańska miłość braterska ma swe źródło w Bogu. Wyraźnie stwierdza to Apostoł o miłości, gdy pisze: „Miłość jest z Boga” (gr. ek). Zwracał na to uwagę Jezus w modlitwie arcyka­płańskiej, gdy prosił Ojca: „aby miłość, którą Ty mnie umiłowałeś, w nich była i ja w nich” (J 17,26b). Braterska miłość powinna być nie tylko antropocentryczna,zwrócona ku człowiekowi ale także teocentrycz­naczyli zwrócona także ku Bogu.. W innym wypadku stanie się_ zwykłą_ filantro­pią albo formą egocentryzmu. Myśl tę rozwija Apostoł w dalszych stwierdze­niach: „Kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga” (w. 7c). „Narodzenie” jest przez św. Jana rozumia­ne nie tylko w sensie adopcji prawnej, ale także w sensie udziału w życiu samego Boga (zob. 1 J 2,4.9; 3,1.2). Status dzieci Bożych dzięki naszej miłości (1 J 4,7) i dzięki naszej wierze (1 J 5,1), ale najważniej­sza jest nieskończona miłość samego Boga (1 J 3,1). Miłość to nie tylko Wcielenie Boga, ale także przebóstwienie człowieka (por J 1,13).

Dalsze stwierdzenie Apostoła Bożej miłości dotyczy zasady: „kto miłuje […], zna Boga”. Autor listu używa tutaj czasu teraź­niejszego: ginoskei, co wskazuje na aktywny i progre­sywny charakter „poznania”. Dla Semity poznanie nie miało tylko charakteru intelektualnego, czysto spekulatywnego, było raczej „świadomością Boga”, Jego obecności, do               świadcze­nie Boga połączone z wiernością dla Prawa Bożego. Dlatego to wyrażenie występuje paralelnie z takimi zwrotami jak „przebywać w Bogu”, „być z Boga” (zob. 1 J 3,5-6; 4,6; 4,7-8).

Antytezą do tego stwierdzenia jest pouczenie zawarte w następnym wierszu: „Kto nie miłuje, nie zna Boga” (w. 8a). Prowadzi ono do punktu kulminacyjnego Janowego naucza­nia o bratniej miłości. Chodzi o fundamentalne pouczenie będące szczytem myśli teologicznej NT: „Bóg jest miłością” (w. 8.16). W swym znaczeniu i sformułowaniu przypomina inne, takie jak: „Bóg jest duchem” (J 4,24) czy „Bóg jest światłością” (1 J 1,5). Sformułowanie „Bóg jest miłością” podobnie jak inne tego typu ujęcia nie jest definicją Boga w sensie filozoficznym. Wskazuje raczej na najbardziej charak­terystyczną cechę (przymiot) Boga. Ta formuła najlepiej wyraża Bożą naturę.Św. Augustyn tak pisał: „A nie wiem, czy bardziej wzniośle mogłaby być nam miłość polecona, jak przez powiedzenie „Bóg jest miłością”[267].

Ta wielka prawda o Bogu do czasu Wcielenia była ukryta. Wcielenie objawiło miłość Boga ku nam w sposób najwspa­nialszy, gdyż dokonało się wśród ludzi (1 J 4,9.10.11). Wyraźnie podkreśla to autor listu w w. 9: „W tym objawila się (dosł. „objawia się”) miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (por. J 3,16). Wielkość miłości Boga do świata podkreśla św. Jan dodatkowo przez słowo „jednorodzony” (gr. monogenes). Posłanie na świat „jednorodzonego” (jedynego) Syna jest dowodem najwyższej miłości. Wielkość miłości Boga ujawnia się również w jej motywacji. Syn został posłany, aby obdaro­wać ludzkość_ najwyż­szym i wiecznym dobrem, jakim jest życie.

Podobnie jak w tajemnicy Wcielenia św. Jan ukazał wielkość Bożej miłości, tak i tu w ofierze Chrystusa dowiódł jej niezwykłości – Bóg umiłował nas bez naszego umiłowania Go (por. 1 J 4,14.16.19).

Bóg uczynił pierwszy krok w kierunku człowieka. Tej kenozie, tj. wyniszczeniu się Jezusa we Wcieleniu i w śmierci krzyżowej (zob. Flp 2,6), i temu dziełu odkupienia winno odpowiadać działanie człowieka. Akcentuje to św. Jan na nowo zachęcając do miłości braterskiej. Uzasadnia ją miłością Boga ku nam (zob. w. 11).Św. Jan nie ogranicza się do kontemplacji Bożej miłości, lecz wzywa do jej praktykowania: „i my powinniś­my miłować się wzajemnie” (w. 11b). W swoich rozważaniach posuwa się dalej stwierdzając,że miłość braterska jest ucieleś­nieniem Boga, którego dotąd nikt nie oglądał (por. w. 12ab). Przez praktykowanie miłości brater­skiej „Bóg w was trwa i miłość ku Niemu jest w was dosko­nała” (w. 12c, por. 1 J 4,16). Zapewnia o obecności Boga w miłującym bliźniego i o doskonałości jego miłości ku Bogu (por. 4,20).

Streszczenie głównych myśli:

Rzeczywista miłość braterska opiera się na prawdzie, że Bóg jest miłością. Opiera się również na świado­mości, że Bóg pierwszy nas umiłował, zwłaszcza poprzez tajemni­cę Wcielenia i śmierci krzyżowej swego Syna.

2.Miłość pochodząca od Ojca udziela się ludziom przez Syna, aby pod wpływem Ducha Św. przez uczynki miłości dążyli ku Bogu. Miłość to trwanie w Bogu, który jest odwieczną miłością.

3.Nowe przykazanie miłości ogłoszone w Wieczerniku (J 13,34.35; 15,12.17) tak wszechstronnie wyjaśnione przez Apostoła miłości w 1 J, stanowi prawo dla Nowe­go Ludu Bożego, a zwłaszcza dla małżonków i każdej rodziny chrześcijańskiej[268].

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy nie narzucam współmałżonkowi we wszystkim swojego zdania?

2.Czy zapewniam współmałżonkowi poczucie bezpie­czeń­stwa, spokoju, wewnętrznej równowagi?

3.Co jest największą przeszkoda z mojej strony w zgod­nym pożyciu małżeńskim?

4.Czy staram się, aby nasze małżeństwo było wspólnotą radosną i szczęśliwą?

5.Czy pamiętam o Bogu, który zesłał swego Syna, abyśmy mogli w pełni być i doskonale miłować?

Najnowsza bBibliografia do 1-3 J w języku polskim(Wybór):

Gądęcki S.,Wstęp do pism Janowych ,Gniezno 1991;

Mędala S.,Chdzenie w światłości(1 J).Trwanie w prawdzie(2 J).Gościnność chrześcijańska.(3 J),w:Ewangelia Jana,Listy                                                                                                                                     Powszechne i Apokalipsa,J.Frankowski (red).T.10,Warszawa(ATK) 1992,s.60-101 i podana tu bibliografia.

 

4.Księga nadziei i ewangelia zwycięstwa. Wprowadzenie ogólne. Treść i schemat Apokalipsy św. Jana.

Z pismami Janowymi, tzw. Corpus Joanneum, łączy się Apokalipsa czyli Objawienie – księga o charakterze profetyczno – apokaliptycznym. Dlatego najbardziej odbiega od stylu innych ksiąg NT. W tradycji chrześcijańskiej stanowi dopełnienie całości Bożego Objawienia, którego początki zawierają się w księdze Rodzaju. Można ją nazwać Księgą nadziei i Ewangelią zwycięstwa. Tę ewangelię nadziei i zwycięstwa ujął autor (św. Jan Apostoł i Ewangelista)[269] jakby w dwie części (1,4-3,22 /I/ i 4,1-44-15 /II/ ), które poprzedza prolog (1,1-3), a kończy epilog (22,16-20) wraz z końcowym pozdrowieniem: „Łaska Pana Jezusa ze wszystkimi” (22,21). Prolog bliżej charakteryzuje tę Ewangelię nadziei i zwycięstwa nazywając ją „objawieniem Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg”, „Słowem Bożym”, „świadectwem Jezusa Chrystusa”, „ słowami proroctwa” (por. 1,1-3). Autor księgi podobnie jak starotestamentowi prorocy zapowiada w formie wizji i różnych obrazów apokaliptyczno- profetycznych zwycięstwo Chrystusa i Kościoła. Księga łączy ze sobą czas teraźniejszy, w którym mają miejsce sprawy złe, grzeszne, szatańskie, z czasem przyszłym, kiedy będą królowali jako zwycięzcy Bóg i Baranek – Jezus Chrystus oraz ci, którzy odnieśli zwycięstwo nad „grzechem, śmiercią i szatanem”. Stąd Ewangelia nadziei i zwycięstwa dotyczy „tego, co potem musi się stać” (por. Ap 1,1; 1,19).

Część I (1,4-3, 22): „To, co jest” – „Listy do siedmiu Kościołów”:

Wprowadzenie (1,4-3,22): Nadawca, adres, wstępne pozdrowienia oraz widzenie wstępne. Listy do kościołów w Efezie (2,1-7), Smyrnie (2,8-11), Pergamonie (2,12-17), Tiatyrze (2,18-29), Sardes (3,1-6), Filadelfii (3,7-113), Laodycei (3,14-22).

Część II (4,1-22,15): „To, co potem musi się stać”- Wizje prorocze:

  1. a) siedem pieczęci:
  • Bóg wręcza Barankowi księgę przeznaczeń (4,1-5,14)
  • Baranek otwiera sześć pierwszych pieczęci prezentując sens dziejów i kary, które są znakami czasów ostatecznych i zwycięstwa dobrych nad złymi ( 6,7-17)
  • Pieczętowanie sług Bożych (7,1-8)
  • Ich triumf (7,9-17)
  • Otwarcie siódmej pieczęci – święci (8,1-5)
  1. b) 7 trąb: Symboliczne plagi wzorowane na plagach egipskich (por. Wj 7,14-10,29), które są znakami czasów ostatecznych i zwycięstwa dobra nad złem.
  • Cztery pierwsze trąby (8,6-13)
  • Trąba piąta – pierwsze: „Biada” (9,1-12)
  • Trąba szósta – Drugie: „Biada” (9,13-21)
  • Księga ostatecznych wyroków (10,1-11)
  • Dwaj świadkowie ewangelii nadziei i zwycięstwa (symbol apostoła Chrystusa wzorowany na wielu postaciach ST, np. Wj 7,17-20; 1 Krl 17,1; 2 Krl 1,10.12; Jr 5,14; Za 4,3.11-14), wywodzący się spośród hierarchii i laikatu (11,1-13). Drugie „Biada” (por.14b-19)

Tzw. „Mała Apokalipsa” (12,1-14,20): Losy Kościoła. Obraz niewiasty.

  • Niewiasta i Smok (symbol szatana, 12,1-18)
  • Smok przekazuje władzę Bestii (= bałwochwalczemu mocarstwu doczesnemu, por. Dn 7,3-11.21.25). U św. Jana pierwszym wcieleniem był politeistyczny Rzym nadający swym władcom „imiona bluźniercze”, tzn. tytuły boskie (13,1-10)
  • Druga Bestia czyli fałszywy prorok na usługach pierwszej (6 – symbol fałszywych kultów religijnych; 13,11-18)
  • Dziewiczy orszak Baranka (14,1-5)
  • Zapowiedź godziny sądu (14,6-13)
  • Żniwo i winobranie (14,14-20)
  1. c) 7 czasz: symbol kar i plag
  • Hymn Mojżesza i Baranka (15,1-4)
  • Wizja siedmiu czasz i siedmiu plag (15,5-16,21)
  • Kara na „Wielki Babilon”:

Wielka Nierządnica (17,1-18)

Zapowiedź jej upadku (18,1-3)

Prześladowania Ludu Bożego: Nakaz ucieczki (18,4-8), opłakiwanie zagłady Babilonu (18,9-24)

  • Dziękczynne Alleluja (= Chwalcie Pana) w niebie (19,1-10)
  • Zagłada wrogich Narodów:

Pierwsza walka zwycięskiego Słowa, Króla królów i Pana panów (19,11-21). Tysiącletnie królestwo (20,1-6)[270]

Ostatnie starcie, zwycięstwo i sąd (20,7-15)

  • Kościół, Oblubienica Baranka, niebieskie Jeruzalem:

Nowe stworzenie – Jeruzalem niebiańskie (21,1-8)

Jeruzalem czasów mesjańskich (21,9-22,15)

Epilog: Obietnica, oczekiwanie (gr. Maranatha, zob.Aneks*) i pozdrowienie końcowe (22,16-21).

Ostatnia księga NT mimo swej grozy i apokaliptycznego tragizmu w swym zasadniczym wątku budzi nadzieję i niesie radość z powodu zwycięstwa Chrystusa i Kościoła. Wyznawcy Chrystusa, mimo ,że „teraz” doznają ucisku i cierpień, nie powinni się załamywać, ale dawać na co dzień świadectwo Chrystusowi i Jego zwycięskiej Ewangelii zbawienia.

 

Ekskurs:

Jak kończy się Ap i co oznacza Marana tha / Maran atha w Ap 22?

W pismach NT spotykamy się aż z czterema wyrażeniami aramejskimi, a

mianowicie obok liturgicznych zawołań: Amen (1 Kor 14,16; 2 Kor 1, 20) i Abba (Rz 8,15; Ga 4,6) w tradycji Markowej pojawia się talitha kum ( Mk 5,41), a w Ap 22,20 występuje charakterystyczne zawołanie: marana tha /maran atha !/ por. 1 Kor 16,22/.

Ta starochrześcijańska inwokacja może być odczytana na dwa sposoby, a mianowicie maran atha / mem-rosz-nun-alef / tau—alef / i ma znaczenie perfectum tzn. Pan / Mar /nasz / an / przyszedł czy jest obecny / atha / czyli byłoby to wyznaniem wiary. Drugi sposób odczytania to marana tha / mem-rosz-nun-alef / tau-alef / [271], który mógł oznaczać także tryb rozkazujący ( imperatiwus ). W tym sposobie odczytania ten zwrot oznacza prośbę: Panie przyjdź (przybądź)! Najczęściej interpretuje się to wołanie Maranatha jako gorące pragnienie chwalebnego przyjścia Jezusa ( A Jankowski; Apokalipsa, dz.cyt. 290; A. Paciorek, Paweł-Apostoł. Pisma. cz.1, Tarnów /Biblos/, 112, przyp.82;133).

W Ap to wołanie stanowi siódme i ostatnie uroczyste zapewnienie o paruzji i wg. O. Jankowskiego (Apokalipsa, dz. cyt.290) – „jak gdyby motto” tej Księgi, a równocześnie „odpowiedź udzieloną w imieniu (całego) Kościoła”.

Słusznie więc stwierdził M. Czajkowski[272], że Apokalipsa to nie jest tylko Księga grozy, sądu i kar, lecz także „pocieszenia, umocnienia, pokrzepienia i niezłomnej nadziei, chociaż także i upomnienia.”

 

Z myślą o małżeństwie i rodzinie:Małżeństwo jako gody Baranka i Kościoła.

 

Tekst:

Ja, Jan,

Usłyszałem jak gdyby donośny głos wielkiego tłumu wołające­go w niebie:

„Alleluja!

Zbawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego”.

I wyszedł głos od tronu, mówiący:

„Chwalcie naszego Boga, wszyscy Jego słudzy, którzy się Go boicie, mali i wielcy!”

I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych grzmotów, które mówiły:

„Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący.

Weselmy się i radujmy i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, i dano jej oblec bisior lśniący i czysty”, bisior bowiem oznacza czyny sprawie­dliwe świętych.

I mówi mi:

„Napisz:

Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Bara­nka!”.

(Ap 19,1.5-9a)

Objaśnienie tekstu:

Ten tekst jako czytanie ślubne z Księgi Apokalipsy stosuje się w Kościele rzymsko-katolickim tylko w okresie wielkanocnym, a więc w tym czasie, kiedy rzeczywis­tość paschalnego Baranka jest nam tak bliska. Jezus Chry­stus, prawdziwy Baranek, przez Krew swoją przelaną na Krzyżu nabył prawo do Kościoła, który Apokalipsa przedsta­wia jako Oblubienicę(Narzeczoną). Zaślubiny Chrystusa z Kościołem nazywa ona Godami Baranka. W języku staropol­skim słowo to oznacza uroczystości weselne albo święta. Obraz godów Chrystusa z Kościołem stanowi kolejny, obok Przymierza, obraz, który podkreśla wielką godność małżeń­stwa chrześci­jańskiego.

Z literackiego punktu widzenia omawiane czytanie ślubne należy do biblijnej literatury apokaliptycznej. Łączy się ona ze stylem ksiąg prorockich. Jest jakby dzieckiem profetyzmu. Apokaliptyka rozwijała się bujnie od II w. przed Chr. do II w. po Chr. Do najbardziej znanych ksiąg pisanych w tym stylu należą: Dn (7-14) i Ap. Nazwa księgi pochodzi z języka greckiego (apokalipsis) i oznacza objawienie, odkrycie czegoś zakrytego. Treść objawienia ujęta jest w wizje, symbole i liczby. Dlatego wypowiedzi, które byly jasne dla współczes­nych, dzisiaj stają się mgliste i niezrozumiałe. Wizje w Ap mają wartość nie tyle wizualną, ile poznawczą. Dlatego przy interpretacji wizji apokaliptycznych głównie należy zwracać uwagę na ich sens, np. liczby w tej księdze nie wyrażają ilości, lecz jakość. Apokalipsa Jana została napisana dla Kościoła u schyłku I wieku, dla podtrzymania na duchu wiernych chrześcijan w czasie prześla­dowań i „prób.” Pouczała,że warto świadczyć niezłomnie i do końca Chrystu­sowi – Barankowi, który jest Alfą_ i Omegą(początkiem i końcem) dziejów nie tylko ludzkich, ale i całego wszechświata. To pouczenie moralno-religijne ujmuje autor Ap w dwie części. Pierwsza obejmuje prolog i listy do siedmiu Kościołów (r.1-3), a druga – wizje prorocze siedmiu pieczęci, siedmiu trąb i siedmiu czasz, symbolizujących nadejście dnia gniewu Bożego( łac.dies irae) (r.4-22). W wizjach proroczych jedne dotyczą losów całej ludzkości (r.4-11), drugie losów Kościoła (12-16), trzecie kary zesłanej na „Wielki Babilon” (17-19,10), czwarte zagłady wrogich naro­dów (19,11-20,15), a piąte „Nowego Jeruzalem” (21,1-22,15). Całość księgi kończy epilog (22,16-21), który jest analogiczny do prologu.

Interesujący nas tekst(perykopa) kończy się wizją kary zesłanej na „Wielki Babilon – Nierządnic Narodów”. Po zapowiedziach kary czekającej „Wielki Babilon – Nierządnicy Narodów” (17,1-19,14; 18,24), następuje opis triumfalnego śpiewu wszystkich niebian, którzy wysławiają sprawiedliwość_ Boga okazaną w ukaraniu „Wielkiej Nierządnicy Narodów – Wielkiego Babilonu”, a także zapowiadają nadejście Godów Baranka (19,1-4.5-10). Z tego triumfalnego śpiewu niebian w liturgii ślubnej Kościół posługuje się tylko wierszami: 1.5-9a.

Uroczysty śpiew niebian wychwalający Bożą sprawiedli­wość ujawnioną w wyroku wydanym na „Wielki Babilon – Nierządni­c Narodów” rozpoczyna się od wezwania: „Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego”. Alleluja wraz z Amen stało się dość wcześnie w ST aklamacją rozpoczynającą albo kończącą śpiew hymnów (por. Ps 106,48; 1 Krn 16,36; zob. także: 3 Mch 7,13). Występuje bardzo często w grupach psal­mów, które od tego wezwania zostały nazwane Hallelu. Stano­wią one potrójny Hallel. Pierwszy, obejmujący psalmy 113-118, nosił nazwę egipskiego lub zwyczajnego. Nazwa pochodzi od słów Ps 114,1, gdzie znajduje się następująca adnotacja: „Kiedy Izrael wychodził z Egiptu”. Śpiewano go podczas trzech dorocz­nych świąt, a mianowicie Ps 113-114 podczas Uczty Paschalnej po wypiciu drugiego kielicha, a Ps 115-118 podczas picia czwartego kielicha, zwykle ostatniego. Używano tych psalmów także podczas uroczystości poświęcania świątyni, w pierwszym dniu każdego miesiąca z wyjątkiem Nowego Roku.

Drugi zaś Hallel zwany wielkim (Ps 135-136) odmawiano w każdy szabat o świcie. Powtarza on aż 26 razy refren o dobroci Bożej (bo na wieki Jego miłosierdzie; lepiej tł. termin tu występujacy/ hebr.hesed / jako„miłość zbawcza”)[273]. Trzeci wreszcie, zwany Hallelem końcowym (146-150), stanowił codzienną modlitwę każdego poranka[274].

Cały Hallel podobnie jak słowo Alleluja pochodzące od hebr. Hallelujah, tj. „wysławiajmy Jahwe” (Wlg ma: Laudate Domi­num albo samo: laudate; LXX nie tłumaczy tych słów, tylko przepisała: allelonia) wyrażała uczucia adoracji i wdzięczności oraz radości Izraela jako Ludu Bożego, cieszące­go się opieką zbawczą Jahwe (por. Tb 13,18). Podobną funkcję podejmuje Nowy Izrael – Kościół, który swym śpiewem „alleluja” i połączo­ną z nią aklamacją: „zbawienie i chwala, i moc należą do Boga naszego” wyraża triumf niebian po upadku „Wielkiego Babilonu – Nierządnicy” (Ap 19,1). To wołanie powtarza się w w. 3. W w. 4 łączy się ze słowem amen, które stanowi formułę uroczystego potwierdze­nia. W ST amen występuje zawsze w kontekście kultowo-sakralnym i stanowi odpowiedź na wolę Jahwe, Jego słowo, groźbę, przekleństwo albo Jego obietnicę (Pwt 27,15-26; Jr 11,5). Często stanowi odpowiedź jednostki lub wspólnoty na doksologię (np. 1 Krn 16,36; Ne 8,6). Podobną funkcję spełnia w NT. Jezus – podobnie jak u Iz (65,16) Jahwe – jest nazwany Amen, jako Ten, który urzeczywistnia w sobie przepowiednie i obietnice Boga oraz gwarantuje wysłuchanie modlitw (por. Ap 1,7; 22,20; 2 Kor 1,20). Etymologia tego słowa wywodzi się od hebr. amen z rdzenia: amint, który oznacza „być_ mocnym” w formie czasownikowej, a w rzeczow­nikowej oznacza potwierdze­nie: tak jest, rzeczywiście, na pewno, niech sie tak stanie![275].

W w. 6 pojawia się uroczysty głos wielkiego tłumu, który autor Ap porównuje z odgłosem szumu wielkich wód i potężnych grzmotów, częstych znaków epifanii Jahwe w ST. Narrator _łączy jego śpiew „Alleluja” z uzasadnieniem, które zawarł w słowach: „bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmo­gący”. Stanowią one zapowiedź Am 4,13 i Ps 97,1 inauguracji królestwa Bożego, którego pełnia nastąpi po walce eschatolo­gicznej. W tej walce wziął i ciągle bierze udział Baranek – Jezus Chrystus oraz Jego Oblubienica – Kościół (por. Mt 22,2.10; Mk 2,19; J 3,29; 2 Kor 11,2; Ef 5,23-27). W formie nupcjalnej autor natchniony przedstawia tę prawdę jako udział w Godach Baran­ka, gdzie cały rytuał weselny służy tylko jako tło tej myśli teologicznej (por. Iz 25,6; Mt 8,11;Łk 14,15). Ta forma uwidacz­nia się w przypowieściach Jezusa o zaproszonych na ucztą (Łk 14,16-24) czy też o godach królewskich (Mt 22,2-14), a zwłaszcza w słowach Jezusa z Ostatniej i Wiecznej Wieczerzy: „Albowiem powia­dam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spelni w króles­twie Bożym” (Łk 22,16); „abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz żebyście zasiadali na tronach, sądząc 12 pokoleń Izraela” (Łk 22,30; tradycja antio­cheńska, por. 1 Kor 11,1n).

Bisior – lniane płótno, w Palestynie droższe od materiałów z wełny – w który przyodziewa się Oblubienica – Kościół na Gody Baranka – Chrystusa, oznacza tutaj „wszystkie czyny sprawiedliwe świętych”. Stanowią one szatę godową Oblubie­nicy – Kościoła. Są również podstawą do nagrody indywidual­nej (Ap 14,13). Wyraża to w formie nupcjalnej i w formie berakot (tj. „błogosławieństw”) jako czwarte z kolei spośród siedmiu w Ap: „Błogosławieni, którzy są wezwani na uczt_ Godów Baranka” (BP tlumaczy „ucztę weselną Baran­ka”). Poprzedza tę beraka(h) wezwanie do „napisania”, co przydaje wielką wagę następujacej po niej wypowiedzi, tyle co w ewangeliach: alethos czy ep’alethei­as (zaprawdę, prawdzi­wie…).

Streszczenie głównych myśli o małżeństwie i rodzinie:

Główne myśli dotyczą dwóch tematów, a mianowicie:

1.triumfu Kościoła w walce ze złem;

2.królowania Boga w Jezusie Chrystusie (Baranku) i w czynach sprawiedliwych świętych, tj. wszystkich wier­nych wybranych.

Ze względu na formę nupcjalną mogą zostać odniesione do życia małżeńskiego jako typ biblijny związku Chrystusa – Baranka z Kościołem – wybraną, wierną, świętą Oblubie­nicą.

 

Kierunki autorefleksji dla małżonków i rodzin:

1.Czy jestem współmałżonkiem pogodnym i radosnym?

2.Czy umiem rozwiązywać trudności małżeńskie i rodzin­ne kierując się chrześcijańskim optymizmem?

3.Czy uroczyste przeżywanie niedziel, świąt i innych dni połączonych z ziemskimi „godami Baranka i Kościoła” niesie radość i pokój naszym sercom?

4.Czy nasz dom rodzinny przez serdeczność i miłość jest prawdziwym „przybytkiem Baranka” i „domowym Kościołem”?

5.Czy żyjemy w świadomości „uczty Baranka”, jaka czeka nas w niebie?

Ważniejsze pozycje bibliograficzne w języku polskim(Wybór);

 

Bednarz M.,Nie rozumiem Apokalipsy św.Jana,w:Pytania do Biblii,Szczecinek 2004,333-334;

Tenże,Dlaczego nie rozumiemy Apokalipsy?,tamże s.335-336;

Tenże,Trudno jest zrozumieć symboliczny język Apokalipsy.,tamże,s.337-339;

Tenże,Dlaczego Autor Apokalipsy posługuje się liczbami?,tamże,s.340-342;

Tenże,Dlaczego pisano tak dziwne Ksiegi jak Apokalipsa?,tamże,s.343-345;

Tenże,W jakim celu została napisana Apokalipsa św.Jana?,tamże,s.346-348;

Tenże,Obcy jest mi niemiłosierny Bóg Apokalipsy,tamże,s.349-351.

Jankowski A.,Apokalipsa św.Jana.Wstęp-przekład z oryginału-komentarz. w:PŚNT:t.12,Poznań (Pallottinum) 1959 i podana tu dawniejsza bibliografia naukowa.

Tenże,Duch i Oblubienica mówią:Przyjdź”(Ap 22,17),AnCrac 1(1969)83-105

Czajkowski,Ostatnie proroctwo(Apokalipsa) w: Ewangelia św.Jana.Listy Powszechne.Apokalipsa,dz. cyt.156-237;

Erhlich,Apokalipsa,księga pocieszenia,Poznań 1996;

Frankowski J.(red.),Bartnicki R.(współred. do NT),Ewangelia św.Jana.Listy powszechne.Apokalipsa.w:Wprowadzenie w myśl i wezwanie Ksiąg Biblijnych.T.10,Warszawa(ATK) 1992 i podana tu nowsza bibliografia naukowa zwłaszcza w języku polskim.;

Gądecki S.,Wstęp do pism Janowych,dz.cyt. wyż.

Lohse E.,Objawienie św.Jana,warszawa 1985;

Mollat D.,Apokalipsa dzisiaj,Kraków 1992;

Sieg F.,Listy do siedmiu Kościołów.Apokalipsa 1-3 z komentarzem egezegetyczno –teologicznym.,Warszawa(Michalineum) 1985.

Tronina A.,Apokalipsa,orędzie nadziei.,Częstochowa 1996.

 

 

 

 

 

 

 

 

Motto:”Każdy z nas znajduje w Piśmie św swoje sprawy.. Ono bowiem daje jedną odpowiedź nam wszystkim na to,co każdy z nas odczuwa.W nim życie przeszłych pokoleń staje się wzorem dla potomnych(…)Pismośw. Stoi przed oczyma umysłu jak zwierciadło,w którym odbija się wewnętrzne nasze oblicze.W nim bowiem widzimy swoja brzydotę,w nim spostrzegamy swoje piękno.Z niego dowiadujemy się,ileśmy postąpili,i wreszcie z niego poznajemy,jak dalecy jesteśmy od postępu”.(św.Grzegorz Wielki)

 

Cz.IV.: Zrozumienie   dla pouczającej i wychowawczej misji Słowa w Biblii w naszych czasach:

Wprowadzenie:

Bujny rozwój różnych form związanych z przekazywaniem Słowa Bożego należy łączyć w naszych czasach z ruchem biblijnym w II połowie XIX stulecia, gdzie po kontrowersjach soboru Trydenskiego /XVIw./ na temat szerszego udostępnienia wiernym Ksiąg Pisma Św. nastąpiło w wielu kręgach reformatorskich Kościoła Katolickiego wołanie o „powrót do źródeł” i szersze otwarcie „skarbca Biblii”. To wołanie oddolne znalazło odzew ze strony kościoła hierarchicznego, który w XX stuleciu w słynnych encyklikach o Piśmie św. (1920r. – Benedykt XV : „Spiritus Paraclitus”; czy 1943 Pius XII: „Divino afflante Spiritu”), a zwłaszcza poprzez prace Soboru Watykańskiego II (1962-65) szerzej udostępnił wierzącym skarb Pisma św.

Np. w konstytucji Dogmatycznej o Objawieniu Bożym (Dei Verbum) z dn. 18 11 1965 r. Czytamy takie słowa na ten temat: „Wierni Chrystusowi winni mieć szeroki dostęp do Pisma św.”, ponieważ „Kościół miał zawsze we czci Pisma Boże, podobnie jak samo Ciało Pańskie…” Nadto „tak wielka moc i potęga tkwi w słowie Bożym, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla dzieci Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz czystym i stałym źródłem życia duchowego. Również Sobór usilnie i szczególnie upomina wiernych (…), aby przez częste czytanie Pisma św. nabywali <<wzniosłego poznania Jezusa Chrystusa>> (por. Fil 3,8). Nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Chrystusa” (Św. Hieronim, Comm.in Is., Prol; PL 24,17) Egzegeci katoliccy i inni uprawiający świętą teologię powinni starać się, by wspólnym wysiłkiem pod nadzorem świętego Urzędu Nauczycielskiego, przy zastosowaniu odpowiednich pomocy naukowych tak badać i wykładać boskie Pisma, by jak najliczniej słudzy słowa Bożego mogli z pożytkiem podawać Ludowi Bożemu pokarm owych Pism, który by rozum oświecał, wolę umacniał, a serca ludzi do miłości Bożej rozpalał.(por. Pius XII, Enc. Divino afflante, zob. wyż.)… Sobór święty dodaje otuchy synom Kościoła, którzy zajmują się studiami biblijnymi, by z odnowioną ciągle energią dzieło szczęśliwie podjęte prowadzili nadal z wszelką starannością wedle myśli Kościoła.(por. Pius XII, tamże EB 569)

Prawie 30 lat po zaleceniach i zachętach „Dei Verbum” dn 23 IV 1993 r. Ojciec Św. Jan Paweł II w 100-ą rocznicę encykliki papieża Leona XIII „Provindetissimus Deus” (1893) i w 50-ą rocznicę encykliki Piusa XII „Divino afflante Spiritu” (1943) oficjalnie ogłosił nowy dokument biblijny przygotowany przez Papieską Komisję Biblijną „Interpretacja Pisma św. w Kościele.”[276] Celem tego dokumentu Kościoła posoborowego było ukazanie najwłaściwszych dróg, które prowadzą do jak najwierniejszego odczytania Biblii w czasach dzisiejszych i rozpoznania jej podwójnego charakteru ludzko-boskiego. Autorzy tego dokumentu poddali ocenie dotychczasowe metody biblijne i kierunki współczesnych badań w interpretacji Biblii i określili ich granice, aby „słowo Boże coraz więcej mogło stać się pokarmem dla duszy, źródłem i siłą żywotną   dla wiary oraz nadziei i miłości, a także światłem dla całej ludzkości”. Odnośnie zwłaszcza Ewangelii tak poucza się w/w dokumencie Kościoła, iż „powinno się /je/ referować w taki sposób, żeby katecheza doprowadziła do spotkania z Chrystusem, który nie tylko sam stanowi klucz do zrozumienia całego objawienia biblijnego, lecz także przekazuje wezwanie Boże, na które każdy powinien dać własną odpowiedź”.

Bliżej wyjaśniając ten dokument Papieskiej Komisji Biblijnej w dniu 23 IV 1993r. w czasie jego oficjalnego ogłoszenia Jan Paweł II tak mówił: bo <Słowa Boże>…stały się podobne mowie ludzkiej po to, aby były przez wszystkich zrozumiane. One nie powinny być odległe… nie przekraczają /bowiem/ Twoich możliwości i sił, nie są poza twoim   zasięgiem…Nie! To Słowo jest bardzo bliskie ciebie, w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić”.(Pwt 30, 11. 14; por. Dei Verbum 13 )

Podobnie jak w konstytucji „Dei Verbum” istnieje rozdział VI poświęcony „ Pismu św. w życiu Kościoła” (nr 21-26), tak i w dokumencie Papieskiej Komisji Biblijnej „Interpretacja Pisma św. w Kościele” mamy IV rozdział poświęcony zagadnieniom: „Interpretacji Biblii w życiu Kościoła”(ss.98 – 11). Te rozdziały zarówno z „Dei Verbum”, jak i z dokumentu „Interpretacja Pisma św. w Kościele” stanowią główne przesłanie Kościoła naszych czasów na temat: „Posługi słowa w Kościele”. Zostały one uzupełnione także najnowszym dokumentem Papieskiej Komisji Biblijnej – „Naród żydowski i jego Święte Pisma w Biblii Chrześcijańskiej”[277] którego celem było zgodnie z zaleceniem Soboru Watykańskiego „wzajemne poznanie i szacunek” Żydów i chrześcijan, którzy poprzez wspólne „święte Pisma” w Biblii chrześcijańskiej mogą wnieść pozytywny wkład szczególnie poprzez studia biblijne i teologiczne, jak również braterski dialog…; tym samym sprzyjać miłości w Kościele Chrystusa wobec Żydów, jak tego sobie życzył /już / papież Paweł VI, w dniu ogłoszenia soborowego dokumentu Nostra aetate (Deklaracji na temat relacji Kościoła z religiami niechrześcijańskimi, nr 4). Czytamy m.in. w rozdziale „Podstawowe tematy wspólne” na temat Słowa Bożego w Biblii, iż „Bóg Biblii jest Bogiem który komunikuje się z ludźmi do nich przemawia Biblia na różne sposoby opisuje podjętą przez Boga inicjatywę komunikowania się z ludzkością poprzez wybranie narodu izraelskiego. Bóg pozwala usłyszeć swój głos, czy to bezpośrednio, czy posługując się swoim rzecznikiem” (NŻ nr 23)

a.Przegląd głównych tematów o roli Słowa w świetle VI rozdz. „Dei Verbum” <<O Piśmie św. w Kościele>> (nr 21-26)

  1. a) Pismo św. to pokarm „podobny do Ciała Pańskiego” (nr 21-23)
  2. b) Teologia św. opiera się, jako na trwałym fundamencie, na pisanym słowie

Bożym łącznie z tradycją św. (nr 24)

  1. c) Wytrwała lektura, staranne studium, liturgia, modlitwa itp. Środkami skutecznej posługi Słowa w Kościele. (nr 25-26)

b.Przegląd głównych tematów o roli Słowa w świetle IV rozdziału z dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej(PKB) „ Interpretacja Pisma św. w Kościele”.

<< Interpretacja Biblii w życiu Kościoła>>

  1. a)   Biblia jako Słowo Boże skierowane do Kościoła i świata całego w jego   z

dzisiejszej postaci. Aktualizacja.

  1. b)
  2. c) Formy posługiwania się słowem Bożym. Lectio divina. Posługa duszpasterska. Ekumenizm.
  3. Słowo i różne pouczenia teologiczno-etyczno-pedagogiczne w ujęciu dokumentu: „Naród żydowski i Jego święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej.”(NŻ)
  4. a) Objawienie Boże.
  5. b) Bóg jedyny
  6. c) Bóg Wybawca i Zbawiciel.
  7. d) Wybranie Izraela.
  8. e)
  9. f)
  10. g) Modlitwa, kult, Jerozolima i świątynia.
  11. h) Boże napomnienia i wyroki.
  12. i)

Antropologia. Osoba ludzka: jej wielkość i nędza.itp.

.Przedstawimy fragmenty tych najnowszych dokumentów Kościoła w XX stuleciu w następującej kolejności:

 

1.*Benedykt XV i jego encyklika Spiritus Paraclitus z dn.15.09.1920.

2.*Pius XII i jego nauczanie o Biblii w encyklice Divino afflante Spiritu z dn.30.09 1943 r.

3.*Sobór Watykański II/ 1962-1965/   o „Objawieniu Bożym”/Dei Verbum z dn.18.11.1965 r./ rozdz.VI.

4.*Adhortacja Jana Pawła II:O katechizacji w naszych czasach z dn.16.X. 1979 r.

5.*Karta Praw Rodziny,   Rzym 1980-.1983;

6.*Powołanie do życia w małżeństwie i rodzinie”: II Polski Synod Plenarny (1991).

  1. Posłannictwo Słowa w świetle dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej:”Interpretacja Piśma św.w Kościele” z dn.23.04.1993 r. rozdz.IV:”Interpretacja Biblii w życiu Kościoła”.

8.Słowo w Biblii i podstawowe wspólne tematy dla Żydów i chrześcijan w ujęciu dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej:”Naród żydowski i jego Święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej”(2001 r.)

 

Antologia tekstów:

1.Z encykliki Spiritus Paraclitus Benedykta XV, z dnia 15 września 1920r., wydanej z okazji 1500-lecia śmierci św. Hieronima, doktora Kościoła

482   … posłuchajmy teraz samego (Hieronima) pouczającego, co winno się mieć na

         uwadze i do czego ma zdążać poznawanie Pisma świętego.

                                      Na pierwszym miejscu na kartach tych należy szukać pokarmu  

       doskonalącego życie duchowe. Z tej to racji Hieronim zwykł o Prawie Pańskim

       rozmyślać w dzień i w nocy, i z Pisma świętego pożywać chleb z nieba i mannę

       niebieską mającą w sobie wszelką rozkosz…

  • 483 Następnie gdy zachodzi potrzeba winno się czerpać z Pisma świętego argumenty,

przy pomocy których naświetlamy, utwierdzamy i bronimy prawd wiary.  

Wyróżnił się on w tym walcząc ze współczesnymi heretykami: wszystkie jego

dzieła wspaniale pokazują jak przekonującą, jak solidną broń czerpał z Pisma

świętego dla pokonania ich.

  • 484 Wreszcie głównym celem zastosowania Pisma świętego jest posługa słowa pełniona w sposób święty i owocny. Stąd w tym miejscu miło nam jest poprzeć słowami Wielkiego Doktora nakazy, jakie na temat przepowiadania słowa bożego podaliśmy w encyklice „Humani generis” (15 czerwca 1917: AAS 9 (1917) 305-317).

 

 

2.Z encykliki Divino afflante Spiritu Piusa XII, z dnia 30 września 1943r.

  • 566 Wielką była praca katolickiej egzegezy w okresie prawie dwóch tysięcy lat, by

słowo Boże ofiarowane ludzkości w Piśmie św. było coraz głębiej i doskonalej pojmowane i coraz bardziej umiłowane. Kto to rozważa, niechybnie się przekona, że wierni, a zwłaszcza kapłani mają ścisły obowiązek posługiwać się obficie i święcie tym skarbem, zebranym przez największe umysły tylu wieków. Wszak Bóg nie na to dał wiernym księgi święte, by ich ciekawość zadowolić lub dać pole do pracy i badań, ale aby zgodnie z uwagą św. Pawła te Boże słowa mogły nas: „oświecać ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusa Jezusa”, i „aby człowiek Boży stał się doskonały i do wszelkiego dobrego dzieła zaprawiony”.

Kapłani zatem, którym powierzona jest troska o zbawienie wiernych, niechaj najprzód sami przestudiują starannie księgi święte, przyswajając je sobie w rozważaniu i na modlitwie. Potem zaś niech gorliwie rozdzielają bogactwa słów Bożych w kazaniach, homiliach i wykładach, wspierając naukę katolicką przez przytaczanie Pisma św. i objaśniając je przez znakomite przykłady z historii świętej, zwłaszcza z Ewangelii Chrystusa Pana. Przy tym niech się starannie i sumiennie wystrzegają tych akomodacji, które pochodzą z własnej fantazji, a do rzecz odbiegają zbyt daleko, przyczyniając się nie do korzystania, lecz naużywania słów Bożych. Owszem, mają oni wymownie, a tak jasno i przekonywająco wykładać wiernym, aby nie tylko zachęcić ich do życia doskonalszego, ale wzmóc ich gorliwość i przepoić uszanowaniem dla Pisma św. Pasterze niechaj z dnia na dzień potęgują wśród wiernych to wzrastające poszanowanie i popierają wszelkie przedsięwzięcia, za pomocą których mężowie napełnieni zapałem apostolskim usiłują szerzyć wśród wiernych znajomość i ukochanie ksiąg świętych. Niech więc okazują swą pomoc i poparcie pobożnym stowarzyszeniom, mającym na celu rozpowszechnianie wśród wiernych egzemplarzy Pisma św., a zwłaszcza Ewangelii oraz zachęcanie rodzin chrześcijańskich do codziennego, pobożnego ich czytania. Niech zalecają tłumaczenia Pisma rodzin chrześcijańskich do codziennego, pobożnego ich czytania. Niech zalecają tłumaczenia pisma św. na języki nowożytne, opatrzone kościelną aprobatą, niech się nimi posługują, gdzie prawa liturgiczne na nie pozwalają; niech wygłaszają publiczne wykłady czy konferencje na tematy biblijne sami lub wzywając pomocy kogoś obeznanego z przedmiotem. Niech popierają czasopisma, wydawane w różnych krajach z wielką korzyścią, co na najwyższą zasługuje pochwałę. Niech je skrzętnie rozpowszechniają wśród różnych klas i stanów swej owczarni, mogąc w ten sposób zapoznać ich z naukowym omawianiem spraw biblijnych lub dostosować ich dorobek do potrzeb nowych wiernych. Niech też będą przekonani, że w tym wszystkim znajdą wielką pomoc w pracy duszpasterskiej, gdy gorliwość apostolską oraz ukochanie słowa Bożego potrafią zastosować do tak wzniosłego celu . ( E. Dąbrowski, Nowy Testament na tle epoki, t.2, Poznań 1958, 423n)

 

3.Sobór Watykański II, powszechny XXI, 1962-1965

Z Konstytucji dogmatycznej o Bożym objawieniu Dei Verbum

(Sesja 8, 18 listopada 1965)

 

  1. Kościół miał zawsze we czci Pisma Boże, podobnie jak samo Ciało Pańskie, skoro zwłaszcza w Liturgii św. nie przestaje brać i podawać wiernym chleb żywota tak ze stołu słowa Bożego, jak i Ciała Chrystusowego. Zawsze uważał i uważa owe Pisma zgodnie z Tradycją świętą, za najwyższe prawidło swej wiary, ponieważ natchnione przez Boga i raz na zawsze utrwalone na piśmie przekazują niezmiennie słowo samego Boga, a w wypowiedziach Proroków i Apostołów pozwalają rozbrzmiewać głosowi ducha Świętego. Trzeba więc, aby całe nauczanie kościelne, tak jak sama religia chrześcijańska, żywiło się i kierowało Pismem św. Albowiem w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi   rozmowę. Tak więc zaś tkwi w słowie Bożym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym i stałym życia duchowego. Stąd doskonałe zastosowanie ma do Pisma św. powiedzenie: „żywe jest słowo Boże i skuteczne” (Hbr 4,12), które „ma moc zbudować i dać dziedzictwo wszystkim uświęconym” (Dz 20,32; por. 1Tes 2,13).
  2. Wierni Chrystusowi winni mieć szeroki dostęp do Pisma św. Z tej to przyczyny Kościół zaraz od początku przejął, jako swój, ów najstarszy grecki przekład Starego Testamentu, biorący nazwę od siedemdziesięciu mężów; a inne przekłady wschodnie i łacińskie, zwłaszcza tzw. Wulgatę, zawsze ma w poszanowaniu. A ponieważ słowo Boże powinno być po wszystkie czasy wszystkim dostępne, Kościół stara się o to z macierzyńską troskliwością, by opracowano odpowiednie i ścisłe przekłady na różne języki, zwłaszcza z oryginalnych tekstów Ksiąg świętych. Skoro one przy danej sposobności i za zezwoleniem władzy Kościoła zostaną sporządzone wspólnym wysiłkiem z braćmi odłączonymi, będą mogły być używane przez wszystkich chrześcijan.
  3. Oblubienica Słowa Wcielonego, czyli Kościół, przez Ducha Świętego pouczony, usiłuje coraz głębsze osiągnąć zrozumienie Pisma św., by dzieci swoje bezustannie karmić słowami Bożymi. Dlatego też należycie popiera także studium Ojców Kościoła tak wschodnich, jak i zachodnich oraz studium świętych Liturgii. Egzegeci zaś Katoliccy i inni uprawiający świętą teologię powinni starać się, by wspólnym wysiłkiem pod nadzorem świętego Urzędu Nauczycielskiego, przy zastosowaniu odpowiednich pomocy naukowych, tak badać i wykładać boskie Pisma, by jak najliczniejsi słudzy słowa Bożego mogli z pożytkiem podawać ludowi Bożemu pokarm owych Pism, który by rozum oświecał, wolę umacniał, a serca ludzi ku miłości Bożej rozpalał. Sobór święty dodaje otuchy synom Kościoła, którzy zajmują się studiami biblijnymi, by z odnawianą ciągle energią dzieło szczęśliwie podjęte prowadzili nadal z wszelką starannością wedle myśli Kościoła.
  4. Teologia święta opiera się, jako na trwałym fundamencie, na pisanym słowie Bożym łącznie z Tradycją świętą. W nim znajduje swe najgruntowniejsze umocnienie i stale się odmładza, badając w świetle wiary wszelką prawdę ukrytą w misterium Chrystusa. Pisma zaś święte zawierają słowo Boże, a ponieważ są natchnione, są one naprawdę słowem Bożym. Niech przeto studium Pisma św. będzie jakby duszą teologii świętej. Tymże słowem Pisma św. żywi się również korzystnie i święcie się przez nie rozwija posługa słowa, czyli kaznodziejstwo, katecheza i wszelkie nauczanie chrześcijańskie, w którym homilia liturgiczna winna mieć szczególne miejsce.
  5. Konieczną przeto jest rzeczą, by wszyscy duchowni, zwłaszcza kapłani Chrystusowi, i inni, którzy, jak diakoni i katechiści, zajmują się prawowicie posługą słowa, dzięki wytrwałej lekturze i starannemu studium przylgnęli do Pisma świętego, aby żaden z nich nie stał się „próżnym głosicielem słowa Bożego na zewnątrz, nie będąc wewnątrz jego słuchaczem”, podczas gdy winien z wiernymi sobie powierzonymi dzielić się ogromnymi bogactwami słowa Bożego, szczególnie w liturgii świętej. Również Sobór święty usilnie i szczególnie upomina wszystkich wiernych, a zwłaszcza członków zakonów, by przez częste czytanie Pisma św. nabywali „wzniosłego poznania Jezusa Chrystusa” (Flp 3,8). „Nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Chrystusa”. Niech więc chętnie do świętego tekstu przystępują czy to przez świętą Liturgię, przepełnioną Bożymi słowami, czy przez pobożną lekturę, czy przez odpowiednie do tego instytucje i inne pomoce, które za aprobatą i pod opieką pasterzy Kościoła wszędzie w naszych czasach chwalebnie się rozpowszechniają. Niech jednak o tym pamiętają, że modlitwa towarzyszyć powinna czytaniu Pisma św., by ono było rozmową między Bogiem a człowiekiem. Gdyż „do Niego przemawiamy, gdy się modlimy, a Jego słuchamy, gdy czytamy boskie wypowiedzi”.

Do czcigodnych biskupów, „przy których jest nauka apostolska”, należy aby wiernych sobie powierzonych pouczali odpowiednio o należytym korzystaniu z ksiąg Bożych, zwłaszcza z Nowego Testamentu, a przede wszystkim z Ewangelii. Mają to czynić przez przekłady świętych tekstów zaopatrzone w konieczne i dostatecznie liczne objaśnienia, by synowie Kościoła mogli bezpiecznie i pożytecznie obcować z Pismem św. i przepoić się jego duchem.

Niech ponadto sporządzone zostaną wydania Pisma świętego zaopatrzone w odpowiednie przypisy, dostosowane także do użytku niechrześcijan i do ich warunków; a o ich rozpowszechnianie niech mądrze troszczą się duszpasterze czy też chrześcijanie jakiegokolwiek stanu.

  1. Tak więc niech przez czytanie i studium Ksiąg świętych „słowo Boże szerzy się i jest wysławiane „ (2 Tes 3,1), a skarbiec Objawienia powierzony Kościołowi niech serca ludzkie coraz więcej napełnia. Jak z ciągłego uczestnictwa w tajemnicy eucharystycznej życie Kościoła doznaje rozkwitu, tak spodziewać się wolno nowego bodźca do życia duchowego ze wzmożonej czci dla słowa Bożego, które „trwa na wieki” (Iz 40,8; por. 1P 1, 23-25)[278].

 

4.Adhortacja Jana Pawła II: O katechizacji w naszych czasach z dn.16.X.1979 r.

 

„2. Papieże ostatnich czasów przeznaczyli katechezie szczególne miejsce swej pasterskie

.Czcigodnymój poprzednik Paweł VI poświęcił wiele wysiłów sprawie katechezy kościoła w sposób, który może być dla innych prawdziwym wzorem. Dokonał tego wspaniale swymi czynami, przepowiadaniem Słowa Bożego, autorytatywnym wyjaśnianiem Soboru Watykańskiego II, który uważał za wielki katechizm naszych czasów, oraz całym swoim życiem.

Zatwierdził 18 marca 1971r. przygotowaną przez Kongregację dla spraw duchowieństwa   Ogólną Instrukcję katechetyczną,która pozostaje dokumentem podstawowym i ma słuzyć ozywieniu i ukierunkowaniu odnowy katechetycznej w całym Kościele.W 1975 r. ustanowił Miedzynarodową Radę Katechetyczną.Obowiazek i znaczenie katechezy w zyciu i posługiwaniu Koscioła okreslił autorytatywnie w przemówieniu do uczestników I Miedzynarodwoego Kongresu Katechetycznego w dniu 25 wrzesnia 1971 r.,a powrócił wyraxnie do tego tematu w Adhortacji Apostolskiej Evangelii Nuntiandi.Jego wola było,aby katecheza,zwłaszcza dzieci i młodzieży,stanowiła temat IV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów,które odbylo się w październiku 1977 r.,a w którym miałem szczęście uczestniczyć.

(…)

Jedyny”Nauczyciel”.

8.Jedynie temu,kto tak naucza,przysługuje tytuł”nauczyciela”.jakże często w Nowym testamencie,a zwłaszcza w Ewangeliach,tak/Jezusa/ nazywano.tak właśnie: „nauczycielem” nazywa Go grono Dwunastu,nazywają Go tak i inni uczniowie,i rzesza słuchaczy,głosem pełnym podziwu,ufnosci i czułości.Nawet faryzeusze i saduceusze,uczeni w prawie i ogół Żydów nie odmawiaja Mu tego miana:nauczycielu,chcieliśmy jakis znak widzieć od Ciebie”(Mt 12,38);”nauczycielu,co mam czynić,aby osiągnac życie wieczne?”(Łk 10,25;por.Mt 22,16)

/…/

Nauczający całym swym życiem.

9.Zwracając na to uwagę,nie zapominam,że wielkość Chrystusa nauczajacego oraz wewnętrzna spoistość i siła przekonująca Jego nauki płynie stąąd,że Jego słowa,przypowieści i rozprawy nie dają się nigdy oddzielić od Jego zycia i Osoby.W takim ujęciu życie Chrystusa okaże się nieustannym nauczaniem:Jego milczenie,cuda ,modlitwa,miłość do ludzi,szczególna troska o poniżonych ibiednych,całkowite przyjęcie ofiary krzyżowej dla odkupienia ludzi,samo wreszcie zmartwychwstanie-są urzeczywistnieniem Jego słowa i wypełniem Objawienia.Daltego też Ukrzyżowany stał ssię dla chrześcijan najwspanialszym i najbardziej znanym obrazem Chrystusa-Nauczyciela.

Wszystkie te rozważania,zakorzenione w wielkich tradycjach Koscioła poteguja w nas gorącą miłość do Chrystusa,do Nauczyciela,który objawia ludziom Boga i podobne człowiekowi człowieka;do Nauczyciela,który zachowuje,uswieca i prowadzi;który zyje,mowi pobudza,porusza ,naprawaia,sądzi ,przebacza,idzie z nami każdego dnia po drogach historii;który jako Nauczyciel,przychodzi i przyjdzie w chwale.

Dlatego katecheci,o ile tylko będą z Nim zjednoczeni,znajdą na pewnoświatło i siłę,aby odnowić katechezę w sposób właściwy i pożądany.”[279]

 

5.Karta Praw Rodziny[280]

Przedłożona przez Stolicę Apostolską wszystkim ludziom instytucjom i władzom zainteresowanych misja rodziny w świecie współczesnym.

Wprowadzenie:

„Karta Praw Rodziny” powstała na życzenie wyrażone przez Synod Biskupów,który odbywał się w Rzymie w 1980 r. i był poswiecony”zadaniom chrześcijańskiej rodziny we współczesnym świecie.”(por.Propositio n.42)

 

Wstęp:

Stwierdzając,że:

A.prawa ludzkie,chociaż ujęte jako prawa jednostki,posiadaja podstawowy wymiar społeczny,wyrazajacy się w sposób zasadniczy i przyrodzony w ropdzinie;

B.rodzina zbudowana jest na małżeństwie,głębokim i uzupełniajacym się zwiazku mężczyzny i kobiety,który opiera się na nierozerwalnej wie zi małżeństwa zawartego dobrowolnie i publicznie,otwartego na przekazywanie życia;

C.małżeństwo jest instytucja naturalna,wyłącznie jemu powierzona jest misja przekazywania życia;

D.rodzina,zwiazek naturalny,pierwotny w stosunku do państwa czy ajkiejkolwiek innnej wspólnoty,posiada swoje własne,niezbywalne prawa;

E.rodzina,będąca czyms znacznie wiecej niż tylko zwykłą jednostka prawną,spoleczną ,ekonomiczną,stanowi wspólnotę miłości i solidarności,jedyną pod względem możliwości nauczania i przekazywania wartosci kulturalnych,etycznych,społecznych,duchowych i religijnych,istotnych do rozwoju i powodzenia własnych członków oraz społeczeństwa;

F.rodzina jest miejscem spotkania różnych pokoleń,które pomagaja sobie wzajemnie w osiaganiu pełniejszej madrości życiowej oraz w godzeniu praw poszczególnych osób z wymaganiami zycia społecznego;

  1. rodzina i społeczeństwo,połączone ze sobą żywotnymi i organicznymi wiezami,uzupełniają się w funkcji obrony i rozwoju dobra wszystkich ludzi i kazdego człowieka;

H.doświadczenie różnych kultur na przestrzeni wieków unaoczniło konieczność uznawania i obrony instytucji rodziny przez społeczeństwo;

I.społeczeństwo,a szczególnosci państwo i organizacje miedzynarodowe,winny czynić wszystko co możliwe celem zabezpieczenia wszelkiej pomocy-politycznej,ekonomicznej,społecznej i prawnej-niezbednej do umocnienia jedności i stabilizacji rodziny,tak,aby mogła ona sprostać swym specyficznym zadaniom;

J.prawa,podstawowe potrzeby,powodzenie i wartości rodziny,choć w wielu wypadkach są coraz lepiej chronione,często jednak nie są uznawane,a nawet są zagrozone przez różne ustawy,instytucje i programy społeczno-ekonomiczne;

K.wiele rodzin jest zmuszonych do życia w warunkach ubóstwa,które uniemożliwiaja wypełnianie przez nie z godnoscią ich roli;

L.Kościół Katolicki,świadom tego,że dobro człowieka,społeczeństwa i samego Kościoła związane jest życiem rodziny,zawsze uważał,że jego posłannictwem jest głoszenie wszystkim wpisanego w naturę ludzka zamysłu Bozego,dotyczącego małżeństwa i rodziny,popieranie ich i obrona przed jakimkolwiek atakami;

M.Synod Biskupów,zebrany w 1980 r., wyraźnie zalecił opracowanie „Karty Praw Rodziny” i przedłożenie jej wszystkim zainteresowanym.Stolica Apostolska,po zasięgnięciu opinii Konferencji Episkopatów,przedkłada obecnie

KARTĘ PRAW RODZINY

I wzywa wszystkie państwa,organizacje miedzynarodowe oraz wszystkie instytucje i osoby zainteresowane do szanowania tych praw,do zapewnienia rzeczywistego ich uznawania i przestrzegania.

Art.1.Każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyboru drogi życiowej,a wiec do zawarcia zwiazku małżeńskiego i założenia rodziny albo do pozostawania w stanie bezżennym.

a/Każdy mężczyzna i każda kobieta,po osiagnieciu wieku odpowiedniego do zawarcia małżeństwa i posiadajacy niezbędne do jego zawarcia zdolności,ma prawo do pobrania się i założenia rodziny,bez żadnej dyskryminacji;ustawowe ogranicznie tego prawa,stałe lub czasowe,mogą być wprowadzane jedynie wówczas,gdy wyplywają z obiektywnych i poważnych wymagań samej instytucji małżeństwa oraz jego znaczenia publicznego i społecznego;w każdym przypadku muszą one szanować godność i podstawowe prawa człowieka.

b/Ci,którzy zamierzają się pobrać i założyć rodzinę,maja prawo oczekiwać ze strony spoleczeństwa zapewnienia im takich warunków moralnych,wychowczych,społecznych i ekonomicznych,które pozwolą im z całą świadomoscią i odpowiedzialnością wykonywać prawo do małżeństwa.

c/Władze publiczne winny wspierać istytucjonalną wartość małżeństwa;związki pozamałżeńskie nie mogą być stawiane na równi z małżeństwami zawartymi w sposób właściwy.

Art.2.Małżeństwo może zostać zawarte wyłącznie za dobrowolną i obopólną zgodą,odpowiednio wyrażoną.

a)Doceniając tradycyjną w wielu kręgach kulturowych rolę rodziny w kierowaniu decyzjami dzieci,należy wystrzegać się wszelkiego przymusu,który przeszkadzałby w wyborze określonej osoby na współmałżonka.

b)Przyszli małżonkowie posiadają prawo do wolności religijnej;tak więc żądanie odrzucenia wiary lub zmiany wyznania niezgodnie z sumieniem,stawiane jako warunek zawarcia małżeństwa,jest pogwałceniem tego prawa.

c)W naturalnym uzupełnieniu się mezczyzny i kobiety oboje oni posiadają w małżeństwie tę sama godność i równe prawa.

Art.3.Małżonkowie maja niezbywalne prawo do założenia rodziny i decydowania o czasie narodzin i liczbie dzieci,uwzgledniajac w pełni obowiązki wobec siebie samych,wobec dzieci już narodzonych,rodziny społeczeństwa,we właściwej hierarchii wartości i zgodnie z naturalnym porządkiem moralnym,który wyklucza uciekanie się do antykoncepcji,sterelizacji,spedzania płodu.

a)Poczynania władz publicznych lub organizacji,zmierzajace do ograniczenia w jakikolwiek sposób wolności małżonków w podejmowaniu decyzji co do potomstwa,stanowia ciężką obrazę godnosci ludzkiej i sprawiedliwości.

b)W stosunkach miedzynarodowych pomoc gospodarcza udzielana na rzecz rozwoju ludów nie może być uzależniana od akceptacji programów antykoncepcji,sterylizacji czy spę dzenia płodu.

c)Rodzina ma prawo do pomocy ze strony społeczeństwa w tym,co dotyczy wydania na świat i wychowywania dzieci.Małżeństwa wielodzietne mają prawo do odpowiedniej pomocy i nie mogą być poddawane dyskryminacji.

Art.4.Życie ludzkie,od samego poczęcia bezwglednie winno być otoczone troską i szacunkiem.

a)Spędzanie płodu jest bezposrednim pogwałceniem podstawowego prawa każdej istoty ludzkiej-prawa do życia.

b)Poszanowanie dla godności ludzkiej wyklucza jakiekolwiek manipulacje eksperymentalne dokonywane na ludzkimembrionie lub inne jego wykorzystywanie.

  1. c) Każda interwencja w dziedzictwo genetyczne osoby ludzkiej,której celemnie jest korekta anomalii,stanowi pogwałcenie prawa od nienaruszalności fizycznej i pozostaje w sprzeczności z dobrem rodziny.

d)Zarówno przed,jak i po narodzeniu dzieci mają prawo do ochrony i specjalnej opieki;to samo dotyczy matek w okresie ciąży i w rozsądnych wymiarach-po porodzie.

e)Wszystkie dzieci,bez względu na to,czy narodziły się z małżeństwa,czy też ze zwiazku pozamałżeńskiego,posiadają takie same prawa do opieki społecznej i do troski o pełny rozwój ich osobowości.

f)Sieroty oraz dzieci pozbawione rodziców czy opiekunów winny być otoczone przez społeczeństwo szczególną troską.W sprawach dotyczących adopcji lub przyjęcia dzieci na wychowanie przez inną rodzinę,państwo powinno wprowadzić odpowiednie ustawy prawne,które ułatwią rodzinom zdolnym do tego przyjecie dzieci potrzebujacych opieki-na stałe lub czasowe- a jednocześnie uwzgledniajace naturalne prawa rodziców.

  1. g) dzieci upośledzone posiadają prawo do tego,by w domu i w szkole mieć warunki sprzyjające ich ludzkiemu rozwojowi.

Art.5 Rodzice,ponieważ dali życie dzieciom,maja pierwotne,niezbywalne prawo i pierszeństwo do wychowania potomstwa i dlatego muszą być uznani za pierwszych i głównych jego wychwawców.

a)rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami moralnymi i religijnymi,z uwzglednieniem tradycji kulturalnych rodziny,które sprzyjają dobru i godności dziecka;winni także otrzymywać od społeczeństwa odpowiednia pomoc i wsparcie konieczne do wypełnienia roli wychowawców.

  1. b) rodzice maja prawo do swobodnego wyboru szkół lub innych środków

niezbędnych do kszałcenia dzieci,zgodnie z własnymi przekonaniami.Władze publiczne winny sprawić,ze rozdział dotacji publicznych be dzie rzeczywiście umożliwiał rodzicom korzystanie z tego prawa,bez nakładania na nich niesprawiedliwych cieżarów.Rodzice nie powinni,w sposób bezposredni czy posredni,być zmuszani do dodatkowych wydatków,co stanowiłoby niesprawiedliwa przeszkoę lub ograniczenie mozliwosci korzystania z tego uprawnienia.

c)Rodzice maja prawo do tego,że ich dzieci niebędą musiały uczęśzczać do szkół,które nie zgadzają się z ich własnymi przekonaniami moralnymi i religijnymi.W szczególnosci wychowanie seksualne,stanowiace podstawowe prawo rodziców,winno dokonywać się zawsze pod ich troskliwym kierunkiem,zarówno w domu,jak i w wybranych i kontrolowanychprzez nich osrodkach wychowawczych.

d)Naruszane są prawa rodziców,gdy państwo narzuca obowiazkowy system wychowania,z którego zostaje usunięta całkowicie formacja religijna.

e)Podstawowe prawo rodziców do wychowywania dzieci powinno być wspierane przez rozmaite formy współpracy rodziców z nauczycielami i kierownictwem szkoły,a szczególności przez doposzczenie obywateli do uczestnictwa w działalności szkoły oraz w określaniu i wprowadzaniu w życie polityki wychowawczej.

f)Rodzina ma prawo wymagać,by środki społecznego przekazu stanowiły

pozytywne narzędzie budowania społeczeństwa i by wspierały podstawowe wartości rodziny.Jednocześnie rodzina ma prawo do odpowiedniej ochrony,a szczególnosci do ochrony swych najmłodszych członków,przed ujemnymi wpływami i naużyciami ze strony środków przekazu.

 

Art.6.Rodzina ma prawo istnieć i rozwijać się jako rodzina.

a)Władze publiczne winny uznawać i wspierać godność,szłuszną niezależność,intymność,integralność i stałość każdej rodziny.

b)Rozwód narusza samą instytucję małżeństwa i rodziny.

c)System rodziny wiejskiej,tam ,gdzie istnieje,winien być otaczany szacunkiem i opieka,by mógł lepiej wypełniać swoja tradycyjną funkcję w zakresie solidarności i wzajemnej pomocy,przy jednoczesnym uznawaniu praw małej rodziny i godnosci każdego z jej członków jako osoby.

Art.7 Każdej rodzinie przysługuje uprawnienie do swobodnego organizowania życia religijnego w gnisku domowym pod kierunkiem rodziców,jak również prawo do publicznego wykonywania i głoszenia swojej wiary,uczestnictwa w kulcie publicznym oraz swobodnego wyboru programów wychowania religijnego,bez znoszenia z tego powodu jakiejkolwiek dyskryminacji.

Art.8. Rodzina ma prawo do wypełnienia swej funkcji społecznej i politycznejw budowaniu społeczeństwa.

a)Rodziny mają prawo do zrzeszania się z innymi rodzinami i instytucjami ceem właściwego i gorliwego wypełniania swych zadań,a także ochrony praw rodziny,popierania jej dobra i reprezentowania jej interesów.

b)Rodziny i zrzeszenia rodzin winny mieć zapewnione prawo do wypełnienia właściwej im roliw przygotowywaniu i wprowadzaniu w życie programów gospodarczych,społecznych , prawnych i kulturalnych,majacych wpływ na życie rodzinne.

Art.9.Rodziny mają prawo oczekiwać od władz publicznych włąściwej,nikogo nie dyskryminujacej polityki rodzinnej w kwestiach prawnych ,gospodarczych,społecznych i finansowych.

a)Rodziny maja prawo do takich warunkow ekonomicznych,które im zagwarantują odpowiadajacy ich godności poziom życia i pełny rozwój.Nie wolno pozbawiać ich prawa nabywania majatku winny respektować potrzeby i uprawnienia członków rodziny.

b)Rodziny maja prawo spodziewać się ,że społeczeństwo,przewidując ich potrzeby,zapewni im pomoc w nadzwyczjnych wypadkach,takich jak przedwczesna śmierć jednego lub obojga rodziców,opuszczenie rodziny przez jednego z małżonków,w razie wypadku,choroby czy inwalidztwa,w razie bezrobocia lub wtedy,gdy rodzina musi ponosić dodatkowe cieżary związane ze starośćią,niedorozwojem fizycznym czy umysłowym któregoś ze swoich członków,czy też w związku z wychowywaniem dzieci.

c)Osoby starsze mają prawo do tego,by mieć zapewnione miejsce-we własnej rodzinie lub,gdy jest to możliwe,w instytucjach do tego powołanych-gdzie mogłyby dożywać swej starości,wykonując czynności dostosowane do ich wieku i zapewniające im udział w życiu społecznym.

d)Prawa i potrzeby rodziny,a szczególności wartość jedności rodzinnej,winny być uszanowane również w polityce i ustawodawstwie karnym w taki sposób,aby wieźniowie mogli pozostawać w kontakcie ze swoimi rodzinami,a rodziny w okresie uwięzienia któregoś ze swych członków otrzymywały niezędne wsparcie.

Art.10.Rodziny maja prawo do takiego systemu społecznego i gospodarczego,w którym organizacja pracy umożliwia członkom rodziny wspólne życie i nie zagraża jedności powodzeniu i stabilności rodziny,zapewniając jednocześnie możliwość zdrowego wypoczynku.

a)Wynagrodzenie za pracę winno być wystarczającę do założenia i godnego utrzymania rodziny,czy to dzieki odpowiedniej płacy,określonej jako”płaca rodzinna” czy też dzięki innym środkom społecznym,jak zasiłki rodzinne bądź wynagrodzenie pracy domowej jednego z rodziców;powinno być ono takie,aby matka nie była zmuszona do pracy poza domem ze szkodą dla życia rodziny,a zwłaszcza wychowywania dzieci.

b)Należy uznać i szanować pracę matki w domu,zgodnie z wartością,jaka przynosi ona rodzinie i społeczeństwu.

Art.11.Rodzina ma prawo do mieszkania odpowiedniego dla życia rodzinnego i dostosowane do liczby jej członków,w miejscu zapewniajacym podstawowe ulgi konieczne do życia rodziny i wspólnoty.

Art.12Rodziny migrantów maja prawo do takiej samej ochrony społecznej,jaka przysługuje innym rodzinom.

a)Rodziny imigrantów mają prawo do poszanowania własnej kultury oraz do wsparcia i opieki koniecznej dla ich włączenia się we wspólnote,do której wnoszą swój wkład

b)Emigranci zatrudnieni w jakimś kraju mają prawo do jak najszybszego sprowadzenia swoich rodzin

c)Uchodźcy maja prawo oczekiwać ze strony władz publicznych i organizacji miedzynarodowych pomocy w połączeniu się z własnymi rodzinami.[281]

 

6.II Polski Synod Plenarny:”Powołanie do życia w małżeństwie i rodzinie.”

( nr.10-23.36-43.58-65)[282]

10.Podstawowe cele rodziny.

Rodzina zapoczątkowana w przymierzu małżeńskim otwierajacym na dozgonną wspólnotę miłości i życia,urzeczywistnia się w pełnym sensie w rodzicielstwie.Aby uwydatnić to ukierunkowanie małżeństwa na rodzinę,Kościół pyta zawierajacych małżeństwo mężczyznę i kobietę,czy są gotowi przyjac i po katolicku wychować dzieci,którymi ich Bóg obdarzy.Pytanie to pozostaje w ścisłym związku ze ślubowaniem miłości,wiernosci i uczciwości małżeńskiej oraz dozgodności zwiazku małżeńskiego.Podstawowym celem rodziny jest komunia osób i pokoleń,a więc matki,ojca,dzieci i krewnych.

Pierwszym zatem zadaniem rodziny jest przezywanie komunii,czyli coraz głębszej wiezi na płaszczyźnie zwiazku ciał i dusz,charakterów,serc,umysłów i dażeń osób ja tworzących.Wszyscy członkowie rodziny,każdy według własnego daru,otrzymują łaskę i odpowiedzialny obowiązek budowania wspólnoty osób przez miłość wyrażoną w śłużbie,dzieleniu się dobrami,radościami i cierpieniami.Przez to właśnie stają ssięoni świadkami i uczestnikami duchowej płodności Matki Kościoła.

11.Kościół domowy.

Już starozytni ojcowie nazywali rodzinę „ Kościołem domowym”,”małym Kościołem”.Wyrażali w ten sposób przekonanie,że stanowi ona niejako srodowisko naturalne jego uobecniania się i została powołana do budowania królestwa Bożego w dziejach ludzkosci poprzez udział w życiu i posłudze Kościoła.Podejmując te zadania,rodzina uczestniczy w potrójnej misji Jezusa Chrystusa:prorockiej,kapłańskiej i królewskiej.

Rodzina bierze udział w posłannictwie prorockim jako wspólnota ewangelizowana i ewangelizująca,a więc taka,która przyjmuje,a zarazem głosi Słowo Boże,w której zakorzenia się i z której Ewangelia rozkrzewia się;w której udziela się pierwszej katechezy i skutecznie przekazuje Ewangelię poszukującym.

W „sanktuarium domowym” jest „praktywowane kapłaństwo chrzcielne ojca rodziny,matki ,dzieci i wszystkich członków wspólnoty rodzinnej””Sakrament małżeństwa,będąc pierwotnym i właściwym środkiem uświecenia rodziny,inicjuje i inspiruje akty uwielbienia Boga,dziękczynienia i prośby.Dokonuje się to przez uczestnictwo w Eucharystii, w sakramencie pokuty i innych sakramentach,przez rozmaite formy modlitwy rodzinnej,świetowanie niedziel oraz uroczystości kościelnych i rodzinnych,a także codzienne akty ofiary z siebie oraz wspólnego dźwigania trosk i krzyża.

W urzędzie królewskim rodzina uczestniczy poprzez urzeczywistnianie ducha służby oraz pokonywania ducha służby oraz pokonywanie niezgody,niewierności i zazdrości.realizacja przykazania miłości i służby powinna dokonywać się najpierw wobec najbliższych,a potem wobec innych małżeństw i rodzin tworzących środowisko parafialne.

W Chrystusie małżonkowie i dzieci żyją nie tylko dla siebie,lecz dla Tego,który za nas umarł i zmartwychwstał,a który utożsamia się z drugim człowiekiem,szczególnie chorym,biednym i samotnym.W Nim także mmożnamężnie przeżywać wdowieństwo jako duchowe przedłużenie życia małżeńskiego,separację-w aspekcie wierności Chrystusowej Ewangelii Miłości,świadomy wybór życia samotnego- nie jako ucieczę przed trudami życia rodzinnego,ale jako swiadectwo oddania zycia dla ideałów Królestwa Bożego.W ostatecznym wymiarze rodzina,Kościół domowy,przygotowuje na wieczyste gody Baranka,gromadząc zaproszonych i wezwanych przyjaciół Zmartwychwstałego.

 

12.Tajemnica Nazaretu w życiu rodziny chrześcijańskiej.

Ciche życie Józefa,Maryi i Jezusa w Nazarecie wskazuje,jak rodzice i dzieci mogą jednoczyć się z Bogiem na najbardziej codziennych drogach,jak codzienność staje się szkołą Ewangelii i wprowadza na drogę uswiecenia.O Świętej Rodziny czerpiemy lekcję zycia rodzinnego,jego ewngelicznej prostoty i świetości.Lekcja ta jest przekazywana do dziś w chrzescijańskich obyczajach: pomocy rodzinnej ,sąsiedzkiej,wspólnego posiłku,modlitwy   i świętowania,błogosławienia potomstwa,uczenia dzieci znaku krzyża i innych modlitw,szacunku dla chleba,wieszania w domu krzyża i obrazów religijnych,opieki nad chrześniakami,zapraszania do stołu ubogich.Od Rodziny z Nazaretu bierzemy też przykład gorliwej pracy zawodowej i domowej.Wreszcie uczymy się od niej pieknych i niezastapionych postaw ducha:pokory,milczenia,wytrwałości i wdzięczności.

13.Wspólnota życia i miłości.

Sobór Watykański II określa rodzinę mianem”głębokiej wspólnoty życia i miłości.”Wspólnota ta dochodzi do głośu w szczególny sposób w procesie wychowawczym,czyli w procesie umacniania i rozwijania człowieczeństwa dzieci przez budzenie zaufania,przykład zycia i kszaltowanie wzorców osobowych.Chrześcijański dom rodzinny jest zarazem szkołą życia chrześcijańskiego i „szkołą bogatszego człowieczeństwa.”

Wychowywanie rozpoczyna się już w chwili poczęcia.Pierwsze miesiace zycia nowego człowieka w łonie matki stwarzają szczególna więź,która w znacznej mierze ma charakter wychowawczy-wpływa na człowieństwo dziecka.Prawdziwie chrześcijańska matka z radością przyjmuje rozwijającego się pod jej sercem człowieka.Z kolei ojciec czuje się obdarowany macierzyństwem żony,świadomie angażuje swą męskość i ojcostwo w oczekiwanie mającego się narodzić się dziecka,a o ile to możliwie,także sam moment jego przyjścia

na świat.Chociaż cały ten proces przebiega od rodziców ku dziecku,to jednak odpowiada mu swoisty wpływ dziecka na rodziców.Ujawnia się to szczególnie po przyjściu dziecka na swiat.Nowo narodzony człowiek obdarza rodziców całą nowością i świeżością człowieczeństwa,które wnosi w ich życie.Wiele wspaniałych przykladów wskazuje,że nie poprzestaje to być aktualne również w przypadku dzieci niepełnosprawnych.”Pod ta postacią również objawia się człowieczeństwo,które może być wychowawcze i to w sposób szczególny”.

Macierzyństwo i ojcowstwo znajdują swoja pełnię w dalszym wychowaniu dzieci oraz kszałtowaniu ogniska miłości rodzinnej.Na rodzicach i wszystkich domownikach spoczywa obowiązek dawania dobrego przykładu,przyznawania się do błędów,unikania fałszywych kompromisów i wprowadzania dzieci w odpowiedzialność za rodzine i społeczeństwo.

Do wspołpracy w dziele są też zaproszeni dziadkowie.Dają oni przykład właściwej hierarchii wartości,a także wzór pokoju wewnętrznego oraz troski o przekaz wiary,o zgode w rodzinie i kszałtowanie specyficznej „pamieci rodzinnej.”

14.Wychowanie religijno –moralne w rodzinie.

„Płodność miłości małżeńskiej nie ogranicza się jedynie do przekazywania zycia dzieciom,lecz powinna obejmować ich wychowanie moralne i formację duchową.”Jest rzeczą naturalna,że realizuje je rodzina-Kościół pragnie wychować przede wszystkim poprzez rodzinę,na fundamencie właściwego jej charyzmatu.To właśnie wychowanie religijne i katecheza udzielana przez matkę ,ojca i starsze

rodzeństwo czynia z rodziny prawdziwy podmiot ewangelizacji i apostolstwa.

Rodzice maja prawo wybrać dla swych dzieci taki sposób wychowania moralnego i religijnego,jaki odpowiada ich własnym przekonaniom.nawet wówczas,gdy w penej mierze powierzają te zadania instytucjom koscielnym,na przykład katechetom w szkołach państwowych czy prywatnych,szkołom prowadzonym przez diecezje,parafie lub zakony,to nadal i to w sposób czynny,powinni pełnić funkcje wychowawczą.

Istotna rolę odgrywa rónież rozpoznanie przez potomstwo własnego powołania zyciowego,a szczególnosci przygotowania mlodych członków rodziny do życia w małżeństwie.

Rodzina i tylko rodzina zdowa duchowo może odpowiednio wypełnić to zadanie.Dlatego Jan Paweł II mocno podkreśla potrzebę „solidarności rodzin.”Przez nią rodzina otrzymuje proste i naturalne wsparcie wychowawcze:rodzice wychowyją się dzieki innym rodzicom,a dzieci dzięki innym dzieciom.

Wychowanie do miłości rozumianej jako dar z siebie łączy się z obowiązkiem wychowania do miłości małżeńskiej i rodzinnej.Kościół od początku ukazuje płciowość jako bogactwo całej osoby: ciała,uczuć i ducha.Dlatego uważa za nieodzowne wychowanie do czystości,przez którą płciowość zostaje włączona w relację osoby do osoby,we wzajemny dar mężczyzny i kobiety.Osoba żyjąca w czystości,przez którą płciowość zostaje włączona w relacje osoby do osoby,we wzajemny dar mężczyzny i kobiety.Osoba żyjąca w czystości,dzięki panowaniu na sobą,zachowuje integralność obecnych w niej sił życia i miłości.Integralność ta nie toleruje ani podwójnego życia,ani podwójnej mowy.

Rodzice wychowują do tak pojętej postawy przez przykład własnej czystości,uczenie dzieci modlitwy,sapoznania i umiarkowania,zachęte nawiazywania zwiazków głębokiej przyjaźni.Odpowiedni klimat dojrzewania w czystości tworzy także uczenie zachowywania wstydliwości i skromnosci w mowie,postepowaniu i ubiorze.

W Kościele od poczatku,idąc za przykładem Jezusa,ceniono dziewictwo i celibat dla Krolestwa Bozego.Uważa się,ze nie tylko niestoja one” w sprzeczności z godnościa małżeństwa,ale ja zakładają i potwierdzają.Małżeństwo i dziewictwo to dwa sposoby wyrażania i przeżywania jedynej Tajemnicy Przymierza Boga ze swym ludem.Bez poszanowania małżeństwa nie może także istnieć dziewictwo konsekrowane;jeżeli płciowość ludzka nie jest traktowana jako wielka wartość dana przez Stwórcę,traci sens wyrzeczenie się jej dla Królestwa Niebieskiego.”

Zwłaszcza dzisiaj,w czasach „banalizacji” ciała i płciowosci,dziewictwo i celibat biskupów,prezbiterów i diakonów,zakonników i zakonnic,są istotnym świadectwem daru z siebie jako podstawowego sensu płciowości ludzkiej.Dlatego szczególny obowiazek spoczywa na rodzicach,którzy rozpoznają u swego syna lub córki oznaki Bożego powołania do kapłaństwa czy zycia zakonnego.Powinni oni dolożyć starań,aby podkreślać wagę takiej drogi powołania ,ukazywać piekno poswięcenia się niepodzielnym sercem Bogu i w ten sposób inicjować wychowanie młodego człowieka do dziewictwa i celibatu.

Miejsce rodziny w życiu społeczeństwa.

15.Podstawowowa wspólnota życia społecznego.

Rodzina jako naturalna spoleczność,w której meżczyzna i kobieta są wezwani do czynienia daru z siebie w miłości i do przekazywania życia,stanowi podstawową komórkę zycia społecznego.W niej od dzieciństwa można uczyć się wartości moralnych,zacząc czcić Boga

I wdrażać się we właściwe używanie wolności.Kościół zwraca na to szczególną uwage małżonkom chrześcijańskim,ucząc ,że z ich przymierza”powstaje z woli Bożej instytucja trwała także wobec społeczeństwa”.Potwierdza to wprowadzoona do konkordatu zasada,w świetle której”od chwili zawarcia małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki,jakie pociaga za soba zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim.”

Życie mężczyzn i kobiet w zwiazkach rodzinnych,autorytet społeczny rodzin,ich stabilność i trwałość sa gwarancją wzrostu bezpieczeństwa i solidarnosci w połeczeństwie.Pociąga to za sobą szczególna odpowiedzialność państwa za wspieranie i umacnianie małżeństwa i rodziny.Włade cywilne powinny uważać za swój pierwszorzędny obowiazek otaczanie szacunkiem,ochronę i popieranie małżeństwa i rodziny ,strzeżenie moralnosci publicznej i umacnianie dibrobytu ognisk domowych.Wspólnota polityczna ma obowiazek zapewnić:

prawo do założenia rodziny,posiadania dzieci i wychowywania ich w zgodzie z przekonaniami moralnymi i religijnymi rodziców;

ochronę stałości wiezi małżeńskiej i instytucji rodziny;

prawo do mieszkania i do emigracji;

prawo do intymności życia małżeńskiego i rodzinnego;

prawo do prywatnej własności rodzinnej;

prawo do podejmowania i otrzymywania pracy;

prawo do świadczeń medycznych i opieki nad osobami starszymi;

prawo do zasiłków rodzinnych;

ochronę bezpieczeństwa i zdrowia.zwłaszcza wobec takich zagrożeń,jak alkoholizm,narkomania,porografia i pedofilia;

prawo do zrzeszania się z innymi rodzinami;

prawo do przedstawicielstwa wobec władzy publicznej;

prawo do godziwej rozrywki,która służyłaby również wartosciom rodziny.

16.Zasada pomocniczości

Zgodnie z zasadą pomocniczości wieksze społeczności,w szczególności zas państwo,maja obowiazek pomagać i wspierać instytucje rodziny,ale nie mogą odbierać jej autonomii i inicjatywy,przywłaszczać sobie jej uprawnień czy też ingerować w jej życie.Rodzice nie zawsze sa w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby związane z całościowym procesem wychowawczym,a także udzielać pełnej pomocy osobom chorym,upośledzonym czy starym.W tych dziedzinach,gdzie rodzina nie może skutecznie działać sama,zasada pomocniczości wspiera odpowiedzialność rodzicielską,potwierdzajać zarazem jej przyzwolenia,a w pewnej mierze na jej zlecenie.Dotyczy to głównie rodzicielstwa i procesu wychowawczego.Rodzice,dlatego że są rodzicami,pozostają zawsze pierwszymi i bezposrednimi wychowawcami w stosunku do swoich dzieci.Jest to ich podstawowe i niezbywalne prawo oraz obowiązek w tej dziedzinie.Jeśli zadanie to dzielą z innymi instytucjami,na przykład z Kościołem i instytucjami wychowczymi,to z zachowaniem przysługującego rodzinie pierszeństwa i autonomii.

Niekiedy dla osłabienia zasady pomocniczości przywołuje się przykład rodzin patologicznych czy zdeprawowanych rodziców.Synod z mocą podkreśla,że władze cywilne tylko w krańcowych sytuacjach mogą pozbawiać rodziny zadań wychowawczych i opiekuńczych.Powinny one natomiast pobudzać i popierać wszelkie pozytywne inicjatywy służaće dobru rodzin.

 

Współczesne uwarunkowania rodziny

17.Świadectwo i wdzieczność.

Po drugiej wojnie światowej,w wyniku podporządkowania kraju systemowi komunistycznemu,w życiu rodziny polskiej na szerszą skalę wystapiły zjawiska:pracy zawodowej kobiet,nagminnego oddawania dzieci do państwowych instytucji wychowawczych,migracj aludności ze wsi do miast,braku mieszkań dla młodych małżeństw,rozkładu rodziny wielopokoleniowej,niemal całkowitej zależności ekonomicznej od pracodawcy państwowego.Naciski komunistyczne,zmierzające miedzy innymi do degradacji biologicznej i duchowej polskiej rodziny,nie osiagneły zamierzonych skutków,chociaż przyczyniły się do osłabienia jej odporności duchowej,szczególnie w dziedzinie wierności chrzescijańskim zasadom moralnym.Duża liczba rodzin,dzięki heroicznemu wysiłkowi matek,ojców i dzieci,potrafiła obronić się przed indoktrynacją ideologiczną ideologiczną i stała się twórczym nośnikiem kultury głęboko zakorzenionej w tradycji katolickiej.Także obecnie,na przełomie tysiącleci,liczne rodziny-ponosząc wielkie koszty zwiazane z tranformacją ustrojową-umieją tworzyć autentyczne ogniska rodzinne i są żywym świadectwem głębi i piękna katolickiej wizji małżeństwa i rodziny.Wyrażając za to wdzięcznośc matkom,ojcom i dzieciom,Synod nie może nie przestrzec przed zagrożeniami wynikajacymi z obecnej sytuacji politycznej ,gospodarczej i kulturowej.

 

Rodzina w okresie odzyskiwania suwerennosci i demokratyzacji.

  1. Rodzina w dobie tranformacji.

Pierwsze lata procesu odzyskiwania przez Polske suwerenności i kszałtowania demokratycznego ładu społecznego po roku 1989 nie przyniosły radykalnych zmain w polityce państwa wobec rodziny.W przemianach systemowych zabraklo zdecydowanego rysu prorodzinnego.Nastapilo natomaist wieksze otwarcie się Polaków na styl zycia nowoczesnych społeczeństw zachodnich,w których rodzina przezywa głęboki kryzys.Przyniosło to nowe zagrozenia w postaci relatywizmu moralnego.Osłabia on mechanizmy oporu i selekcji,które znamionowały postawę wielu polskich rodzin w obliczu systemu totalitarnego.

19.Zmniejszanie się społecznej roli rodziny.

Wskutek procesu różnicowewania i rozwarstwiania życia społecznego,a także propagandy antyrodzinnej,rodzina staje się tylko jedną z wielu instytucji zycia społecznego,w których toczy się codziennie życie dzisiejszego czlowieka.Często

Nowe wiezi społeczne,tworzone w miejscu pracy,na bazie spraw zawodowych,osłabiają naturalna więź rodzinną.w systemie „niepohamanego kapitalizmu”firma,przedsiębiorstwo usiłuje nieraz zastępować swoim pracownikom rodzinę.Zdarza się też,ze potoczna opinia wiekszym szacunkiem i uznanem obdarza te osoby,którym powiodło się w życiu zawodowym,aniżeli te,które są wzorowymi matkami lub ojcami rodzin.Środki społecznego przekazu lansuja bardziej model człowieka sukcesu,biznesu,menagera,niż człowieka tworzącego i doskonalącego zycie rodzinne.Ukazując błyskotliwe kariery zawodowe,przemilcza się często problem,jaka ceną zostały one okupione w życiu rodzinnym.

20.Ubóstwo,błędny system podatkowy.

Badania przeprowadzone w połowie lat dziewięćdziesiątych wykazują,ze poniżej minimum socjalnego żyje 80 procent małżeństw z 4 i więksżą liczba dzici,63 procent małżeństw z 3 dzieci,47 procent małżeństw z 2 dzieci i blisko 20 procent małżeństw bez dzieci na utrzymaniu.Wyraźnie brakuje korelacji miedzy płacą a koniecznymi wydatkami,jakie muszą ponosić rodziny.System podatkowy,który nie uwzględnia liczby osób pozostajacych na utrzymaniu pracujących rodziców,jest błędny i antyrodzinny.Przyczynia się on m.in. do odbierania potomostwu z rodzin wielodzietnych możliwosci kszałcenia i szerokiego dostępu do innych dóbr kultury,a w konsekwencji do „dziedziczenia biedy”, czyli do jej utrwalania i przekazywania nastepnemu pokoleniu.

21.Trudna sytuacja mieszkaniowa.

Niemały wpływ na kondycję dzisiejszych rodzin,zwłaszcza młodych, ma trudna sytuacja mieszkaniowa.W samodzielnym mieszkaniu żyje tylko 1/3 młodych rodzin

W zwiazku z tym zanika niekiedy pojęcie domu rodzinnego.Brak własnego domu,mieszkania,przeżywania pierwszych ważnych lat rodzicielstwa w domach rodziców lub obcych,wpływa hamujaco, a niekiedy i destrykcyjnie mna tworzenie źrebów duchowych i materialnych młodej rodziny.Nierzadko stanowi to powód konfliktów i rozpadu małżeństwa.Mimo licznych obietnic,władze państwowe nie podjęły skutecznych kroków,zmierzających do rozwiązania tego nabrzmiałego i bolesnego problemu.

22.Bezrobocie.

Bezrobocie jest jednym z najbardziej dokuczliwie odczuwanych negatywnych następstw przekszałceń demokratyzujacego się państwa.Przemiany na rynku pracy wywołują sytuację tzw. rozłąk zarobkowych i wywierają niekorzystny wpływ na kszałtowanie się życia w rodzinie.Oprócz obniżenia się dochodów i poziomu zycia rodziny,bezrobocie wzmaga niepokój o jutro,wywołuje stres u członków rodziny,potęguje konflikty,popycha w stronę rozmaitych uzależnień,kszałtuje lub wzmaga postawy aspołeczne,rozwija poczucie niskiej wartosci i obniza twórcze możliwości.W konsekwencji bezrobocie przyczynia się do dezintegracji rodziny,a często nawet do jej rozpadu.

 

23.Praca zawodowa a kszałtowanie życia rodzinnego.

W środowiskach miejskich blisko połowa mężatek pracuje zawodowo w pełnym wymiarze godzin.W większości młodych zarówno mąż,jak i żona pracują na pełnych etatach.Tylko 1/4 wszystkich rodzin utrzymuje się wyłącznie z pracy mężczyzny.Aktywność zawodowa wymuszona najczęściej złą sytuacją ekonomiczną powoduje znaczne ograniczenie mozliwości kszałtowania więzi małżeńskich i rodzinnych,a także zaangażowania w rozmaite działanie społeczne,charatatywne itp.Nadmierne obciażenie pracą w duzej mierze uniemożliwia wychowanie dzieci.Nie sprzyja mu także słabe zaangażowanie wielu ojców w ten proces.W konsekwencji odpowiedzialność za wychowanie przenosi się na żłóbki,przedszkola,szkoły i inne instytytucje wychowawcze,które nie mogą w pełni zastapić rodziny w realizacji jej podstawowych zadań.

We współczesnym świecie zaznacza się kryzys ojcowstwa.Brak ojca w wychowaniu sprawia,że dziecko nie może odnaleźć własnej tozsamości i jest bardziej podatne na złe wpływy i dewiacje.

Stale wzrasta znaczenie wpływu środowiska rówieśniczego na dzieci.Badania przeprowadzone w połowie lat dziewięćdziesiatych wskazują,że dzieci i młodzież wymieniają jako osoby godne zaufania:rówieśników(ponad 60 %),matkę(ok. 20 %),ojca( ok.2 %).Także te liczby ukazują,jaak wielkie spusztoszenie wyłołuje nieobecność rodziców w domach rodzinnych,a także systematyczne negowanie wartosci ogniska rodzinnego.(…)

 

W trosce o rodzinę.Wskazania dla działań Kościoła i postulat wobec władz cywilnych.

36.Podstawowe zadania małżonków i rodziców.

Kościół,pełniąc zleconą mu przez Chrystusa posługę słowa,powinienien szczególnie uwrażliwiać małżonków katolickich na to,że życie małżeńskie i rodzinne opromienione Ewangelią jest formą realizacji powołania chrześcijańskiego i droga uswięcenia.

Naależy uswiadamiać rodzicom,że katecheza i formacja parafialna uzupełniajacą

Formację dokonujacą się w domu rodzinnym.Bez przykładu chrześcijańskiego postepowania i świadectwa modlitwy płynacego ze strony rodziców i innych członków rodziny,nie można wyobrazić sobie poprawnej drogi dojrzewania chrześcijańskiego.

37.Dojrzałość chrześcijańska a przygotowanie do życia w rodzinie.

Synod zwraca uwagę,że przygotowanie człowieka do odpowiedzialnej realizacji powołania małżeńskiego i rodzinnego winno wiazać śię z jego całościową formacją ludzką i chrześcijańską.Jakim ktoś jest człowiekiem,jakim jest chrześcijanininem,takim będzie współmałżonkiem i rodzicem.Osoba ludzka,uczestnicząc w złożonym procesie socjalizacji w swoim środowisku rodzinnym,parafialnym,w środowisku zamieszkania i szkolnym,kszałtuje w sobie osobowość przyszłego członka nowej rodziny.

38.Ograniczanie wpływu propandy laickiej na postawę młodego pokolenia.

Rodzice ,duszpasterze i wychowawcy powinni kszałtować w młodych ludziach umiejętność krytycznej oceny treści dotyczących błędnych modeli rodziny.Rodzice powinni zwłaszcza interesować się,jaka prasę czytają oraz jakie filmy i programy oglądają ich dzieci i wskazywać iluzyjność propagowanych złych zachowań.

39.Tworzenie środowisk młodych chrześcijan.

We wspólnotach parafialnych należy przykładać duzą wagę do tworzenia chrzescijańskich grup rówieśniczych.Duszpasterze winni pamietać,że w sytuacji przeniesienia katechezy do szkół sprzyjają one pełnemu zwiążaniu młodzieży z parafią i stanowi najlepszą formę przeciwstawienia się presji zlaicyzowanego środowiska.

Również sami rodzice,poprzez więźi przyjaźni z innymi rodzicami,powinni inicjować powstawanie odpowiednich srodowisk i wspólnot swoich dzieci.W wieku dojrzewania,charakteryzujacym się często postawa buntu wobec autorytetów,grupa rówieśnicza wywodząca się z rodzin katolickich jest najlepszą forma umocnienia właściwych postaw ludzkich i chrześcijańskich.

Stowarzyszenia rodzin powinny domagać się do władz samorządowych,aby do swoich priorytetowych zadań włączyły tworzenie placów zabaw,boisk i klubów młodzieżowych.Należy czynnie wspierać działania władz w tym zakresie i podejmować własne inicjatywy,na przykład powołania do życia parafialnego klubu sportowego.

40.Wychowanie do zycia w czystości.

Rodzice powinni pamietać,że świadectwo czułej i pełnej szacunku miłości ojca i matki jest podstawową wychowania do miłości i czystosci.

Oddziaływanie duszpasterskie winno uwzgledniać zrozumienie trudnej sytuacji chłopców i dzięwcząt zmagajacych się ze swoją uczuciowością,a także atakowanych przez propagandę reklamujacą hedonistyczna wizję relacji meżczyzny i kobiety.Dlatego nie może ograniczyć się ono do przypominania młodym ludziom chrześcijańskich zasad dotyczących odpowiedzialnej miłości,nie może tym bardziej czynić z tych zasad jedynie zbioru zakazów i nakazów,ale ukazywać je jako podstawę ludzkiej wolności i szczęścia.

41.Duszpasterstwo narzeczonych.

Na szczególną uwagę zasługują coraz częściej podejmowane próby organozowania duszpasterstwa narzeczonych i zapraszanie osób przygotowujacych się do zawarcia sakaramentu małżeństwa na różnego rodzaju rekolekscje czy dni skupienia dla zakochanych.

42.Katecheza przedmałżeńska.

Forme przygotowania mloodych ludzi do zycia w małżeństwie i rodzinie stanowi katecheza przedmałżeńska,zwana popularnie kursem przed małżeńskim,które mają być rozumiane jako droga do wiary analogiczna do tej,która prowadzi do katechumenatu.

Ważną funkcja tej katechezy jest m.in. stworzenie szansy przyjecia chrzescijańskiego modelu małżeństwa i rodziny także tym parom małżeńskim,które proszą o ślub w kościele jedynie ze względu na tradycję,bez głębszego zrozumienia natury sakramentu małżeństwa.

Istotnym elementem katechezy przedmałżeńskiej są spotkania w poradni rodzinnej.Prowadzenie poradni wolno powierzać tylko tym osobom fachowo przygotowanym do przekazu nauczania Koscioła na temat życia małżeńskiego,głęboko religijnym i posiadajacym aprobatę biskupa diecezjalnego.Powinny one odznaczać sie głębokim osobistym doświadczeniem chrześcijańskiego życia małżeńskiego i rodzinnego.

Katecheza przedmalżeńska powinna być wprowadzeniem narzeczonych we wspólne życie modlitewne lub umocnieniem ich ducha modlitwy.Zdobycie tej umiejętności

Może okazać się pomocne w małżeńskich i rodzinnych sytuacjach kryzysowych.

43.Liturgia sakramentu małżeństwa,wesele.

Duszpasterze powinni zadbać,aby nowożeńcy dobrze rozumieli sens obrzędu sakramentu małżeństwa,czynnie w nim uczestniczyli,a nade wszystko zdobyli głębokie przekonanie,ze łaska sakramentu nie jest chwilowa,lecz będzie przenikać ich zwiażek przez wszystkie dni jego trwania.Znakiem tego zrozumienia jest m.in. unikanie przepychu przez nowożeńców i ich gości.Przewodniczący obrzędom winien dołożyć starań,aby uczestnićzący w nich małżonkowie mogli odnowić w Chrystusie swoja więź sakramentalną.

Wesela pełniły i pełnią funkcję integracji rodzin nowożeńców i społeczności lokalnej.

Z ewangeliczna prostotą zycia chrześcijańskiego nie licuja jednak kosztowne prezenty,wystawność wesel oraz towarzyszące im wulgarne zabawy i pijaństwo.Należy popierać urządzanie wesel bezalkoholowych.Są one znakiem sprzeciwu wobec złych

Wzorców obyczajowych oraz swiadectwem,że możliwa jest radosna i kulturalna zabawa bez spożywania alkoholu.(…)

 

Postulaty kierowane do społeczeństwa i władz cywilnych.

58.Pierwszorzędna rola rodziny w polityce społecznej państwa.

Synod zwraca się z goracą prośba do władz pa nstwowych Rzeczypospolitej o uznanie fundamentalnego znaczenia rodziny dla prwaidłowego rozwoju życia społecznego w Polsce oraz apeluje o prowadzenie prorodzinnej polityki społecznej i gospodarczej,zwłaszcza w sferze pracy , budownictwa mieszkaniowego i usług.

Synod wzywa odpowiedzialnych za kultur ę i środki społecznego przekazu do kreowania pozytywnego obrazu rodziny oraz przeciwstawiania się demoralizacji i propagandzie antyrodzinnej.

59.Troska państwa o godziwe warunki życia rodziny.

Kobiety i meżczyźni mają prawo dostepu do różnych funkcji publicznych.

Praca kobiet powinna odpowiadać ich słusznym aspiracjom do samorealizacji,ale zawsze z uwzględnieniem prymaty macierzyństwa.Społeczeństwo” winno stworzyć takie struktury,aby kobiety zameżne i matki nie były w praktyce zmuszane do pracy poza domem i aby ich rodziny mogły godnie

Żyć,i rozwijać się pomuślnie nawet wtedy,gdy kobieta poswieca się całkowicie własnej rodzinie.”Płaca męża,ojca powinna mieć charakter płacy rodzinnej,tzn. takiej,która pozwala na utrzymanie pozostałych członków rodziny.

Zarówno prawodawstwo,jak i działaniaadministracyjne powinny wspierać opieką rodziny wielodzietne tak,aby standard ich zycia nie odbiegał od poziomu egzystencji społeczeństwa.

Trzeba jak najszybciej stworzyć narodowy program budowy”domów dla rodziny”: tanich i zapewniajacych godziwe warunki zycia polskich rodzin.

Synod apeluje do władz państwowych o wprowadzenie prorodzinnego systemu podatkowego i preferencyjnych kredytów meiszkaniowych dla rodzin.

60.Ochrona poczętego życia.

Prawodawstwo powinno chronić zycie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.(…)

61.Szacunek wobec naturalnego prawa rodziców do wychowywania dzieci.

Ustawodawstwo oraz działania władz państwowych i samorządowych powinny bezwglednie respektować niezbywalne prawao rodziców do wychowania potomstwa.Nikt bez ich zgody nie może przekazywać dzieciom żadnych treści ani kszałtować w nich jakichkolwiek wzorców zachowań w szkole i poza szkołą.

62.Znaczenie zajęć szkolnych przygotowujacych do życia w rodzinie.

Synod zobowiązuje rodziców chrześcijańskich,aby poznali program i metody nauczania”wychowania do życia w rodzinie”. Po starannym rozważeniu powinni wyrazić swoja akceptację lub dezaprobatę wobec propozycji ministerstwa,kuratorium i szkoły.

63.Pomoc dla małżeństw przezywajacych kryzys.

Państwo,zywo zainteresowane istnieniem mocnej i zdrowej rodziny,powinno spieszyć z wszechstronną pomocą małżonkom,których wzajemna więź ulega poważnemu osłabieniu,a w ostateczności proponować im czasową separację.Perspektywa łatwego rozwodu sprzyja lekkomyslnemu zawieraniu zwiazkow małżeńskich,a małzonków,którzy przeżywają kryzys wzajemnej więzi,zniechęca do podejmowania wysiłków koniecznych do odnowy wspólnoty małżeńskiej.

64.Organizacja spędzania wolnego czasu młodzieży.

Władze samorządowe we współpracy z parafiami powinny zatrioszczyć się o to,aby mlodzież miała zapewnione warunki godziwego spedzania wolnego czasu.Brak takich możliwosci jest jedna z głównych przyczyn infiltrowania środowisk młodzieżowych przez sekty,destrukcyjne subkultury,a nawet świat przestępczy.

65.Wsspółpraca parafii i władz samorządowych w rozwiazywaniu problemów rodzinnych i wychowawczych.

Kościół popiera powoływanie komisji do spraw rodziny na rozmaitych szczeblach zycia samorządowego.Oferuje władzom samorządowym i organizacjom pozarządowym współpracę w tworzeniu lub ożywianiu instytucji przygotowania do życia w rodzinie,poradnictw rodzinnego i pomocy rodzinom.

Synod postuluje,aby wykorzystujac pomieszczenia domów parafialnych tworzyć poradnie dla rodzin,swietlice dla dzieci i młozieży oraz zatrudnić w nich na etatach samorządowych osoby posiadajace przygotowanie fachowe i kwalifikacje osobowosciowe.Kościół kszałci takie osoby w swoich instytucjach studiów nad rodziną,kolegiach teologicznych i diecezjalnych studiach rodziny.(…)

 

 

7.Interpretacja Biblii w życiu Kościoła[283]

 

Zadanie główne egzegetów sprowadzające się do interpretacji Biblii, nie może jednak stanowić ich wyłącznego monopolu. Biblia zawiera w sobie bowiem takie rzeczywistości, które nie dadzą się zamknąć w granicach jedynie naukowej analizy tekstu. Kościół nie uważa bowiem Biblii tylko za zbiór dokumentów historycznych, przedstawiających początki chrześcijaństwa; Biblia jest dla Kościoła Słowem Bożym, skierowanym właśnie do niego, do Kościoła i do świata całego w jego dzisiejszej postaci. Następstwem tej prawdy wiary jest praktyka aktualizowania i wprowadzania do poszczególnych kultur orędzia biblijnego a także różne sposoby wykorzystywania tekstów biblijnych w liturgii, w lectio divina, w posłudze duszpasterskiej i w dialogu ekumenicznym.

  1. Aktualizacja

Stwierdziliśmy już w rozdziale poprzednim, iż w ramach samej Biblii znajdujemy przykłady aktualizacji: teksty starsze były odczytywane ponownie, w świetle nowych warunków i adaptowane do nowej sytuacji, w jakiej żył lud Boży. W oparciu o te same zasady proces aktualizacji dokonuje się nadal w społecznościach ludzi wierzących.

  1. Zasady

 

Zasady aktualizacji są następujące:

Sam proces aktualizacji jest możliwy, ponieważ bogactwo znaczeniowe tekstów biblijnych sprawia, że posiadają one swoją wartość we wszystkich epokach i dla wszystkich kultur (por. Iz 40,8; 66, 18-21; Mt 28, 19-20). Orędzie biblijne może równocześnie relatywizować i wzbogacać systemy wartości i norm postępowania dla każdego pokolenia ludzi.

Aktualizacja jest konieczna, ponieważ teksty biblijne, choć ich przesłanie posiada wartość nieprzemijającą, to jednak były redagowane z myślą o warunkach, w których żyły dawne pokolenia, przy użyciu języka, uwarunkowanego przez różne epoki. Ażeby uzyskać ich przesłanie, przeznaczone dla mężczyzn i kobiet naszych czasów, trzeba znów dostosować ich treść do warunków dzisiejszych i wyrazić te treści za pomocą języka zrozumiałego dla ludzi epoki dzisiejszej. Zakłada to pewien wysiłek hermeneutyczny, który ma na celu, poprzez uwarunkowania historyczne, dotrzeć do elementów centralnych orędzia biblijnego.

Aktualizacja powinna mieć ciągle na uwadze relacje, jakie istnieją w samej Biblii po chrześcijańsku pojmowanej, pomiędzy Nowym a Starym Testamentem, a zwłaszcza to, że Nowy Testament jest nie tylko dopełnieniem, ale i swoistym „przekroczeniem” Starego Testamentu. Aktualizacja dokonuje się przy pełnym poszanowaniu tak rozumianej dynamiki.

Aktualizacja urzeczywistnia się dzięki dynamicznej żywotności tradycji całej wspólnoty wiary. Wspólnota owa znajduje się bardzo wyraźnie na linii przedłużenia tych wspólnot, w łonie których rodziły się i były przekazywane treści żywej tradycji. W procesie aktualizacji tradycja spełnia podwójną rolę: z jednej strony stanowi osłonę przed błędnymi interpretacjami Pisma św., z drugiej strony zaś zapewnia siłom pierwotnego dynamizmu ich dalszy przekaz.

Aktualizacja nie oznacza więc manipulowania tekstami. Nie chodzi o to, żeby w związku z tekstami biblijnymi ogłaszać jakieś nowe opinie albo prezentować nieznane dotąd ideologie; chodzi o rzetelne poszukiwanie światła, jakie te teksty mogą rzucać także na nasze czasy. Teksty biblijne miały zawsze i mają nadal swoistą władzę nad Kościołem chrześcijańskim, choć tyle czasu upłynęło już od ich powstania. Ciągle spełniają one rolę przewodnika, którym nie można manipulować. „Urząd Nauczycielski Kościoła nie jest ponad Słowem Bożym, lecz jemu służy, nauczając tylko tego, co zostało przekazane. Z rozkazu Bożego i przy pomocy Ducha Świętego słucha on pobożnie Słowa Bożego, święcie go strzeże i wiernie wyjaśnia” (Dei Verbum, 10).

 

  1. Metody

W oparciu o powyższe zasady, można się posługiwać różnymi metodami aktualizacji.

Aktualizacja, praktykowana już w samej Biblii, a potem obserwowana w tradycji żydowskiej, w postaci działań, których wiele przykładów dostarczają targumy i midrasze: poszukiwanie tekstów paralelnych (gezérah shawah), dokonywanie pewnych modyfikacji i podczas samej lektury tekstu (’al tiqrey), wydobycia drugiego sensu (tarfey mishama’) itd.

Ojcowie Kościoła ze swej strony posługiwali się bardzo chętnie typologią i alegoriami w celu zaktualizowania tekstów biblijnych, w sposób dostosowany do sytuacji, w jakiej żyli chrześcijanie tamtych czasów.

Dziś aktualizacja powinna mieć na uwadze ewolucję, jakiej był poddany sposób ludzkiego myślenia a także postęp w stosowaniu metod interpretacji Biblii.

Aktualizacja zakłada poprawną egzegezę tekstu, doprowadzającą do określenia jego sensu dosłownego. Jeśli ten, kto przeprowadza aktualizację, nie posiada solidnej formacji egzegetycznej, powinien skorzystać z pomocy dobrych „przewodników po lekturze”, którzy w sposób należyty ukierunkowali całą interpretację.

Metodą najbardziej pewną i zarazem najbardziej owocną dobrze pojętej aktualizacji jest interpretacja Pisma św. za pomocą samego Pisma św., zwłaszcza, gdy chodzi o teksty starotestamentalne, odczytywanie ponownie w Starym Testamencie (por. np. manna z Wj 16, w Mdr 16, 20-29) albo w Nowym Testamencie (J 6). Aktualizacji jakiegoś tekstu biblijnego w ramach konkretnej egzystencji chrześcijanina nie można dokonać poprawnie bez odwołania się do poszczególnych związków z tajemnicą Chrystusa i Kościoła. Tak na przykład byłoby rzeczą nienormalną przedkładać chrześcijanom, jako modele walki o wyzwolenie, pewne epizody jedynie ze Starego Testamentu (Wyjścia, 1-2 Machabejska).

Korzystając z inspiracji filozofii hermeneutycznych, działania hermeneutyczne powinny się składać z trzech następujących etapów:

1º Słuchać Słowa z pozycji człowieka żyjącego dzisiaj;

2º Próbować lepiej zrozumieć sytuację dzisiejszego człowieka korzystając ze świata tekstu natchnionego, albo usiłować odpowiedzieć na pytania, jakie życiu człowieka dzisiejszego stawia Pismo św.;

3º Wydobyć z bogactwa znaczeniowego tekstów biblijnych elementy mogące dopomóc w zmianie na lepsze życia dzisiejszego człowieka tak, by było bardziej zgodne ze zbawczą wolą Boga w Chrystusie.

Dzięki aktualizacji Biblia jest w stanie ukazać w nowym świetle wiele problemów współczesnych, takich jak n przykład sprawa urzędów w Kościele, zagadnienie wymiaru wspólnotowego Kościoła, pierwszoplanowość troski o ubogich, teologia wyzwolenia, sytuacja kobiety. W aktualizowaniu treści biblijnych powinno się też zwracać uwagę na wartości coraz powszechniej uznawane przez świat dzisiejszy takie jak np. prawa człowieka, obrona życia ludzkiego, ochrona przyrody, troska o pokój powszechny.

 

  1. Granice aktualizacji

Pragnąc uszanować w pełni wartości zbawcze, przedstawione w Biblii, aktualizacja nie powinna przekraczać pewnych granic i unikać ewentualnych dewiacji.

Chociaż każda lektura Biblii jest niejako z konieczności selektywna, należy unikać lektur wyraźnie tendencyjnych, to znaczy takich, które zamiast wsłuchiwać się w głos Pisma, posługują się nim do własnych, często określonych celów, (jak ma to miejsce w przypadku aktualizacji dokonywanych przez różne sekty, dla przykładu Świadkowie Jehowy)

Aktualizacja całkowicie rozmija się z celem, jeśli opiera się na założeniach, które kolidują z głównymi wytycznymi tekstu biblijnego. Takie właśnie założenia są typowe dla racjonalizmu wyraźnie sprzecznego z wiarą albo dla materializmu ateistycznego.

Należy również odrzucić taką aktualizację, która nie respektuje sprawiedliwości społecznej i miłości ewangelicznej. Takimi byłyby na przykład próby odwoływania się do tekstów biblijnych przy programowaniu segregacji rasowej, antysemityzmu, seksualizmu męskiego lub żeńskiego. Sobór Watyk. II (Nostra Aetate, 4) zaleca specjalną troskę oto, żeby nie dokonywać nigdy żadnej aktualizacji niektórych tekstów nowotestamentalnych jeśli się przewiduje, że mogłyby one podsycać nastroje antyżydowskie. Przeciwnie, tragiczne wydarzenia z niedawnej przeszłości powinny skłaniać nas do ciągłego przypominania tego, że i w Nowym Testamencie Żydzi pozostają nadal przedmiotem miłości Bożej, ponieważ „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 28-29).

Dewiacji przy aktualizacji Biblii uniknie się wtedy, gdy za punkt wyjścia weźmie się poprawną interpretację tekstu Pisma św. a samą aktualizację będzie się przeprowadzać w nurcie żywej tradycji, korzystając ze wskazań nauczycielskiego urzędu Kościoła.

Ryzyko pewnych dewiacji żadną miarą jednak nie może stanowić powodu do całkowitej rezygnacji z tego koniecznego poniekąd przedsięwzięcia. Chodzi przecież o to, żeby orędzie biblijne dotarło do uszu i serc naszego pokolenia.

 

  1. Inkulturacja

Z aktualizacją, dzięki której Biblia może na swój sposób wydawać owoce mimo zmienności czasu, w ścisłym związku pozostaje, ze względu na różnorodność miejsc, na których żyją ludzie, tzw. inkulturacja, która ma doprowadzić do zakorzenienia się orędzia biblijnego w bardzo różnych częściach świata. Różnorodność owych części świata nie jest znów tak całkowita. Każda bowiem autentyczna kultura jest na swój sposób nośnikiem wartości powszechnych, ustanowionych przez Boga.

Teologiczną podstawę dla inkulturacji stanowi prawda wiary, że Słowo Boże wykracza niejako poza kręgi kulturowe, w których było przekazywane ludziom i zawiera w sobie zdolności rozprzestrzeniania się w innych środowiskach kulturowych tak, iż ostatecznie może dotrzeć do każdego człowieka, w kontekście kulturowym jego życia. Prawda powyższa wynika zresztą z samej Biblii, która, poczynając od księgi Rodzaju, posiada zasięg treściowo powszechny (Rdz 1, 7-8). Potwierdza tę prawdę błogosławieństwo przyobiecane, za sprawą Abrahama i jego potomstwa, wszystkim ludziom (Rdz 12, 3; 18,18) oraz wreszcie to, że „chrześcijańskie głoszenie dobrej nowiny” ma się rozciągnąć na „wszystkie narody” (Mt 28, 18-20; Rz 4, 16-17; Ef 3,6).

Pierwszy etap inkulturacji polega na przetłumaczeni natchnionego Pisma św. na inny język. Etap ten jest wzmiankowany już w Starym Testamencie, który wspomina o tym, jak to tekst hebrajski Biblii był ludziom przekazywany naprzód ustnie po aramejsku (Neh 8,8. 12) a potem już na piśmie po grecku. Tłumaczenie nigdy bowiem nie jest czymś w rodzaju tylko transkrypcji tekstu oryginalnego. Przejście od jednego języka do drugiego pociąga za sobą z konieczności zmianę kontekstu kulturowego: same pojęcia nie są identyczne, odmienne przesłanie zawiera się w poszczególnych symbolach ponieważ pozostaje ono w nurcie innych tradycji myślowych i w kontekście odmiennych stylów życia.

Nowy Testament, napisany po grecku, w całej swej rozciągłości, nosi na sobie znamiona dynamizmu inkulturacji. Stanowi on bowiem swoistą transpozycję palestyńskiego orędzia Jezusa na kategorie kultury judohellenistycznej, co oznaczało wyraźną wolę wyjścia poza granice jednego tylko środowiska kulturowego.

Ale ten etap zasadniczy, czyli moment przetłumaczenia Biblii z jednego języka na drugi, nie może uchodzić za rzeczywistą inkulturację. Proces ten powinien znaleźć swoją kontynuację w działaniach interpretacyjnych, dzięki którym orędzie biblijne zostanie wprowadzone w sferę odczuć, sposobów myślenia, stylu życia i wyrażania się specyficznego dla danej kultury lokalnej. Od interpretacji powinno się następnie przejść do kolejnych etapów inkulturacji a cały proces należy zakończyć ukształtowaniem lokalnej kultury chrześcijańskiej, obejmującej swym zasięgiem wszystkie wymiary ludzkiej egzystencji (modlitwa, praca, życie społeczne, obyczaje, ustawodawstwo, nauka i sztuka, refleksje filozoficzne i teologiczne). Słowo Boże jest jakby ziarnem rzuconym w glebę i czerpiącym z tej gleby wszystko, co umożliwia mu wzrost i owocowanie (por. Ad Gentes, 22). Zgodnie z tym, chrześcijanie powinni dokładać starań, aby dostrzec, „jakimi to bogactwami swej szczodrobliwości obdarzył Bóg narody; równocześnie zaś niech usiłują owe bogactwa rozjaśnić światłem ewangelii, wydobywać na wierzch i oddawać pod władzę Boga Zbawiciela” (Ad Gentes, 11).                                                                                    

Nie chodzi więc, jak widać, w procesie inkulturacji o oddziaływanie jednokierunkowe; chodzi o wzbogaceni się nawzajem. Z jednej strony bogactwo zawarte w różnorodności kultur pozwala Słowu Bożemu wydawać nowe owoce, z drugiej zaś, blask Słowa Bożego umożliwia dokonywanie się swoistej selekcji wśród elementów tworzących jakąś kulturę po to, aby odrzucić to, co nieużyteczne a wesprzeć w dalszym rozwoju to, co wartościowe. Całkowita wierność osobie Chrystusa, dynamizmowi Jego tajemnicy paschalnej oraz miłość do Kościoła, pozwalają uniknąć dwu rozwiązań błędnych: powierzchownej „adaptacji” orędzia biblijnego oraz jego rozpłynięcia się w synkretycznej kompilacji.

Zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie chrześcijańskim inkulturacja Biblii dokonywała się od pierwszych wieków i przynosiła wspaniałe owoce. Nie należy jednak sądzić, że proces ten już się zakończył. Jest on podejmowany ciągle na nowo, pozostając w ścisłym związku z nieustannym rozwojem różnych kultur. W krajach ewangelizowanych ostatnio problem ten przybiera nieci inne kształty. Misjonarze przynoszą bowiem Słowo Boże do krajów ewangelizowanych prawie z konieczności w takiej postaci, w jakiej zostało ono kulturowo zakorzenione w kraju ich pochodzenia. Nowo powstające Kościoły lokalne mszą się zdobywać na nie lada wysiłki, żeby przejść od tej obcej dla nich inkulturacji Biblii do form odpowiadających kulturze rodzimej ich krajów.

  1. Posługiwanie się Pismem św.
  2. W liturgii

Od początku istnienia Kościoła, czytanie Pisma św. stanowiło część integralną liturgii chrześcijańskiej, która odziedziczyła tę praktykę w znacznej mierze po liturgii synagogalnej. Po dzień dzisiejszy zresztą głównie przez liturgią chrześcijanie wchodzą w kontakt z Biblią, zwłaszcza podczas sprawowania Eucharystii niedzielnej.

W zasadzie to właśnie liturgia, zwłaszcza liturgia sakramentalna, której szczytem jest sprawowanie Eucharystii, stanowi najdoskonalszą formę aktualizacji tekstów biblijnych, gdyż liturgia daje możność głoszenia Słowa Bożego we wspólnocie wiernych, zbierających się wokół Chrystusa po to, aby się przybliżyć do Boga. Chrystus jest bowiem „obecny w swoim Słowie, albowiem gdy w Kościele czyta się Pismo święte, wówczas On sam mówi” (Sacrosanctum Concilium, 7). Tekst pisany staje się w ten sposób znów Słowem żywym.

Reforma liturgiczna wprowadzona przez Sobór Watykański II miała na celu udostępnienie katolikom całego bogactwa treści biblijnych. Trzy cykle czytań niedzielno-mszalnych wyznaczają miejsce szczególnie uprzywilejowane ewangeliom po to, aby ukazać w pełnym świetle mysterium Chrystusa jako źródła naszego zbawienia. Umieszczając regularnie teksty starotestamentalne obok perykop ewangelijnych, cykl ten często daje możność odwoływania się do typologii jako metody interpretacji Pisma św. Wiadomo jednak, że nie jest to jedyny sposób odczytywania sensu tekstów biblijnych.

Homilie, przy pomocy których już wyraźnie aktualizuje się Słowo Boże, stanowią część integralną liturgii. Wrócimy do nich jeszcze gdy będziemy mówili o posłudze duszpasterskiej.

Lekcjonarz, owoc uchwał soborowych (Sacrosanctum Concilium, 35), powinien umożliwić lekturę Pisma św. „bardziej obfitą, bardziej zróżnicowaną i dostosowaną”. W obecnej postaci lekcjonarz tylko częściowo spełnia te warunki. W każdym razie jego istnieniu zawdzięczamy już wiele dobra na odcinku dialogu ekumenicznego. W niektórych krajach przyczynił się on również do złagodzenia stanu pewnej obcości Pisma św. wobec katolików.

Liturgia Słowa stanowi część istotną obrzędu sprawowania każdego sakramentu w Kościele. Ten rodzaj czytania Pisma św. nie polega na samym układzie następujących po sobie lektur, czytania są przedzielone momentami milczenia i modlitwy. Taka liturgia, zwłaszcza liturgia godzin w oparciu o Księgę Psalmów kształtuje modlitwę całej wspólnoty chrześcijańskiej. Hymny i modlitwy brewiarzowe posługują się językiem i symboliką typowo biblijną. Wniosek stąd, że właściwe uczestniczenie w liturgii powinno być przygotowane poprzez praktykę czytania Pisma św. i z tym czytaniem winno być ściśle łączone.

Ponieważ podczas lektury Pisma św. „Sam Bóg przemawia do swego ludu” (Mszał rzymski, n. 33), liturgia słowa powinna być otoczona szczególną starannością tak w sposobie odczytywania tekstów jak i przy ich interpretacji. Jest tedy ze wszechmiar pożądane, żeby formacja przyszłych przewodniczących zgromadzeń liturgicznych jak ich najbliższego otoczenia uwzględniała wymagania wyraźnie odnowionej liturgii Słowa Bożego. W ten sposób, dzięki staraniom wszystkich, Kościół będzie mógł wypełniać misję, jaka mu została powierzona; „brać i podawać wiernym chleb żywota tak ze stołu Słowa Bożego jak i Ciała Chrystusowego” (Dei Verbum, 21).

  1. Lectio divina

 

Lectio divina jest to indywidualna albo zbiorowa lektura nieco dłuższego fragmentu Pisma św. jako Słowa Bożego, odbywająca się wskutek pewnego poruszenia przez Ducha św. i przechodząca w medytację, modlitwę i kontemplację.

Troska o regularną, nawet codzienną lekturę Pisma św. nawiązuje do praktyki dawnego Kościoła. O czytaniu zbiorowym mówią dokumenty z III wieku, dokładnie z czasów Orygenesa . To on właśnie wygłaszał homilie na temat tekstów biblijnych po kolejnej lekturze –całego tygodnia. Wniosek stąd, że istniał zwyczaj codziennego zbierania się na czytaniu i słuchaniu wyjaśnień Pisma św. Praktyka ta, z czasem całkowicie zarzucona, nie zawsze cieszyła się szczególnym uznaniem wśród chrześcijan (Orygenes, Hom. Gen. X, 1).

Lectio divina jako indywidualne czytanie Pisma św. praktykowano od czsów najdawniejszych przede wszystkim w środowiskach monastycznych. W naszych czasach Instrukcja Komisji Biblijnej, zatwierdzona przez Ojca św. Piusa XII, takie regularne czytanie Pisma świętego zaleca przede wszystkim kapłanom zarówno diecezjalnym jak i zakonnym ( De Scriptura Sacra, 1950; EB 52). Tak więc lectio divina w formie indywidualnej i zbiorowej stała się znów przedmiotem bardzo usilnych zaleceń. Celem tej praktyki jest pobudzenie i ożywienie „umiłowania owocnego i trwałego” Biblii, będącej przecież źródłem życia wewnętrznego i skuteczności apostolskiego działania (EB 591 i 567), ułatwianie lepszego rozumienia samej liturgii i zapewnienia Pismu św. należytego mu miejsca w studiach teologicznych i na modlitwie.

Konstytucja Soborowa Dei Verbum (n. 25) zaleca kapłanom i zakonnikom pilną lekturę Pisma św. Ponad to – i to jest pewna nowość – zachęca „wszystkich wierzących” do nabywania – właśnie przez częste czytanie Pisma św. „najwyższego poznania Jezusa Chrystusa” (Flp 3, 8). Proponuje się przy tym różne sposoby. Doradza się, oprócz lektury indywidualnej, także czytanie Pisma św. w grupach. Dekret Soborowy przypomina o tym, żeby czytaniu Pisma św. towarzyszyła modlitwa, która jest przecież odpowiedzią na Słowo Boże utrwalone w Piśmie pod natchnieniem Ducha Świętego. Znane są wśród chrześcijan bardzo liczne inicjatywy związane ze zbiorowym czytaniem Pisma św. Należy wszystkimi sposobami wspomagać to dążenie – właśnie przez Pismo św. – do lepszego poznania Boga i Jego zbawczych planów w Jezusie Chrystusie.

  1. Pismo św. posłudze duszpasterskiej

 

Zalecane przez Konstytucję soborową Dei Verbum (n.24) częste odwoływanie się do Pisma św. w posłudze duszpasterskiej przyjmuje różne formy w zależności od tego, jakiej opcji hermeneutycznej sprzyja duszpasterz i jakie są możliwości umysłowe wiernych, mających być przedmiotem duszpasterskiego oddziaływania. Można wyodrębnić trzy zasadnicze sytuacje: katecheza, kaznodziejstwo i apostolat biblijny.

Różne czynniki pozostające w związku z poziomem życia chrześcijańskiego odgrywają przy tym odrębną rolę.

Objaśnienie Słowa Bożego w ramach katechizacji (Sacros. Conc., 35; Diret. Gen. Catech., 1971. 16) – winno mieć za swe pierwsze źródło właśnie samo Pismo św., które, rozpatrywane w kontekście tradycji, stanowi punkt wyjścia, fundament i normę nauczania katechizmu. Jednym z zadań katechezy jest wprowadzenie nauczanych we właściwe zrozumienie Biblii i rozmiłowanie w takim jej czytaniu, żeby można było odkryć zawartą w niej prawdę Bożą i skłonić czytającego do udzielenia odpowiedzi, ochoczej jak to jest tylko możliwe, na orędzie które Bóg swoim Słowem kieruje do ludzkości.

Katecheza powinna uwzględniać kontekst historyczny objawienia i w jego ramach ukazywać główne postacie i wydarzenia Starego i Nowego Testamentu, widzialne poprzez pryzmat zbawczych planów Boga.

Aby dokonać przejścia od tekstów biblijnych do ich zbawczego znaczenia dla naszych czasów, trzeba się posłużyć zróżnicowaną hermeneutyką, sugerującą również odwołanie się do odpowiedniego rodzaju komentarzy. Owocność katechezy zależy od wartości zastosowanej hermeneutyki. Najczęstsze niebezpieczeństwo polega na poddaniu się pokusie korzystania z komentarzy zbyt powierzchownych, ograniczających się do chronologicznego przedstawiania następujących po sobie wydarzeń i postaci biblijnych.

Katecheza jest w stanie wykorzystać, rzecz jasna, tylko znikomą część tekstów biblijnych. Na ogół uwzględnia się przede wszystkim wątki narracyjne tak Nowego jak i Starego Testamentu. Trzeba by się jednak zatroszczyć o to, żeby były czytane także wyrocznie prorockie, nauki mądrościowe oraz wielkie mowy Jezusa z ewangelii, jak np. Kazanie na Górze.

Ewangelie powinno się referować w taki sposób, żeby katecheza doprowadzała do spotkania z Chrystusem, który nie tylko sam stanowi klucz do zrozumienia całego objawienia biblijnego, lecz także przekazuje wezwanie Boże, na które każdy powinien dać własną odpowiedź. Słowa proroków a także słowo „ministrów Słowa” (Łk 1, 2) powinny być traktowane jako apel skierowany do chrześcijan dziś żyjących.

Podobne spostrzeżenia należy poczynić w związku z kaznodziejstwem, które z dawnych tekstów powinno czerpać duchowe moce ożywcze, dostosowane do potrzeb dziś żyjących społeczności chrześcijańskich.

Obecnie tę posługę słowa sprawuje się przede wszystkim pod koniec pierwszej części Ofiary Eucharystycznej w ramach homilii, następującej zazwyczaj po czytaniu Słowa Bożego.

Wyjaśnienia tekstów biblijnych podczas homilii nie powinny wchodzić zbytnio we wszystkie szczegóły. Najbardziej wskazanym byłoby wydobyć z przeczytanych tekstów to, co może stanowić pewne światło dla wiary i stymulować doskonalenie życia chrześcijańskiego, tak zbiorowego jak indywidualnego. Przedstawiając tego rodzaju treści nie należy zaniedbywać aspektów aktualizacji oraz inkulturacji według zasad, o których była mowa przed chwilą. Tu też trzeba się kierować określonymi wskazaniami hermeneutycznymi. Brak odpowiedniego przygotowania w tym względzie może się w ten sposób zemścić, że ulegniemy pokusie rezygnacji z pogłębienia lektury tekstów biblijnych, ograniczając się do jałowego moralizowania albo do mówienia o problemach dzisiejszych bez odwołania się do Słowa Bożego.

W wielu krajach pojawiło się mnóstwo publikacji, opracowanych przy pomocy egzegetów. Mają one ułatwiać odpowiedzialnym za duszpasterstwo poprawne interpretowanie czytań biblijnych oraz aktualizowanie ich we właściwy sposób. Jest rzeczą pożądaną, żeby tego rodzaju inicjatyw było jak najwięcej.

Należy unikać zbyt jednostronnego przedstawiania zobowiązań, które obciążają wiernych. Orędzie biblijne powinno zachować przede wszystkim charakter dobrej nowiny o zbawieniu, całego rodzaju ludzkiego przez Boga. Nasze przepowiadanie okaże się bardziej owocne i zgodne z Biblią, jeśli będzie pomagało ludziom najpierw „poznać dar Boży” (J 4, 10), taki, jakim go ukazuje Pismo św. a potem zrozumieć w sposób właściwy zobowiązanie, jakie otrzymanie tego daru nakłada na człowieka.

Apostolat biblijny ma za zadanie rozpowszechnianie znajomości Biblii jako Słowa Bożego i źródła życia. Przede wszystkim ma popierać prace nad tłumaczeniami Biblii na różne języki i troszczyć się o rozpowszechnianie tych tłumaczeń. Uprawiający apostolat biblijny powinien zachęcać do podejmowania różnych w tym względzie inicjatyw i pomagać w ich realizacji. Przedmiotem ich zainteresowań powinno być organizowanie grup biblijnych, konferencji na temat Biblii, seminariów biblijnych, publikowanie czasopism i książek o treści biblijnej itd.

Wiele dobrego na tym odcinku czynią stowarzyszenia i ruchy kościelne, które przywiązują dużą wagę do czytania Pisma św., w perspektywie ich wiary i chrześcijańskiego zaangażowania. Rozliczne „wspólnoty podstawowe” za podstawę swoich spotkań biorą właśnie odczytywanie Biblii jakby w potrójnym celu: żeby lepiej poznać Biblię, żeby budować nowe społeczeństwo i żeby służyć ludowi. Tu również pomoc egzegetów jest niezbędna jeśli chce się uniknąć aktualizacji wyraźnie chybionych. Ale to prawdziwa radość widzieć, jak prości, biedni ludzie biorą do ręki Pismo św.! Właśnie oni do swego rozumienia Pisma św. i do jego aktualizacji mogą wnieść więcej i bardziej przenikliwego światła – z punktu widzenia duchowego – niż znaleźć go można w nauce, zbyt pewnej samej siebie (por. Mt 11,25).

Ciągle wzrastająca rola środków masowej komunikacji (mass-media) – prasa, radio, telewizja – domaga się tego, żeby przy użyciu tych mediów było głoszone Słowo Boże i upowszechniana wiedza o Piśmie św. Jednakże specyfika tych środków a także ich przemożny wpływ na wielkie rzesze ludzi wymaga bardzo specjalistycznego przygotowania do posługiwania się nimi jeśli chce się uniknąć żałosnych improwizacji i efektów spektakularnych, co prawda, ale w złym guście.

Zarówno w katechizacji jak w kaznodziejstwie i w apostolstwie biblijnym tekst Pisma św. powinien być prezentowany z najwyższym szacunkiem, na jaki zasługuje.

  1. Pismo św. w dialogu ekumenicznym

 

Podczas gdy ekumenizm jako ruch specyficzny w postaci zorganizowanej jest względnie nowy, to jedność całego ludu Bożego, do której ten ruch zmierza, jest głęboko zakorzeniony w Piśmie św. Jedność owa była przedmiotem ustawicznej troski Jezusa (J 10, 16; 17, 11. 20-23). Chodzi tu o jedność wszystkich chrześcijan w wierze, nadziei i miłości (Ef 4, 2-5), we wzajemnym poszanowaniu (Flp 2, 1-5), w solidarności (1 Kor 12, 14-27; Rz 12, 4-5), ale nade wszystko o jedność organiczną z Chrystusem na sposób związku, jaki istnieje pomiędzy odroślami a szczepem winnym (J 15, 4-5), organami ciała i głową (Ef 1, 22-23; 4, 12-16). Jedność ta powinna mieć charakter tak doskonały jak zjednoczenie ojca z Synem (J 17, 11. 22). Pismo św. określa fundament teologiczny tej jedności (Gal 3, 27-28). Pierwsza wspólnota apostolska jest konkretnym i żywym modelem tej jedności (Dz 2, 44; 4,32).

Większość problemów poruszanych w dialogu ekumenicznym pozostaje w związku z interpretacją tekstów biblijnych. Niektóre spośród tych problemów mają charakter teologiczny: eschatologia, struktura Kościoła, prymat Papieża, kolegialność, małżeństwo i rozwody, udzielanie święceń kapłańskich kobietom itd. Inne dotyczą porządku kanoniczno-prawnego, administracji Kościoła powszechnego i Kościołów lokalnych. Wreszcie jeszcze inne można nazwać ściśle biblijnymi i należą do nich: lista ksiąg kanonicznych, niektóre zagadnienia ekumeniczne itd.

Choć egzegeza biblijna nie może pretendować do tego, że jest w stanie sama rozwiązać wszystkie problemy, to jednak ma za zadanie w sposób zasadniczy wspierać dialog ekumeniczny. I w tym względzie jest już do zanotowania wielki postęp. Egzegeci różnych wyznań chrześcijańskich dzięki temu, że opowiadają się za stosowaniem tych samych metod i podobnych orientacji hermeneutycznych, doszli do daleko posuniętego zbliżenia w interpretacji Pisma św. jak na to wskazują teksty wielu tłumaczeń i not wyjaśniających do przekładów ekumenicznych Biblii a także inne publikacje.

Należy tu zauważyć, że różnice w niektórych punktach co do interpretacji Pisma św. posiadają wartość stymulującą i mogą się nawzajem uzupełniać i wzbogacać. Chodzi o przypadki, w których podkreśla się wartość poszczególnych tradycji różnych wspólnot chrześcijańskich i w ten sposób ukazuje się wielkość aspektów mysterium Chrystusa.

Ponieważ Biblia stanowi bazę wspólną dla norm wiary, tzw. imperatwy ekumeniczny, odczuwamy niejako przez wszystkich chrześcijan nakłania bardzo natarczywie do ponownego odczytywania tekstów natchnionych z całą gotowością otwarcie się na działanie Ducha świętego w atmosferze miłości wzajemnej, szczerości i pokory; zachęca do zastanowienia się nad tekstami i do życia nimi na co dzień, tak iżby w końcu mogło dojść do nawrócenia serc i do świętości życia. Owo nawrócenie i świętość życia, połączone z modlitwą o zjednoczenie chrześcijan, stanowią duszę wszelkiego dialogu ekumenicznego (por. Unitatis   Redintegratio, 8). W tym celu należy umożliwić jak największej liczbie chrześcijan nabywanie Biblii, popierać usilnie jej ekumeniczne tłumaczenie – bo wspólny tekst stanowi wielką pomoc we wspólnym czytaniu oraz interpretowaniu Biblii – pomagać w organizowaniu grup modlitwy ekumenicznej i przyczyniać się w ten sposób, poprzez autentyczne i żywe świadectwo, do wytwarzania się jedności w różnorodności (por. Rz 12, 4-5).

Podsumowanie:

Z tego, co zostało powiedziane w ramach dość długich, jak widać wywodów – w odniesieniu do wielu poruszanych tu tematów są one mimo to, zbyt zwięzłe – pierwsze stwierdzenie jest takie, że egzegeza biblijna spełnia, zarówno w Kościele jak i w świecie, rolę niezastąpioną. Próbować obejść się bez niej przy interpretacji Pisma św. znaczyłoby świadomie poddawać się złudzeniom i okazywać brak szacunku dla Ksiąg natchnionych.

Usiłując sprowadzić zadanie egzegetów do roli tłumaczy (przy równoczesnym nie uświadamianiu sobie tego, że tłumaczyć Biblię to już znaczy przeprowadzać egzegezę), i rezygnując z śledzenia wyników badań egzegetycznych, fundamentaliści zapominają o tym, że chwalebna skądinąd troska o jak największą wierność Słowu Bożemu, w rzeczywistości sprowadza ich na drogi, które zdecydowanie oddalają od możliwości dotarcia do autentycznego sensu tekstów biblijnych i do pełnej akceptacji wszystkich następstw tajemnicy Wcielenia. Odwieczne Słowo stało się Ciałem w konkretnych warunkach historycznych, w określonym środowisku społeczno-kulturowym. Kto pragnie usłyszeć to Słowo, powinien z całą pokorą szukać go tam, gdzie ono pozwala do siebie dotrzeć, przy użyciu koniecznych środków ludzkiego poznania. Przemawiając do mężczyzn i kobiet Starego Testamentu, Bóg wykorzystał niejako wszystkie możliwości ludzkiego języka i zarazem poddał swoje słowo wszystkim uwarunkowaniom ludzkiej mowy. Prawdziwy szacunek dla ksiąg natchnionych domaga się tego, by podejmować wszelkie wysiłki konieczne do właściwego uchwycenia ich sensu. Jest oczywiście, niemożliwe, żeby każdy chrześcijanin mógł przeprowadzać na własną rękę wszelkiego rodzaju studia, ułatwiające mu lepsze rozumienie tekstów biblijnych. Zadanie to zostało powierzone egzegetom i oni są odpowiedzialni, w swoim zakresie, za dobro wszystkich.

Drugie stwierdzenie dotyczy samej natury tekstów biblijnych, które domagają się tego, aby przy ich interpretacji posługiwać się nadal metodą historyczno-krytyczną, przynajmniej w jej elementach zasadniczych. Biblia nie przedstawia się bowiem jako szereg, potwierdzonych na piśmie intencji Bożych, poprzez które Bóg ukazuje się w konkretnej historii ludzkiej. W przeciwieństwie do świętych doktryn innych religii orędzie biblijne jest bardzo mocno zakorzenione w historii. Wniosek stąd, że tekstów biblijnych nie można zrozumieć właściwie bez dokładnego zbadania historycznych uwarunkowań ich powstania. Egzegeza nie może się odbyć bez badań diachronicznych. Synchroniczne podejście do Biblii, niezależnie od tego, ku czemu zmierza, nie jest w stanie zastąpić badań diachronicznych. Jeśli chce należycie wypełnić owe zadania, badania synchroniczne egzegeta musi rozpocząć od przyjęcia, przynajmniej w głównych zarysach, konkluzji badań diachronicznych.

Ale jak już się to stanie, to badania synchroniczne (retoryka, sztuka narracji, semiotyka itd.) są w stanie wpływać, przynajmniej po części, na odnowę egzegezy. Metoda historyczno-krytyczna nie może bowiem stanowić monopolu metodologicznego. Jej zwolennicy muszą sobie uświadomić je granice a także dostrzegać niebezpieczeństwa, jakie im grożą. Najnowszy rozwój hermeneutyk filozoficznych, a także spostrzeżenia, przypomniane tu przez nas w związku z usytuowaniem procesów interpretacyjnych w nurcie tradycji najprzód biblijnej a potem kościelnej, wydobyły na świat dzienny liczne świadomie pomijane milczeniem przez metodę historyczno-krytyczną, elementy złożonego problemu interpretacji Pisma św. Zwolennicy metody historyczno-krytycznej, zatroskani przede wszystkim o ukazanie znaczenia tekstów biblijnych rozpatrywanych w ich kontekście historycznego powstawania, często nie przywiązują należytej wagi do aspektów dynamicznych znaczenia tekstu i nie przewidują wcale możliwości rozwoju sensu. Ponadto jeśli ta metoda nie próbuje dotrzeć aż do etapu badań nad redakcją tekstu, ograniczając się do problematyki samych źródeł i stratyfikacji tekstu, to z pewnością nie spełnia owych zadań egzegetycznych.

Troszcząc się o zachowanie wierności względem wielkiej tradycji, której Biblia sama jest świadkiem, egzegeta katolicki powinien unikać jak tylko można deformacji profesjonalnych i pamiętać o utrzymaniu tożsamości egzegezy jako dyscypliny teologicznej, której celem głównym jest pogłębianie wiary. Nie oznacza to mniejszego zaangażowania się w prowadzenie badań naukowych w sensie ścisłym ani jakiegoś naginania badań naukowych (krytyka tekstu, studia językoznawcze, analizy literackie itd.) kierują się własnymi regułami, których pełną autonomię należy respektować. Ale żadna specjalizacja nie może istnieć i działać sama dla siebie. Przy organizowaniu całokształtu zadań egzegetycznych, trzeba zabiegać przede wszystkim o ukierunkowanie różnych badań na osiągnięcie celu głównego po to, by uniknąć niepotrzebnej utraty energii. Egzegeza katolicka nie ma prawa upodabniać się do strumienia wody, która ginie w piasku hyperkrytycznych analiz. Ma ona do wypełnienia, zarówno w Kościele jak i w świecie, funkcje witalne: ma się przyczynić do ułatwienia autentycznego przekazu natchnionych treści Pisma św.

Do tego celu zmierzają wszystkie jej wysiłki w połączeniu z odnową innych dyscyplin teologicznych i we współdziałaniu z akcjami duszpasterskiej aktualizacji oraz inkulturacji Słowa Bożego. Przedstawiając przegląd aktualnej problematyki i dokonując przy tej sposobności szeregu refleksji, dokument niniejszy ułatwi, być może, lepsze uświadomienie sobie doniosłej roli, jaką mają do spełnienia egzegeci katoliccy.

23 IV 1993 r.                                                           Papieska Komisja Biblijna[284]

 

8.Słowo w Biblii i podstawowe wspólne tematy   dla Żydów i chrześcijan w ujęciu najnowszego dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej[285]

 

1.Słowo w Biblii-Objawienie Boże.

 

23.Bóg przemawiający do ludzi. Bóg Biblii jest Bogiem, który komunikuje się z ludźmi i do nich przemawia. Biblia na różne sposoby opisuje podjętą przez Boga inicjatywę komunikowania się z ludzkością poprzez wybranie narodu izraelskiego. Bóg pozwala usłyszeć swój głos czy to bezpośrednio, czy posługując się swoim rzecznikiem. W Starym Testamencie Bóg objawia się Izraelowi jako Ten, który doń przemawia. Boże słowo przyjmuje kształt danej Mojżeszowi obietnicy o wyprowadzeniu narodu izraelskiego z Egiptu (Wj 3,7-17), obietnicy, która jest następstwem obietnic danych patriarchom Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi dla ich potomków. Taką to właśnie obietnicę otrzymał David w 2Sm 7,1-17 co do potomka, który ma zasiąść na jego tronie. Po wyjściu z Egiptu Bóg angażuje się na rzecz swego ludu w przymierzu, w którym dwukrotnie podejmuje inicjatywę (Wj 19-24; 32-34). W tych ramach Mojżesz otrzymuje od Boga Prawo, często określane jako „słowo Boże”, które należy przekazać ludowi. Mojżesz – orędownik słowa Bożego, będzie uznawany za proroka. W biegu dziejów narodu prorocy są świadomi tego, że przekazują słowo Boże. Teksty mówiące o powołaniu prorockim pokazują, jak słowo Boże wyłania się, jak narzuca się z siła i jak zachęca do odpowiedzi. Prorocy tacy jak Izajasz, Jeremiasz czy Ezechiel uznają słowo Boże za wydarzenie, które odbiło się na ich życiu. Ich orędzie jest orędziem Bożym. Przyjąć ich orędzie to przyjąć słowo Boże. Słowo Boże jest skuteczne, mimo że napotyka opór ze strony wolnego człowieka. Jest ono mocą działającą w sercu historii. W opowiadaniu o stworzeniu świata przez Boga (Rdz 1) odkrywamy, że dla Boga powiedzieć to urzeczywistnić. Nowy Testament wydłuża tę perspektywę i ją pogłębia. Faktycznie Jezus jest głosicielem słowa Bożego (Łk 5,1) i powołuje się na Pismo. Zostaje uznany za proroka, ale jest kimś więcej niż prorokiem. Czwarta Ewangelia odróżnia rolę Jezusa od roli Jana Chrzciciela poprzez przeciwstawienie między ziemskim pochodzeniem drugiego, a niebiańskim pochodzeniem pierwszego: „Kto przychodzi z wysoka […] świadczy o tym co widział i słyszał, […] ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowo Boże” (J 3,31.32.34). Jezus nie jest zwykłym posłańcem. Pozwolił oglądać swą wewnętrzną więź z Bogiem. Poznać misję Jezusa to zrozumieć jego boski stan. „Nie mówiłem sam o sobie” – mówi Jezus – „To co mówię, mówię tak jak mi Ojciec powiedział” (J 12,49.50). Wychodząc od tej więzi, która łączy Jezusa z Ojcem, Czwarta Ewangelia wyznaje Jezusa jako Logos – „Słowo”, które „stało się ciałem” (J1,14). Początek Listu do Hebrajczyków podejmuje w sposób doskonały przebytą drogę: Bóg, który „przemawiał niegdyś przez proroków”, „przemówił do nas przez Syna” (Hbr 1,1-2). Jest to Jezus, o którym mówią nam ewangelie i przepowiadanie apostolskie.

24.Bóg jedyny. Najdobitniejsze stwierdzenie wyznania wiary żydowskiej zawarte jest w Pwt 6,4: „Słuchaj Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Panem Jedynym”, stwierdzenie, którego nie wolno oddzielać od jego skutków dla wierzących: „Będziesz miłował Pana Boga swego z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6,5). Pod koniec czasów tylko Bóg Izraela, Pan, zostanie uznany za jedynego Boga całej ludzkości (Za 14,9). Bóg jest Jedyny. Ta proklamacja ujawnia język miłości (por. Pnp 6,9). Bóg, który miłuje Izraela, wyznawany jest jako jedyny i każdego nawołuje do odpowiedzi na tę miłość miłością coraz bardziej jednoczącą. Izrael powołany jest do uznania, że Bóg, który wyprowadził go z Egiptu jest jedynym, który oswobodził go z niewoli. Tylko ten Bóg zbawił Izraela, więc Izrael musi wypowiedzieć swą wiarę w Niego poprzez zachowanie Prawa i poprzez kult. Stwierdzenie, że „Pan jest Jedynym” nie było początkowo stwierdzeniem radykalnego monoteizmu, ponieważ nie negowano istnienia innych bogów, jak to pokazuje na przykład Dekalog (Wj 20,3). Od czasów wygnania stwierdzenie człowieka wierzącego zmierza ku temu, by stać się stwierdzeniem radykalnego monoteizmu, który wypowiada się poprzez takie wyrażenia jak „bogowie nie istnieją” (Iż 45,14) czy „nie ma innego” W późniejszym judaizmie wyrażenie z Pwt 6,4 jest wyznaniem wiary monoteistycznej. Stanowi ono serce żydowskiej modlitwy. W Nowym Testamencie stwierdzenie wiary żydowskiej podane jest u Mk 12,29 przez samego Jezusa cytującego Pwt 6,4-5 i przez jego żydowskiego rozmówcę, który przytacza Pwt 4,35. Również wiara chrześcijańska potwierdza jedyność Boga, ponieważ „nie ma żadnego boga, prócz Boga jedynego”. Ta jedyność Boga jest stanowczo utrzymywana również wtedy, gdy Jezus zostaje uznany za Syna (Rz 1,3-4), który stanowi jedno z Ojcem (J 10,30; 17,11). Faktycznie, chwałę, która pochodzi od jedynego Boga Jezus otrzymuje od Ojca jako „Jednorodzony, pełen łaski i prawdy” (J 1,14). Żeby wyrazić wiarę chrześcijańską, Paweł nie waha się podwoić stwierdzenie z Pwt 6,4 i powiedzieć: „Dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec […] oraz jeden Pan, Jezus Chrystus” (1 Kor 8,6).

25.Bóg Stwórca i Opatrzność. Biblia rozpoczyna się zdaniem: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1). Ten tytuł zdominuje nie tylko tekst Rdz 1,1-2,4a, lecz również całe Pismo, Które przytacza czyny Bożej mocy. W tym inauguracyjnym tekście siedem razy występuje stwierdzenie o dobroci stworzenia. Stanowi ono jeden z refrenów (Rdz 1,4-31). Stwierdzenie, że Bóg jest Stwórcą pojawia się stale, chociaż wyrażane jest za pomocą różnych formuł i w różnych kontekstach. I tak w opowiadaniu o wyjściu z Egiptu Bóg ma władze nad wiatrem i morzem (Wj 14,21). W modlitwie Izraela Bóg wyznawany jest jako ten, „który stworzył niebo i ziemię”. Stwórcza działalność Boga ustanawia i zapewnia oczekiwane zbawienie zarówno w modlitwie (Ps 121,2) jak i wypowiedziach prorockich, na przykład u Jr 5,22 i 14,22. U Iz 40-50 ta działalność określa nadzieję na nadchodzące zbawienie. Księgi mądrościowe nadają stwórczej działalności Boga pozycję centralną. Bóg, który stwarza świat swoim słowem (Rdz 2,7) jest również Bogiem świadczącym o swej opiece nad każdym ludzkim bytem, od samego jego poczęcia.

Poza Biblią hebrajska należy zacytować tekst z 2 Mch 7,28, gdzie matka siedmiu męczeńskich braci zachęca ostatniego z nich słowami: „Proszę cię, synu, spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, zwróć uwagę na to, że Bóg nie stworzył ich z tego co istnieje i że ród ludzki powstał w ten sam sposób”. Łaciński przekład tego zdania mówi o stworzeniu ex nihilo, „z niczego”. Znamiennym aspektem tego tekstu jest to, że przypomnienie stwórczej działalności Boga stanowi tutaj podstawę wiary w zmartwychwstanie sprawiedliwych. To samo jest w Rz 4,17. Wiara w Boga stwórcę, zwycięzcę sił kosmicznych i zła, jest czymś nieodłącznym od pokładanej w Nim ufności zarówno jako zbawcy narodu izraelskiego, jak i poszczególnych osób.

26.Nowotestamentalne przekonanie, że wszystko, co istnieje, jest dziełem Bożym, pochodzi w prostej linii ze Starego Testamentu. Wydaje się ono tak silne, że nie potrzebuje dodatkowych uzasadnień i że słownictwo odnoszące się do stworzenia jest mało obecne w ewangeliach. A jednak w Mt 19,4 można zauważyć odniesienie do Rdz 1,27, gdzie mówi się o stworzeniu mężczyzny i kobiety. W sposób szerszy Mk13,19 przypomina o „początku świata, który został stworzony przez Boga”. Wreszcie Mt13,35b komentują c przypowieść mówi „o rzeczach ukrytych do założenia świata”.

W swoim przepowiadaniu Jezus kładzie silny akcent na ufność, jaką człowiek powinien mieć wobec Boga, od którego wszystko zależy: „ Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o co, macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać […] Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną […] a Ojciec wasz niebieski je żywi”. Troskliwość Boga – Stwórcy obejmuje tak złych, jak i dobrych, nad którymi „słońce Jego wschodzi i którym daje konieczny deszcz żeby użyźnić glebę” (Mt 5,45). Opatrzność Boża rozciąga się na wszystkich. Przekonanie to powinno doprowadzić uczniów Jezusa do szukania „najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości” (Mt 6, 33). W ewangelii Mateusza Jezus mówi o „Królestwie, które zostało przygotowane dla was od założenia świata” (Mt 25,34). Świat stworzony przez Boga jest miejscem zbawienia człowieka. Oczekuje on na swe pełne „odrodzenie” (Mt 19,28). Wychodząc od Biblii żydowskiej, która stwierdza, że Bo wszystko stworzył swoim słowem, swoją wypowiedzią prolog Czwartej Ewangelii głosi, że „na początku było Słowo”, że „Słowo było Bogiem” i że „wszystko przez nie się stało” i że „bez Niego nic się nie stało co się stało” (J 1,1-3). Słowo przyszło na świat, ale świat Go nie poznał (J 1,10). Pomimo barier ze strony ludzkiej Boży plan jasno jest nakreślony u J 3,16: „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. Jezus daje tej Bożej miłości świadectwo do samego końca (J 13,1). Po zmartwychwstaniu Jezus „tchnął” na uczniów odnawiając Boży akt w momencie stwarzania człowieka (Rdz 2,7), co sugeruje, że nowe stworzenie będzie dziełem Ducha Świętego (Ap 21,2. 22). Księga apokalipsy podaje podobną perspektywę, chociaż czyni to w odmiennym, innym języku. Bóg – Stwórca (Ap 4,11) stoi u początków zbawienia, które może zrealizować jedynie Baranek „jako zabity” (Ap 5,6) spełniając tajemnicę paschalną, Ten, który jest „początkiem Bożego stworzenia” (Ap 3,14). Na końcu historii zwycięstwo nad mocami zła pójdzie w parze z powstaniem nowego stworzenia, którego światłem będzie sam Bóg. Nie będzie więcej potrzebna świątynia, ponieważ wszechmogący Bóg i Baranek będą Świątynią niebieskiego miasta, nowej Jerozolimy (Ap 21,2. 22). W listach Pawłowych temat stworzenia jest równie ważny. Znane jest rozumowanie Pawła w Rz 1, 20-21 w odniesieniu do pogan. Apostoł stwierdza, że „od stworzenia świata niewidzialne Jego przedmioty – wiekuista Jego potęga oraz Bóstwo – stają się widzialne dla umysłu”, a zatem poganie nie mogą się wymówić od winy, że nie oddali chwały Bogu i że „służyli stworzeniu zamiast Stwórcy” (Rz 1,25; por. Mdr 13,1-9). Stworzenie zostało „poddane mądrości” (Rz 8,20-21). Nie można go jednak odrzucić jako czegoś złego. W 1 Tm 4,4 stwierdza się, że „wszystko co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać”. Ukazana przez Stary Testament rola Mądrości w akcie stwórczym w Nowym Testamencie przypisywana jest osobie Chrystusa, Syna Bożego. Również tutaj, podobnie jak w prologu Jana w odniesieniu do „Słowa” (1,3) chodzi o powszechne pośrednictwo wyrażone po grecku przedimkiem dia znajdującym się również w Hbr 1,2. „Jezus Chrystus, przez którego wszystko (pochodzi)” związany jest z „Ojcem, od którego wszystko (pochodzi)” (1 Kor 8,6). Rozwijając ten temat hymn z Kol 1,15-20 stwierdza, że „wszystko zostało stworzone w Nim” i że „wszystko zostało stworzone przez Niego i dla Niego; On jest przede wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie” (Kol 1,16-17). Z drugiej strony zmartwychwstanie Chrystusa pojmowane jest jako inauguracja nowego stworzenia, tak że „jeśli ktoś pozostaje w Chrystusie jest nowym stworzeniem. Ze względu na to, że wzmógł się grzech ludzi, Boży plan zbawienia w Chrystusie był realizacją nowego stworzenia. Podejmiemy ten temat nieco dalej, po omówieniu sytuacji ludzkości[286].

Wskazówki wychowawczo-duszpasterskie odnośnie relacji chrześcijan do „starszych braci w wierze” czyli Żydówz dokumentu Kościoła:Papieska Komisja Biblijna”Naród Żydowski i jego Święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej[287].

Sobór Watykański II, zalecając chrześcijanom i Żydom „wzajemne poznanie i szacunek” stwierdził, że to poznanie i ten szacunek „zrodzą szczególne studia biblijne i teologiczne, jak również braterski dialog”. Dokument obecny został zredagowany w tym duchu. Ma nadzieję wnieść w to pozytywny wkład i tym samym sprzyjać miłości w Kościele Chrystusa wobec Żydów, jak tego sobie życzył Papież Paweł VI w dniu ogłoszenia soborowego dokumentu Nostra aetate.

Właśnie przez ten tekst Sobór Watykański II położył fundamenty pod nowe zrozumienie naszych relacji z Żydami, mówiąc, że „według Apostoła (Pawła) Żydzi nadal ze względu na swych przodków są bardzo drodzy Bogu, który nigdy nie żałuje swych darów i powołania” (Rz 11,29) .

Jan Paweł II w swoim nauczaniu wielokrotnie podejmował inicjatywę rozwinięcia tej deklaracji. W czasie swej wizyty w synagodze w Moguncji (1980) powiedział: „Spotkanie między Ludem Bożym nie odwołanego poprzez Boga Starego Przymierza (por. Rz 11,29), a Ludem Nowego Przymierza jest zarazem dialogiem wewnątrz naszego Kościoła, jakby między pierwszą i drugą częścią Biblii”. Później zwracając się do włoskich wspólnot żydowskich w czasie wizyty w synagodze rzymskiej (1986) stwierdził: „Kościół Chrystusowy odkrywa swą „więź” z judaizmem „wnikając w swą własną tajemnicę” (por. Nostra aetate). Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością „zewnętrzną”, lecz czymś „wewnętrznym”. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi”. Wreszcie podczas kolokwium na temat korzeni antyjudaizmu w środowisku chrześcijańskim (1997) stwierdza: „Naprzód ten powołany jest i prowadzony przez Boga, Stwórcę nieba i ziemi. Jego istnienie jest więc czystym faktem natury czy kultury… Jest faktem nadprzyrodzonym. Ten naprzód trwa i wbrew temu, co by powiedzieć, jest to naprzód przymierze, i pomimo ludzkiej niewierności, Pan jest wierny swemu Przymierzu”. To nauczanie zostało niejako przypieczętowane wizytą Jana Pawła II w Izraelu, podczas której zwrócił się do głównych Rabinów Izraela tymi słowy: „My (żydzi i chrześcijanie) musimy pracować razem nad budową przyszłości, w której nie będzie już antyjudaizmu wśród chrześcijan ani uczuć antychrześcijańskich u Żydów. Mamy wiele wspólnego. Możemy zrobić wiele na rzecz pokoju, sprawiedliwości, na rzecz świata bardziej ludzkiego i bardziej braterskiego”.

Ze strony chrześcijan głównym warunkiem postępu w tym kierunku jest unikanie wszelkiej jednostronnej lektury tekstów biblijnych zarówno Starego jak i Nowego Testamentu, ale przeciwnie, troska o dobrą odpowiedź na dynamizm całości, który je ożywia i który właśnie jest dynamizmem miłości. W Starym Testamencie Boży plan jest planem jednoczącej miłości do swego ludu, miłości ojcowskiej, miłości małżeńskiej. Jakiekolwiek byłyby niewierności Izraela Bóg nigdy niczego nie odwołuje, ale potwierdza trwałość tego planu (Iż 54,8; Jr 31,3). W Nowym Testamencie Miłość Boża pokonuje największe przeszkody; Izraelici, nawet jeśli nie wierzą w Jego Syna, który został im posłany, by był ich Mesjaszem i Zbawcą, pozostają „umiłowanymi” (Rz 11,29). Kto więc chce być złączony z Bogiem, musi również ich kochać.

Fragmentaryczna lektura tekstów często wzbudza trudności w stosunkach z Żydami. Stary Testament, jak to widzieliśmy, nie oszczędza Izraelitom nagan, ani nawet potępień. Jest w stosunku do nich bardzo wymagający. Zamiast rzucać w nich kamieniem, wypada raczej pomyśleć o tym, co ilustrują słowa Pana Jezusa: „Komu więcej dano, od tego więcej się wymaga” (Łk 12,48) i że te słowa skierowane są również do nas chrześcijan. Niektóre teksty biblijne przedstawiają aspekty nielojalności lub okrucieństwa, które wydają się odtąd moralnie niedopuszczalne, ale trzeba je rozumieć w ich kontekście historycznym i literackim. Jest tu miejsce na przyjęcie aspektu powolnej, historycznej ewolucji objawienia: Boża pedagogia wzięła pewną grupę ludzi z miejsca jej pobytu i cierpliwie poprowadziła ją w kierunku idealnego zjednoczenia z Bogiem i moralnej integralności, do osiągnięcia której naszej współczesnej społeczności jest jeszcze daleko. To wychowanie pozwoli uniknąć dwóch przeciwstawnych niebezpieczeństw, a mianowicie, by z jednej strony, gdy chodzi o chrześcijan, nie przypisywać starożytnym przepisom wartości nadal aktualnej (np. odmawiania ze względu na wierność Biblii transfuzji krwi), a z drugiej strony odrzucania całej Biblii pod pretekstem, że są tam opisy okrucieństw. Gdy chodzi o przepisy rytualne, takie jak normy dotyczące czystego i nieczystego, należy sobie uświadomić, że mają one wartość symboliczną i antropologiczną i należy rozróżnić pomiędzy ich funkcją socjologiczną i religijną.

W Nowym Testamencie zarzuty skierowane do Żydów nie są ani częstsze ani mocniejsze, niż oskarżenia skierowane do Żydów w Prawie i u Proroków. Nie powinny zatem służyć odtąd za podstawę antyjudaizmu. Wykorzystanie ich w tym celu sprzeciwia się ogólnej orientacji Nowego Testamentu. Prawdziwy antyjudaizm, to znaczy postawa pogardy, wrogości i prześladowania Żydów, jako Żydów nie istnieje w żadnym tekście Nowego Testamentu i jest nie do pogodzenia z nauką Nowego Testamentu. To co w nim się znajduje, to zarzuty natury religijnej wobec pewnej kategorii Żydów, a z drugiej strony są to teksty polemiczne mające na celu obronę chrześcijańskiego apostolatu przeciw Żydom, którzy mu się sprzeciwiali.

Jednak trzeba przyznać, że wiele tych tekstów może posłużyć za pretekst do antyjudaizmu i faktycznie były one wykorzystywane w tym sensie. Żeby uniknąć tego rodzaju potknięcia należy zauważyć, że polemiczne teksty Nowego Testamentu, nawet te które wypowiadają się w terminologii uogólniającej, są zawsze związane z konkretnym kontekstem historycznym i nigdy nie mają na celu polemiki z Żydami wszystkich czasów i wszystkich miejsc tylko dlatego, że są Żydami. Tendencja do mówienia w terminologii uogólniającej: podkreślanie stron negatywnych przeciwników, przemilczanie ich stron pozytywnych, nie branie pod uwagę ich motywacji i ich ewentualnej dobrej wiary, jest cechą charakterystyczną całej starożytności, który zauważalny jest zarówno wewnątrz judaizmu, jak w pierwotnym chrześcijaństwie wśród wszelkiego rodzaju dysydendów.

Ponieważ Nowy Testament jest ze swej istoty ogłoszeniem wypełnienia się Bożego planu w Jezusie Chrystusie, jest on dla większości narodu żydowskiego, który nie wierzy w to wypełnienie, przedmiotem kontrowersji. Nowy Testament wyraża zatem swe przywiązanie do objawienia Starego Testamentu i brak zgody z Synagogą. Tego braku zgody nie można nazwać „antyjudaizmem”, ponieważ chodzi o niezgodę na płaszczyźnie wiary, źródła religijnych kontrowersji między dwoma grupami ludzkimi, które podzielając tę samą podstawę wiary w Starym Testamencie, dzielą się następnie, co do sposobu pojmowania późniejszego rozwoju tej wiary. Tego rodzaju rozdźwięk, jakkolwiek byłby on głęboki, w żaden sposób nie implikuje wzajemnej wrogości. Przykład Pawła w Rz 9,11 ukazuje, na odwrót, postawę poważania, szacunku i miłości do narodu żydowskiego, która w tej sytuacji jest jedyną postawą naprawdę chrześcijańską i która stanowi w sposób tajemniczy część Bożego, całkiem pozytywnego planu. Dialog jest możliwy, ponieważ Żydzi i chrześcijanie posiadają bogate wspólne dziedzictwo i jest rzeczą ze wszech miar pożądaną, aby stopniowo eliminować z obu stron uprzedzenia i brak zrozumienia, by promować lepsze poznanie wspólnego dziedzictwa i wzmacniać wspólne więzy.        

 

 

 

 

 

***************************************************************

 

 

 

Zamiast zakończenia:

A / Ważniejsze wypowiedzi biblijne o Słowie Bożym:

„ Przez Słowo Jahwe powstały niebiosa i wszystkie zastępy przez tchnienie ust Jego. Bo On sam przemówił i wszystko powstało, rozkazał, a zaczęło istnieć” (Ps 33,6n)

„Słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do mnie bezowocne, nim wpierw nie dokona tego, co chciałem i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa” (Iz 55,10)

„Duch Jahwe spoczywa na mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie, abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Jahwe.” (Iz 61,1n; Jezus z Nazaretu stosuje ten tekst mesjański do Siebie: zob. Łk 4,16-30)

„Głos się rozlega: Przygotujcie drogę dla Jahwe na pustyni… Głos się odzywa: Wołaj! I rzekłem: Co mam wołać?… Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowa Boga naszego trawa na wieki.”(Iz 40,8)

„Nie jest to słowo, nie są to mowy, których by głosu nie usłyszano. Ich głos się rozchodzi na całą ziemię i aż po krańce świata ich mowy.” (Ps 19/18,4-5)

„Słowo Boże jest bowiem żywe i skuteczne, ostrzejsze nad wszelki miecz o dwu ostrzach. Dlatego przenika aż tam, gdzie duch styka się z duszą, a szpik ze stawem kości i osadza najskrytsze pragnienia i zmysły ludzkiego serca” (Hbr 4,12)

J 1,1-3,14

1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.

  • 7 A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, jaką

Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Rdz 1,1-3,26-27

1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. 3 Wtedy Bóg rzekł: [Niechaj się stanie światłość!] I stała się światłość.

  • 24 A wreszcie rzekł Bóg: [Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!] 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.

 

Ps 119,25.43.57.89.105.114

25 Przylgnęła do prochu moja dusza:

Przywróć mi życie według Twego słowa!

43 Nie odbieraj moim ustom słowa prawdy,

bo ufam Twoim wyrokom,

57 Moim dziełem jest Pan – mówię,

by zachować Twoje słowa.

89 Słowo Twe, Panie, trwa na wieki,

niezmiennie jak niebiosa.

105 Twoje słowo jest lampą dla moich stóp

i światłem na mojej ścieżce.

114 Ty jesteś obrońcą moim i moją tarczą:

pokładam ufność w Twoim słowie.

Mdr 18,8-10

  • 8 Gdy głęboka cisza zaległa wszystko, a noc w swoim biegu dosięgła połowy,
  • 9 Wszechmocne Twe słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz, jak srogi wojownik runęło pośrodku zatraconej ziemi.
  • 10 I stanąwszy, napełniło wszystko śmiercią: nieba sięgało i rozchodziło się po ziemi.

 

Hbr 1,1-4

1 Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, 2 a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. 3 Ten /Syn/, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. 4 On o tyle stał się wyższy od aniołów, o ile dziedziczył wyższe od nich imię.

„Idąc na cały świat głoście (krzyczcie) Ewangelię wszelkiemu stworzeniu… Oni zaś poszli nauczając wszędzie. A Pan (Kyrios) wspomagał ich i umacniał ich naukę znakami, które im towarzyszyły.” (Mk 16,15.20; Por. Mt 28,19-20:nakazy misyjne)

 

Złote myśli i najważniejsze wskazania religijno- pedagogiczne(wychowawcze) z listów Pawłowych:

 

*„(Bracia)… nie upodabniajcie się do tego wieku świata,ale przemieniajcie się przez odnawianie umysłu,abyście umieli rozpoznać,jaka jest wola Boża:co jest dobre,co Bogu przyjemne i doskonałe.”(Rz 12,2)[288]

*”Wszystko badajcie,a co szlachetne-zachowujcie!Unikajcie wszystkiego,co ma choćby pozór zła.”(1 Tes 5,21)[289]

Usprawiedliwienie jest dziełem Ducha Chrystusowego(por. 1 Kor 6,11)

Duch dokonuje „obrzezania serca”( Rz 2,29, por.Kol 2,11),uświęca( 1 Kor 1,2;6,11),daje radość(Rz 14,11,por. Kol 1,29) oraz pokój(Rz 5,1;14,17

B/ Misterium Verbi…!

 

Rzucać ziarna,

To zadanie siewcy!

Przyjmować ziarna,

To zadanie roli…

Los ziarna zależy od jakości ziemi,, a także od jakości ziarna

Jakość ziarna najprzedniejsza, bo „z ust Najwyższego”

Ziemia?

… albo kamienista

… albo z cierniami

… albo urodzajna.

 

A plon na tej urodzajnej ziemi?

… albo 30-krotny

… albo 60-krotny

… albo 100-krotny.[290]

C/Oby „Ten, który do końca nas umiłował” (por. J 13,1) towarzyszył nam w trudnej drodze „rozpoznawania Pism” i „wyjaśniał nam Pisma” jak uczniom idącym do Emaus (por. Łk 24,25nn), a „Madonna z Apokalipsy” wypraszała nam światło i moc Ducha św.:

„ Wołamy do Ciebie

Z otchłani pierwszych rzeczy.

Ze sadów,

Które ogryzła szarańcza.

Z pustych winnic,

W których szaleją lisy.

Z nagich pól,

Które wysmagał grad.

Ostatni anioł

Uleciał z uschniętego figowca.

/…/

Gdzie jesteś,

Niewiasto

Obleczona w słońce?

/…/

Strażniczko ksiąg związanych

Warkoczami archaniołów! /…/

Gdzie jesteś?

Pragniemy Ciebie.

Wypatrujemy Ciebie.

Wzywamy Ciebie

Z otchłani pierwszych rzeczy. /…/

Niechaj otworzy się Słowo.

Niechaj na nasze ciała

Jak na palące się domy

Spadnie deszcz…

Gołębi[291]

 

 

(Na ostatnią stronę:

Autor (ur.1948 r.) po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych w 1972 r. (WSD Tarnów-KUL:mgr) kontynuował studia w Krakowie(PAT),gdzie doktoryzował się w 1977 r.,a następnie uzyskał stopień doktora habilitowanego w 1992 r.w Warszawie (USKW)

Pracował na wielu placówkach duszpasterskich w diecezji tarnowskiej i poza diecezją jako                                                                                                  wykładowca w WSD w Szczecinie i w Instytucie Studiów nad Rodziną USKW.

Od 1989-1996 pracował i studiował w Austrii.W latach 1996-1999 był wykładowcą Pismaśw. WSD u OO.Karmelitów Bosych i na Wydziale Filozoficznym OO.Jezuitów w Krakowie.Po przekszałceniu się Wydziału Filozoficznego OO.Jezuitów (1.X.1999 r.) w Wyższą Szkołę Filozoficzno-Pedagogiczną”Ignatianum”(WSFP) jest wykładowcą na Wydziale Pedagogicznym przy katedrze Formacji Chrześcijańskiej.Tutaj zajmuje się nie tylko teologicznym ,ale również antropologiczno-pedagogicznym przesłaniem literatury i kultury chrześcijańskiej . W roku akademickim 2002/2003 rozpoczął wykłady i od 17.02.2003 r.został mianowany na stanowisko profesora nadzwyczajnego w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Rzeszowskiego,gdzie w Zakładzie Teorii Wychowania zajmuje się antropologią kulturową ,wiedzą o kulturze człowieka,pedagogiką i pedagogią małżeństwa i rodziny ,etyką chrześcijańską i pedagogiczną..

 

W tej samej serii autora:” Homo paedagogicus” („Człowiek jako pedagog”) ukazały się:

* Z myślą o rodzinie,Tarnów 1995,1-169;(HP T. I)

*Stary Testament o swoich największych postaciach.Biblia w rękach pedagoga.Cz.I.,Rzeszów2002,s.1-323;(HP T. II)

*Ewangelie wczoraj i dziś.Biblia w rękach pedagoga.Cz.II., Rzeszów 2002,s.1-175;(HP T.III).

*Człowiek a kultura.Zarys i wybrane zagadnienia z antropologii kulturowej.(I)Rzeszów 2004 s.1-171;(HP IV).

*Człowiek a kultura.Kszałtowanie etyczno-pedagogicznej dojrzałości człowieka.Etyka Pedagogiczna wczoraj i dziś.Zarys i wybrane zagadnienia.(II),tamże,s.172-335;(HP V).

*Obecny VI tom:”Wychowawcze posłannictwo Słowa.Zarys i wybrane zagad nienia.”(HP VI) może służyć nie tylko jako pomoc dydaktyczna studentom,pedagogom i wykładowcom pedagogiki i pedagogii małżeństwa i rodziny,ale również wszystkim zainteresowanym tą problematyką,a zwłaszcza samym małżonkom i rodzinom,którym powinno zależeć na szczęściu i dobrym spełnieniu swej misji w małżeństwie, rodzinie i społeczeństwie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

 

                

[1] Cyprian Kamil Norwid, Ogólniki.w:Poezje,Kraków(”Ewentus”) 1998,s.114

[2] Jan Paweł II,papież.

[3] A.Kamieńska, Na progu słowa,Poznań( W drodze)1985,11

3 Warszawa (Czytelnik) 1976,22

[5] por. wiersz Rueckerta,do którego muzykę napisał Schumann.cyt.za:J.Parandowski,Alchemia slowa,dz.cyt.s.22

[6] Promethidion:Bogumił,w.185-186:Pisma wybrane,Warszawa 1968,T.II,s.216

[7] z dn.4.04.1999 r. Tekst wg.Z.Adamek,Elementy wiedzy o kulturze,Tarnów(Biblos)2001,Aneks Nr.2,ss.166-168

[8] z gr.”objawień”

[9] tamże,s.168

[10] tamże, s.170

[11] F.Dostojewski,Idiota,cz.III,rozdz.V,Mediolan 1998,s.645; tamże s.185

[12] Por. niżej.

[13] Pojmowanie Słowa,w:J.L.McKenzie,Zarys teologii ST.Katolicki komentarz biblijny,Warszawa(Vocatio) 2001,s.2000

[14] tamże,s.2000

[15] Skróty i sigla biblijne wg Biblii Tysiąclecia(BT),tł.Zespół Biblistów Polskich,red.Benedyktyni Tynieccy,Poznań 2000,wyd.5.

[16] J.L.Mc Kenzie,Pojmowanie Słowa,art.cyt.2001

[17] Stwórcze Słowo:” Wtedy Bóg rzekł…”(Rdz 1,3.6.9.14.20.24.26);praca:”A gdy ukończył w dniu szóstym swe dzieło,nad którym pracował,odpoczął dnia siódmego po całymswym trudzie,jaki podjął…Uczynił go świętym;w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy,którą wykonał,stwarzając.”(Rdz 2,2/P/)

[18] Opracowanie autora,Stary Testament o swoich największych postaciach,dz.cyt.wyż.

[19] por.Opisy powołań proroków,niżej

[20] tł.za: Mszał z II Niedzieli po Narodzeniu Pańskim:Antyfona na wejście.

[21] dz.cyt.wyż.s.171

[22] dz.cyt.s.171.170

[23] 2 Tm 3,16-17:Tekst można i tak rozumieć:”wszelkie Pismo,[ponieważ] jest przez Boga natchnione,[dlatego] i pożyteczne dla…(por.BT,wyd.V,dz.cyt. s.1557 przypis do 3,16),zob. nadto powyższą wersję tekstu podaje się w Konstytucji „Dei Verbum”(III,11) Soboru Wat.II odwołując się do tekstu greckiego(zob. tamże, ;a także Cz.IV:Antologia tekstów)

[24] Jan Paweł II,Szczecin 11.06. 1987 r.

 

 

[25] Zob. J. Parandowski, Alchemia słowa. Przedmowa 1976 /Czytelnik/, s.7

[26] tamże, s. 11-12

[27] R. Brandstaetter, Krąg biblijny, Warszawa /Pax/ 1977, 164 tłumaczy grecki zwrot: en arche przez „przede wszystkim”, a en ho logos przez „Jest Słowo”, chociaż gramatycznie należałoby przetłumaczyć tę formę imperfectum (czasu przeszłego niedokonanego) od czasownika być przez „było” (BT i wcześniejsze oraz późniejsze przekłady tak mają, a nawet przekład ekumeniczny NT), Warszawa 2001, w którym dodano w formie odnośnika, że ma znaczenie „trwało”, „istniało”. Swój przekład przez „jest”, a nie „było” wyjaśnia ów autor w rozdziale w/w książki, który został zatytułowany: „Jest, czyli historia jednego przekładu”. /R.Branstaetter, Krąg biblijny, dz. cyt. 151-165./

[28] zob. Inne także teksty: Pwt 7,8; Ps 8; 19, 1-7; 103; 104; 135, 5-7; 136; 148. U proroków: Iz 42, 5-13; 44, 6-8; 24-27; Ni 38-42; Prz 8, 22-31 Syr 42, 15-43; Mch 7,28 (creatio ex nihilo) NT: J 1,1-18; Dz 17,16-34; Kol 1,1-4, 3,7-4

[29] zob. więcej na ten temat: S. Łach, Kosmogonia biblijna, a kosmogonie pozabiblijne w Księdze Rodzaju, Poznań 1962, 551nn

[30] L. Stachowicz, Teologia słowa prorockiego w ST, w: Z zagadnień kultury

chrześcijańskiej, Warszawa 1973, 114nn, tenże, Prorocy mężami Słowa, w: Prorocy słudzy Słowa, Katowice 1980, 148nn

[31] zob.Moje opracowanie,Opisy powołań prorockich w ST,w:Stary Testament o swoich najwiekszych postaciach,Rzeszów 2002,s139-150,por.także mój art.”Elizeusz jako sługa Eliasza i prorok Jahwe”,w:RBL 4(1987),273-280,a nadto także moja monografia:”Bóg-Zbawca w biblijnych opowiadaniach o Elizeuszu”,Szczecin-Warszawa 1987,s.1-241.

[32] Rozmyślania i modlitwy, Warszawa / PAX / 1973, s.7

[33] dabar II,1 w : TWAT II, 111.

[34] por. także 1 Sm 9,6

[35] zob. G.Gerleman, dabar Wort, w: TNAT I 434-443. Łącznie jako rzeczownik dabar (= słowo itp.) por. wyż występuje zarówno w liczbie pojedynczej ok. 886 razy, a liczbie mnogiej 554 razy, co daje w całości 1440 miejsc w ST. Jako zaś czasownik d (aleth) – b ( eth) –r (osz) w formach Piel 1084 razy, a w Qal 41 razy, co daje niespotykaną w Biblii Hebrajskiej przewagę formy intensywnej (Piel) nad prostą (Qal). Rzeczownik zaś zajmuje 10 miejsce pod względem częstotliwości terminów występujących w Biblii Hebrajskiej.

[36] Zob.Wybrane cytaty na końcu książki.

[37] Kronika-Watykan –Nauczanie.za: Gość Niedzielny z dn.26.01.2003r., s.17.

[38] B. Duehm, Die Psalmen, KHC, Goettingen 1926

[40] S. Łach, Księga Psalmów. Wstęp – Przekład z oryginału, komentarz Ekskursy. PSST T.VII, cz. 2, Poznań (Pallottinum) 1990, 669

[41] tamże, s. 514n

[42] zob. mój art. Teologia życia w Biblii w świetle Psałterza, w: Miłość jest z Boga. Wokół zagadnień biblijno moralnych. red. M. Wojciechowski; prace pośw. ks.prof. J. Łach, Warszawa 1997, 219-232

[43] S. Wyszyński, Cena Słowa Prawdy. w: Z rozważań nad kulturą ojczystą. Poznań-Warszawa /Pallottinum/ 1979, 129nn

[44] tamże,s.131

[45] zob.J.Łach,”Konstytucja” Królestwa Bożego(Mt 5-7;Łk 6,20-49,w:Ksiądz rektor Jan Łach,Kapłan i Biblista,Warszawa 2004,65n

[46] W nawiasie moje podkreślenie i dodatek nawiązujacy do słów papieża na placu Zwycięstwa w Warszawie w 1979 r podczas I pielgrzymki do ojczyzny:”Niech zstąpi Duch Twój;Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi;tej ziemi!”

[47] J.W.Goethe(1749-1832)

 

 

[48] zob. opracowanie autora,Platon(428-348 r. przed n.e.) i inni uczniowie Sokratesa,w:Człowiek a kultura.Rzeszów 2004,207n

W grecko-rzymskim świecie po wielkich myślicielach takich jak Sokrates,Platon i Arystoteles,którzy łącznie z chrześcijaństwem przyczynili się do stworzenia fundamentów kultury i myśli europejskiej pojawia się nowa epoka zwana hellenizmem.Rozpoczęła się   pod koniec IV wieku przed Chrystusem i trwał do ok.400 r. po Chrystusie.Wychowanek Arystotelesa ,który zmarł już w r.322 p.n.e Aleksander Wielki(356-323 r.p.n.e),władca Macedonii i pochodzący z tego kraju,podobnie jak jego nauczyciel Arystoteles przez swoje wielkie podboje i liczne wyprawy ,a zwłaszcza zwyciestwo nad Persami stworzył najwieksze imperium w owym czasie obejmujące obok Macedonii tereny Grecji,Syrii , Egiptu i cały Orient,aż do Indii.W tym czasie w tym regionie język i kultura grecka odgrywały dominujaca rolę.Ok. 50 r. p.n.e. przewagę militarną i polityczną zyskał starożytny Rzym,który kolejno podbijał państwa hellenistyczne.Mimo,że Grecja utraciła znaczenie polityczne to nie tylko w okresie helleńskim,jak rzymskim odgrywała decydujacą rolę.Od tej chwili od Hiszpanii na zachodzie aż Azję zaczęła dominować kultura rzymska i język łaciński.(kultura późnego antyku),a później chrześcijaństwo.Stąd do dziś w chronologii używamy określeń przed i po narodzeniu Chrystusa. (por.J.Gaarder,Hellenizm,w:Świat Zofii.Cudowna podróż w głąb historii filozofii,Warszawa(Wyd.Santorski) 1995,wyd.IV,s.144-145;por. opracowanie autora,Człowiek a kultura. Zarys i wybrane zagadnienia z antropologii kulturowej. Rzeszów 2004,220 n.

[49] Platon podaje w dalszej części swego dzieła dokładnie wysokość kary którą uzależnia od przynależności do klasy majątkowej,a mianowicie dla najbogatszych –100 drachm,trochę mniej posiadających-70, średniej klasy-60,a najbiedniejszych –30 rocznie(por.Prawa VI,774)

[50] Platon.Prawa IV,721,cyt.za:R.Pindel,Na tle epoki,w:Aby zrozumieć Pawła.Kraków(Unum) 2004,s.100

[51] Hezjod,Prace i dnie:tł.W.Steffen,Wrocław 1952,649-705

[52] I,17,4 cyt.za:L.Winniczuk,Słowo jest cieniem czynu, w:O.Jurewicz,L.Winniczuk,Starożytni Grecy i Rzymianie w życiu prywatnym i państwowym,Warszawa 1973,172

[53] por.R.Pindel,Aby zrozumieć Pawła,dz.cyt.101-102

[54] .Alkifron,Listy wieśniaków,III 11,cyt. za: Meander 7(1952) 3,159.tł.L.Winniczuk,Słowo jest cieniem czynu, por.R.Pindel,Na tle epoki,w:Aby zrozumieć Pawła,dz.cyt.101.

[55] Pliniusz Młodszy,Listy I 14

[56] Porzucone dzieci uważano za niczyje.Były one wychowywane przez innych.

[57] Cyt.za:L.Winniczuk,Słowo jest cieniem czynu,dz.cyt.177,por.R.Pindel,Na tle epoki.w:Aby zrozumieć Pawła,dz.cyt.103

[58] Wg badań W.Tarna ,Cywilizacja hellenistyczna,Warszawa 1957 w latach od 228-220 przed Chr. w 79 rodzinach kolonistów greckich w Milecie było 118 synów i 28 córek.W tej liczbie było 32 jedynaków(31 rodzin posiadało dwoje dzieci),przy czym optymalne było uważane posiadanie dwóch synów(na wypadek śmierci jednego z nich).

[59]   Dzieje XXXVI 9 ,tł.M.Brożek,cyt za:R.Pindel,Aby zrozumieć Pawła,dz.cyt.103,por. krytycznie na ten temat

tego tekstu:B.Bravo-E.Wipszycka,Historia starożytnych Greków,T.III,Warszawa 1992,124-127.

[60] Cyt.za:L.Winniczuk,Słowo jest cieniem czynu,dz.cyt.358,por.R.Pindel,Aby zrozumieć Pawła.dz.cyt.102

[61] Pisarz i filozof-moralista grecki o orientacji platońskiej.Uważany za ostatniego przedstawiciela starożytnej myśli greckiej Urodził się przed 50 r. lub po 120.(?).Najprawdopodobniej żył w latach 46-120 lub później.Znany głównie z dzieł:Moralia( zbiór pism o różnej treści) i z „Żywotów sławnych mężów.”-(łac.”Vita parallelae”/46 biografii sławnych Greków i Rzymian zestawionych parami./

[62] Nazwa pochodzi z j.greckiego sykofantes ( sykon/figa/+ faino/wskazuję/)i służyła pierwotnie na określenie donosiciela na tego,kto potajemnie wywoził figi poza Attykę.Później przeniesiono te nazwę na zawodowych donosicieli i szantażystów,którzy grozili oskarżeniem,jeżeli nie dostaną odpowiedniej sumy pieniędzy.

[63] Plutarch ,O wychowaniu młodzieży,tł.L.Winniczuk,dz.cyt.8

[64] por. wyż.

[65] Platon,Prawa,VII 808 E-809 A.tł.M.Maykowska,cyt.za:R.Pindel,Aby zrozumieć Pawła,dz.cyt.105

[66] Jan Paweł II,papież.

[67] Wybór tekstów według: Liturgii Słowa z odnowionych i przystosowanych do warunków polskich diecezji obrzędów sakramentu małżeństwa w kościele rzymsko-katolickim,Katowice 1974..zob.J.Łach,Z myślą o rodzinie.Komentarz biblijno-ascetyczny do czytań ślubnych.Z serii:Biblioteka duszpasterza.Tarnów(Biblos) 1995,1-169

     [68] Por. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Watykan: Libreria editrice Vaticana 1986, s. 13.

     [69] Tamże, s. 13.

     [70] Tamże, s. 13.

     [71] Wszystkie wyrazy z języka hebrajskiego przytaczane są według tzw. pisowni fonetycznej.

     [72] O. Procksch, Die Genesis übersetzt und erklärt, Leipzig 1925, s. 21.

     [73] Por. W. Gronkowski, Sens biblijny słów: „Uczyńmy człowieka na obraz nasz” (Rdz 1,26a), w: AtKapł 48 (1948), s. 237-252, 451-469; 49 (1949), s. 19-32, 134-143; S. Łach, Księga Rodzaju. Wstęp – przekład z oryginału – komentarz, w: PSST, Poznań 1962, s. 192, i inni.

     [74] Jan Paweł II, Mężczyżną…. dz. cyt., s. 12.

     [75] Por. tamże, s. 4.

     [76] Por. J. Flawiusz, Ant. 1,1.2; L. Pirot, Adam et la Bible, w: DBS 1,87.

     [77] Por. Gilgamesz: tabl. 11, w. 113.

     [78] M.J. Lagrange, Innocence et peche, w: RB 6 (1897), s. 343.

     [79] S. Landersdorfer, Sumerische im AT, Bonn 1916, s. 60.

     [80] Por. L. Köhler, G. von Rad.

     [81] P. van Imschoot, Theologie de l’Ancien Testament, Paris 1956, s. 2, 8.

     [82] Por. Jan Paweł II, dz. cyt., s. 13, przypis 1a.

     [83] Por. J. Chmiel, Z Chrystusem (Homilie ślubne…), Kraków 1983, s. 58.

   [84] Dillmann, Wellhausen, Kuen.

     [85] Por. S. Łach, Wstęp do ST, dz. cyt., s. 106.

     [86] Por. P. Volz, W. Rudolph, Der Elohist als Erzähler. Ein Irrweg der Pentateuchkritik, Giessen 1933 (BZAW 63).

     [87] A. Clamer cyt. za: S.Łach, dz. cyt., s. 408.

    [88] Por. Rdz 34,12; Wj 22,17; zob. wi_cej na ten temat: K. Romaniuk, „Zapłata” za żonę i tzw. posag narzeczonej, w: Małżeństwo i rodzina w Biblii, Katowice 1983, s. 17-19.

     [89] Por. mój art. „Hesed a hasid” w świetle Psałterza, ACr X (1978).

     [90] Zob. K. Romaniuk, Wybór żony, w: dz. cyt., s. 14-17.

     [91] Por. K. Romaniuk, Obrzęd zawierania związku małżeńskiego, w: dz. cyt., s. 19-20.

     [92] W tłumaczeniach aramejskich i hebrajskich oraz w innych wersjach Tb występuje różnica drobna pomiędzy brzmieniem imienia ojca i syna: np. TM ojciec jest nazwany Tobi, a syn Tobijjah (= „Jahwe jest moim dobrem”), a VT (Vetus Latina) ojca określa imieniem Tobis, a syna Tobias, tak jak Wlg.

     [93] Por. S. Grzybek, Księgi Tobiasza, Judyty, Estery. Wstęp – Przekład z oryginału – Komentarz, w: PŚST KUL, t. VI 1-3, Poznań 1963, s. 15n.

[94] Zob. opracowanie autora,Prawodawstwo na starożytnym Wschodzie .w:Człowiek a kultura,Rzeszów 2004

     [95] Zob. A. Läpple, Symbolika liczb w starożytnym Wschodzie, w: Od Księgi Rodzaju do Ewangelii, Kraków 1977, s. 146-147.

     [96] J. Chmiel, dz. cyt., s. 60.

     [97] Por. A. Miller, Das Buch Tobias, BB, Bonn 1940, s. 27.

[98] Zob.Opracowanie autora,Człowiek a kultura,dz.cyt.s.228-231

     [99] Por. określenie „siostra”. Szeroko omawia jego znaczenie Jan Paweł II, dz. cyt., s. 444-445.

[100] Zob.opracowanie autora,Biblijna religijność „jesieni życia”.w:Pedagogika jesieni.Problemy wychowawcze ludzi starszych,red.J.Homplewicz,Rzeszów 2003,21-30

     [101] S. Grzybek, dz. cyt., s. 112.

     [102] Por. Tb 3,16 (Wlg 3,18) – modlitwa Sary. Tekst paralelny do modlitwy Tobiasza; por. wyż.tekst 4.

     [103] Por. ANET3, s. 467-469.

     [104] Szerzej na ten temat: T. Brzegowy, Jak rozumieć Pieśń nad Pieśniami?, w: RBL 3 (1985), s. 185n.

     [105] Patrz: Dzieła św. Jana od Krzyża i św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

[106] Zob. opracowanie autora,Stary Testament o swoich największych postaciach,Rzeszów 2002

[107] za:. K. Romaniuk, Księga Mądrości, Poznań 1969, s. 79

 

 

[108] zob.J.Kułaczkowski,Biblijne zasady wychowania rodzinnego w świetle Mądrości Syracha,Rzeszów 1998,1-270

     [109] Por. A. Jankowski, Biblijna teologia Przymierza, Katowice 1985, s. 18-35.

     [110] Por. Oz 4,16; Iz 40,11; 49,10; Zch 10,3; Oz 11,1-4 itp. Zob. J. Kudasiewicz, Historia i teologia Przymierza, w: Materiały pomocnicze do wykładów z Biblistyki, Lublin 1975, s. 121-143.

   [111]por. tolz, lebab, art. HAT, 1, s. 862-867

     [112] Por. K. Romaniuk, Starotestamentalna mistyka małżeństwa, w: dz. cyt., s. 49.

[113] Jan Paweł II , Paryż-UNESCO dn. 2.06.1980 r.                                                      .

 

 

[114] Maria Konopnicka,Poezje.Dalsze frazy tego wiersza to odpowiedź na tak postawione pytanie: „O,jeśli kochasz,jeśli chcesz/żyć po tym dachem,chleb jeść zbóż,/sercem ojczystych progów strzeż/serce w ojczystych ścianach złóż!”

[115] Zob.Jan Łach,”Konstytucja” Królestwa Bożego(Mt 5-7;Łk 6,20-49,w:Ksiądz rektor Jan Łach,kapłan i biblista.warszawa (USKW)2004,65-435

     [116] Inne kwestie literackie zob. J. Homerski, Ewangelia według św. Mateusza, PSNT (KUL), Poznań-Warszawa 1979, s. 122n.

     [117] Zob. J. Homerski, dz. cyt., s. 129-130.

     [118] Verba movent, exempla trahunt (= Słowa poruszają, przykłady pociągają).

[119] Por. Opracowanie autora,Homo testis(martys) w dziejach Apostolskich,w: Resovia Sacra.Studia teologiczno-filozoficzne diecezji rzeszowskiej,Rzeszów 2004

[120] W czytaniach ślubnych podano także wersje krótszą tego tekstu tj. Mt 7,21.24-25: zob.J.Łach,Z myśla o rodzinie,dz.cyt.s.101

[121] por.niżej:”Gdybym mówił …”(1 Kor 13,1n)

[122] por.opracowanie autora,Ewangelie wczoraj i dziś ,dz.cyt.71n

     [123] Por. Łk ma tylko: „Niech przyjdzie Twoje królestwo” – 11,2b.

     [124] Por. w języku polskim ważniejsze publikacje: B. Jankowski, Dookoła tzw. klauzul rozwodowych pierwszej Ewangelii (Mt 5,32; 19,9), Roczniki Teologiczno-Kanoniczne 3 (1956), s. 401-414; R. Karpiński, Nierozerwal­ność małżeństwa w NT ;Mt 5,32 i 19,9, RBL 18 (1965), s. 77-88; J. Załęski, Elementy egzegezy patrystycznej we współczesnych interpretacjach tekstu Mt 5,32 i 19,9, w: Coll Theologica 47 (1977), z. 1, s. 43-63; H. Langkam­mer, Etyka małżeńska w NT, w: Biblia – Księga Ludu Bożego, Lublin 1980, s. 91-101; T. Rogalewski, Nauka Jezusa o nierozerwalności małżeństwa w Ewangelii św. Mateusza, w: Studia z Biblistyki. T. II, s. 165-193 itp.

     [125] Zob. Jan Paweł II, dz. cyt.

     [126] Zob. tamże, s. 10.

     [127] Por.Tekst 6 z Mk 10,6-9 niżej.

     [128] Por. J. Homerski, dz. cyt., s. 299.

     [129] Por. J. Homerski, dz. cyt., s. 300.,zob.zwł.opracowanie autora:Antropologia w ujęciu biblijnym,w:Człowiek a kulturadz.cyt.99n,a także H.Langkammer,Życie człowieka w świetle Biblii,Rzeszów 2004.,

     [130] Zob. H. Langkammer, Etyka małżeńska w NT, w: Biblia – Księga życia Ludu Bożego (red. S. Łach, M. Filipiak), Lublin 1980, s. 91-101; K. Romaniuk, Małżeństwo i rodzina w Biblii, dz. cyt., s. 64-93; T. Rogalewski, Nauka Jezusa o nierozerwalności małżeństwa w ewangelii Mateusza, w: Studia z Biblistyki, T. II, Warszawa 1980, s. 166-193.

     [131] Np. w tekście Peszita (11b) pewna niewiasta postawiła rabinowi pytanie nawiązujące do Rdz 1,1-2,4a (tzw. Heksaemeronu): „Co Bóg czyni od czasu zakończenia swojego sześciodniowego dzieła stwórczego?” Rabbi Jose, syn Chalafta (ok. 150 r.), miał odpowiedzieć: „łączy on pary małżeńskie” (por. H. Langkammer, Ewangelia według św. Marka. Wstęp – Przekład z oryginału – Komentarz (PŚNT), Poznań-Warszawa 1977, s. 238.

     [132] Por. M.E. Boismard, L. Stachowiak.

     [133] Por. L. Stachowiak, Ewangelia według św. Jana, Poznań-Warszawa 1975, s. 143.

     [134] Zob. H.L. Strack, P. Billerbeck, Kommentar zum Neuen Testament aus Talmud und Midrasch, München 1954 – 19612 (VI tomów), I, s. 500-517.

     [135] Zob. L. Stachowiak, dz. cyt., s. 144n.

     [136] Por. tamże, s. 145.

     [137] Por. tamże, s. 149-150.

[138] Jan Paweł II mówi dziś o tym samym w formie przesłania i wezwania całej ludzkości do współpracy w tworzeniu tzw.”cywilizacji życia i miłości.”(por. opracowanie autora,Człowiek a kultura .Etyka pedagogiczna dzisiaj.,dz.cyt.255n)

     [139] Por. C. Spicq, Agapé, III, s. 160n.

     [140] Dodatek za przekładami starożytnymi; por. Ef 5,2.

     [141] Por. „Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli, aż do końca życia?” – z przysięgi małżeńskiej.

     [142] Por. L. Stachowiak, Modlitwa arcykapłańska (J 17). Refleksje egzegetyczne, RTK 21, 1 (1974), s. 85-94; ten_e, Ewangelia _w. Jana, dz. cyt., s. 338n.

   [143] Por. L. Stachowiak:, dz. cyt., s. 340.

[144] Dalsze teksty:Rodzinne i małżeńskie drogowskazy z pism apostolskich i Apokalipsy w III części książki.

[145] Por.Sobór Watykański II (1962-1965)

[146] zob. opracowanie autora,Z myślą o rodzinie,dz.cyt.s.159-169

[147]por. S.Łach, Księga Psalmów dz. cyt., s. 365

[148] Dokładniejsza analizę literacko-egzegetyczną modlitw „Magnificat” i „Ojcze nasz” zrobił autor tego opracowania w:Ewangelie wczoraj i dziś”.Ze skarbca ewangelii synoptycznych.Rzeszów 2002,s.94-130

[149] De officiis ministrorum, I, 20, 88; PL 16,50

[150] por. J. Chmiel, Czytanie Pisma w. jako modlitwa, RBL 1(1978), s. 22-27,

     [151] Dużą pomocą do praktycznego korzystania z Pisma św. np. w niedzielnej lekturze Pisma św. w rodzinach,czy w kregach biblijnych może być ostatnio opracowana pozycja:H.Langkammer,Auctor Dei Verbi (Rzeszów 2003,1-78) i podana tu obszerna ,praktyczna bibliografia w ję zyku polskim.

[152] Z dn.22.XI.1981.Inne z tej trylogii najważniejszych dokumentów o rodzinie to:List do rodzin(Gratissimam sane) z dn.2.II 1994 r. i encyklika:Evangelium vitae-o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego,z dn.25.03.1995 r.Z tych dokumentów wypłynęły inne takie jak: Karta Praw Rodziny ( Stolica Apostolska-:1983 r./ Aneks,na końcu książki/),Wytyczne wychowawcze w odniesieniu do ludzkiej miłości-Zasadnicze cechy wychowania do życia w rodzinie(Kongregacja ds.Wychowania Katolickiego z dn.1XI 1983 r.) ,Donum vitae-Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania.Odpowiedzi na niektóre aktualne zagadnienia,Kongregacja Nauki Wiary z dn. 22.II 1987 itp. zob.Bp.S.Stefanek TChr.,Jan Paweł II-papież rodziny,w:20 lecie pontyfikatu Jana Pawła II.Sympozjum ATK 16.XI.1998 r. ,pod red.J.Krasiński,Warszawa 2000,58-68

[153] Dużą pomocą w medytacjach biblijnych będzie opracowanie autora:”… Aby człowiek stawał się Biblią.Modlitewne spotkania z Pismem św. w roku liturgicznym Kościoła.”,Rzeszów 2004,s.1-127/msp/ (w druku)

[154] Jan Paweł II,Familiaris consortio.Adhortacja apostolska o wspólnocie rodzinnej.(FC),Częstochowa 1982,nr.1

[155] Dn.11.06.1987 r.

[156] Ze słów powitania biskupa diecezjalnego abp prof.dr hab. K.Majdańskiego,członka Prezydium Papieskiej Rady Rodziny,założyciela i promotora Instytutu Studiów nad Rodziną przy USKW w Łomiankach w Warszawie.

[157] Z homilii Jana Pawła II do małżeństw i rodzin całej Polski.

[158] 13.06.1987 r.

[159] KUL :9.06.1987 r.

[160] Osiedle Czuby-Lublin dn.9.06.1978 r.

[161] Tarnów dn.10.06.1987 r.

[162] Z przemówienia postulatora beatyfikacji o.Michała Machejka.

[163] Z homilii Ojca św. podczas beatyfikacji: Tarnów : dn.10.06.1987 r.

[164] zob. na temat Św.Świerada najnowsza pozycja:Świety Świerad i jego czasy.Materiały z sympozjum naukowego w Tropiu :10-11 lipca 1998 r. pod red. S.Pietrzaka,Nowy Sącz (Civitas Christiana) 2001,s.5-344.

[165] Popularną pozycją o bł.Karolinie Kózka jest książka:A.Paciorek,Jak rosy kropla.Karolina Kózkówna męczennica w obronie czystości.Warszawa (Missio –Polonia)1995,wyd.II,s. 1-197;

[166] Z przemówienia Ojca św. ,Łodź

[167] Słowo Biskupów z dn.28.05.1986 r.

[168] Życiorys i ostatnią drogę bp.M.Kozala przedstawia w formie popularnego opracowania:T.Bojarska,Cierniowa mitra,Warszawa(PAX) 1969, s.5-327+ zdjęcia( s.8)

[169] Z homilii Ojca św.

[170] cyt. za:J.Wilk,Etos rodziny racja stanu., w:Nasz Głos.Pismo Kat.Stow.”Civitas Christiana.”1999(Boże Narodzenie),s.6

[171] z homilii na rozpoczęcie II Kongresu Eucharystycznego-Warszawa –Kościół Wszystkich Św.-8.06 1987 r.

[172] Inne przejawy troski papieża Jana Pawła II o małżeństwo i rodzinę: zob.S.Stefanek,Jan Paweł II-Papież rodziny W: 20 lecie Pontyfikatu Jana Pawła II,dz.cyt.58-68; a takżeCz.Ryszka,Jan Paweł II Wielki,Częstochowa (Edycja św.Pawła) 2002 ,wyd.II,s.5-592 i inne.(wyż.)

[173] cyt. za:A.Kania,Dekalog rodzica,w: „Wychowawca”2001 nr.1,s.6

[174] cyt. Za:A.Kania,Dekalog nauczyciela,tamże,s.6

[175] Summaria: Dz 6,7; 9,31; 12,24; 16,5; 19,2; 28,31 (epilog)/.

 

[176] Jurzinger: Die Apostelgeschichte, Leipzig 1965 (I), 1970 (II)

[177] G. Schneider: Die Apostelgeschichte, Freiburg 1980 (I), 1982 (II)

[178] W. Barclaj: Dzieje Apostolskie, Warszawa 1979

[179] Wulgata w w. 29 dodaje: „kiedy to powiedział, Żydzi wyszli do niego spierając się zawzięcie ze sobą”.

[180] Był to jak wynika z poprzednich wierszy (28,16) rodzaj aresztu domowego pod stałą strażą żołnierza.

[181] Die Apostelgeschichte, dz.cyt., ss. 331-335

[182] Por. H. Langkammer: Teologia Nowego Testamentu, Wrocław 1985, ss. 214-215. zob.w: Catena, PG 118,32

[183] zob.art. autora,Homo testis w Dziejach Apostolskich, Resovia Sacra.Studia Teologiczno-filozoficzne Diecezji Rzeszowskiej 8(2004),s.

[184] Termin ten znalazł zastosowanie u Łk dwukrotnie tj. tu i wcześniej tj.11,48.Łączy się on w Nowym Testamencie z 13 innymi formami gramatycznymi,a mianowicie:

I grupa:martyreo,martyria,martyrion;

II grupa: epimartyreo,symmartyreo,synepimartyreo,katamartyreo,martyromai,diamartyromai,promartyromai;

III grupa: jako antyświadectwo: pseudomartys,pseudomartyreo,pseudomartyria.;por.H.Strathmann,ThWNT t.IV,red.G.Kittel,Stuttgart 1942,477-520.

[185] Tł za:J.Kudasiewicz,”Gdy Duch Święty zstąpi na was,otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami…”(Dz 1,8;Łk 24,48n).Studium z teologii świetego Łukasza. w:Miłość jest z Boga.Wokół zagadnień biblijno-moralnych.Studium of.ks.prof.J.Łach,red.M.Wojciechowski,Warszawa 1997,187nn.Autor tego artykułu podaje w odnośniku 2 liczne opracowania tego tematu:np.J.Gnilka,Der Missionauftrag nach Mt 28 und Apg 1,BuL 9(1968) 1-9;

J.Kudasiewicz,Jeruzalem –punktem wyjścia misji apostołów(Łk 24,47n;Dz 1,8) w:Materiały Kongresu Biblijnegow Krakowie,6-8 czerwca 1972,red.S.Grzybek i J.Chmiel,Kraków 1974,s.124-155.

[186] art.cyt.wyż.s.191

[187] W „Słowie wstępnym redakcji naukowej NowegoTestamentu” w: Piśmo św.NT(przekład ekumeniczny),Warszawa 2001,XVII rozróżnia się zgodnie z oryginałem greckim podwójny zapis :”Jerozolima”( nazwa miasta w znaczeniu geograficzno-politycznym) i „Jeruzalem”( w znaczeniu teologiczno-symbolicznym, czy nawet dokładniej ujmująć soteriologiczno-eschatologicznym).zob. na ten temat:J.Kudasiewicz,Nazwy Jeruzalem i Jerozolima w użyciu Łukasza,RTK 20(12973) z.1,ss.17-36.

[188] J.Kudasiewicz,”Gdy Duch Św…art.cyt .s.191

[189]* tamże,191

[190] E.Guenther,Martys.Die Geschichte eines Wortes,Guetersloh 1941.

[191] por.niżej

[192] por.wyż.

[193] por.wyż.

[194] Studium z teologii Łukasza,art.cyt.206

[195] tł za BT.Inni tłumaczą:”cieszyli się wielkim uznaniem(por.BT przyp. ad loc.) czy „a wszyscy oni mieli wielką łaskę.(tl.J.Kudasiewicz)

[196] Dz 4,8-12.29.31

[197] cyt. za dziełem autora: Ewangelie wczoraj i dziś,Rzeszów 2002,s.8-9

[198]   Auctor Dei Verbi,Rzeszów 2003,35

[199] zob. opracowanie autora:Ewangelie wczoraj i dziś,Rzeszów 2002

[200] Dzieje Apostolskie-„drugim Słowem”,w:Auctor Dei Verbum,dz.cyt.35

[201] Stąd kapłan/diakon po odczytaniu ewangelii w Kościele może odmówic taką modlitwę:”Niech słowa ewangelii zgładzą nasze grzechy.”

 

[202] Niektórzy autorzy przesuwają tę datę męczeństwa św.Szczepana na 33/34 r.(np.w :BT:Tablica chronologiczna)

[203] Niebawem po męczeństwie św.Szczepana nastąpiło nawrócenie św.Pawła pod Damaszkiem.Uczeni przyjmuja dwie daty: wcześniejszą 33/34 (por.BT),albo późniejszą tj.36/37(por.O.A.Jankowski,Listy więzienne św.Pawła.w :PŚNT,T.VIII,Poznań(Pallottinum) 1962,576

[204] Inni autorzy łączą te wydarzenia z latami 34-36.

[205] Inni autorzy podają lata 36/37,a nawet 39(por.BT)

[206] Niektórzy autorzy przyjmują jako datę II wyprawy misyjnej lata 49-52(por.BT)

[207] por. W listach jest mowa o 160 współpracownikach spośród mężczyzn i o 52 kobietach. A. Paciorek, Paweł Apostoł – Pisma. Cz. I, Tarnów (Biblos) s.15

 

 

 

 

 

 

 

[208] Por.wyż.

[209] por.niżej

[210] ks.J.Ziobroń,Modlitwa do św.Pawła,w:Głos parafii,wyd.par.św.Pawła -Bochnia

[211] Introductio…, Brescia 1961.

[212] Niektórzy egzegeci utrzymują, że najstarszym listem Pawła jest list do Ga; por. J. W. Rosłon: Święty Paweł w: Wstęp do NT, Poznań – Warszawa 1969, s. 167, przyp. 3.

[213] Kol 3,16

[214] Por.wyż.

[215] To wskazanie św.Pawła przejęli Lenin i jego zwolennicy(marksiści,komuniści),zniekszałcając wyraźnie jego treść,ponieważ uważali,że „kto nie pracuje,ten też nie je”.Wypowiedź św.Pawła dotyczyła tylko tych ,co nie chcą pracować.Stąd ludzie chorzy,niepełnosprawni itp. nie mogą pracować,ale ze strony spoleczeństwa powinni mieć zapewnioną opiekę i utrzymanie.

[216] „Wyraz „duch” użyty w tym urywku może oznaczać bądź Ducha Świętego,bądź zespół Jego darów,bądź utworzona pod Jego wpływem postawę człowieka,kierującą jego postępowaniem;”ciało” oznacza skrótowo dążenia zaprawione grzechem pierworodnym natury człowieka.Dążenia te są sobie przeciwstawne.”(Komentarz i tł.tekstu z Biblii Tysiąclecia,Poznań(Pallottinum) 2000, s.1519

[217] Sens tej wypowiedzi należy rozumieć,iż dla tak postępujących nie ma Prawa(Tory) czylim tacy nie odczuwaja skrepowania przez Prawo(Torę) zwł. przepisy obrzezania ,zwięrząt nieczystych i i świętowania szabatu.(por. 1 Tm 1,9)

     [218] Jan Paweł II, dz. cyt., s. 225.

[219] Zob.opracowanie autora:Pedagogika i pedagogia Pawłowej drogi.Najpiękniejsza i najtrudniejsza droga.(Hymn o milości),w:Człowiek a kultura,Rzeszów 2004,s.276-284

     [220] J. Chmiel, dz. cyt., s. 77.

     [221] Tamże, s. 77.

     [222] Tamże, s. 77.

     [223] Por. M. Zerwick, Analysis philologica Novi Testament Graeci, Romae 1953, s. 383.

     [224] Zob. F. Zorrel, Lexicon graecum Novi Testamenti, Paryż6 1931.

   [225] J. Chmiel, dz. cyt., s. 77.

     [226] Por. tamże, s. 78.

     [227] Siedem sformułowań pozytywnych + siedem (osiem) sformułowań negatywnych; ósme jako antyteza: „współweseli się z prawdą”, tj. „nie cieszy się z niesprawiedliwości”, w. 4-7.

     [228] W. 8-13; w perykopie ślubnej z tej części hymnu Kościół stosuje tylko w. 8a: „Miłość nigdy nie ustaje…”.

     [229] Por. Jan Paweł II, Redemptor hominis: „Człowiek bowiem nie może żyć bez miłości”.

[230] Redemptor hominis

     [231] Por. znaczenie liczby 7, która u Żydów oznacza pewną całość.

[232] Por.wyż.

[233] zob. moje opracowanie,Z myślą o rodzinie,dz.cyt.55n

[234] Termin ten odnosi się zarówno do mężczyzn ,jak i kobiet!

[235] Występuje tylko jeden raz tutaj w NT.

[236] zob.J.Łach,”Nadzieją (innych) radujący”(Rz 12,12),w:Dłużnicy miłości.Warszawa 1994,15n

[237] W pedagogice i pedagogii używa się określenia empatia: zob.Opracowanie autora,Człowiek a kultura,dz.cyt.s.265n.

[238] Por. schemat chronologiczny powyżej.

   [239] Por.wyż.

     [240] Por. zwrot: „do którego też zostaliśmy wezwani (powołani) w jednym ciele” (w. 15b; por. Kol 1,20; Ef 2,16; zob. Mt 5,9).

     [241] Por. przypowieść o dziesieciu trędowatych (zob. Łk 17,11-16).

1 por. wyż.

     [243] Por. O. Cullmann, Zarys historii ksiąg NT, Warszawa 1968, s. 85, zob.A.Paciorek,Paweł Apostoł-Pisma.Cz.II,Tarnów(Biblos)1996,26-41

     [244] Zob. A. Suski, Kodeks małżeński w Liście do Efezjan, w: Studia z Biblistyki. T. II, Warszawa 1980, s. 230-291; por. Jan Pawel II, dz. cyt., s. 344.

     [245] Dokładną egzegezę tych wskazań przeprowadza oraz przedstawia hermeneutykę Ef 5,32 A. Suski, Kodeks małżeński w Liście do Efezjan, dz. cyt., s. 259n.

[246] Chiazm czyli tzw.symetria skrzyżowana,gdy drugi człon wiersza powtarza w odwrotnej kolejności porządek wiersza pierwszego,co można przedstawić w formie schematu: abc/ c`b`a`(gr.litera :X )

[247] R.Pindel,Problem niewolników.,w:Aby zrozumieć Pawła.Wprowadzenie i wdrożenie w lekturę Listów Pawłowych,dz.cyt.105-107,zob.A Kondracki,Niewolnicy w ST i NT,w: Życie społeczne w Biblii,dz.cyt.269-289.

[248] Por.Dziś w liturgii przy tym liście opuszcza się strofę :”św.Pawła”,podając tylko krótko:”List do Hebrajczyków.”

[249] O.Cullmann,List do Hebrajczyków,w:Zarys historii Ksiąg Nowego Testamentu, Warsazawa(PAX) 1968,93-96

[250] por.Dz 16,1/?/

[251] 1-3 J łączy się z Ap i J w tzw.Corpus Joanneum ,czyli pisma Janowe.

[252] Zob. H.Langkammer: Pierwszy list św. Piotra (Teologia cierpienia) w: Teologia NT, dz.cyt.,s.239-250.

     [253] Por. np. 1,3-4,11; zob. M.E. Boismard, Une liturgie baptismale dans la Prima Petri, w: RB 63 (1956), s. 182-208; 64 (1957), s. 161-183.

     [254] Zob. Tekst 5.

[255] Na początku XX stulecia sprawami godności małżeństwa zajął się papież Pius XI w encyklice „Casti connubii”( Jak wielka jest godność małżeństwa…”) z dn. 31.12.1930 r.”Papieżem rodziny” został nazwany Jan Paweł II, głównie,ze względu na trzy wielkie dokumenty(trylogię):Familiaris consortio(adhortacja apostolska :O zadaniach rodziny chrześcijańskiej w swiecie współczesnym ,z dn.22.11.1981;List do Rodzin(Gratissimam sane,) z dn. 2.02.1994;oraz encyklika Evangelium vitae ( „ o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego,z dn.25.03.1995 r. Inne działania papieża na rzecz małżeństwa i rodziny ,zob.S.Stefanek,Jan Paweł II-Papież rodziny,w: 20 lecie pontyfikatu Jana Pawła II,dz.cyt.

s.58-68. Na Wydziale Pedagogicznym w WSFP „Ignatianum” w Krakowie powstała praca magisterska p.K.Sułkowskiej,Obraz małżeństwa w Księdze Tobiasza i Familiaris consortio,Kraków 2004,/promotor: prof.dr hab.J.Łach/ ss.112 msp.

[256] Inne kwestie: zob. rozprawa doktorska E. Szewc: Fałszywi prorocy w listach Jd i 2 P, Lublin 1973, msp s.299, gdzie autor utożsamia Qumrańczyków z Esseńczykami i w ich środowisku widzi zarzewie i genezę doktryny tzw. „fałszywych proroków”. Inaczej twierdzi H. Langkammer: Teologia NT, op. cit., s.270, przyp.24; Jd i 2 P zwalcza herezje pierwotnej gnozy chrześcijańskiej, które nie mogły mieć nic wspólnego z Qumrańczykami, ponieważ zwalczały Prawo na rzecz swobody i przesadnej wolności. Natomiast powodem odejścia Qumrańczyków była zdrada Prawa na rzecz polityki przez ówczesnych Żydów.

[257] Zob. opracowanie autora:Ewangelie wczoraj i dziś,dz.cyt.131n

[258] X.L.Dufour, Słownik teologii biblijnej, Poznań- Warszawa 1973, s.33

[259] zob. także: S. Mędala, Problem struktury literackiej czwartej Ewangelii, w: RBL 1/ 1993, s.11-17;

Pisma Janowe w układzie chronologicznym: 70-80 r.Ap, 90-100 r. 2J, 3J, 1J;

  1. J. Harrigton, Klucz do Biblii, dz. cyt.25-27

[260] Por. wyż. zob. także:S.Mędala,Chodzenie w światłości.(Pierwszy List Jana),w:Wprowadzenie w myśl i wezwanie Ksiąg Biblijnych.T.10,red.J.Frankowski,współred.NT R.Bartnicki,Warszawa(ATK) 1992,60-89

[261] H. Langkammer, Teologia NT, cz. I, Wrocław 1985, s. 254.

[262] Zob. niżej.

     [263] Zob. A. Tronina, Wierność Boga w Psałterzu, w: Obraz Boga w Psałterzu, Opr. zbiorowe red.S.Łach, Lublin 1982, s. 65-83.

     [264] Por. T. Hermann CM, Miłość braterska w Pierwszym Liście św. Jana, w: Studia z Biblistyki, t. III, Warszawa 1983, s. 209-345.

     [265] Por. T. Hermann C.M., dz. cyt., s. 228.

     [266] Zob. poprzedni tekst.

     [267] Tract. IX in Ep. Joannis ad Parthos, w: PL 34, 2045.

     [268] Por. także tzw. „śpiew przed ewangelią” w rytuale ślubnym tj. nastepujące krótkie teksty: 1 J 4,8.11 (I); 4,12 (II); 4,16 (III); 4,7b (IV).

[269] Niektórzy egzegeci łączą tę księgę z Janem Prezbiterem; por. f. Gryglewicz: Apokalipsa św. Jana w: Wstęp do NT, op. cit., s. 610-634.

[270] Kluczem do zrozumienia tej idei są słowa Ap 20,6: „Błogosławiony, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu, albowiem nad nim druga śmierć (tj. potępienie) nie ma już mocy”, a więc nie można tłumaczyć jej literalnie, jak chciała koncepcja militaryzmu czy chiliaryzmu. Stanowi ją nieustanna tęsknota Kościoła za ścisła łącznością z Chrystusem w Jego Królestwie :por. H. Langkammer: Teologia NT, dz.cyt.,s.284.

[271] Brak różnic w pisowni zarówno pierwszej, jak i drugiej formy gramatycznej w tekście aramejskim.

[272] Ostatnie proroctwo (Apokalipsa), w: Wprowadzenie w myśl i wezwanie Ksiąg Biblijnych, T.10, Warszawa 1992 /ATK/, 227; Tenże, „Słowo blisko ciebie”. Wędrówki po Biblii i biblistyce, Warszawa 1983, 217-220.

[273] Zob.Opracowanie autora,Miłość i miłosierdzie w Biblii w swietle Psałterza,w:Stary Testament o swoich najwiekszych postaciach,dz.cyt.246n

     [274] Por. S. Łach, Psalmy. Wstęp – Przekład z oryginału – Komentarz liturgiczny niedzielno-świąteczny, Poznań, Pallottinum 1986, s. 24-25.

   [275] LXX tłumaczy zawsze amen w trybie życzącym jako: genoito, a jako aklamację liturgiczną i modlitewną zachowuje w niezmienionym hebraj­skim brzmieniu (por. Ne 5,13), Wlg zaś ma: fiat.tj. Niech się tak stanie!

[276] wyd. polskie: tł. Bp. K.Romaniuk, Poznań (Pallottinum) 1994,1-115.

[277] ogł. w Święto Wniebowstąpienia 2001r. ; polskie wyd. tł. R. Rubinkiewicz SDB, Kielce (Verbum) 2002, 1 – 174

[278] Sobór Watykański II. Konstytucje, Dekrety, Poznań 1968, 555-559

[279] Tekst zatwierdzony przez 172 Konferencję Episkopatu dn.28.02.1980 r.,Wydział Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej Warszawskiej .Warszawa 1980,4.9-11.

[280] 1983(Stolica Apostolska),zob.Wprowadzenie,niżej. za:E.Sztafrowski,Chrześcijańskie małżeństwo,Warszawa 1985,342n

[281] Przypisy do poszczególnych artykułów :zob.L` Osservatore Romano-wersja polska-październik 1983,ss.6-7

[282] II Polski Synod Plenarny.Teksty robocze,Poznań-Warszawa 1991,por.K.Klauza,Wspólnota całego życia.Na marginesie nauki społecznej Synodu Plenarnego,w:Nasz Głos,nr.11(56),Listopad 2001,s.21-28,w tym także tekst.

[283] Papieska Komisja Biblijna, O interpretacji Biblii w Kościele , z dn.23 IV 1993 r.                                                            

[284] Naród żydowski i jego święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej. Polskie wyd.Kielce (Verbum) 2002;

[285], tamże,s.46 n

[286] zob.Aneks 9:Osoba ludzka :jej wielkość i nędza.w: Człowiek a kultura,Rzeszów 2004,s.327-332

[287] por.wyż.

[288] tł. za:Jan Łach,Oryginalność nauki moralnej w ujęciu św.Pawła,w:Dłużnicy miłości,Warszawa(ATK) 1994,202n

[289] U pogan były rzeczy godne człowieka,które pozostawały  cnotami(por. gr. arete) także dla nawróconych na chrześcijaństwo.Chrześcijanie nie tylko powinni wystrzegać złych czynów pogan(por.Katalogi grzechów ,wyż.), a nawet „ unikać tego wszystkiego,co ma nawet pozór zła”.zob.J.Łach,dz.cyt.s.205

[290] por. Przypowieść o siewcy: Mt 13,1-9 i par. Z moich wierszy: „Łamiąc chleb biblijny”

[291] R. Brandstaetter, Poezje. Wiersze liryczne, poematy i hymny. Warszawa 1980, 472-474 /Hymn do Madonny Apokalipsy/ fragmenty/